Reklama

Kto ma uszy do słuchania

2018-12-05 11:10

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 49/2018, str. VI

Renata Czerwińska
„Nie możemy wzrastać, jeśli nie słuchamy Boga” – mówił ks. John Bashobora podczas rekolekcji w Toruniu

Czy słuchasz Boga? – to pytanie często padało z ust ks. Johna Bashobory podczas rekolekcji, które odbyły się w Toruniu w dniach 16-18 listopada. Zorganizowało je Katolickie Stowarzyszenie Ewangelizacyjne „Posłanie”, a uczestniczyło w nich 1,5 tys. osób z Polski i zagranicy

Ugandyjski rekolekcjonista, założyciel i dyrektor sierocińca, w którym przebywa obecnie kilka tysięcy dzieci, wieloletni koordynator Odnowy w Duchu Świętym w diecezji Mbarara gościł w Polsce (a także w naszej diecezji) nie po raz pierwszy. Tym razem tematem jego rekolekcji było słuchanie.

Wiele osób dzisiaj ma pragnienie adoracji, spotkania z Panem w ciszy. Warto pójść za tym Bożym wołaniem: „On szuka nas, bo my szukamy Jego – a w tym spotkaniu dzieją się cuda”. Co jednak w przypadku osób, które doświadczają czasu pustyni, oschłości na modlitwie, przeciwności życiowych? To także może stać się błogosławieństwem, jeśli zwrócimy się wówczas do Boga, zaczniemy na nowo z Nim rozmawiać i słuchać Go. Przemiana serca często jest początkiem przemiany sytuacji zewnętrznej.

Jesteś ambasadorem

W życiu chrześcijanina istotne jest nie tylko słuchanie Boga, lecz także siebie nawzajem. Ks. Ba-

Reklama

shobora w barwnych przykładach przedstawiał sytuacje, w których nie zwracamy uwagi na to, co mówimy, nieopatrznie raniąc drugiego człowieka. Naszym zadaniem tymczasem jest bycie ambasadorem Boga – błogosławienie i ochranianie tych, którzy są nam dani i zadani. „Jak zwracasz się do męża, żony, dzieci, ludzi mijanych na ulicy? Sprawdź swój słownik!”. Miłość wzajemna wyraża się w prostych gestach, uśmiechu, codziennej bliskości.

Podczas rekolekcji nie zabrakło modlitwy o uzdrowienie relacji damsko-męskich. Przebaczenie – choć wydaje się być trudne – uwalnia: w przeciwnym razie ci, którzy nas zranili, stają się bożkami, których nie chcemy wypuścić z własnej głowy i serca.

Zwolnij

Ważną kwestią w życiu osoby chcącej podążać za Panem i głosić Dobrą Nowinę jest rozeznawanie i posłuszeństwo Kościołowi. Cennym doświadczeniem jest stałe kierownictwo duchowe; nikt nie jest sędzią we własnej sprawie, a postawa „wszystko jest ze mną w porządku” jest zabójcza dla wzrostu duchowego. Inni ludzie są dla nas lustrem. Ks. John kładł duży nacisk na to, by czerpać z wielowiekowego doświadczenia Kościoła, korzystać z sakramentów, zachęcał do modlitwy różańcowej i nabożeństwa szkaplerznego; przede wszystkim jednak zwracał uwagę na to, by rozważać Słowo Boże. Wciąż dziwi go europejski pośpiech, także w sprawowaniu Eucharystii. Przypomniał, że Msza św. jest uprzywilejowanym miejscem spotkania z Panem i słuchania Jego Słowa. Ono to właśnie „daje nowy dynamizm miłości” 3-dniowe rekolekcje przyniosły wiele owoców. Osoby składające świadectwa ostatniego dnia mówiły nie tylko o uzdrowieniach fizycznych. Dla wielu z nich – szczególnie młodych – był to czas pogłębienia wiary i umocnienia nadziei w obliczu trudnych doświadczeń.

Tagi:
rekolekcje Bashobora

Licheń: modlitwa z o. Johnem Bashoborą

2019-07-14 17:32

jz / Licheń (KAI)

„Bóg dał Ci przywilej bycia katolikiem, raduj się w tym przywileju. Jezus jest Panem, Prawdą i Życiem” – mówił o. John Baptist Bashobora w czasie spotkania otwartego, które odbyło się w sobotę, 13 lipca w licheńskiej bazylice. Około 3 tysiące osób wysłuchało konferencji ugandyjskiego charyzmatyka i modliło się wraz z nim przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej.

Krzysztof Świertok
O. Bashobora

Spotkanie rozpoczęła modlitwa s. Tomasza Potrzebowska CSC: „Panie Jezu wywyższamy Cię i oddajemy Ci chwałę. Niech ten czas będzie czasem zanurzania się w Twoim Świętym Duchu, patrzenia na nasze relacje, na siebie samych tak, jak Ty tego chcesz, na naszych bliskich - tak, jak Ty na nich patrzysz. Bądź uwielbiony, Panie!”

Po konferencji wygłoszonej przez o. Johna odprawiono Eucharystię, w której udział wzięło około 3 tys. wiernych. Mszę koncelebrowało dziesięciu kapłanów, m. in. o. John Bashobora i ks. Piotra Kieniewicz MIC, rzecznik Zgromadzenia Księży Marianów.

O. Bashobora zwrócił się do wiernych w homilii: „Oskarżamy siebie nawzajem o nasze grzechy, nawet jeśli wyznaliśmy je już dawno temu. Jezus obmywa Swą krwią wszystkie grzechy, które popełniłeś. Jezus mówi: każdy grzech, kiedy żałujesz za niego, jest Ci przebaczony. Nie ma takiego grzechu, którego nie mogę przebaczyć”.

„Jezus mówi: przejdziesz z ciemności życia do światłości i będziesz solą ziemi. Będziesz zachowywać życie, nie pozwolisz, aby ono uległo zniszczeniu. – mówił charyzmatyk – Jest bardzo wiele chorób, które spadły na nas przez brak przebaczenia. Czy jesteś w stanie wyjść ponad krzywdę, którą otrzymałeś od ojca, matki i otworzyć się na miłosierną miłość od Miłosiernego” – podkreślił.

„Przynosimy wszystko, co jest w nas, burzę ciemności, strach. Uzdrów chorych, otwórz oczy ślepych otwórz uszy głuchych. Napełnij serca tych, którzy nienawidzą przebaczeniem – modlił się ks. Piotr Kieniewicz. Jeśli cały czas będziesz patrzeć na swoje cierpienie, nie zobaczysz Boga, który przychodzi Cię uzdrowić. Spójrz na Niego” – zachęcał do modlitwy uwielbienia ks. Kieniewicz.

Po Eucharystii odbyła się Adoracja Najświętszego Sakramentu oraz modlitwa o uzdrowienie. O. Bashobora rozpoczął modlitwę nawiązując do Księgi Apokalipsy (Ap 18,4): „Nie akceptuj grzechu, odrzuć grzech. Chcemy złączyć się z tymi, którzy są w Niebie, tam jest nasza Matka, święci i aniołowie. To jest głos od Boga: odejdźcie od grzechu.”

Od 15 do 18 lipca o. Bashobora poprowadzi w sanktuarium ogólnopolskie warsztaty posługi charyzmatycznej „Jesteśmy uczniami Chrystusa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

(Nie)Planowana przemiana

2019-11-13 08:09

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 32

Film „Nieplanowane” jest atakowany, bo prawda przemienia Polaków. Jego premiera uruchomiła lawinę społeczną, której nie da się powstrzymać

Materiały prasowe

„Nieplanowane” bije rekordy popularności. Mimo skromnej liczby seansów i świątecznego weekendu film obejrzało 50 tys. widzów. Pod względem liczby wypełnionych miejsc na kinowych salach to bez wątpienia nr 1. W wielu kinach przez cały tydzień trzeba było ze sporym wyprzedzeniem rezerwować bilety, bo zwykła wycieczka do kina z nadzieją, że przed seansem w kasie będą bilety, kończyła się niespodzianką.

Film opowiada historię z USA, ale także mocno dotyka Polski, bo przecież u nas też są zabijane dzieci, i to często w późnej aborcji – po 20., a nawet 24. tygodniu życia prenatalnego. – Mam nadzieję, że ten film masowo zmieni serca Polaków. Jeżeli wyraźnie się zmienią nastroje społeczne, to także rządzący politycy będą wiedzieli, że ten temat jest dla nas ważny – mówi Cezary Krysztopa, autor rysunków pro-life i szef portalu Tysol.pl .

Aborcyjny atak

Na Twitterze wywiązała się cała dyskusja. Ludzie wychodzący z kina dzielą się swoim pierwszym wrażeniem. „Właśnie obejrzałem #Nieplanowane. Ten obraz mną wstrząsnął. Kurtka, którą miałem na kolanach, została zmiażdżona przez zaciśnięte dłonie i z trudem powstrzymywałem głośne łkanie. Wszyscy na sali bardzo przeżyli ten film” – napisał Mateusz Maranowski, dziennikarz Polskiego Radia oraz telewizji wPolsce.pl .

Rzecznik prasowy Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów ks. Piotr Kieniewicz MIC napisał z kolei, że po projekcji widział łzy niemal we wszystkich oczach. „Nie da się tego filmu odzobaczyć, a zobaczyć trzeba koniecznie” – podkreślił zakonnik. Film zapada w duszę i tego właśnie najbardziej boją się feministki, lewica i różne środowiska proaborcyjne. Krytykują formę, ale także próbują podważać treść filmu.

Jeszcze przed premierą w dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazała się „recenzja” napisana przez dwie feministki z Aborcyjnego Dream Teamu. Nie wiadomo, czy kobiety w ogóle widziały film „Nieplanowane”, bo wszystkie przytoczone sceny i cała argumentacja pochodzą z proaborcyjnego amerykańskiego portalu HuffPost. Tekst zamieszczony w „Wysokich Obcasach” był w zasadzie nieudolnym tłumaczeniem argumentów z USA. „Obejrzałyśmy ten film, żebyście Wy nie musiały tego robić. Nie warto, naprawdę” – napisały na końcu polskie feministki.

„Nieplanowane” to film opowiadający historię Abby Johnson – kobiety, która była szefową kliniki aborcyjnej, ale po splocie kilku wydarzeń stała się zwolenniczką obrony życia. Podobną historię ma za sobą prof. Bogdan Chazan, który jako ginekolog wykonywał aborcje, ale nawrócił się na pro-life. I właśnie dlatego został zaproszony na specjalny pokaz filmu w Łodzi. Nie spodobało się to feministkom z proaborcyjnej grupy Dziewuchy Dziewuchom, które zrobiły awanturę i doszło w kinie do agresywnej szarpaniny.

Aborcja dla 15-latek

Ataki skrajnej lewicy na film można było przewidzieć, bo dokładnie to samo działo się w USA. Najbardziej się boją, że film obejrzą młodzież i młode kobiety. Dlatego protestują, że w Polsce „Nieplanowane” można obejrzeć już od 15. roku życia. „Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu” – przestrzega jeden z lewicowych portali.

A przecież lewicowa seksedukacja zachęca 15-latków do stosunków płciowych. Te dzieci są więc za małe, by iść na poważny film, a mogą, a nawet powinny uprawiać seks? – Przypomnę, że lewicowy projekt „Ratujmy Kobiety” pozwalał 15-latkom na dokonanie aborcji bez zgody rodziców. 15-latki są wystarczająco dojrzałe, aby dokonać aborcji, ale za małe, aby obejrzeć o niej film? – podkreśla Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Dyskusja pojawiała się także wśród przeciwników aborcji. Na kanwie filmu Marta Brzezińska-Waleszczyk na portalu Aleteia zaatakowała polskich obrońców życia za to, że pokazują ofiary aborcji na plakatach. Rzeczywiście podobny wątek pojawia się w „Nieplanowanych”, ale ten spór między miękkim pro-life i twardym pro-life jest zupełnie jałowy i niepotrzebny. To tak, jakby ktoś w Kościele chciał wykazać wyższość modlitwy uwielbienia nad nabożeństwem Drogi Krzyżowej. Przecież od kilkunastu lat to właśnie środowiska pokazujące nagą prawdę o aborcji zbierają miliony podpisów w obronie życia, a teraz są krytykowane, często przez tych, co nic nie robią.

Oczywiście, w Polsce brakuje aktywności modlitewnego i masowego miękkiego pro-life, czyli pięknej afirmacji życia i macierzyństwa. Ale nie zmienia to faktu, że krytyka mocnego przekazu w pro-life jest podobna do krytyki filmu „Nieplanowane” przez środowiska lewicowe. W obydwu przypadkach odpowiedzią mogą być słowa Jezusa z Ewangelii według św. Jana: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (18, 23).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: żywe spotkanie z bliźnim może zmienić życie

2019-11-18 15:27

Paweł Pasierbek SJ/vaticannews.va / Watykan (KAI)

„Nie zapominajcie, że za każdym razem, gdy spotykacie drugiego w grę wchodzi prawdziwa historia, która może zmienić życie człowieka”. Te słowa przypomnienia skierował papież do członków Parafialnych Komórek Ewangelizacyjnych, które obchodzą 30-lecie istnienia.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zachęcił ich, aby nie poddawali się wobec trudności, które na drodze ewangelizacji są nie do ominięcia. Uczniowi Jezusa bowiem nigdy nie może zabraknąć entuzjazmu. W problemach, słabościach siłę należy odnajdywać w modlitwie do Ducha Świętego i we wsparciu wspólnoty. Papież wskazał także na niejednokrotnie zbyt powierzchowne inicjatywy. Stąd konieczne jest ożywienie wspólnot parafialnych.

„Będzie to możliwe w takim wymiarze, w jakim staną się one przede wszystkim miejscami słuchania Słowa Bożego i przeżywania misterium Jego śmierci i zmartwychwstania. Tylko wychodząc od tego można pomyśleć, że dzieło ewangelizacji stanie się skuteczne i płodne, zdolne wydać owoc – zaznaczył Ojciec Święty. - Niestety, z różnych powodów wielu oddaliło się od naszych parafii. Czymś pilnym więc staje się potrzeba odkrycia na nowo wagi spotkania, aby spotykać się z ludźmi tam, gdzie mieszkają i pracują. Jeżeli w naszym życiu spotkaliśmy Jezusa, nie możemy Go zatrzymywać tylko dla siebie. Jest czymś koniecznym, aby to doświadczenia dzielić z innymi. To jest główna droga ewangelizacji”.

Papież dodał, że spotkanie jest owocem chrześcijańskiej miłości, zmienia życie, gdyż wchodzi w serce człowieka i dotyka jego głębi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem