Reklama

Duszpasterz dla wszystkich

2019-08-06 09:22

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 32/2019, str. 4

KPRP
Grudzień 2008. Przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju. Od lewej: Maria Kaczyńska, ks. Roman Indrzejczyk i Prezydent RP Lech Kaczyński

Jestem zwykłym księdzem, który buntuje się przeciwko złu, ale nigdy przeciw człowiekowi – mówił o sobie ks. Roman Indrzejczyk. Upamiętnienie prezydenckiego kapelana, który zginął w katastrofie smoleńskiej, odbędzie się 15 sierpnia na Polanie Dębów Pamięci w Ossowie

Trzy miesiące przed katastrofą do mieszkania ks. Romana przy parafii Dzieciątka Jezus przyszedł znany muzyk Muniek Staszczyk. Na jednej ze ścian gość zobaczył gobelin z wielkim napisem „Solidarność”. Lider zespołu T. Love ten sam gobelin widział już 20 lat wcześniej, podczas pierwszego spotkania z ks. Romanem. W 1990 r. poprosił kapłana o udzielenie ślubu, w styczniu 2010 r. Staszczyk przyszedł – bo jak napisał – był „na zakręcie życiowym”. Rozmowa trwała 3 godziny. – Na końcu, kiedy mnie odprowadzał (…) powiedział „będzie dobrze, nie martw się”. Po tej rozmowie wiedziałem już, w którą stronę iść dalej.

Świadectwa wiernych o ks. Indrzejczyku są ważną częścią aż trzech książek. Kolejne relacje można znaleźć w internecie. Dla osób dojrzałych ks. Roman był ciepłym, spokojnym i zawsze uśmiechniętym „przyjacielem wszystkich ludzi”, który „dobrem otwierał serca na dobro”. Dla młodszych był „wujkiem” lubiącym góry i muzykę. Okazjonalnie – jak mówił – bywał też poetą.

Dziennikarzom mówił, że odkąd pamiętał, chciał być księdzem. Marzenie spełniło się 8 grudnia 1956 r. Tego dnia kard. Stefan Wyszyński udzielił mu święceń kapłańskich. 25-letni ks. Roman rozpoczął swoją posługę w Drwalewie. Potem był m.in. w Grodzisku Mazowieckim oraz parafiach: św. Aleksandra i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. W 1964 r. został kapelanem Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach oraz proboszczem tamtejszej parafii św. Edwarda. Tę ostatnią funkcję pełnił „nielegalnie”, ponieważ nie było na nią zgody władz.

Reklama

Posługa w szpitalu też nie była łatwa. Dyrektor placówki na powitanie zakomunikował kapłanowi, że jest ateistą. Szybko jednak przekonał się, jak pacjentom bardzo potrzebny jest kontakt z księdzem, który zawsze gotowy jest wysłuchać chorego.

– W chorobie człowiek zaczyna rozumieć rzeczy najważniejsze. Można mu pomóc, ale i samemu od niego dużo wziąć – powiedział pisarce Ewie Berberyusz. A na jej pytanie, czy trudno było mu znaleźć język z osobami zaburzonymi, ks. Roman odpowiedział pytaniem: „Jakaś różnica?”.

W Tworkach kapłan pokazał, że nie widzi różnicy między zdrowymi a chorymi oraz dorosłymi a dziećmi. W kolejnym miejscu posługi – parafii Dzieciątka Jezus na Żoliborzu – że nieważne jest, jakie ktoś ma poglądy polityczne oraz jakiego jest wyznania.

Od 1986 r. na plebanii żoliborskiej parafii zbierała się Komisja Krajowa. Tam zawiązał się Komitet Helsiński i obradowano nad powołaniem Komitetu Obywatelskiego przy L. Wałęsie.

– To były inne czasy. Teraz Kościół nie może angażować się politycznie – wyjaśniał dziennikarzom po przełomie ustrojowym. Sam zaangażował się w dialog ekumeniczny i międzyreligijny oraz działalność społeczną.

W latach 90. zasłynął jako organizator parafialnych spotkań z protestantami, prawosławnymi i Żydami. Organizował też spotkania nazywane Parafialnym Studium Religijno-Społecznym. A z Jackiem Kuroniem założył stołówkę dla biednych przy pl. Inwalidów.

Jednak najczęściej ks. Romana można było spotkać w konfesjonale. Dla wielu były to spowiedzi po wielu życiowych przejściach, trwały godziny. On w konfesjonale siedział nawet 9 godzin bez przerwy. – Mógłbym tam umrzeć – powiedział Berberyusz.

Wszędzie gdzie był, pracował też z młodzieżą. W Tworkach założył zespół muzyczny, na Żoliborzu chór młodzieżowy Laudate Dominum. Młodzi nazywali go „wujkiem”. Jeździł z nimi w góry, ale przede wszystkim uczył religii. Tak w 1956 r. ks. Romana poznał Dariusz Michalski, który zapamiętał, że na pierwszym spotkaniu kazał im się poważnie zastanowić, czy chcą chodzić do niego na lekcje. A jak już podejmą decyzję, to mają się jej trzymać, bo dają słowo sobie i kolegom. Po chwili milczenia wszyscy z klasy Dariusza Michalskiego krzyknęli, że chcą chodzić na religię.

Z „belfrowania” nie zrezygnował ani jak przeszedł na emeryturę, ani gdy został kapelanem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, z którym zginął pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

„Pragnę, żebyście się nie smucili i nie płakali. (...) Przecież kiedyś musiałem odejść do Ojca. I wy też tam odejdziecie i wtedy będziemy mieli sobie dużo do powiedzenia. A więc się uśmiechnijcie się” – napisał w testamencie odczytanym na Mszy pogrzebowej.

Uroczystość zgromadziła kilkanaście tysięcy osób. Byli wśród nich Tadeusz Mazowiecki i Jarosław Kaczyński. – Moja mama, ja i mój brat, jeśli kiedyś spotkaliśmy w życiu świętego człowieka, to był to właśnie ks. Roman – powiedział Jarosław Kaczyński.

Tagi:
wspomnienie

Reklama

„Wstańcie, chodźmy” (1)

2019-10-16 12:31

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 42/2019, str. VI

Przed tygodniem obchodziliśmy 19. Dzień Papieski. Pragnę dziś przybliżyć związki Jana Pawła II z metropolitą lwowskim abp Eugeniuszem Baziakiem w świetle książki „Wstańcie, chodźmy”

Archiwum autora
Abp Eugeniusz Baziak

We wspominanej książce czytamy: „Ks. arcybiskup Baziak, metropolita lwowski obrządku łacińskiego, podzielił los wszystkich tzw. przesiedleńców, musiał opuścić Lwów. Zamieszkał w Lubaczowie, w tym skrawku archidiecezji lwowskiej, który został w granicach PRL po ustaleniach w Jałcie”. Dodajmy kilka faktów. To władze komunistyczne zmusiły metropolitę lwowskiego do opuszczenia miasta. Na Wielkanoc 1946 r. odprawił ostatnią Mszę św. w katedrze, a 26 kwietnia opuścił Lwów. Pociągiem dojechał do Przemyśla i czasowo zamieszkał w domu biskupa Franciszka Bardy. Telegramem zawiadomił ks. Stanisława Sobczyńskiego, proboszcza lubaczowskiego, że ma zamiar zamieszkać w Lubaczowie. Ten fakt przyjęto z radością. Powołany komitet zajął się przygotowaniem odpowiedniego mieszkania dla metropolity. Wybrano kamienicę przy ul. Mickiewicza 77. Dom wyremontowano, przystosowano do potrzeb kurii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kenia: zamordowano księdza

2019-10-17 17:46

Łukasz Sośniak SJ – Watykan

W Kenii zabito kolejnego kapłana. Ciało 43-letniego ks. Michaela Kyengo zostało odnalezione tydzień po tym, jak został on porwany w drodze powrotnej do swojej parafii. Napastnicy najpierw go udusili, a następnie podcięli mu gardło. Policja ujęła dwóch z czterech sprawców brutalnego morderstwa.

Vatican News

Ze wstępnych ustaleń śledztwa wynika, że ks. Kyengo był ostatni raz widziany tydzień temu, kiedy odwiedził swoich rodziców. Po tym, jak podrzucił do domu swojego współpracownika, późno w nocy, wracał do domu samochodem. Sprawcy sterroryzowali go bronią i porwali. Przed śmiercią zmusili go jeszcze do wybrania oszczędności z miejscowego banku.

Jeden z zatrzymanych miał przy sobie telefon komórkowy i kartę bankową zamordowanego księdza. Dwudziestopięciolatek wskazał policjantom, gdzie znajduje się ciało i w jaki sposób ofiara została zamordowana. Zwłoki zostały zakopane w płytkim grobie w pobliżu rzeki w mieście Makima, 100 km na północ od stolicy Kenii Nairobi.

Przyczyny zabójstwa nie są na razie znane, ale wszystko wskazuje na motyw rabunkowy. „Jesteśmy na tropie dwóch pozostałych podejrzanych” – zapewnił Pius Gitari, szef lokalnej policji.

Ks. Kyengo został wyświęcony na kapłana w 2012 r. i od tamtej pory bez przerwy służył w parafii Thatha. W tym roku na całym świecie zamordowanych zostało już 20 księży, w tym dwóch Polaków: we wrześniu w Brazylii zabito ks. Kazimierza Wojno, a w sierpniu w Portoryko ojca Stanisława Szczepanika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 35. rocznicy męczeńskiej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki

2019-10-18 12:22

pk / Warszawa (KAI)

35 lat temu ksiądz Jerzy Popiełuszko, kapelan Solidarności, przygotowywał się do wyruszenia w podróż do Bydgoszczy. Tam, w duszpasterstwie ludzi pracy, miał wygłosić słowa dotyczące sprawiedliwości, prawdy i męstwa a także zaniechania nienawiści i przemocy. Z podróży tej, jak pokazała historia, nigdy nie powrócił. Zakatowane przez funkcjonariuszy komunistycznej służby bezpieczeństwa ciało kapłana odnaleziono w wodach Wisły. Nieprzypadkowo data 19 października przez parlament i prezydenta RP wybrana została na doroczne Święto Duchownych Niezłomnych.

Graziako/Niedziela
Ks. Jerzy Popiełuszko”, Teresa Chromy (1984 r.)

Od 18 do 20 października w Sanktuarium Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki przy parafii Świętego Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu odbędą się uroczystości upamiętniające 35. rocznicę dramatycznej śmierci kapłana. Już w piątek 18 października wieniec przed grobem księdza Jerzego około 18:30, w obecności świadków życia kapłana złoży prezydent Andrzej Duda. Tego samego dnia o godzinie 19:00 odbędzie się Wieczór Świadków podczas którego pięć osób związanych z księdzem Jerzym Popiełuszką opowie o jego drodze życia oraz dojrzewaniu do świętości.

19 października o godzinie 18:00 będą miały miejsce centralne uroczystości. W ich trakcie kardynał Kazimierz Nycz, przewodniczący liturgii, dokona poświęcenia kaplicy w której w specjalnej gablocie wystawione zostaną relikwie sutanny jaka miał na sobie męczennik w momencie śmierci. Uroczystą liturgię zakończy modlitwa o kanonizację kapłana oraz złożenie wieńców przy jego grobie przez członków rządu, przedstawicieli służb mundurowych, Solidarności oraz licznych instytucji. W uroczystościach weźmie udział rodzina księdza Jerzego, jego bliscy, przedstawiciele rządu i samorządów. Cały dzień honorową wartę przy grobie pełnić będzie blisko sto pocztów sztandarowych Solidarności.

20 października zaś, Muzeum księdza Jerzego Popiełuszki znajdujące się na terenie parafii Świętego Stanisława Kostki, zaprasza do uczestnictwa w grze miejskiej. Jej uczestnicy poznają miejsca związane z działalnością kapelana Solidarności na terenie stolicy. Jednym z miejsc będzie Huta Warszawa, gdzie emerytowani członkowie Solidarności z 1980 opowiedzą uczestnikom o burzliwych latach 80tych, o walce o wolność i o zaangażowaniu w nią księdza Jerzego Popiełuszki.

„Osoba księdza Jerzego Popiełuszki nie należy jedynie do historii… ideały, które wskazał ksiądz Jerzy są uniwersalne i wskazują nam jak żyć dziś i jak myśleć o przyszłości” – powiedział kustosz sanktuarium księdza Jerzego Popiełuszki, ks. Marcin Brzeziński.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko, urodzony w 1947 roku w Okopach na Białostocczyźnie, po zdaniu matury wstąpił do Warszawskiego Seminarium Duchownego. Jako kleryk odbywał przymusową służbę wojskową w specjalnej jednostce kleryckiej w Bartoszycach, gdzie wobec komunistycznej indoktrynacji dał się poznać jako niezłomny obrońca wiary i wartości. Po święceniach kapłańskich otrzymanych w 1972 roku pełnił posługę w kilku parafiach Archidiecezji Warszawskiej, zajmując się m.in. duszpasterstwem młodzieży i służby zdrowia. W ostatnich latach życia posługiwał w parafii Św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu gdzie związał się z Solidarnością oraz celebrował comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę gromadzące wokół świątyni wielotysięczne tłumy.

W czasie Stanu Wojennego ksiądz Jerzy występował w obronie internowanych wskutek czego stał się obiektem nękania i prowokacji ze strony służb komunistycznego reżimu. Swoją ostatnią duszpasterską podróż odbył 19 października 1984 roku do parafii Świętych Polskich Braci Męczenników do Bydgoszczy. Podczas podróży powrotnej został bestialsko zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, jego umęczone ciało wrzucono do Wisły na wysokości tamy we Włocławku. Pogrzeb Księdza Jerzego, który miał miejsce 3 listopada 1984 roku zgromadził blisko milionową rzeszę ludzi. Od 1984 roku grób męczennika odwiedziły blisko 23 miliony wiernych, w tym liczni kardynałowie, biskupi, prezydenci i przedstawiciele świata kultury. Papież Benedykt XVI 6 czerwca 2010 roku zaliczył księdza Jerzego Popiełuszkę do grona błogosławionych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem