Reklama

Ambasadorzy Strefy Wolności

2018-12-18 11:05

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 51/2018, str. VIII

Anna Majowicz
Agnieszka i Leszek Staneccy z dziećmi, Wojtusiem i Martynką

Kościół parafialny to nie tylko świątynia – nawet najpiękniejsza. To nie tylko trud kapłanów – nawet najwytrwalszych. To ludzie, a wśród nich prawdziwi, często cisi, bohaterowie dobra. Szukamy ich... Jeśli są obok Was – napiszcie, przyjedziemy, by o nich opowiedzieć

Swój wolny czas poświęcają w głównej mierze dzieciom – Wojtusiowi i Martynce, ale gdy tylko mają możliwość wyjeżdżają w góry, by w ciszy kontemplować. Uwielbiają dobrą książkę, szczególnie taką, która dotyczy ich wspólnej miłości – Boga.

Często powracają do twórczości ks. Mariusza Rosika, a ostatnio odkryli Scotta Hahna, którego książka „Uczta Baranka. Eucharystia – niebo na ziemi” pomogła im spojrzeć na misterium Mszy św. nowymi oczami, modlić się sercem i uczestniczyć w liturgii z większym zaangażowaniem, zrozumieniem, entuzjazmem i wiarą. Agnieszka i Leszek Staneccy to małżeństwo z 20-letnim stażem. 9 lat temu przeprowadzili się do Wilkszyna, gdzie angażują się w życie parafii.

Działalność ewangelizacyjna

Małżeństwo od 5 lat przynależy do wspólnoty „Zacheusz”. – Działamy w duchu Nowej Ewangelizacji, której podstawą jest głoszenie kerygmatu. Ponieważ doświadczamy miłości Bożej, pragniemy się nią dzielić. Dlatego też podjęliśmy się z żoną tej działalność i angażujemy się zarówno we wspólnocie „Zacheusz”, jak i – jeżeli jest taka potrzeba – w życiu naszej wilkszyńskiej parafii – mówi Leszek Stanecki.

Reklama

Co ciekawe, działalność ewangelizacyjna małżonków rozpoczęła się dzięki staraniom sióstr Jadwiżanek. – Nasze dzieci uczęszczały do Przedszkola Sióstr Jadwiżanek przy ul. Piwnej we Wrocławiu. W pewnym momencie dwie siostry – s. Magdalena i s. Faustyna, zauważyły potrzebę ewangelizacji zarówno dzieci, jak i rodziców. Bo mimo że wszyscy chcieliśmy wychować dzieci w wierze katolickiej, to jednak nie wszyscy rodzice byli blisko Pana Boga – mówi Agnieszka Stanecka. Siostry najpierw zainicjowały w przedszkolu rekolekcje dla dzieci, a następnie zaprosiły rodziców na kurs Nowego Życia. – Był to dla nas czas spotkania z realnie działającym Bogiem, spojrzenia razem z Nim na swoje życie i zyskania nowych perspektyw i możliwości – dodaje bohaterka tekstu. Po zakończonych rekolekcjach siostry odezwały się do państwa Staneckich i kilku innych osób z propozycją kontynuowania modlitewnych spotkań. – Nowe Życie zakończyło się w niedzielę, a już we wtorek 8 osób spotkało się w przedszkolu, bez konkretnego pomysłu, po prostu – na modlitwie. Po czasie zorganizowaliśmy następny kurs i dołączyły do nas kolejne osoby. Tworzyliśmy już sporą grupę, dlatego założyliśmy formalną wspólnotę – opowiada Leszek.

– A ponieważ kursy Nowego Życia prowadzili dla nas franciszkanie z Cieszyna, którzy prowadzą wspólnotę „Zacheusz”, postanowiliśmy utworzyć jej wrocławską filię – wtóruje małżonka. Pierwsze spotkania wspólnoty odbywały się u sióstr Jadwiżanek, ale z biegiem czasu grupa się rozrastała i zaistniała potrzeba znalezienia innego miejsca na spotkania. Ponieważ przedszkole, które prowadzą siostry, przynależy do parafii katedralnej, to pierwszy sygnał o potrzebie zmiany miejsca przekazany został proboszczowi katedry, ks. Pawłowi Cembrowiczowi. – Ks. Paweł przygarnął naszą wspólnotę i do dziś spotykamy się we wtorki w salkach przy ul. Kanonii i w kościele św. Idziego – dodaje Agnieszka.

Alpha

Wspólnota poza rekolekcjami prowadzonymi przez Szkołę Nowej Ewangelizacji przyjęła w pewnym momencie Alphę. – Alpha to nic innego, jak seria spotkań wyjaśniających podstawy wiary chrześcijańskiej. Robiliśmy ją w różnych miejscach, a ponieważ w momencie, kiedy wprowadziliśmy się do Wilkszyna, dobrze włączyliśmy się w życie parafialne, zaproponowaliśmy ją również tu – wyznaje Leszek Stanecki. W kursie uczestniczyło ok. 40 osób. – Dzięki Alphie nawiązaliśmy dobre relacje z mieszkańcami Wilkszyna. Poznaliśmy się, współpracujemy przy różnych akcjach i wiemy, że zawsze możemy na siebie liczyć – zaznacza bohaterka tekstu.

Agnieszka i Leszek Staneccy za zaangażowanie, jakie wkładają w prace ewangelizacyjne na terenie Wrocławia odznaczeni zostali wyróżnieniem Ambasadora Strefy Wolności.

Tagi:
ewangelizacja małżeństwo

Reklama

Umocnienie rodzin

2019-07-16 11:54

Ks. Wojciech Kania
Edycja sandomierska 29/2019, str. 1, 3

7 lipca odbyła się XII Diecezjalna Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin do sanktuarium na Świętym Krzyżu. Spotkanie rozpoczęło sie o godz. 9.30 Drogą Krzyżową w intencji rodzin w kościele w Nowej Słupi. Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św., której przewodniczył ks. dr Adam Kopeć, dyrektor Wydziału Nauki i Wychowania Katolickiego. Małżonkowie wysłuchali również konferencji nt. relacji w rodzinie

Alicja Szatan
Wspólna modlitwa

Pielgrzymka ma już swoją historię, bo jest organizowana po raz 12. i zawsze jest to pierwsza niedziela lipca. Lipiec to czas wakacyjnych urlopów i odpoczynku. – Wiele rodzin z naszej diecezji rozpoczyna ten czas od pielgrzymki na Święty Krzyż, aby podziękować Bogu za wszelkie otrzymane łaski i prosić o dalsze błogosławieństwo zwłaszcza na czas wakacji. Są takie rodziny, które nie wyobrażają sobie, by w pierwszą niedzielę lipca nie być na Świętym Krzyżu – mówi ks. dr Tomasz Cuber, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin Diecezji Sandomierskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Brygida Szwedzka

Aleksandra Szafirska
Edycja szczecińsko-kamieńska 42/2002

http://dziennikparafialny.pl/

Jan Paweł II ogłosił święte: Brygidę Szwedzką, Edytę Stein i Katarzynę Sieneńską współpatronkami Europy. Dołączą one w ten sposób do świętych: Benedykta z Nursji oraz Cyryla i Metodego, którzy już wcześniej, na mocy decyzji Pawła VI i obecnego Ojca Świętego zostali obdarzeni tytułem patronów naszego kontynentu.

Św. Brygida Szwedzka (1302-73) była jedną z najwybitniejszych postaci Kościoła, świętych i mistyczek swoich czasów. Urodziła się około 1302 r. w Finstad (niedaleko Uppsali) w spokrewnionej z królami szwedzkimi rodzinie lagmana (rządcy) prowincji Uppland. Od najmłodszych lat odznaczała się głęboką wiarą i marzyła, aby wstąpić do klasztoru. Jednak zgodnie z wolą rodziców, ok. 15. roku życia wyszła za 18-letniego syna gubernatora, Ulfa Gudmarssona. Małżeństwo okazało się nadspodziewanie dobre, a małżonkowie doczekali się ośmiorga dzieci. Jedną z ich córek była późniejsza wybitna święta średniowiecza - Katarzyna Szwedzka. Z wzorowym wypełnianiem obowiązków swego stanu łączyli oni uczynki miłosierdzia. Brygida poświęcała wiele czasu modlitwie. Razem z mężem utrzymywała żywe kontakty z duchownymi z pobliskich kościołów i klasztorów, zwłaszcza z cystersami w Alvestra i duchowieństwem z Linkoping. Już wówczas cieszyła się niezwykłymi darami nadprzyrodzonymi, zwłaszcza darem wizji. W 1332 r. została powołana jako ochmistrzyni na dwór Magnusa II. Czas pobytu na dworze Brygida wykorzystywała m.in. dla wspierania ubogich. W 1339 r. po śmierci nieletniego syna udała się z pielgrzymką do grobu św. Olafa do Trondheim, natomiast w 2 lata później razem z mężem pielgrzymowali do Santiago de Compostella. Po powrocie stamtąd mąż wstąpił do cystersów w Alvastra i wkrótce potem (1344 r.) właśnie tam umarł. Brygida osiadła wówczas w domu zakonnym, związanym z cystersami, gdzie prowadziła bardzo surowe życie ascetyczne. Wtedy także otrzymała wizję, która wytyczyła jej nowe ścieżki życiowe i zapoczątkowała długą serię dalszych wizji. Swoje prorocze wizje niosła do ludów, panujących i papieży. Pisała listy do poszczególnych osób, w których przepowiadała ich dalsze losy. Pierwszą misję spełniła w Sztokholmie, upominając Magnusa II i wieszcząc rodzinie królewskiej straszne klęski, które ją rzeczywiście wkrótce potem nawiedziły. Znane są także jej ostrzeżenia i surowe napomnienia pod adresem Krzyżaków, którym przepowiedziała upadek. Ale największą sławę i trwałe miejsce w historii Kościoła zapewniły jej listy z 1352 r. do papieża Innocentego VI (1352-62), przebywającego wówczas w Awinionie, aby jak najszybciej wracał do Rzymu. Gdy nie odniosło to skutku, Brygida nie zrażona tym, kontynuowała swą korespondencję z jego następcą, Urbanem V (1362-70), późniejszym błogosławionym. Ten ostatni, właśnie pod wpływem listów szwedzkiej mistyczki, wrócił do Rzymu w 1367 r., ale z powodu zamieszek w tym mieście znów je opuścił - Brygida przepowiedziała mu wtedy rychłą śmierć, co istotnie niebawem nastąpiło. Jej nalegania i wezwania kierowane do papieży przyczyniły się w wielkim stopniu do położenia kresu niewoli awiniońskiej, choć ona sama już tego nie doczekała.

Innym trwałym śladem działalności Świętej było założenie przez nią w Yadstenie (Szwecja) Zakonu św. Brygidy (Najświętszego Zbawiciela). Siostry zakonne z tego zakony nazywane były potocznie brygidkami. Pierwszą opatką klasztoru została jej córka, św. Katarzyna. W związku z powstaniem zakonu Brygida udała się w 1349 r. do Rzymu. Nawiązała tam kontakty z wybitnymi rodami włoskimi, a równocześnie kontynuowała działalność charytatywną. Zabiegała teraz o zatwierdzenie reguły nowego zakonu, który miał nosić nazwę zakonu Najświętszego Zbawiciela. Starania jej osiągnęły skutek połowiczny, ponieważ papież Urban V wrócił do Awinionu (1370 r.), gdzie zgodnie z przepowiednią Brygidy wkrótce zmarł. Święta nie zaprzestała swych starań, biorąc równocześnie żywy udział w życiu zakonnym. Wiele pielgrzymowała, nawiedziła w tym czasie niemal wszystkie miejsca pielgrzymkowe Italii. Natomiast w 1371 r. z dwoma synami i córką Katarzyną udała się do Ziemi Świętej. Przebywała tam przez 4 miesiące, doznając nieustannie wizji i przepowiadając rozmaite wydarzenia (np. przyszłość Cypru). Wiosną 1373 r. była znów w Rzymie, gdzie podjęła starania o powrót Grzegorza XI. Umarła 23 lipca tego roku, w dniu przez siebie zapowiedzianym, w czasie Mszy św. odprawianej w jej pokoju. Zwłoki wystawiano przez tydzień w kościele św. Wawrzyńca, w grudniu zaś rozpoczęto ich przeniesienie do ojczyzny. Poprzez Karyntię, Styrię, Morawy, Polskę i Gdańsk, a potem morzem dotarły do Soderkoping, a stamtąd w uroczystej procesji sprowadzone zostały do Vadsteny. W 3 lata później Grzegorz XI wrócił do Rzymu, a w r. 1378 zatwierdził ostatecznie regułę "brygidek". Jest to pośmiertne osiągnięcie Brygidy, której dzieło kontynuowała z energią jej córka, św. Katarzyna. Św. Brygidę kanonizowano w 1391 r.

Warto przypomnieć historię sławnych Objawień św. Brygidy, bowiem ich losy oddają charakter i skoplikowane dzieje myśli Kościoła. Pierwsze 8 ksiąg aprobował Grzegorz XI oraz Urban VI. Mimo to od początku wzbudzały one zastrzeżenia u wielu poważnych ludzi i spotykały się z żywymi sprzeciwami. Źródła podają, że szczególnie ostro zaatakowano je na soborach w Konstancji i Bazylei. Usiłowano nawet doprowadzić do ich formalnego potępienia, którego uniknęły jedynie dzięki obronie światłego dominikanina, kardynała Jana de Torquemada. Brygida była świadoma tego, iż do autentycznych wizji wkraść się mogło niejedno z tego, co zasłyszała i co poddawała jej niezwykle bogata wyobraźnia. Swe Revelationes poddawała kontroli teologów, gotowa zawsze do przyjęcia kościelnej cenzury. Decydującą aprobatę znalazły one u Benedykta XIV, który kompetentnie określił ich prawowierność oraz stopień zaufania, jakim je należy darzyć. W tym miejscu należy nadmienić, iż później pod imieniem Brygidy pojawiły się pisma i formy pobożności nie mające z nią nic lub prawie nic wspólnego. Dlatego też władze kościelne aż po współczesność odnosiły się do nich z dużą ostrożnością i rezerwą. Nie umniejszyło to znaczenia Świętej i jej pism w historii chrześcijańskiej pobożności, w której odegrała rolę ogromną, w dużej mierze prekursorską, by wspomnieć tylko o nabożeństwie do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Już w 1391 r. papież Bonifacy IX ogłosił Brygidę Szwedzką świętą. Wspomnienie św. Brygidy wpisano do kalendarza rzymskiego najpierw (1623 r.) 7 października, a w 1628 r. przesunięto na 8 października, co było nawiązaniem do kanonizacji ogłoszonej w przeddzień. Od 1969 r. widnieje ona pod właściwą datą, odpowiadającą dacie śmierci (23 lipca).

Opracowano na podstawie H. Fros SI, F. Sowa, Twoje imię, Kraków 1975 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra polowa WP: Msza św. w intencji poległych policjantów

2019-07-23 19:39

kos / Warszawa (KAI)

Biskup Józef Guzdek sprawował w katedrze polowej WP Mszę św. w intencji poległych na służbie policjantów oraz ich rodzin. W homilii bp Guzdek, który z ramienia Konferencji Episkopatu Polski jest delegatem ds. duszpasterstwa Policji, przypomniał, że służba policjanta ma charakter rodzinny. – Najbliżsi identyfikują się z wartościami, jakim on służy, ale dotykają ich także konsekwencje podjętych zobowiązań – powiedział.

Gagorski/pl.wikipedia.org

Msza św. rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Komendy Głównej Policji. Liturgię słowa oraz asystę liturgiczną przygotowali funkcjonariusze i pracownicy policji.

W homilii bp Guzdek, podkreślał, że częścią życia każdej rodziny policyjnej jest oczekiwanie na powrót męża i ojca, żony i matki. – Stąd rozstania zawsze łączą się z niepokojem, obawami i ostatecznie nadzieją na szczęśliwy powrót do domu po zakończeniu służby. Należy ponadto podkreślić, że policjantem jest się zawsze, także poza służbą, zwłaszcza w sytuacji zagrożenia czyjegoś zdrowia lub życia – powiedział bp Guzdek. Delegat Episkopatu ds. Duszpasterstwa Policji przypomniał, że wielu policjantów zapłaciło za próby ratowania innych najwyższą cenę. – Misja policjanta ma charakter rodzinny. Najbliżsi identyfikują się z wartościami, jakim on służy, ale dotykają ich także konsekwencje podjętych zobowiązań – powiedział.

Zdaniem bp. Guzdka „dźwiganie krzyża samotności po stracie męża i ojca, żony i matki domaga się niezwykłej odwagi”. Wyraził wdzięczność członkom Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach, za dwadzieścia lat służby wobec potrzebujących. – Z pełnym uznaniem i wdzięcznością odnoszę się do tego, co przez ponad dwadzieścia lat czyni Fundacja Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Budujące są wsparcie i pomoc, o jakie zabiegają Komenda Głowna Policji oraz poszczególne garnizony rozsiane w naszym kraju. Jestem wdzięczny kolejnym Komendantom Głównym Policji za każdy gest pomocy i zrozumienia, za serdeczną bliskość i modlitwę – powiedział.

Zwracając się do wdów po poległych policjantach życzył im sił i odwagi. – Wychowujcie wasze dzieci w poszanowaniu wartości, którym służył i za które oddał życie wasz mąż. Jesteśmy z Wami. W miarę naszych możliwości chcemy Wam towarzyszyć i wspierać Was na różne sposoby w dźwiganiu krzyża cierpienia po stracie najbliższej osoby. Chcemy wlewać w Wasze serca nadzieję, że Bóg docenił i nagrodził niebem ich poświęcenie w służbie drugiemu człowiekowi – powiedział. Słowa pociechy skierował także do dzieci. – Życzę Wam, abyście przez naukę i pracę pomnażali swoje talenty. Pamiętajcie, że życie ludzkie ma o tyle sens, o ile jest służbą Bogu i bliźnim. Niech Wam Bóg błogosławi – zakończył.

Eucharystię koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego: ks. płk Bogdan Radziszewski, wikariusz generalny biskupa polowego, ks. płk SG Zbigniew Kępa, notariusz Kurii Ordynariatu Polowego i ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego oraz kapelan Policji ks. Jan Kot SAC, kapelan Komendy Głównej Policji.

We Mszy św. uczestniczyli funkcjonariusze Policji, pracownicy formacji, członkowie i podopieczni Fundacji. Obecna była Irena Zając, prezes Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach oraz przewodniczący Rady Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach nadinsp. w stanie spoczynku Władysław Padło.

Przed błogosławieństwem bp Guzdek odznaczył gen. insp. Jarosława Szymczyka, Komendanta Głównego Policji medalem „W służbie Bogu i Ojczyźnie”, ustanowionym z okazji setnej rocznicy powołania Biskupstwa Polowego w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem