Reklama

Plac zabaw dzięki świątecznym choinkom

2019-08-27 12:56

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 35/2019, str. 3

TD
Plac zabaw powstał dzięki radiowej akcji

Boże Narodzenie 2018 r. jest już dość odległe, ale przeprowadzona wówczas akcja Polskiego Radia Kielce „Choinka pod choinkę” przełożyła się na dodatkową atrakcję w wakacje i najbliższe jesienne ciepłe dni dla podopiecznych Ogniska Wychowawczego Caritas kieleckiej im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Jędrzejowie. Udało się, dzięki zebranym funduszom, zbudować plac zabaw za budynkiem Ogniska, które dla wielu podopiecznych stało się drugim domem.

Podczas grudniowej licytacji świątecznych choinek zebrano ponad 33 tysiące zł, pewną kwotę należało dołożyć – i oto przez całe wakacje plac za budynkiem tętnił życiem.

Co tam mamy? Ściankę wspinaczkową, huśtawkę, karuzelę, tor przeszkód, zjeżdżalnię. I jeszcze domek, na który już dzieci same sobie uskładały, chodząc po kolędzie.

Reklama

Poświęcenie miało miejsce 16 lipca br., i – jak opowiada siostra służebniczka Barbara Kubacka, dzieci nie mogły już się tej chwili doczekać, z trudem dotrwały do przecięcia wstęgi i błyskawicznie opanowały plac zabaw. Święcili go księża z parafii, szefowie Caritas kieleckiej oraz oblaci ze św. Krzyża, rokrocznie zaangażowani w akcję „Choinka pod choinkę”. Przez całe wakacje plac, jak mówi s. Barbara – „żył codziennie”, ruchem i gwarem wypełniało go kilkudziesięciu uczestników półkolonii. Co tam można wykreować? Wojnę „gazetową”, toczenie przeszkód, zabawy z chustą i inne. Z dwóch lipcowych turnusów skorzystało ok. 125 dzieci.

Z dniem 1 września ruszyły zajęcia w Ognisku, z których w ciągu dnia korzysta ok. 60 dzieci, przywożonych na miejsce, i odwożonych do domów. Mają zapewnioną pomoc w lekcjach, obiad i kolację przed zakończeniem pobytu, a także dodatkowe zajęcia w miarę potrzeb. – Bardzo chodzi nam o to, żeby dzieci nauczyły się bliskości i kontaktu z drugim człowiekiem, żeby nie postrzegały świata przez telefony, komputery – tłumaczy s. Barbara. Wraz z s. Urszulą Limanówką (kierowniczką Ogniska) i świeckim personelem Caritas kieleckiej (dwie wychowawczynie, kucharki, kierowca itd., łącznie 9 osób) starają się tak zbudować ofertę, aby sprostać współczesnym potrzebom i aby właściwie kształtować młodych ludzi. Niedostatki finansowe, wskutek instytucjonalnej opieki państwa, są obecnie coraz mniejsze, ale pozostaje sfera emocjonalno-opiekuńcza, wychowawcza, samotność matek, które nie są w stanie podołać wszelkim obowiązkom macierzyństwa. Temu wszystkiemu 500plus nie zaradzi. – Dzieci ogromnie potrzebują zainteresowania ich sprawami, rozmowy, bardzo się wtedy otwierają. Jesteśmy sobie bliscy – mówi s. Barbara.

Rodzice, którzy są chcą skierować dziecko do Ogniska sami zgłaszają taką potrzebę, a w szczególnie trudnych sytuacjach czynią to szkolni pedagodzy.

Podopieczni Ogniska włączają się, a wręcz współtworzą wiele akcji lokalnych, organizowanych przez powiat, gminę, parafię. Dzień Patrona przypadający w listopadzie łączą np. z patriotycznymi obchodami Święta Niepodległości. Przygotowują koncert kolęd, ale i same kolędują na własne potrzeby (np. dzięki zebranym pieniądzom z okazji zakończenia roku szkolnego możliwy stał się wyjazd szlakiem bł. E. Bojanowskiego, co było dużym przeżyciem, z noclegiem w „jego klasztorze”). Dni Matki, Ojca, nabożeństwa różańcowe, majowe, roraty i Drogi Krzyżowe, św. Mikołaj – we wszystkim tym podopieczni Ogniska uczestniczą.

Ognisko Wychowawcze Caritas im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Jędrzejowie prowadzone przez Caritas kielecką, przy współpracy Sióstr Służebniczek NMP zostało otwarte 2 grudnia 2000 roku. Każdego dnia zapewnia opiekęco najmniej kilkudziesięciu dzieciom w wieku od 6 do kilkunastu lat. Są to głównie dzieci pochodzące z rodzin borykających się z problemami, choć nie tylko.

Ognisko zapewnia swoim wychowankom kompleksową opiekę, w tym żywienie, możliwość realizacji obowiązku szkolnego, uczestnictwo w zorganizowanych formach wypoczynku letniego i zimowego, zajęcia artystyczne rozwijające talenty i zainteresowania dzieci, rewalidację i profilaktykę uzależnień, współpracę z instytucjami mogącymi udzielić pomocy w sytuacjach traumatycznych doświadczeń, wychowanie religijne.

Ognisko opieką otacza w każde wakacje 120-140 dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów z terenu powiatu jędrzejowskiego. Rocznie wydaje się także ponad 8 700 posiłków.

Tagi:
Caritas akcja

Reklama

Wspomnienia Polskich Dzieci Wojny w Porąbce

2019-09-17 14:31

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 38/2019, str. 6

SP nr 1 w Porąbce
Podziękowania dla seniorów, którzy dzielili się wspomnieniami wojennymi

Porąbka włączyła się w ogólnopolską akcję pod nazwą „Przerwany marsz...”, która polegała na symbolicznym dokończeniu 2 września br. przerwanego przez wybuch II wojny światowej marszu do szkoły ówczesnej młodzieży. – Przekroczenie progów szkół przez przedstawicieli wojennego pokolenia w sposób symboliczny dokończyło ich przerwaną przed osiemdziesięciu laty edukację – tłumaczył wiernym proboszcz parafii Narodzenia NMP w Porąbce ks. Zdzisław Grochal.

Akcja miała miejsce w Szkole Podstawowej nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Porąbce. Poprzedziła ją uroczysta Msza św. którą celebrował ks. Jan Franc. W kościele zgromadzili się również seniorzy, którym, wojna przerwała edukację we wrześniu 1939 r. Po wspólnej modlitwie uczestnicy udali się do budynku szkoły na uroczysty apel połączony z występem uczniów 6 klasy. – Ta ogólnopolska akcja, w której wzięliśmy udział, była okazją do wspólnej inauguracji nowego roku szkolnego, integracji pokoleń poprzez obecność Polskich Dzieci Wojny oraz odśpiewania naszego hymnu narodowego. Przedstawiciele pokolenia, któremu wybuch II wojny światowej 80 lat temu uniemożliwił radosny powrót z wakacji, dziś symbolicznie dokończyli swój marsz, przychodząc do szkoły – podkreślili pracownicy podstawówki. Wspomnieniami z czasów wojennych podzieliło się 5 starszych osób: Genowefa Gąsiorek, Anna Pękala, Teresa Wykret i małżonkowie Jan i Maria Sadlikowie. Na zakończenie wręczono dostojnym gościom czerwone róże w podziękowaniu za obecność i świadectwo.

Akcja „Przerwany marsz...” powstała z inicjatywy Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej RP. Młodzi zaproponowali organizację spotkań młodszego i starszego pokolenia w 1. dniu szkoły w polskich placówkach po to, aby wszystkie pokolenia wspólnie mogły przywitać nowy rok szkolny 2019/2020.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości: nie będzie nigdy naszej zgody na deprawację

2019-10-17 18:06

lk / Warszawa (KAI)

Są zagrożenia związane z rozprzestrzeniającą się ideologią LGBT, czyli mniejszością, która próbuje narzucić swoje poglądy i sposób życia większości. Mogę zapewnić w imieniu całego zespołu ministerstwa sprawiedliwości, że z naszej strony nie ma i nigdy nie będzie zgody na deprawację, instytucjonalizację związków partnerskich czy adopcję dzieci przez związki homoseksualne – powiedział w czwartek Marcin Romanowski, podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości podczas konferencji „Małżeństwo jako optymalna forma profilaktyki problemów społecznych”, zorganizowanej przez Fundację Mamy i Taty w Domu Handlowym "Mysia 3" Warszawie.

Brian Jackson/fotolia.com

Przemawiający w zastępstwie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przedstawiciel resortu podkreślił, że rodzina zapewnia człowiekowi bezpieczeństwo i miłość oraz trwanie wspólnoty, jest siłą pokoleń współczesnych, ale też mądrością pokoleń, które minęły i nadzieją pokoleń, które nadejdą w przyszłości.

Jak stwierdził, w tym obszarze każde pokolenie ma swoje wyzwania, a jedno ze współczesnych wyzwań dotyczy „antykultury rozwodu” a „fałszywie rozumiany indywidualizm i liberalizm wpływa na funkcjonowanie rodziny”.

- Z drugiej strony są też zagrożenia związane z rozprzestrzeniającą się ideologią LGBT, a więc mniejszością, która próbuje narzucić swoje poglądy i sposób życia większości, promując de facto deprawację i antywartości, z którymi musimy się zmagać i im się przeciwstawiać – dodał wiceminister Romanowski.

- Mogę zapewnić w imieniu całego zespołu ministerstwa sprawiedliwości, że z naszej strony niewątpliwie nie będzie i nie ma na to zgody. Od nas będziecie mieli państwo zawsze wsparcie w tych staraniach, aby dbać o rodzinę, o regulacje dotyczące rodziny. Liczymy też na wasze wsparcie, abyśmy wspólnie mogli wspierać rodzinę jako najważniejszą komórkę społeczną i jako siłę pedagogiczną. Na pewno nie będzie nigdy naszej zgody na tę deprawację, którą się proponuje przez funkcjonowanie „Latarników”. Myślę, że nie trzeba tu specjalnie rozwijać tego, że na instytucjonalizację związków partnerskich czy adopcję dzieci przez związki homoseksualne nigdy nie będzie zgody. To jest po prostu kwestia wartości – wyjaśnił.

To, co proponuje ideologia LGBT, to propozycja „nowego człowieka” – mówił dalej przedstawiciel resortu sprawiedliwości. - Nie ma naszej zgody na tego typu zmiany. Wartości, na których nasza tradycja, kultura i społeczeństwo było budowane – tradycja grecka i rzymska oraz chrześcijańskie wartości godności człowieka – to jest system aksjologiczny, który chcemy bronić i o który chcemy się troszczyć – powiedział Marcin Romanowski.

Marek Grabowski, prezes Fundacji Mammy i Taty zaznaczył, że ministerstwo sprawiedliwości jest jednym z głównych ośrodków, który rozumie, jak ważne jest nie tylko zapobieganie temu, co już się wydarzyło w rodzinie, ale też jak ważna jest profilaktyka sytuacji w rodzinie oraz wspieranie rodzin i małżeństw w kryzysie.

Jego zdaniem, do tej pory zapobieganie problemom społecznym w rodzinach niemal nie funkcjonowało w polskiej rzeczywistości, tymczasem właśnie działania profilaktyczne przekładają się nie tylko na dobrobyt ekonomiczny całych rodzin, ale i na osobiste szczęście jednostek, nieprzeliczalne na żadną walutę.

- Zwykło się mówić, że wiara i rodzina to prywatna sprawa, natomiast my staramy się dążyć do tego, aby wyciągnąć pomocną dłoń do tych, którzy mają problem, bo z kryzysem zmaga się każde małżeństwo – mówił o działalności Fundacji Mamy i Taty Marek Grabowski. Dodał, że wprawdzie dzięki programom społecznym poprawiła się w ostatnich latach sytuacja ekonomiczna polskich rodzin, jednak w wielu rodzinach małżonkowie nie radzą sobie z narastającą presją psychiczną związaną z tempem życia i problemami zawodowymi.

Prof. dr hab. Ewa Nowicka-Rusek, antropolog kultury z Uniwersytetu Warszawskiego opowiedziała o różnych modelach rodziny i małżeństwach w kulturach na świecie. Jak stwierdziła, nie istnieje kultura bez jakiejś formy względnie stabilnego lub bardzo stabilnego związku mężczyzny i kobiety. Nie ma też społeczeństw, które nie znałyby takiej wspólnoty społecznej jak rodzina

Człowiek jest zarówno istotą biologiczną, jak i kulturową. To oznacza, że nie byłoby mu łatwo dojść do wieku dojrzałego bez całego systemu opieki, który zaczyna się z chwilą jego przyjścia na świat. Każda kultura ludzka to kultura, w której jednemu człowiekowi jest potrzebny drugi człowiek. Dziecko nie jest w stanie samo się wychować i dojść do momentu usamodzielnienia.

Badaczka kultur rdzennych ludności na obrzeżach Europy i Azji zaznaczyła, że formy opieki realizowanej przez rodzinę może być w różnych społeczeństwach odmienne, ale nie ma takiej kultury, w której by opieka nad dzieckiem małym i dorastającym nie istniała.

Psycholog dr Szymon Grzelak poruszył zagadnienie trwałości małżeństwa w świetle opracowanego przez siebie modelu profilaktyki zintegrowanej. Jego celem jest zapobieganie problemom w relacjach małżeńskich (i szerzej wewnątrzrodzinnych) poprzez analizę wzajemnych zależności między tymi problemami i znalezienie rozwiązań sytuacji kryzysowych.

Grzelak wymienił cztery aspekty współczesnej polskiej racji stanu. Jest to ochrona dzieci przed demoralizacją, duża dzietność, zapobieganie masowej emigracji młodych ludzi oraz trwałość i jakość małżeństw i rodzin.

Jego zdaniem, co wynika także z badań przeprowadzonych przez jego współpracowników, wśród dorastających Polaków jest dużo optymizmu w kwestii planów na przyszłość. Aż 78 proc. 13-latków chce mieć w wieku 30 lat żonę lub męża oraz założyć rodzinę.

Jak podnieść jakość i trwałość małżeństw w przyszłości? Zdaniem psychologa, decyduje o tym tzw. siedem dźwigni stanowiących strategię skutecznej profilaktyki. Trzeba m.in. kierować uwagę na to, co dobre, a o problemach i profilaktyce myśleć w sposób zintegrowany. W budowaniu właściwych relacji nie można pomijać wartości i marzeń odpowiednio samych małżonków i np. młodych ludzi, którzy kiedyś nimi będą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Maryja jakiej nie znamy – zaproszenie na warsztaty

2019-10-18 12:46

Jasnogórski Instytut Maryjny

W sobotę 19 października i niedzielę 20 października 2019 r. w Jasnogórskim Instytucie Maryjnym odbędą się warsztaty pt. „Maryja jakiej nie znamy” – będzie to spotkanie Maryją i Jej Ikonami! Przewodnikiem w nauce odczytywania słowa zapisanego w Ikonie będzie o. Roman Łaba, paulin z Kijowa; biblista i krajowy duszpasterz Rodzin przy Konferencji Episkopatu Ukrainy.

Jasnogórski Instytut Maryjny

Organizatorzy mają nadzieję, że spotkanie z żywym SŁOWEM i IKONĄ, pozwoli uczestnikom odnowić swoją relację oraz więź z Maryją. Termin:19 i 20 X 2019, godz. 16.00 -19.00. Wstęp wolny. Warsztaty odbędą się w budynku Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego (dawny Dom Pątnika).

W czasie Katechezy uczestnicy będą mogli dowiedzieć się również kto jest w centrum każdej Ikony, jakich farb używał św. Łukasz, gdzie jest ukryta „siódma stągiew” z Kany Galilejskiej oraz dlaczego św. Józef trochę się bał Maryi?

Sobór Konstantynopolitański IV, zwołany na przełomie 879/880 roku stwierdził w trzecim kanonie: „Święte ikony Pana Naszego Jezusa Chrystusa nakazujemy otaczać równą czcią, jak księgę świętej Ewangelii”. To zestawienie Ikony i Ewangelii, nie jest przypadkowe – ma głębokie uzasadnienie. Pierwszym i najważniejszym jest tajemnica Wcielenia, która jest niejako sercem Pisma Świętego, bo przez nie Bóg w Jezusie Chrystusie uczynił widzialną swoją Miłość. A skoro Bóg wszedł w nasz świat, stając się jednym z nas, to tym samym przyjął uwarunkowania obowiązujące w komunikacji międzyludzkiej, w której wzrok, jak i słuch, pełnią równorzędną rolę. Dzięki słuchowi słyszymy Słowo Ewangelii, a dzięki wzrokowi – Słowo kontemplujemy na świętej Ikonie.

By poprawnie odczytać Słowo Boże zapisane na kartach Pisma Świętego, musimy pilnować reguł, których Matka Kościół wiernie strzeże i przekazuje z pokolenia na pokolenie. Nie można bez wskazówek Kościoła odczytać, interpretować oraz zrozumieć co naprawdę Słowo Boże znaczy…

Tak też jest i z Ikoną. Aby odczytać przesłanie Świętego Obrazu, również musimy zapoznać się z jego mową, z symboliką, a przede wszystkim odczytywać Obraz w duchu, w którym został on napisany – w duchu wiary Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem