Reklama

Wiadomości

Kochamy Cię, Polsko!

Poza oficjalnymi obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, w których część z nas uczestniczyła, a które większość oglądała na ekranach telewizorów, miały miejsce, jak Polska długa i szeroka, wydarzenia nieoficjalne, nieformalne, przygotowane „con amor” – z miłości do Ojczyzny

Niedziela Ogólnopolska 47/2018, str. 18-19

[ TEMATY ]

Polska

Polska

100‑lecie niepodległości

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Udowodniliśmy światu, ale przede wszystkim samym sobie, że Polska, jej wolność i suwerenność są dla nas najcenniejszą wartością

Udowodniliśmy światu, ale przede wszystkim samym sobie, że Polska,
jej wolność i suwerenność są dla nas najcenniejszą wartością

Skrzykiwali się zwyczajni ludzie, młodzi i starsi, zorganizowani i niezależni – by zamanifestować swój patriotyzm, dać upust radości z powodu życia w wolnym i suwerennym kraju, dziękować tym, którzy w walce o niepodległość oddali życie. Z dumą powtarzano, że cztery pokolenia Polaków czekały na niepodległość, a doczekało jej dopiero piąte pokolenie. Jest więc za co Bogu i ludziom dziękować.

Chcemy ocalić od zapomnienia choć część tych wydarzeń – mniejszych, lokalnych i regionalnych, są bowiem dowodem polskiej pomysłowości, kreatywności, poczucia humoru, determinacji, a przede wszystkim dumy z bycia Polakiem.

Do hymnu wystąp!

Reklama

Ze śpiewaniem hymnu wystartowano już w piątek 9 listopada br., ponieważ był to ostatni dzień w szkole przed długim weekendem. Hymn śpiewały więc jako pierwsze wszystkie polskie szkoły i przedszkola – w sumie 5 mln dzieci. W niedzielę odbywało się natomiast bicie rekordu dla Rzeczypospolitej we wspólnym śpiewaniu „Mazurka Dąbrowskiego”. Podobno najwięcej ludzi przyszło na wrocławski rynek (5 tys.), ale w Krakowie i Warszawie trwają dyskusje, czy u nich nie było więcej...

W wielu miejscach słusznie uznano, że skoro świętujemy 100. rocznicę – obowiązkowy jest tort. I to okolicznościowy, cały w biało-czerwonej bitej śmietanie i lukrach. W wielu szkołach w piątkowe przedpołudnie odbywały się spotkania, podczas których dzieciaki z dumą pokazywały przyniesione z domu pamiątki po przodkach, walczących w różnych formacjach i dziejowych okolicznościach o Polskę.

W kilku miejscach widziano gromady uczniów paradujących z doklejonymi wąsami a la Piłsudski, z szacunku dla Dziadka. O krok dalej poszło 200 chłopaków z jednej z lubelskich szkół, którzy zapuścili sobie wąsiska a la Marszałek tylko po to, by w takiej naturalnej charakteryzacji odśpiewać hymn.

Reklama

W niedzielę w Przemyślu natomiast, tuż po odśpiewaniu „Mazurka Dąbrowskiego”, członkowie klubu Mors wskoczyli do rzeki San, mimo że temperatura wynosiła zaledwie 10°C. W ten specjalny sposób chcieli dać wyraz swojego patriotyzmu.

Od hymnu zaczynały się w całej Polsce biegi dla Niepodległej. Biegacze ustawiali się – przynajmniej przez pierwszy dystans – w dwie kolumny, by uzyskać efekt żywej flagi – biało-czerwonej rzeki płynącej ulicami i placami miast i miasteczek.

Nasz hymn śpiewano chyba na całym świecie. Wszędzie tam, gdzie mieszkają Polacy, skrzykiwano się na wspólne śpiewanie. Wielu ludzi dokumentowało ten fakt, wrzucając filmiki na Facebooka, stąd wiemy, że 100. rocznicę celebrowano od Australii, przez Islandię, Indie, Wietnam, Chiny, obie Ameryki, po Japonię, o Europie nie wspominając.

Pełen spontan

Obchody 11 listopada 2018 r. uwidoczniły skalę pomysłowości Polaków. Ludzie ustawiali się, by uformować liczbę 100, parkowali tak auta, motory czy rowery. Dzieło, widoczne czasem tylko z lotu ptaka, wymagało udokumentowania za pomocą drona.

Przez wiele tygodni zbierano życzenia dla Polski, które złożono potem w specjalnej kapsule czasu. Organizatorom zależało, by życzenia te napisali znani i nieznani Polacy, zależało im na opisie naszej rzeczywistości, na przesłaniu dla potomnych. Wyszło pięknie, a kapsułę, przed zakopaniem jej, prezentowano w warszawskim Centrum Nauki Kopernik.

Gdańsk uczcił 100. rocznicę odzyskania niepodległości oddaniem do użytku największego w Polsce mostu zwodzonego – nazwanego, oczywiście, „Mostem na 100-lecie”.

W Częstochowie miłośnicy kajakarstwa zorganizowali 16-kilometrowy Spływ Niepodległościowy po rzece Warcie. Wcześniej w częstochowskiej archikatedrze przed Mszą św. w intencji Ojczyzny aktorzy recytowali „Dekalog Polaka” Zofii Kossak-Szczuckiej.

Na ciekawy, rzec można – edukacyjny pomysł wpadł prywatny przedsiębiorca z Białej Podlaskiej. Namalował na jednej ze swoich ciężarówek kilka obrazków z dziejów Polski i zamieścił kilka patriotycznych haseł.

– W prezencie dla Niepodległej – powiedział Tadeusz Kiciuk, właściciel. – Jestem dumny z tego i z naszej niepodległości.

Kulinarnym hitem świętowania okazała się natomiast fasolka po bretońsku. Przypomniano sobie, że potrawa ta po raz pierwszy pojawiła się na ziemiach polskich w 1918 r., a przepis przywieźli z Francji żołnierze gen. Hallera. Czy rogal świętomarciński, dotychczas uznawany za słodki symbol 11 listopada, powinien się czuć zagrożony?

Na Śląsku drużyna futbolistów amerykańskich uszyła razem z harcerzami flagę o wymiarach 6x20 m i zawiesiła ją w katowickim parku Kościuszki na wieży spadochronowej. Jeden z zawodników powiedział, że zależało im, by pokazać, iż „Polska to nasze miejsce, nasz kraj”.

Mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego uszyli w jednej z tamtejszych szwalni 500 biało-czerwonych serc. Pomyśleli, że ich sposobem na podkreślenie radości z 100. rocznicy odzyskania niepodległości będzie ułożenie w centrum miasta dywanu z tych serc. Szyli i szyli... i przesadzili – kobierzec miał 130 m!

W Białymstoku niepodległość świętowano m.in. meczem ekstraklasy między Lechem Poznań a Jagiellonią Białystok. Goście z Wielkopolski częstowali mieszkańców słynnymi rogalami świętomarcińskimi.

W niewielkich Sejnach najpierw uszyto, a potem niesiono ulicami flagę o długości 100 m. Organizatorom zależało, by uczestniczyli w tym wydarzeniu ludzie o różnych poglądach – żeby w ten symboliczny sposób udało się Polaków pojednać. Przynajmniej w Sejnach i przynajmniej w ten jeden dzień...

Stolica Wielkopolski natomiast do odbywającego się co roku korowodu św. Marcina dodała celebrowanie 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Było więc biało-czerwono, był patron Poznania na białym koniu i były grupy rekonstrukcyjne, które przywołały ważne dla ojczyzny chwile.

Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego przygotował dla maluszków, które urodziły się 11 listopada, specjalną „patriotyczną wyprawkę”. Znalazły się w niej m.in.: karnety do Muzeum Narodowego, książki, zabawki, wejściówki do kina czy karnety na zajęcia pływania dla niemowląt.

Przed startem warszawskiego Marszu Niepodległości młody mężczyzna oświadczył się swojej dziewczynie. Świadkami tego momentu byli najważniejsi ludzie w kraju, a jako pierwszy gratulacje złożył narzeczonym premier Mateusz Morawiecki.

Cały świat nosił polskie barwy

Pozdrowienia i życzenia następnej setki słano nam z całego świata. Na znak łączności z nami w biało-czerwone barwy ubrano m.in.: figurę Chrystusa Króla w Rio de Janeiro, piramidy egipskie, krzywą wieżę w Pizie i najwyższy budynek świata, czyli słynny Burj Khalifa w Dubaju. Podobnie oświetlone były wieża Eiffla, budynek Zappeionu w Atenach, wieżowiec Prudential Plaza w Chicago, CN Tower w kanadyjskim Toronto, ratusze w Tel Awiwie i czeskiej Ostrawie. W Twierdzy Kijowskiej ułożono ze świec wielkiego polskiego orła. Polska flaga pojawiła się na najwyższym budynku w Chile – Torre Costanera, polskie barwy zagościły także na słynnym diabelskim młynie na molo w Los Angeles.

Najbardziej urzekli nas litewscy kolejarze, którzy zagrali nasz hymn na dźwiękowych sygnalizatorach kilkunastu lokomotyw. I to bez jednej fałszywej nuty!

Nie dali o sobie zapomnieć także Polonusi. Polacy mieszkający w Singapurze skrzyknęli się i zorganizowali rajd rowerowy na cześć Niepodległej. Oczywiście – i rowery, i rowerzyści w biało-czerwonych barwach. W polonijnym Chicago świętowano 100. rocznicę od wielu tygodni i na rozmaite sposoby, m.in. w Biegu Stulecia, który wystartował o godz. 11.11 – wzięło w nim udział 1918 biegaczy.

Polacy z dumą fotografowali się z biało-czerwoną flagą w niewiarygodnych, najbardziej egzotycznych miejscach – od Dubaju po Tajwan. W ten sposób chcieli zamanifestować, że gdziekolwiek są, nie zapominają, skąd ich ród. Zachwycały fotki z afrykańskich wiosek, w których pracują polscy misjonarze – tam uśmiechnięte ciemnoskóre dzieci pozowały do zdjęć z wielką polską flagą.

Z dna Morza Czerwonego polscy nurkowie napisali: „Gdziekolwiek jesteśmy – sercem z Polską”. W norweskim Lysefjord nurkowano pod Preikestolen – dokładnie o 11.11 – też na cześć Niepodległej. A na Gibraltarze, na pomniku gen. Sikorskiego 11 listopada powiewała polska flaga.

11 listopada 2018 r. przeszedł do historii. Zakończyły się oficjalne obchody, koncerty i marsze oraz fety przygotowywane od miesięcy i te organizowane spontanicznie. Udowodniliśmy światu, ale przede wszystkim sami sobie, że Polska, jej wolność i suwerenność są dla nas najcenniejszą wartością. Że kraj swój nie tylko kochamy, ale także zwyczajnie lubimy – że chcemy w nim żyć, wychowywać dzieci, starzeć się i dbać o jego przyszłość.

Następnych 100 lat wolności, Polsko!

2018-11-21 10:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

ME 2021 - Polska - Islandia 2:2 w towarzyskim meczu

Piłkarska reprezentacja Polski zremisowała z Islandią 2:2 w towarzyskim meczu w Poznaniu. To był ostatni sprawdzian biało-czerwonych przed rozpoczynającymi się w piątek mistrzostwami Europy.

Polska - Islandia 2:2 (1:1).

CZYTAJ DALEJ

Film „Wyszyński - zemsta czy przebaczenie" – oficjalnym filmem beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia

2021-08-03 17:49

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja kard. Wyszyńskiego

kard. Wyszyński

Materiał prasowy

- Chcieliśmy pokazać nie tylko młodego księdza, ale przede wszystkim młodego człowieka, który w czasie wojny spotyka się z dylematami zemsty i przebaczenia – mówił Tadeusz Syka, reżyser i producent podczas konferencji prasowej 3 sierpnia prezentującej kulisy powstania filmu fabularnego „Wyszyński - zemsta czy przebaczenie". Film jest oficjalną produkcją przygotowaną na wrześniową beatyfikację Prymasa.

Film opowiada historię księdza porucznika Stefana Wyszyńskiego - kapelana Armii Krajowej, działającego w okresie Powstania Warszawskiego pod pseudonimem „Radwan III". Jest biograficznym dramatem wojennym. Ukazuje nieznane fakty z życia przyszłego Prymasa, gdy jako młody ksiądz zaangażował się w Laskach pod Warszawą w działalność podziemną jako kapelan AK, a w czasie Powstania – kapelan szpitala powstańczego.

CZYTAJ DALEJ

Pan chce przez młodych szerzyć swoje światło i nadzieję

2021-08-03 20:37

[ TEMATY ]

młodzi

młodzież

Karol Porwich/Niedziela

Pan chce, abyście wy, młodzi ludzie, byli środkiem, za pomocą którego będzie szerzył swoje światło i nadzieję, chce bowiem liczyć na wasze męstwo, na waszą dobroć i na wasz entuzjazm – powiedział metropolita gdański abp Tadeusz Wojda w Medziugoriu.

2 sierpnia przed południem wygłosił on katechezę do uczestników rozpoczętego dzień wcześniej w tej hercegowińskiej wiosce 32. Międzynarodowego Spotkania Młodych Mladifest. Biorą w nim udział młodzi ludzie z 54 krajów, w tym także z Polski. Wydarzenie odbywa się pod hasłem "Co dobrego mam czynić?" (Mt 19, 16).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję