Reklama

Kraj na piasku

2019-07-16 11:47

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 49

Wikipedia
Singapur. Widok z Marina Bay

Malezja przestała sprzedawać piasek do Singapuru. To fatalna wiadomość dla małego państwa, które wykorzystuje piasek do regularnego powiększania swojego obszaru

Tę decyzję malezyjski premier Mahathir Ibn Mohamad, który w ubiegłym roku wrócił po latach do władzy, wydał parę miesięcy temu, ale nie upubliczniono jej, aby uniknąć dyplomatycznego sporu. Pytany o to rzecznik prasowy rządu Malezji potwierdził jednak, że eksport piasku wstrzymano.

Informatorzy Agencji Reutera, która ujawniła sprawę, twierdzą, że decyzja miała związek z niechęcią Malezyjczyków do powiększania terytorium bogatszego sąsiada ich piaskiem. Malezja eksportowała dotychczas piasek za prawie 350 mln dol. rocznie, czym zaspokajała potrzeby Singapuru w prawie 100 proc. To dzięki niemu miasto-państwo powiększyło się w ub.r. o rekordowe 2,7 km2.

Kryzys piaskowy

O tym, że świat stoi w obliczu kryzysu... piaskowego, nieliczne media, głównie specjalistyczne, pisały już kilka lat temu. Ostrzegano, że efektem wyczerpywania się zasobów piasku będą degradacja środowiska, zagrożenie dla społeczeństw i międzynarodowe konflikty. Dziś wydaje się, iż rzeczywistość to potwierdza. Piasek stał się przedmiotem handlu międzynarodowego, a wartość jego globalnej sprzedaży wzrosła kilkakrotnie w ciągu ostatnich lat.

Reklama

Wzrastające pozyskiwanie piasku – potrzebnego do produkcji cementu, szkła, produktów elektronicznych, do odświeżania plaż, tworzenia sztucznych wysp itd. – już powoduje jego niedobory. W Wietnamie np. rabunkowa eksploatacja może spowodować, że cały piasek może zostać wykorzystany już w najbliższych latach.

Korzyści ze sprzedaży piasku stały się tak duże, że zaczęły powstawać grupy przestępcze zajmujące się nielegalnym handlem piaskiem. Największe działają w Indiach. I to z Indii, Indonezji i Kambodży ma teraz sprowadzać surowiec – legalnie i nielegalnie – Singapur, azjatycki tygrys duszący się na zbyt małej powierzchni.

Miasto-ogród

Singapur, dawna brytyjska baza morska na wyspie na krańcu Półwyspu Malajskiego – od 1965 r. niepodległa – gdzie prawie 6 mln ludzi tłoczy się na powierzchni równej tej, którą zajmuje Warszawa, z niewielkimi przyległościami, ma tylko jedną drogę ekspansji – w morze. Do góry już się prawie nie da. Wiedzą to ci, którzy próbują, choćby w jeden dzień, poznać miasto-państwo.

Pod powiekami wywożą najczęściej obraz zatoki Marina Bay, połyskującej drapaczami chmur. Można odnieść wrażenie, że niewielki Singapur wszystko chce mieć największe i najbardziej zadziwiające.

Zatoka i jej okolica powstały w wyniku odzyskiwania ziemi z morza. Tu znajdują się największe atrakcje kraju, w tym gigantyczny kompleks biznesowo-rekreacyjny Marina Bay Sands, Esplanade Theatres czy hipernowoczesne ArtScience Museum.

Są też Gardens by the Bay, o powierzchni 100 ha, azyl w centrum miasta pełnego wieżowców i zapracowanych bankierów (wszak Singapur jest czwartym finansowym centrum świata), według wielu – jedno z piękniejszych miejsc, jakie widzieli. Dzięki niemu możemy zrozumieć, dlaczego Singapur nazywany jest miastem-ogrodem.

Niektórzy wywożą stąd wspomnienie Tanjong Beach – egzotycznej plaży ocienionej palmami. Piasek na plaży też został przywieziony z Malezji. O tym, że to Singapur, a nie np. Hawaje, przypominają sunące cieśniną Malakka do portu potężne sylwetki statków na horyzoncie.

Liczne źródła

Singapur w ciągu ostatnich 40 lat powiększył się o ok. 140 km2, czyli o jedną czwartą, i potroił liczbę ludności. Do 2030 r. ma się powiększyć o kolejne 100 km2. Bez piasku kraj, należący do dziesięciu najbogatszych na świecie, nie ma jak się rozwijać. Tymczasem na powiększenie lądu o 1 km2 potrzeba aż 37 mln m3 piasku. Dlatego wiadomość o decyzji Malezji o wstrzymaniu eksportu tego surowca potraktowano poważnie, jak wcześniej podobne decyzje w tej sprawie Indonezji, Wietnamu, Tajlandii i niedawno Kambodży.

Indonezja jakiś czas temu sprzedawała Singapurowi piasek wykopany ze swoich plaż, ale kiedy straciła ponad 20 wysp, które zostały zalane przez morze, przestała. Przynajmniej oficjalnie, bo organizacje zajmujące się ochroną środowiska twierdzą, że zakaz jest obchodzony.

Zaczęto sprowadzać piasek – legalnie – z Indii. Resort narodowego rozwoju Singapuru w odpowiedzi na pytania Reutera poinformował, że kraj „ma liczne źródła piasku”, a rząd „zachęca przemysł do redukcji uzależnienia od piasku”. Nieoficjalnie wiadomo, że władze Singapuru pozwalają na przemyt surowca. Kupuje się go – jak wieść niesie – z nielegalnych źródeł w Indochinach. Kolejne plaże i wybrzeża są zagrożone.

Tagi:
wakacje

Reklama

Ogrody Tivoli

2019-08-21 11:24

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 49

W czasach PRL Tivoli nie kojarzyło się z popularnym azylem bogatych rzymian, z Willą Hadriana, Willą d’Este. Raczej z luksusem, m.in. z drogimi knajpami

Wojciech Dudkiewicz
Woda odgrywa główną rolę w ogrodach Willi d’Este

Przed II wojną światową Tivoli było najpewniej najlepszą łódzką restauracją. Elegancki wystrój – parkiety, kryształowe żyrandole, stylowe meble – przyciągał fabrykantów i artystów. I choć w PRL lokal został upaństwowiony, wciąż przyciągał ludzi, którzy chcieli uchodzić za elitę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żałoba w Zakopanem

2019-08-23 08:32

Red.

22 sierpnia nad Tatrami przeszła potężna burza, w wyniku której zginęło pięć osób – cztery po stronie polskiej oraz jedna po stronie słowackiej. W grupie tej było też dwoje dzieci. Ponad 100 osób zostało poszkodowanych. Najciężej ranni zostali przetransportowani śmigłowcami do szpitala. Osoby, które ucierpiały wskutek nawałnicy, zgłaszały się również do placówek medycznych osobiście. Żeby dotrzeć z pomocą do wszystkich, którzy tamtego dnia wyruszyli w góry, uruchomiono specjalną infolinię. W poszukiwaniu rannych przeczesywano wszystkie szlaki tatrzańskie.

AP/Associated Press/East News

Burmistrz Zakopanego, Leszek Dorula, w związku z tragicznymi wydarzeniami, które miały miejsce w czwartek 22 sierpnia, ogłosił na terenie miasta w dn. 23-25 sierpnia żałobę. Przed Urzędem Miasta zostały wywieszone i opuszczone do połowy masztu flagi państwowe oraz miejskie. Leszek Dorula apelował do organizatorów imprez o charakterze rozrywkowym, kulturalnym i sportowym, o ich odwołanie lub ograniczenie w czasie trwania żałoby.

W związku z ogłoszoną żałobą, zostały odwołane wszystkie wydarzenia artystyczne i rozrywkowe w ramach 51. Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. W czwartek o godz. 16 zamiast planowanego bicia rekordu w tańcu zbójnickim, odbyła się zbiórka na Hospicjum Jezusa Miłosiernego w Zakopanem. Organizatorzy wspólnie z publicznością, która przybyła na godz. 17 na galę jubileuszową z okazji 100-lecia Związku Podhalan, uczcili pamięć tragicznie zmarłych oraz odmówili modlitwę za wszystkich poszkodowanych. Zespoły biorące udział w Festiwalu wspólnie modliły się 23 sierpnia w intencji ofiar tragedii w Tatrach, a także o zdrowie wszystkich poszkodowanych oraz za służby zaangażowane w akcję ratunkową w Sanktuarium Narodowym Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem-Krzeptówkach. Nie odbył się również wielki koncert finałowy.

Burmistrz Miasta Zakopane zwrócił się do mieszkańców z prośbą o modlitwę w intencji ofiar, ich rodzin oraz wszystkich poszkodowanych.

Zobacz
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: módlmy się za ofiary tragedii w Tatrach

2019-08-23 12:29

ja, Archidiecezja Krakowska, lk / Kraków (KAI)

Pragniemy modlić się za tych, którzy stracili swoje życie, zwłaszcza za dzieci, za osoby zaginione, ciągle jeszcze poszukiwane, znajdujące się w szpitalach, które naszego wsparcia bardzo potrzebują, by mogły wrócić do pełni zdrowia i do swoich najbliższych – powiedział abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski po czwartkowej tragedii w Tatrach.

Artur Stelmasiak/Niedziela

W specjalnie wystosowanym nagraniu abp Marek Jędraszewski zapewnił o modlitwie własnej i całej archidiecezji krakowskiej za ofiary tragedii w Tatrach, osoby ranne i ich bliskich. Podziękował też osobom, które zaangażowały się w akcję ratunkową i poleca wszystkich Matce Bożej Królowej Tatr.

"Pragniemy modlić się za tych, którzy stracili swoje życie, zwłaszcza za dzieci. Pragniemy modlić się za osoby zaginione, ciągle jeszcze poszukiwane, za osoby znajdujące się w szpitalach, które naszego wsparcia bardzo potrzebują, by mogły wrócić do pełni zdrowia i do swoich najbliższych" – powiedział abp Marek Jędraszewski.

Według najnowszych informacji, w wyniku gwałtownej burzy od uderzeń piorunów po polskiej i słowackiej stronie Tatr zginęło 5 osób, w tym dwoje dzieci, a ponad 150 osób jest poszkodowanych. To jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii polskich gór. Akcja poszukiwawcza zaginionych osób ciągle trwa.

Tymczasem w piątek przed południem zakończona została akcja ratownicza grotołazów, którzy utknęli w Jaskini Śnieżnej. Dwaj mężczyźni byli poszukiwani od soboty 17 sierpnia. W czwartek wieczorem udało się zlokalizować ciało jednego z grotołazów. Ratownicy TOPR zakładają, że drugi zaginiony mężczyzna również nie żyje. Wkrótce rozpocznie się akcja wydobywania ich ciał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem