O zarządzaniu domowym budżetem i miejscu w nim Pana Boga z Anną i Michałem Malińskimi, prowadzącymi konferencje o finansach w ramach Ośrodka ZAKKAI, rozmawia Sebastian Juszkiewicz
Sebastian Juszkiewicz: – Od początku małżeństwa zgodnie zarządzaliście domową kasą?
Anna i Michał Malińscy: – Jako młodzi ludzie, zaangażowani w Kościół poprzez Ruch „Światło-Życie”, już od samego początku mieliśmy wspólne cele. Wiedzieliśmy, jak chcemy żyć razem z Bogiem i jak budować nasze małżeństwo. Jednak zauważyliśmy, że nasze patrzenie na temat wydawania pieniędzy nieco różni się.
– Narzeczony, który wydawał się hojny, po ślubie okazał się rozrzutny, a oszczędna narzeczona przemieniła się w skąpą żonę...?
– Mniej więcej tak to u nas wyglądało (śmiech). Każdy ciągnął nieco w inną stronę, a tym co nas łączyło, była frustracja, że nie mamy więcej pieniędzy. Rok po ślubie, w 2010 r., postanowiliśmy oddać to Bogu. Tydzień później dowiedzieliśmy się o zbliżającej się konferencji „Biblia o finansach” w Sosnowcu.
– I?
– Trudno opisać, co tam się wydarzyło. To był prawdziwy przełom. Przede wszystkim na nowo uznaliśmy Pana za Zbawiciela, dając Mu miejsce, by panował także w naszym portfelu i sposobie postrzegania bogactwa i biedy.
– To znaczy?
Reklama
– Zauważyliśmy, że wpadliśmy w jedną ze skrajności, jakie można zaobserwować u wierzących. Teologia ascezy. Pieniądze są złe, błogosławieni ubodzy, idź, sprzedaj wszystko, co masz... Gdyby to była cała prawda o chrześcijaństwie, to po co Kościół zachęca, by dzielić się z biednymi? Przecież oni osiągnęli już „ideał”? Drugą skrajnością jest teologia sukcesu: Abraham był bogaty, król Dawid był bogaty, Hiob ostatecznie też był bogaty, czyli: Pan Bóg błogosławi „swoim” poprzez pieniądze. Gdy nie masz pieniędzy, to Bóg ci nie błogosławi? Czyżby? Wcale nie chodzi o to, czy mamy dużo pieniędzy czy mało (to się w życiu zmienia), ale o to, co robimy z tymi środkami, które aktualnie posiadamy.
– Wróćmy do tej konferencji. Czego jeszcze się dowiedzieliście?
– Usłyszeliśmy, że Bóg jest żywo zainteresowany całym naszym życiem, także tym, w jaki sposób dysponujemy pieniędzmi na nasze utrzymanie. Co więcej, ma pomysł, jak to robić lepiej! W Biblii dał nam wiele wskazówek o tym, jak powinniśmy myśleć o pieniądzach, jak je wydawać, jak i kiedy oszczędzać, brać kredyty, a nawet o tym, czy powinniśmy komuś żyrować. Wszystkie te czynności mogą przybliżać nas do Boga lub od Niego oddzielać.
– Skoro to była konferencja o Biblii i finansach... jakiś cytat Wam utkwił w głowie?
– Do głębi poruszył nas fragment z Ewangelii św. Łukasza: „Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy?” (Łk 16, 11). Prawdziwym dobrem jest dla wierzącego życie wieczne, a więc jeśli nie nauczymy się dobrze gospodarować pieniędzmi, to możemy mieć problem z wejściem do nieba...
– Co zrobiliście z tą wiedzą?
Reklama
– Postanowiliśmy zgłębić ten temat. Potem odkryliśmy, że Pan na tym, co jest w nas słabe, chce zbudować coś większego niż tylko wiedzę, jak mamy sobie radzić z pieniędzmi. Nie możemy nie mówić o tym, cośmy widzieli i słyszeli. Potrzeba ta przybrała kształt Ośrodka ZAKKAI, który od 2013 r. działa w ramach Fundacji „Światło-Życie”. Dziś, niemal po pięciu latach działania, mieliśmy szansę posługiwać osobom w prawie każdym wieku, od 5-, 6-latków, dla których stworzyliśmy Akademię Małego Ekonoma, poprzez uczniów szkół podstawowych (Akademia Wyborów Finansowych), młodzieży (Akademia Bezpieczny Start) i dorosłym (warsztaty, wykłady, konferencje), a nawet księżom i angielskiej Polonii.
– Na jakie działania poświęcacie najwięcej czasu?
– Sporym zainteresowaniem cieszą się także prowadzone przez ZAKKAI tygodniowe rekolekcje „Bóg, praca i pieniądze” oraz weekendowe „Boże ciasto”, kursy finansowe, a także Poradnia dla zadłużonych oraz Kompas Kariery dla rozważających wybór szkoły bądź zmianę pracy.
– Z czego utrzymujecie Ośrodek?
– Zbieramy darowizny na cele statutowe. Gdy ktoś widzi sens w tym, co robimy, może nas wesprzeć dowolną kwotą.
– Najbliższe plany?
– 6 października konferencja w Wieluniu, 17 listopada – konferencja w Katowicach dla bankowców.
Przez wieki Kościół utrzymywał się z własnych dóbr oraz ofiar wiernych. Dopiero od XIX stulecia - tytułem rekompensaty za odbierane mu przez państwa absolutystyczne dobra ziemskie - Kościół zaczął być wspomagany poprzez system podatku kościelnego lub bezpośrednio ze środków publicznych. W ten sposób powstały rożne modele wspomagania Kościoła i innych związków wyznaniowych. W istocie jednak środki te zawsze pochodzą od obywateli, a państwo jest jedynie ich dystrybutorem. Działanie tych systemów pokazujemy na przykładzie Niemiec, Hiszpanii, Włoch i Węgier.
Stosunki państwowo-kościelne kształtowały się w specyficznych warunkach kulturowych, historycznych i prawnych. W wielu krajach europejskich włączenie się państwa w stałe finansowanie Kościoła spowodowane było upaństwowieniem dóbr kościelnych i stworzeniem systemu świadczeń zamiennych. Nie jest zatem tak, że od zarania dziejów Kościół utrzymywany był przez państwo a wraz z rozpowszechnieniem się ustroju demokratycznego - przez ogół podatników. Pierwotnie Kościół utrzymywał się sam z rozległych nieruchomości ziemskich (otrzymanych na przykład w spadku) i z ofiarności wiernych. Proces sekularyzacji dóbr kościelnych wpłynął zatem na odejście od zasady, że wierni finansują Kościół, w kierunku nowego paradygmatu - przejęte nieruchomości kościelne służą wszystkim obywatelom, więc wszyscy wspomagają finansowo uszczuplony majątkowo Kościół.
Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim.
W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła.
Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza).
Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”.
Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć.
Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej
O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.
Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać?
Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania.
Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
W Stambule aresztowano dwoje rosyjskich turystów pod zarzutem czytania Biblii w katedrze Mądrości Bożej (Hagia Sophia), która obecnie pełni funkcję meczetu. Zostali oni wyprowadzeni z budynku przez policję i zatrzymani. Następnie przeniesiono ich do ośrodka dla migrantów, gdzie - jak poinformowały media - pozostaną do zakończenia postępowania administracyjnego.
Dwoje obywateli Rosji jest podejrzanych o naruszenie artykułu 216 tureckiego kodeksu karnego, który dotyczy przestępstwa „podżegania do nienawiści”. Do incydentu doszło 14 lipca.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.