Reklama

Niedziela Łódzka

Zatrzymać dłoń

Niedziela łódzka 50/2017, str. 5

[ TEMATY ]

pomoc

Kamil Gregorczyk

Bezdomni szukają pomocy

Bezdomni szukają pomocy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jego historię poznaliśmy kilka miesięcy temu. Krzysztof miał rodzinę – żonę, córkę, wnuka. Miał pracę. Jednak w pewnym momencie przyszły kłopoty ze zdrowiem żony i pojawił się alkohol. I to ten czas zaprowadził go na ulicę

Kilka dni temu znowu się z nim spotkałam. I kolejny raz spytałam: – Pan jest bezdomny? – Nie wyglądam, prawda? – odparł. I zaczął opowiadać swoją historię wychodzenia na prostą. Bo z bezdomności ciągle trudno się wyzwolić. Od kilku tygodni ma pracę. Ale ciągle mieszka kątem u znajomych albo śpi na klatkach. Nie chce iść do schroniska. – To uwłaczające, gdy ludzie leżą tam pokotem jak śledzie – mówi. A o samodzielne mieszkanie ciężko. Jego pół etatu ze sprzątania w jednym z łódzkich kin nie wystarcza na wynajęcie pokoju. A zasiłek z MOPS można dostać jedynie wtedy, gdy ma się miejsce zamieszkania. – Bez niego jesteś nikim – stwierdza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jego mieszkaniem jest najwyższe piętro jednego z łódzkich bloków. Idzie tam o godz. 23 – 24, by nikt go nie widział. Wychodzi po 4 rano, by nikomu nie wejść w drogę. Na 6 jest już w pracy. Mówi, że chciałby znaleźć jakiś kąt, tym bardziej że chodząc po Łodzi, po śmietnikach, można się normalnie urządzić. Trzeba mieć tylko gdzie. I widać, że to także go krępuje. Bo jak wygląda jego dzień? – Robię wszystko, by on jak najszybciej minął – mówi. Ale wie, że nie może żyć chwilą, „dzisiaj” nie może trwać ciągle, dlatego rozgląda się za dodatkowym zajęciem. Bezdomnemu trudniej przekonać do siebie pracodawcę. Ale wierzy, że nie wszyscy oceniają powierzchownie.

Ma dużo szacunku do drugiego człowieka. Spotkał kiedyś na dworcu bezdomnego. Ten doszedł do niego i zapytał: – Dasz mi zeta? – Nie, bo sam jestem bezdomny – odpowiedział. Ten drugi człowiek był zdziwiony, bo Krzysztof naprawdę na bezdomnego nie wygląda. Ale z drugiej strony Krzysztof też wie, że samemu trudno sobie poradzić. On stracił najbliższych. Ale też wcześniej nie dostał od nich żadnego wsparcia – tylko spakowane rzeczy i wystawione walizki. Teraz stara się nie pić, ale ciągle pali. Sam robi sobie te skręty. I jest, tak przynajmniej pokazuje na zewnątrz, zadowolony z życia. – Przecież zawsze może być gorzej – przekonuje – przeszedłem to wszystko, więc wiem.

Nieraz spotyka ludzi, którzy nie umieją się zupełnie odnaleźć. Patrząc na nich, powtarza sobie: – Postaram się nie zejść tak nisko, choć przecież byłem na samym dnie, ale można jeszcze niżej, wiem to. Dlatego, jak twierdzi, walczy, by trzymać się drabiny i iść wyżej, choćby zatrzymać dłoń na kolejnym szczebelku.

Takich jak on – tych co chcą walczyć – jest niewielu. Przychodzą do stacji opieki bonifratrów, są u kalkutek. A może jest ich wielu? Może niektórym, gdy nikt nie widzi, płyną łzy po policzkach? Bożena pracująca u bonifratrów zna takich historii mnóstwo. Zresztą jedną z takich jest jej własna. Także Krzysztof podkreśla, że przez to, że i ona upadła, jest dla nich tak autentyczna i tak „ich”. Bo rozumie, bo wie, jak może być i co się przydarzy. Bo nie ocenia po zewnętrzności. Ale w każdym dostrzega jednak dobro, choćby nawet bardzo mało go było widać.

***


Apel towarzystwa pomocy św. Brata Alberta
Zbliża się zima. Nie wyrzucajcie nocujących na klatkach bezdomnych. Jeśli przeszkadza Państwu ich obecność, prosimy o telefon na nr 112. Odpowiednie służby zajmą się taką osobą. One wiedzą, jak postępować w takich przypadkach.

2017-12-06 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja wrocławska solidarna z chrześcijanami w Iraku

[ TEMATY ]

pomoc

www.WeisserPhotography.com / photo on flickr / foter.com

Do wszystkich parafii archidiecezji wrocławskiej została w poniedziałek skierowana prośba abp. Józefa Kupnego, by włączyć się w przeżywany 26 sierpnia w Polsce „Dzień modlitwy za Prześladowany Kościół na Bliskim Wschodzie”.

Z inicjatywą ustanowienia dnia, w którym Kościół w Polsce przeżywa uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, specjalnym dniem solidarności z braćmi i siostrami prześladowanymi za wiarę chrześcijańską wystąpiło prezydium Konferencji Episkopatu Polski, zwracając uwagę na przerażające informacje, dotyczące losu chrześcijan żyjących w Iraku, Syrii i Palestynie.
CZYTAJ DALEJ

Ludwikowice Kłodzkie. Pożegnali człowieka, który był blisko ludzi i Kościoła

2026-09-24 13:06

[ TEMATY ]

pogrzeb

bp Ignacy Dec

Ludwikowice Kłodzkie

Henryk Morel

ks. Andrzej Adamiak

Bp Ignacy Dec podczas ostatniego pożegnania śp. Henryka Morela na cmentarzu w Ludwikowicach Kłodzkich.

Bp Ignacy Dec podczas ostatniego pożegnania śp. Henryka Morela na cmentarzu w Ludwikowicach Kłodzkich.

Przez lata pracował pod ziemią, a po pracy znajdował czas dla rodziny, sąsiadów i parafii. Śp. Henryka Morela pożegnano 22 września w kościele pw. św. Michała Archanioła. Mszy pogrzebowej przewodniczył bp senior Ignacy Dec, przy ołtarzu stanął także proboszcz miejscowej wspólnoty ks. Rafał Śliwiński.

– Życie nasze się zmienia, ale się nie kończy – przypomniał biskup na początku Eucharystii. Wyrazy współczucia skierował do Marianny, żony zmarłego, oraz ich synów: Krzysztofa, Dariusza i Pawła, a także do całej rodziny. Zapowiedział, że modlitwie będą towarzyszyć dwie intencje: dziękczynienie Bogu za życie Henryka i dobro, które uczynił, oraz prośba o miłosierdzie i życie wieczne dla niego.
CZYTAJ DALEJ

Z krzyżem przez Góry Świętokrzyskie

2026-09-26 20:14

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Ponad 1800 pielgrzymów uczestniczyło XXVII Świętokrzyskim Rajdzie Pielgrzymkowym na Święty Krzyż. W tym roku pątnikom przyświecało hasło „Umiłować Krzyż i Stworzenie jak św. Franciszek”. Pielgrzymi przemierzali szlaki Gór Świętokrzyskich, aby spotkać się u celu wędrówki w Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Łysej Górze. Zwieńczeniem wspólnego pielgrzymowania była uroczysta Eucharystia.

Liturgii przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, natomiast homilię wygłosił biskup kielecki Jan Piotrowski, a koncelebrowali przybyli kapłani oraz ojcowie oblaci. Wspólna modlitwa na Świętym Krzyżu przypomniała, że rajd, mimo swojego turystycznego charakteru, od początku pozostaje przede wszystkim pielgrzymką, a wszystkie przemierzane tego dnia szlaki prowadzą ostatecznie do miejsca, w którym od wieków czczone są relikwie Drzewa Krzyża Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję