Reklama

Niedziela Częstochowska

Bogactwo narodu

Młodzi, radośni i zaangażowani. Zdolni i pełni pasji. Są jak niezwykły, żywy pomnik, budowany przez Polaków wdzięcznych św. Janowi Pawłowi II. Są konkretnym czynem wyobraźni miłosierdzia. Stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

Niedziela częstochowska 41/2018, str. VI

[ TEMATY ]

Dzieło Nowego Tysiąclecia

Archiwum Sylwii Hofman

Stypendyści (Sylwia Hofman pierwsza z lewej) podczas obozu w Kielcach

Stypendyści (Sylwia Hofman pierwsza z lewej) podczas obozu w Kielcach

O istnieniu stypendystów można przekonać się w Dzień Papieski. Żółte koszulki są nieodłącznym elementem obchodów i są widoczne podczas Liturgii, nabożeństw, konferencji poświęconych nauczaniu Ojca Świętego oraz publicznej przykościelnej zbiórki pieniędzy na stypendia dla zdolnej młodzieży z niezamożnych rodzin. Tegoroczny 18. Dzień Papieski odbywa się w niedzielę 14 października pod hasłem „Promieniowanie ojcostwa”. Tego dnia rozważania i działania nawiązują do 60. rocznicy sakry biskupiej Karola Wojtyły (4 lipca 1958 r. papież Pius XII mianował ks. Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej, a 28 września 1958 r. została mu udzielona sakra biskupia) i 40. rocznicy wyboru metropolity krakowskiego na Stolicę Piotrową (16 października 1978 r.) oraz setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Ponadto stanowi zaproszenie do lektury dramatu „Promieniowanie ojcostwa”, dwóch książek – „Wstańcie, chodźmy!” oraz „Pamięć i tożsamość”, a także homilii św. Jana Pawła II wygłoszonej w Kielcach 3 czerwca 1991 r., w czasie czwartej pielgrzymki do ojczyzny. Poznanie papieskiego nauczania, głębsze zrozumienie inspiracji, motywów, jakimi kierował się Papież Polak w swym życiu i działalności, jak pojmował świat, zbliża do Boga i uświadamia, że jego przenikliwe myśli są aktualne także w nowym tysiącleciu.

Marzenia i rozwój

To, że Fundacja kształtuje stypendystów w czterech wymiarach: intelektualnym, duchowym, artystycznym i charytatywnym, potwierdzają sami zainteresowani. Wśród niemalże z każdego zakątka Polski są młodzi z archidiecezji częstochowskiej. Stypendystów z naszej archidiecezji jest 14. Oni właśnie akcentują, że jej siła tkwi w tym, że daje nadzieję na lepszą przyszłość, odmienia losy młodych, którzy dostają szansę, by stać się tym, kim pragną. Opowiadają, że Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” to jedna z najlepszych rzeczy, jaka spotkała ich w życiu. To dzięki niej poznali wspaniałych ludzi i mają możliwość dalszego rozwoju.

Reklama

– Stypendium daje mi możliwość rozwijania zainteresowań, ale również dzięki niemu mam szansę uczestniczenia w corocznych obozach – mówi Sylwia Hofman, stypendystka z parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Raciszynie, która dołączyła do fundacyjnej rodziny w kwietniu tego roku. Stąd po raz pierwszy uczestniczyła w obozie i poznała wiele wspaniałych osób. – Wszystkie nasze przygody były niezapomniane, pozostawiające piękne wspomnienia – podkreśla. W tym roku jako stypendystka po raz pierwszy bierze udział w Dniu Papieskim. Pieniądze ze stypendium przeznacza na korepetycje z matematyki i języka angielskiego. W wolnym czasie uwielbia spacerować i robić zdjęcia, najbardziej lubi uwieczniać zachody słońca. Uważa, że to jeden z najpiękniejszych widoków, dlatego planuje zakup aparatu fotograficznego.

Młodość i pomysły

– Dzięki funduszom z programu stypendialnego mogę kupić książki, układy elektroniczne, pozwalające poszerzać wiedzę na temat przyszłego zawodu – wyjaśnia Maja Zielińska, stypendystka z Częstochowy. Wyjaśnia, że stypendium można również przeznaczać na korepetycje oraz w określonej sumie na cele socjalne. Z radością wspomina wakacyjny obóz, na którym jest wszystko, co jest potrzebne do rozwoju, zarówno w sferze duchowej, jak i naukowej (poznają uczelnie, różne kierunki). Podkreśla znaczenie integracji będącej podstawą każdego obozu. Uważa, że ile stypendystów w Polsce, tyle różnych pomysłów i akcji przeprowadzenia Dnia Papieskiego. Wszystko zależy też od liczby stypendystów w danej diecezji. W mniejszych diecezjach odbywają się konkursy bądź festyny. W większych miastach i diecezjach stypendyści organizują np. Bieg Papieski ulicami miasta, koncerty. – Myślę, że każdy stypendysta skupia się w tym dniu i zanurza się po raz kolejny w rozważaniach św. Jana Pawła II, który jest dla nas przykładem. Co roku Dzień Papieski przeżywam zupełnie inaczej. Człowiek staje się dojrzalszy i wyciąga inne spostrzeżenia oraz wnioski z rozważań czy homilii – wyznaje Maja.

Promieniowanie ojcostwa

W ramach przygotowań do Dnia Papieskiego Maja Zielińska działa w swojej parafii, czyli św. Stanisława BM w Częstochowie. Wspólnie z przyjaciółmi ze wspólnoty młodzieżowej zorganizuje konkurs plastyczny dla dzieci (1 kategoria podejmuje temat „Jan Paweł II – Nauczyciel świętości”, a druga – „Promieniowanie ojcostwa”), akcje propagujące Fundację i zbiórkę pieniędzy, które potem są przeznaczone na program stypendialny. Ponadto w Dzień Papieski podczas Mszy św. o godz. 8, 12 i 18 młodzi przedstawią pytania, a odpowiedzi zaczerpnięte z przemówień czy listów Papieża Polaka będzie można znaleźć na tablicach przy wyjściu z kościoła. Przy tej okazji Maja przekonała się, że Fundacja wychowuje, wspiera młodych w ich pomysłach i traktuje indywidualnie. Mówi, że zależy jej, podobnie jak wszystkim stypendystom, aby w tym dniu jak najwięcej ludzi dowiedziało się o istnieniu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” i jej patronie, aby ludzie przekonali się, jak wiele mogą razem osiągnąć.

Dziś, w Dzień Papieski, jest okazja do wsparcia stypendystów z archidiecezji częstochowskiej zarówno modlitewnie, jak i finansowo. W ten sposób może spełnić się pragnienie św. Jana Pawła II, który mawiał: „Naród jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą. Bogaty każdym”.

2018-10-10 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stypendyści na wakacjach

Wakacje to dla stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” wyjazdy na obozy. Gimnazjaliści i licealiści spędzają lato w Olsztynie, zaś studenci - w Wadowicach.

Dla setek stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” jest to pierwszy wyjazd z fundacyjną wspólnotą, dla dziesiątek - może pierwszy w życiu dłuższy wyjazd z domu rodzinnego. Można by rzec: aż strach się bać. Dlaczego?

CZYTAJ DALEJ

Trzeba chłopa, żeby nie pił

Łatwo jest wpaść w nałóg alkoholowy. Wyjście z niego wymaga poświęcenia nie tylko osoby chorej, ale także najbliższych. Abstynencja pomaga odzyskać człowieczeństwo. O problemach związanych z alkoholem i życiu bez niego rozmawiamy z ks. Aleksandrem Radeckim.

Ks. Łukasz Romańczuk: Rozpoczynamy sierpień. Dlaczego Kościół troszczy się i zachęca w tym miesiącu do abstynencji od alkoholu?

Ks. Aleksander Radecki: Alkoholizm niszczy całe społeczeństwo. Zachęta daje zawsze nadzieję na pokonanie tej fali. Pamiętam, a było to bardzo dawno, na Dworcu PKP we Wrocławiu, był taki baner: „Przez abstynencję wielu, do trzeźwości całego narodu”. Potem ten baner niestety zniknął, ale znacznie później dowiedziałem się, że była to koncepcja ks. Franciszka Blachnickiego, którego słuchałem na własne uszy i on w 1980 r. przekonał mnie osobiście do tego, aby zdeklarować taką wolę podjęcia abstynencji ze względu na tych, którym pić absolutnie nie wolno. Podejmując próbę uświadomienia sobie, dlaczego ludzie mają jakieś opory przed abstynencją, odkryłem takie punkty: Pierwszy – to uzależnienie. Człowiek nie jest w stanie odmówić sobie wypicia alkoholu, a także nie jest w stanie się przyznać do tej słabości. Drugi – to strach przed opinią otoczenia (Co powiedzą, gdy nie wypiję?). Przeczytałem kiedyś takie zdanie: „Wszyscy wiedzą, że alkoholizm jest chorobą, ale jak nie pijesz, to pytają, czy jesteś chory”. Pojawia się obawa samotności, odrzucenia i wzięcia za donosiciela. Kolejna rzecz – to potrzeba zagłuszenia sumienia ostrzegającego przed popełnieniem grzechu – na trzeźwo byśmy pewnych rzeczy nie zrobili. Pewnego razu przygotowując się do zastępstwa „Orzecha”, na wykładach dla rodziców narzeczonych na zakończenie przygotowania do małżeństwa otrzymałem plan spotkania. Był tam m.in. punkt: oczepiny. Nie wiedziałem, co to jest i obejrzałem dwa filmiki na YouTubie. Zachowania i zabawa były takie, że na trzeźwo nikt by tego nie zrobił. To pozwoliło mi też zrozumieć, dlaczego po takiej uroczystości mało kto przyjdzie do kościoła na Mszę św. w niedzielę, a do Komunii św. tym bardziej. W takich i podobnych sytuacjach, jak przymus towarzyski („ze mną nie wypijesz?”), osiemnastka, imieniny, awans zawodowy – alkohol służy do zmiękczenia i zagłuszenia sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Uratowany chleb. W trosce o ubogich

2021-08-03 06:34

Ks. Mieczysław Puzewicz

Gdy jedni marnują jedzenie, inni cierpią głód.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję