Reklama

Niedziela Sandomierska

Trochę wspomnień

Niedziela sandomierska 1/2018, str. IV

[ TEMATY ]

podsumowanie

ks. Adam Stachowicz

Zawierzenie MB Fatimskiej w Sandomierzu

Zawierzenie MB Fatimskiej w Sandomierzu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rok Fatimski

To, co rozpoczęło się 13 maja 1917 r., na trwałe zmieniło losy świata. Maryja, spotykając się z dziećmi z Fatimy, przekazywała Boże orędzie. W minionym roku obchodziliśmy 100. rocznicę tego wydarzenia i pojawiało się wiele okazji, aby popatrzeć na to, jak w diecezji to zauważyliśmy.

Diecezjalne obchody rocznicy zainaugurowano w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Sulisławicach. W ciąg jubileuszowych uroczystości wpisało się zawierzenie wspólnoty parafii Matki Bożej Fatimskiej w Nisku i całego miasta, którego dokonał bp Krzysztof Nitkiewicz. Relacjonowaliśmy także uroczystości w Sandomierzu. Do bazyliki katedralnej figurę Matki Bożej Fatimskiej przynieśli Księża Pallotyni i wierni z parafii Chrystusa Króla Wszechświata w Sandomierzu. Spotkanie w katedrze rozpoczęły dzieci przebrane w historyczne stroje. Następnie zebrani przeszli z figurą Maryi na rynek Starego Miasta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jubileusz zauważono również w Nowej Dębie. Parafia Matki Bożej Królowej Polski w Nowej Dębie oraz miejscowy Samorządowy Ośrodek Kultury były organizatorami konkursu wiedzy religijnej z okazji 100-lecia objawień. Ciekawą inicjatywę modlitewną miała też miejscowa młodzież. Zaprosili do wspólnej, publicznej modlitwy różańcowej na nowodębskich plantach. Zwołali się, chcąc modlić się o pokój na świecie i o nawrócenie grzeszników.

Patrzyliśmy na powołanych

Reklama

Pytaliśmy również, co słychać u kleryków. Pokazywaliśmy seminarium jako miejsce, gdzie młodzi mężczyźni przygotowują się do kapłaństwa. Odbywają tam oni formację duchową, intelektualną, ludzką i duszpasterską. Regularnie również relacjonowaliśmy święcenia kapłańskie i diakońskie. Bogato został potraktowany materiał o posłudze ojca duchownego, czyli tzn. duchowe ojcostwo.

Ważną inicjatywą była prośba bp. Krzysztofa Nitkiewicza skierowana do wiernych za pośrednictwem kapłanów o zaangażowanie na rzecz powołań do kapłaństwa. Biskup prosił o modlitwę i post w tej intencji. Niewątpliwie troska o powołania wyraża się również w pielgrzymkach i czuwaniach wiernych z poszczególnych dekanatów na Jasnej Górze, o czym od czasu do czasu informujemy na łamach naszego czasopisma. Tu też warto wspomnieć osobiste modlitwy i posty podejmowane przez poszczególnych kapłanów.

Coś dla rodzin

Głównie pod egidą Katolickiego Centrum Pomocy Rodzinie ulicami miast przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. W tym roku jego hasłem były słowa: „Czas na Rodzinę!”. Inicjatyw duszpasterskich zwracających uwagę na rodzinę, które relacjonowaliśmy, było mnóstwo.

W trosce o rodzinę w Staszowie odbyły się kolejne już rekolekcje ewangelizacyjne dla rodzin. Organizatorem przedsięwzięcia był miejscowy rejon Domowego Kościoła oraz Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie. Szerszy materiał w „Niedzieli sandomierskiej” powstał chociażby na temat przygotowania do małżeństwa czy naprotechnologi.

Skłonić głowę ku ubogim

Reklama

W ostatnim czasie z racji Światowego Dnia Ubogich mocniej zostaliśmy uwrażliwieni na potrzeby ludzi biednych. Podkreślaliśmy, że ubodzy winni być otoczeni troską Kościoła i być w samym jego sercu. Relacjonowaliśmy sandomierską inaugurację obchodów tej inicjatywy oraz trwające ponad tydzień imprezy towarzyszące. Pod hasłem: „Nie miłujmy słowem, ale czynem” mogliśmy posłuchać, co ma do powiedzenia dyrektor Caritas Diecezji Sandomierskiej ks. Bogusław Pitucha. Byliśmy również świadkami spotkań w ramach sympozjum o znamiennym tytule: „W kierunku pomocy ubogim”. Odbyły się one na Wydziale Zamiejscowym KUL w Stalowej Woli oraz w Instytucie Teologicznym w Sandomierzu.

W temacie pomagania odnaleźć się może akcja „Szlachetnej Paczki”, o której nie mogło zabraknąć u nas relacji. A przywołując Caritas Diecezji Sandomierskiej, wspominaliśmy realizację kolejnego etapu projektu „Linia wsparcia”.

Wartym zauważenia był obchodzony miniony Rok św. Brata Alberta Adama Chmielowskiego. Z tej racji pokazaliśmy Państwu „Schronisko dla Kobiet” w Lipowej działające pod patronatem św. Brata Alberta, a prowadzone przez Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, czy „Dom Samotnych Kobiet” w Gorzycach prowadzony przez gorzyckie koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Relacjonowaliśmy różne inicjatywy, w których organizatorzy chcieli spopularyzować postać świętego oraz dzieła, które podejmował.

Mogli coś więcej powiedzieć

Starałem się również w ciągu roku pokazywać na łamach „Niedzieli sandomierskiej” ciekawych ludzi, którzy przez swoje działania mieli Czytelnikom coś więcej do powiedzenia.

I tak ukazały się wywiady m.in. z Barbarą Burek o misjonarskiej posłudze w Kazachstanie, Julią Walczyną – utalentowaną muzycznie i aktorsko 12-latką z Trześni, Pauliną Słowik o posłudze podczas ewangelizacyjnego koncertu uwielbienia Jednego Serca Jednego Ducha w Rzeszowie, ks. Markiem Kozerą – kapelanem Związku Strzeleckiego „Strzelec” w Sandomierzu, misjonarzem w Ekwadorze ks. Wiesławem Podgórskim czy misjonarzem w Papui-Nowej Gwinei ks. Grzegorzem Kasprzyckim.

Inne inicjatywy

Reklama

Trzeba w tym miejscu również przywołać blisko 1,5 tys. osób z diecezji w 13 grupach idących w sierpniu pieszo na Jasną Górę. Tradycyjnie poświęciliśmy pielgrzymom więcej miejsca i bogatą fotorelację z drogi.

Bogato pokazywaliśmy spotkania z ewangelizatorami, którzy odważnie świadczą o przynależności do Chrystusa i o swojej wierze. Zrelacjonowaliśmy spotkania ewangelizacyjne, jakie odbył Marcin Zieliński w Sulisławicach oraz Anna i Bartosz Mulawa w Tarnobrzegu-Zakrzowie.

Pisaliśmy szerzej o cyklicznych imprezach, jak chociażby Orszak Trzech Króli, Ekstremalna Droga Krzyżowa, Eutrapelia – Festiwal Kultury Chrześcijańskiej, uroczystości związane z Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych, uroczystości Wszystkich Świętych z balami świętych czy uroczystości patriotyczne z racji 11 listopada.

Pokazywaliśmy logistyczne przygotowania akcji „Tornister pełen uśmiechu”. Często zaglądaliśmy, co słychać u członków Legionu Maryi i śledziliśmy ich przedsięwzięcia.

Niewątpliwie ważne dla poszczególnych wspólnot parafialnych są uroczystości wprowadzenia relikwii świętych i błogosławionych. Relacjonowaliśmy m.in. przekazanie wspólnocie w parafii Pilchów relikwii św. Jana Pawła II przez jego osobistego sekretarza, a obecnie metropolitę lwowskiego abp. Mieczysława Mokrzyckiego.

Odeszli do Pana

Reklama

Nie mogło w naszej relacji zabraknąć podziękowania za pracę bp. Wacławowi Świerzawskiemu. Odszedł do Domu Ojca 7 października. Zmarł w 90. roku życia, 68. kapłaństwa i po ponad ćwierć wieku posługi biskupiej. „Okazał się on bowiem Pasterzem prawym i wiernym, godnym imienia Apostoła Jezusa Chrystusa. Publicznie wyrażamy mu więc wyrazy podziękowania i z głębi serca udzielamy Apostolskiego błogosławieństwa, jako rękojmi łaski płynącej z nieba, prosząc jednocześnie o wzajemną modlitwę” – napisał Ojciec Święty Franciszek w przesłanym do Jubilata liście na 25-lecie posługi biskupiej. Jako zawołanie biskupie przyjął słowa „Apostolus Iesu Christi” (Apostoł Jezusa Chrystusa). Żegnaliśmy z żalem „Naszego Pasterza”.

We wspólnocie prezbiterium naszej diecezji pożegnaliśmy ks. Mieczysława Tomonia, emerytowanego proboszcza parafii Nowy Nart, ks. Edwarda Franuszkiewicza, emerytowanego proboszcz parafii w Rudniku nad Sanem, a w połowie grudnia aż 3 kapłanów: ks. Zygmunta Wawrzyszko, emerytowanego proboszcza parafii w Ślęzakach, ks. Wilhelma Gaj-Piotrowskiego i ks. Mariana Grobelskiego.

Pamiętaliśmy również o śp. Jerzym Nitkiewiczu, Tacie bp. Krzysztofa Nitkiewicza.

2018-01-03 12:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stary rok w Kościele

Dobrze, że się skończył, czy szkoda, że się skończył? Jak mówimy o roku 2025? W ocenie całościowej, uwzględniającej sytuację globalną, najostrożniej, a nawet eufemistycznie możemy powiedzieć, że bywały lepsze lata. Także w Kościele i dla Kościoła. Zresztą nie mogło być inaczej. Bo choć Kościół nie jest z tego świata, to jednak żyje w tym świecie.

W watykańskich annałach rok 2025 zapisze się przede wszystkim tym, że był rokiem śmierci 265. następcy św. Piotra i wyboru 266. Papież Franciszek na początku swojego pontyfikatu przewidywał – albo lepiej: mówił, że przeczuwa – iż będzie on krótki. Nie było to, oczywiście, głoszone ex cathedra, nie miało nic wspólnego z nauczaniem Kościoła. Pierwszy papież z Argentyny mylił się w swych przeczuciach. Jego pontyfikat był stosunkowo długi. Ostatnie lata naznaczone były kłopotami zdrowotnymi, które Ojciec Święty dzielnie znosił, nie zwalniając tempa pracy, w tym nie rezygnując z wyczerpujących, przeznaczonych dla osób o końskim zdrowiu zagranicznych pielgrzymek. Planował kolejne, ostatniego jednak załamania stanu zdrowia, które rozpoczęło się lutową hospitalizacją w Poliklinice Gemelli, Franciszek już nie przezwyciężył. Jego pobyt w szpitalu zwiastował większe kłopoty niż zwykle, obawiano się nawet śmierci, ale później, w marcu, kiedy papież opuścił szpital, wydawało się, że najgorsze już za nim. Przechodził rehabilitację. Ostatni raz publicznie pojawił się w uroczystość wielkanocną 20 kwietnia, w największe święto kościelne. Choć nie miał siły, aby odczytać przemówienie przed tradycyjnym błogosławieństwem Urbi et Orbi, to pobłogosławił miastu i światu, potem długo objeżdżał Plac św. Piotra, aby pozdrowić przybyłych pielgrzymów. Okazało się, że się żegnał. Zmarł następnego dnia rano. Jako przyczynę śmierci podano udar i nieodwracalną zapaść kardiologiczną. Miał 88 lat. Warto zauważyć, że jednymi z jego ostatnich słów wypowiedzianych przed hospitalizacją była zachęta do ustalenia przez chrześcijan świętowania Wielkanocy w jednym dniu, a zmarł w oktawie uroczystości Zmartwychwstania. Takie znaki też się liczą i są bardzo wymowne. Pogrzeb odbył się 26 kwietnia, w oktawie Wielkanocy, a ciało, zgodnie z wolą papieża, złożono nie w Bazylice św. Piotra, ale w Bazylice Matki Bożej Większej, którą nawiedzał zawsze przed każdą ze swoich 49 podróży apostolskich i po nich oraz przy innych okazjach.
CZYTAJ DALEJ

Wniebowstąpienie Pańskie

Niedziela podlaska 21/2001

[ TEMATY ]

wniebowstąpienie

Adobe Stock

Czterdzieści dni po Niedzieli Zmartwychwstania Chrystusa Kościół katolicki świętuje uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Jest to pamiątka triumfalnego powrotu Pana Jezusa do nieba, skąd przyszedł na ziemię dla naszego zbawienia przyjmując naturę ludzką.

Św. Łukasz pozostawił w Dziejach Apostolskich następującą relację o tym wydarzeniu: "Po tych słowach [Pan Jezus] uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ´Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba´. Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej" (Dz 1, 9-12). Na podstawie tego fragmentu wiemy dokładnie, że miejscem Wniebowstąpienia Chrystusa była Góra Oliwna. Właśnie na tej samej górze rozpoczęła się wcześniej męka Pana Jezusa. Wtedy Chrystus cierpiał i przygotowywał się do śmierci na krzyżu, teraz okazał swoją chwałę jako Bóg. Na miejscu Wniebowstąpienia w 378 r. wybudowano kościół z otwartym dachem, aby upamiętnić unoszenie się Chrystusa do nieba. W 1530 r. kościół ten został zamieniony na meczet muzułmański i taki stan utrzymuje się do dnia dzisiejszego. Mahometanie jednak pozwalają katolikom w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego na odprawienie tam Mszy św.
CZYTAJ DALEJ

Narodziny i Chrzest św. Karola Wojtyły

2026-05-17 20:47

[ TEMATY ]

urodziny

Karol Wojtyła

Red

Emilia rodziła, wsłuchując się w śpiew Litanii ku czci Matki Bożej (maj, ok. godz. 17). Jakby Ktoś w górze w tym porodzie pomagał. Urodził się cudowny chłopczyk. A właściwie chłopak. Był bowiem wyjątkowo duży, silny, zdrowy. I głośno płakał, jakby chciał przekrzyczeć ludzi śpiewających Litanię w pobliskim kościele. Gdy akuszerka położyła niemowlaka na piersiach matki, zobaczyła, że po policzkach Emilii płyną łzy, na twarzy zaś rysuje się szeroki uśmiech. Matka czuła radość, wzruszenie i szczęście, że zdarzył się cud. Bo i dziecko, i ona żyją. Do tego zamiast chuderlawego, słabego dzieciątka, którego się spodziewała, urodziła wielkiego, mocnego chłopca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję