Reklama

Niedziela Sandomierska

Ekstremalne Drogi Krzyżowe

Od 2009 r. w coraz liczniejszych miejscach odbywają się Ekstremalne Drogi Krzyżowe (EDK). Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem: Kościół XXI wieku. Podczas EDK trzeba przejść – nocą, w samotności, a na dodatek w ciszy – kilkadziesiąt kilometrów. Są jeszcze długie, nocne Drogi Krzyżowe, które nie zostały zarejestrowane w systemie ogólnopolskim EDK, ale są robione na ich wzór. Przez miejscowości naszej diecezji przechodzić będą również EDK organizowane w diecezjach sąsiednich

Jeśli czujesz się na siłach, to podejmij się trudu i w takiej formie spotkaj Chrystusa niosącego krzyż i ponieś go z Nim.

Ostrowiec Świętokrzyski

Ostrowiec Świętokrzyski, Chmielów, Biechów, Piotrów, Nosów, Pękosławice, Wojciechowice, Grzegorzowice Chełmowa Góra, Stara Słupia, Nowa Słupia, Święty Krzyż. Początek 12 kwietnia Mszą św. godz. 21. w kościele św. Michała Archanioła. Długość trasy 38 km.

Opatów

Opatów, Zochcinek, Jałowęsy, Łużyce, Bukowiany (czerwony szlak turystyczny na terenie Gór Świętokrzyskich) Truskolaska, Wesołówka, Szczytniak, Przełęcz Jeleniowska, Paprocice, Kobyla Góra, Trzcianka, Święty Krzyż. Rozpoczęcie 12 kwietnia w klasztorze Ojców Bernardynów o godz. 20. Długość trasy 38 km.

Reklama

Klimontów

Klimontów, Górki, Płaczkowice, Przepiórów, Mydłów, Strzyżowice, Kobylany, Modliborzyce, Żerniki, Gołoszyce (czerwony szlak turystyczny na terenie Gór Świętokrzyskich) Truskolaska, Wesołówka, Szczytniak, Przełęcz Jeleniowska, Paprocice, Kobyla Góra, Trzcianka, Święty Krzyż. Początek 12 kwietnia w kościele św. Józefa o godz. 17. Długość trasy 48 km.

Staszów

Staszów, Rytwiany, Strzegom, Pliskowola, Osiek, Bukowno, Sulisławice. Początek 12 kwietnia w kościele św. Bartłomieja. Długość trasy 41 km.

Sandomierz

1. Sandomierz, Koćmierzów, Zawierzbie, Bogoria Skotnicka, Kamieniec, Świężyca, Błonie, Koprzywnica, Niedźwice, Zbigniewice, Wólka Gieraszowska, Gieraszowice, Bazów, Sulisławice. Długość trasy 41 km.

Reklama

2. Sandomierz, Trześń, Sokolniki, Orliska, Kępie Zaleszańskie, Zaleszany, Skwierzyn, Radomyśl nad Sanem. Trasa na wzór EDK. Długość trasy 25 km.

3. Sandomierz, Rzeczyca Sucha, Nowe Kichary, Góry Wysokie, Stary Garbów, Wygoda, Pawłów, Józefków, Chrapanów, Wólka Chrapanowska, Janików, Ożarów. Długość trasy 41 km.

Początek dla wszystkich wyruszających z Sandomierza 12 kwietnia w kościele Ducha Świętego.

Gorzyce

Gorzyce, Pączek Gorzycki, Wrzawy, Dzierdziówka, Zbydniów, Kępie Zaleszańskie, Orliska, Gorzyce. Początek 5 kwietnia. Długość trasy 37 km.

Janów Lubelski

1. Janów Lubelski, Kruczek, Pikule, Imielty Ług, Gwizdów, Lipa, Radomyśl nad Sanem. Długość trasy 48 km.

2. Janów Lubelski, Biała Pierwsza, Biała Druga, Wólka Ratajska, Las Choiny Wólczańskie, Krzemień Pierwszy, Kolonia Branewka, Kocudza Górna, Goraj, Zastawie, Hosznia Ordynacka, Podlesie Małe, Zaporze, Radecznica. Długość trasy 38 km.

3. Janów Lubelski, Andrzejów, Wierzchowiska, Majdan Obleszcze, Blinów, Góry, Kraśnik. Długość trasy 43 km.

Początek dla wszystkich wyruszających z Janowa Lubelskiego 12 kwietnia w Sanktuarium Matki Bożej Mszą św. o godz. 20.

Nisko

1. Nisko, Podwolina, Rudnik-Stróża, Rudnik nad Sanem, Kopki, Koziarnia, Sarzyna, Łukowa, Przychojec, Leżajsk. Długość trasy 42 km.

2. Nisko, Podwolina, Borowina, Rudnik-Stróża, Przędzel, Ulanów, Dąbrówka, Borki, Jarocin, Mostki, Wasile, Sokale, Mostki Bukowa, Momoty Dolne, Janów Lubelski. Długość trasy 49 km.

3. Nisko, Przędzel, Ulanów, Bieliniec, Bieliny, Krzeszów, Kopki, Rudnik nad Sanem, Nisko. Długość trasy 50 km.

4. Nisko, Kłyżów, Zarzecze, Wólka Tanewska, Ulanów, Przędzel, Podwolina, Grądy, Warchoły, Barce, Moskale, Nisko. Długość trasy 42 km.

Rozpoczęcie wszystkich 5 kwietnia w Sanktuarium św. Józefa Mszą św. o godz. 20.

Stalowa Wola

1. Stalowa Wola, Obojna, Kotowa Wola, Kępie Zaleszańskie, Orliska, Sokolniki, Trześń, Sandomierz. Długość trasy 41 km.

2. Stalowa Wola, Chłopska Wola, Jastkowice, Musików, Rzeczyca Długa, Rzeczyca Okrągła, Kępa Rzeczycka, Wola Rzeczycka, Żabno, Radomyśl nad Sanem, Dzierdziówka, Majdan Zbydniowski, Wólka Turebska, Turbia, Agatówka, Stalowa Wola. Długość trasy 47 km.

Początek wszystkich w Stalowej Woli 12 kwietnia w kościele św. Jana Pawła II (parafia akademicka) Mszą św. o godz. 20.

Raniżów

Raniżów, Staniszewskie, Zielonka, Mazury, Turka, Posuchy, Poręby Wolskie, Wola Raniżowska, Lipnica, Dzikowiec, Zembrza, Raniżów. Rozpoczęcie 5 kwietnia Mszą św. o godz. 20. Długość trasy 41 km.

Informacje praktyczne od organizatorów:

Zanim wyruszysz z domu koniecznie przygotuj prowiant na drogę (jedzenie, picie, termos z gorącą herbatą, wodę, wysokoenergetyczny prowiant: czekolada, batony, chałwa); najlepiej wszystko do jednego plecaka. Weź z sobą ciepłe ubrania, wygodne i wodoodporne buty przystosowane do długich wędrówek (w niektórych miejscach trasa może być błotnista i śliska), nieprzemakalny ubiór, odpowiedni do kilkustopniowych zmian temperatur oraz niesprzyjających warunków pogodowych.

Miej przy sobie: naładowany telefon komórkowy, latarkę (najlepiej czołową), podstawowe opatrunki, odblaski (najlepiej kamizelki odblaskowe).

W czasie EDK obowiązuje reguła milczenia. Uszanuj prawo innych uczestników do głębszego przeżycia misterium Drogi Krzyżowej dzięki spotkaniu z Bogiem w ciszy i skupieniu. Wyjątkiem od tej zasady jest głośne odczytanie rozważań i modlitwa przy każdej stacji. Zgodnie z prawem EDK ma charakter długiego, indywidualnego przejścia. Nie planuj nadmiernie długich postojów. Na trasie, a szczególnie na fragmentach tras prowadzących poboczem jezdni, należy zachować szczególną ostrożność i przepisy ruchu drogowego. Poruszać się można w grupach mniejszych niż 10-cioosobowe. Rozważnie zajmuj miejsce na stacjach i postojach, aby inni mogli także znaleźć przestrzeń na przeczytanie rozważań i krótką modlitwę. W niektórych miejscach trasa może być błotnista i śliska.

Stacyjne Drogi Krzyżowe

Przy tej okazji przypomnę jeszcze o organizowanych w poszczególnych miastach Stacyjnych Drogach Krzyżowych. Stalowa Wola, parafia Matki Bożej Królowej Polski – Miejska Droga Krzyżowa – 12 kwietnia, godz. 18.30. Tarnobrzeg, parafia św. Barbary – 12 kwietnia, godz. 18.30. Kaplica i park przy zamku Dzikowskim – 19 kwietnia (Wielki Piątek), godz. 12. Sandomierz, parafia św. Józefa – 12 kwietnia, godz. 17. Ostrowiec Świętokrzyski, parafia Matki Odkupiciela – 12 kwietnia, godz. 17. Droga Krzyżowa ulicami miasta z kościoła Miłosierdzia Bożego do kościoła Matki Odkupiciela – 12 kwietnia, godz. 15.

Droga Krzyżowa Legionu Maryi

Po raz dziesiąty członkowie Legionu Maryi będą organizatorami Przebłagalnej Drogi Krzyżowej. Przejdzie ona 14 kwietnia w Niedzielę Palmową ulicami parafii Olbierzowice. Początek pasyjnej modlitwy o godz. 15. Zaproszeni na nią są legioniści z całej diecezji.

– Pięciokilometrową trasę przeplata modlitwa różańcowa, Koronka do Bożego Miłosierdzia i śpiew Gorzkich Żali. Rozważania poszczególnych stacji prowadzą legioniści oraz przedstawiciele życia społeczno-politycznego. Wszyscy uczestnicy niosą ze sobą małe krzyżyki. Oprawę muzyczną stanowi młodzież z Samochodowych Pielgrzymek na Jasną Górę, które trwają kilka razy w miesiącu nieprzerwanie od 6 lat. W poprzednich latach podobne nabożeństwa odbywały się w Zaleszanach, Radomyślu nad Sanem i Sandomierzu – informuje ks. Rafał Cudziło, diecezjalny opiekun duchowy Legionu Mary.

2019-04-03 10:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Wielki Piątek przeżyj duchowo Ekstremalną Drogę Krzyżową

[ TEMATY ]

ekstremalna Droga Krzyżowa

EDK

Archiwum organizatorów

Przeżyj w Wielki Piątek duchowo Ekstremalną Drogę Krzyżową. Medytacja Krzyża, rozważania stacji Drogi Krzyżowej i duchowa wędrówka okazją do jeszcze głębszego przeżywania EDK - zachęca rzecznik inicjatywy ks. Zbigniew Gełdon.

Kapłan przypomina, że tegoroczna Ekstremalna Droga Krzyżowa, jak wiele innych inicjatyw duszpasterskich na całym świecie, z powodu ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa przyjęła nową formę.

- Inna staje się wędrówka, bo w jeszcze większej samotności, skupieniu, we własnej „izdebce”. Tradycja Kościoła przypomina, jak cenna jest osobista medytacja Męki Pana Jezusa. Przypominają o tym święci, w tym m.in. św. Faustyna - podkreśla ks. Gełdon.

Kapłan zachęca, aby w Wielki Piątek Męki Pańskiej przygotować w swoim mieszkaniu specjalne miejsce na modlitwę. - Warto wyeksponować Krzyż lub obraz. Zapalić świecę. Duchowo przeżyć EDK, to znaczy na chwile zapomnieć o tym, czym żyje świat i całym sobą w duchowej drodze w medytacji pójść w rozmyślaniu za Jezusem. Pójdź z Nim i pomóż Mu dźwigać słabości swoje i innych ludzi - napisał rzecznik Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.

“Zachęcam do odwiedzenia strony edk.org.pl oraz naszych profili w mediach społecznościowych, gdzie przygotowane są materiały i propozycje formacyjne” - dodaje ks. Zbigniew Gełdon.

CZYTAJ DALEJ

Michał Świderski („Dotyk Boga”): To był prosty przekaz, że Bóg mnie kocha. Mnie, nie wszystkich

2020-07-10 08:06

[ TEMATY ]

modlitwa

świadectwo

świadectwo wiary

facebook.com/michalswiderski

Michał Świderski – lider Szkoły Nowej Ewangelizacji w Gliwicach, prywatnie mąż, ojciec trzech chłopców, doktor informatyki i przedsiębiorca. Co sprawiło, że z omijania Kościoła szerokim łukiem, stał się gorliwym naśladowcą Chrystusa?

Prowadzisz kanał na YouTubie oraz stronę na Facebooku, a także popularną audycję radiową pt. „Dotyk Boga”. Prezentowane są w niej świadectwa działania Boga w życiu zwykłych ludzi. A jaki był pierwszy dotyk Boga w twoim życiu?

Pierwsze takie świadome dotknięcie, które przemieniło moje życie i obróciło je o sto osiemdziesiąt stopni, miało miejsce 12 listopada 1995 roku. Miałem wtedy osiemnaście lat. Gdy wracałem ze ścianki wspinaczkowej, usłyszałem, że w kościółku akademickim w Gliwicach grają na gitarach. Stwierdziłem, że wejdę i posłucham. Kościół kojarzył mi się źle, bo uważałem, że wszystko, co jest z nim związane, to kłamstwo, gitary jednak kojarzyły mi się bardzo dobrze, z wędrówkami górskimi. W górach szukałem sensu życia. Miałem osiemnaście lat, czułem ogromną pustkę, zawód sukcesami tego świata, lęk przed przyszłością, lęk przed chorobami, lęk przed śmiercią – takie typowe rzeczy. Na swój sposób poszukiwałem więc Boga. I naraz w środku miasta to radosne granie na gitarze, śpiewy… Od razu na myśl przyszły mi właśnie góry, ognisko, moje wszystkie rozterki… To zresztą fascynujące, że Pan Bóg wie, jak do nas dotrzeć.

Gdy wszedłem do kościoła, usłyszałem bardzo prostą ewangelizację. Ludzie wychodzili na środek i mówili świadectwa, że zaprosili Jezusa do swojego serca. Jakaś kobieta nie mogła się pojednać z siostrą, a Bóg jej w tym pomógł. Kogoś innego Bóg uzdrowił z jakichś dolegliwości fizycznych. W serce kolejnej osoby wlał radość… To był prosty przekaz, że Bóg mnie kocha. Mnie, nie wszystkich. Dotarło do mnie wtedy, że Bóg nie chce mnie „dorwać”. Ja zawsze myślałem, że Bóg chce mnie złapać, a że miałem sporo na sumieniu, postanowiłem, że trzeba się trzymać od Niego z daleka. To zaprzeczenie moim wyobrażeniom mnie przyciągnęło. Można powiedzieć, że właśnie wtedy po raz pierwszy dotarła do mnie prawda o Bożej miłości. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie słyszałem.

Przez osiemnaście lat?

Osiemnaście lat życia! Przecież byłem katechizowany… teoretycznie, bo w praktyce to różnie z tym bywało.

Ja przecież nawet szukałem Boga, całkiem aktywnie, a mimo to nigdy nikt wprost mi nie powiedział, że właśnie ja – Michał Świderski – jestem dla Boga ważny. I to był dla mnie kopernikański przewrót myślenia.

Zupełna zmiana sposobu postrzegania – dotarło do mnie, że Bóg mnie nie ściga, lecz mnie szuka. I nie po to mnie szuka, żeby mnie dopaść, ale żeby mi przebaczyć Później w moim życiu pojawił się człowiek, który wprost mi powiedział: „Dzisiaj jest taki czas, kiedy możesz podjąć decyzję, czy chcesz żyć z Bogiem, czy nie. Jezus cię zaprasza”. To wtedy na scenę mojego życia wszedł Jezus Chrystus jako postać historyczna. Ja oczywiście świetnie wiedziałem, że On podobno umarł i zmartwychwstał, ale wiedziałem również, że nikt tak naprawdę w to nie wierzy…

….

Mówiliśmy o początku Twojej relacji z Bogiem i o pewnej „prehistorii”, w której ta relacja może była nieuświadomiona do końca. A czy z perspektywy tych dwudziestu trzech lat widzisz jakieś etapy rozwoju swojej wiary?

Oczywiście! Szczególnie w pierwszej części życia z Bogiem te etapy były dość jasno zarysowane. Są one bardzo podobne do rozwoju fizycznego dziecka. Najpierw jest okres niemowlęctwa, kiedy mało się wie i trzeba być systematycznie karmionym. Poza tym małe dziecko robi różne niekontrolowane głupie rzeczy.

Potem przychodzi czas odkrywania swojej tożsamości, dochodzenia do dorosłości, mierzenia się z różnymi wyzwaniami.

Ja jestem wdzięczny Bogu za to, że od samego początku, od pierwszego etapu mojego wzrastania, jestem w Kościele. Tak jak dziecko nie może wychowywać się samo, tak człowiek nie może sam wzrastać w wierze. Przy każdej ewangelizacji bardzo mocno podkreślamy to, że do wzrostu potrzebna jest wspólnota.

Dlatego uważam, że nie do końca dobre jest coraz bardziej popularne „internetowe chrześcijaństwo”, z którym mamy do czynienia wtedy, gdy człowiek, który czegoś doświadczył, jedyną wspólnotę ma w internecie.

Ogląda filmy na YouTubie, dyskutuje na forach itd. Moje doświadczenie jest inne. Od razu wszedłem do Odnowy w Duchu Świętym. Zresztą troszkę tam „rozrabiałem”. Ponieważ miałem jakieś swoje doświadczenie Boga, byłem bardzo ekspansywny. Mimo że jeszcze nie wszystko wiedziałem o wspólnocie, od samego początku chciałem ją zmieniać.

Może dlatego, że od razu pojawiło się we mnie ogromne pragnienie ewangelizacji. To ono właśnie przekierowało mnie do Szkoły Nowej Ewangelizacji w Gubinie, gdzie zajął się mną ks. Artur Godnarski, obecnie sekretarz Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Nowej Ewangelizacji. To jemu zawdzięczam swoją formację. Przeprowadził mnie przez kolejne etapy wzrastania, co trwało wiele lat. Kiedy więc założyliśmy własną wspólnotę, byłem już na tyle ugruntowany w wierze, że prowadząc innych ludzi do miejsca, w którym sam byłem, mogłem już samodzielnie się rozwijać. Bo trzeba powiedzieć, że towarzyszenie wzrostowi innych wymaga też, by samemu cały czas wzrastać. Czasem gorliwość ludzi, dla których jestem liderem – ludzi, którzy dopiero wkraczają na drogę duchowego rozwoju – jest dla mnie zawstydzająca. Także dla nich muszę się nieustannie nawracać.

Kiedy widzę ich posługę – czy to w ewangelizacji, czy uzdrowienia – czuję się naprawdę zawstydzony. Przecież jestem tyle lat przy Panu, że to przede wszystkim ja powinienem być dla nich przykładem, a nie oni dla mnie… Chcąc pełnić funkcję przewodnika, muszę żyć tak, jak głoszę. Żeby tak właśnie było, trzeba trwać we wspólnocie. Bez niej nie ma się punktu odniesienia, nie ma dla kogo się starać, by wciąż się rozwijać w posłudze… Wspólnota jest podstawą. Jest miejscem, gdzie można nieustannie służyć innym ludziom, a to właśnie służba ludziom zapewnia mi największy wzrost.

Generalnie tak jest z uczeniem i rozwijaniem się w każdej dziedzinie. Mówi się, że znacznie więcej człowiek zapamiętuje z tego, co sam przekazuje innym, niż z tego, co tylko czyta dla siebie albo nawet zapisuje. Masę rzeczy pamiętam, dlatego że musiałem je wielokrotnie tłumaczyć różnym osobom. Wiele spraw rozumiem naprawdę dogłębnie, bo musiałem je rozgryzać tysiące razy na tysiące sposobów, żeby móc je właściwie przedstawić innym. Właśnie przez tę służbę ludziom sam się rozwijam. I to jest piękne.

_________________________

W artykule zawarte są fragmenty książki: „Dotyk Boga. O uzdrowieniu i mocy, ewangelizacji oraz sukcesie w życiu chrześcijanina” Michał Świderski, wyd. eSPe. Sprawdź więcej: Zobacz

eSPe

CZYTAJ DALEJ

Pomoc dla niepełnosprawnych

2020-07-10 21:02

Pomoc dla niepełnosprawnych

Dzięki wparciu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i innych instytucji udało się utrzymać wiele miejsc pracy. Podjęto ograniczenie ryzyka zakażenia m.in. w Domach Pomocy Społecznej.

Środowiskowe Domy Samopomocy, Warsztaty Terapii Zajęciowej, Centra Integracji Społecznej i inne placówki wsparcia dziennego, do których uczęszczają osoby z niepełnosprawnościami zostały zamknięte 11 marca, jednak mimo że nie prowadziły swojej standardowej działalności, otrzymywały stuprocentowe dofinansowanie do swoich działań. Jak informuje Ewa Kopolovets, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach, przed ponownym otwarciem placówek wojewoda dostarczył do nich środki ochrony osobistej, tj. maseczki, płyny do dezynfekcji, przyłbice i fartuchy.

– Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej rozstrzygnęło też konkurs na programy z Funduszu Solidarnościowego. W przyszłym tygodniu wojewoda podpisze umowy na dotacje z jednostkami, które otrzymają wsparcie w ramach programu "Opieka Wytchnieniowa" oraz na usługi opiekuńcze dla osób niepełnosprawnych. Łącznie przekazane zostanie wsparcie w wysokości prawie sześć milionów złotych – informuje Ewa Kopolovets.

Andrzej Michalski, dyrektor oddziału świętokrzyskiego Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, podkreślił, że PFRON przez cały czas wspiera pracodawców, którzy zatrudniają osoby z niepełnosprawnościami. – Od 1 kwietnia zwiększyliśmy dofinansowanie do wynagrodzeń osób z niepełnosprawnościami, jak również dodatki za schorzenia specjalne. Wspieramy także zakłady aktywności zawodowej, które miały problemy w tym okresie. Mogą one uzyskiwać rekompensaty do wynagrodzeń dla osób niepełnosprawnych – wylicza dyrektor Michalski.

Do tej pory w całym kraju przyznano 49 takich rekompensat na kwotę 600 tysięcy złotych. Dzięki pomocy PFRON-u od początku pandemii udało się utrzymać 280 tysięcy miejsc pracy osób niepełnosprawnych.

– Żadne nie zostało zlikwidowane. Nie stracili pracy także pracownicy zatrudnieni w placówkach świadczących pomoc dla osób niepełnosprawnych, nawet gdy ich działanie zostało czasowo wyłączone lub ograniczone – uzupełnia senator Krzysztof Słoń.

Alina Rogula, dyrektor Domu Pomocy Społecznej im. św. Brata Alberta przy ul. Żeromskiego w Kielcach, podkreśla, że dzięki wsparciu finansowemu uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej i ich rodziny mogli łatwiej przetrwać kryzys, który nadal trwa.

– Ta sytuacja najbardziej dotknęła Domy Pomocy Społecznej. W nich nie da pracować się zdalnie i ciężko jest zachować dystans, bo z człowiekiem trzeba być blisko. Nasze mieszkanki nie mogą korzystać z wyjść, a odwiedziny są tylko przez szybę i to jest dla nich dużym problemem – stwierdza.

Od początku pandemii, w województwie świętokrzyskim, przypadki zakażenia koronawirusem odnotowano w trzech Domach Pomocy Społecznej.

Oprac. A.D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję