Reklama

Wiadomości

Drogowskazy

Chrześcijanie, nie dajcie sobie odebrać Europy!

Taki był tytuł mojej wypowiedzi na sesji III Międzynarodowego Kongresu Ruchu „Europa Christi” we Lwowie. Hasło tegorocznego kongresu brzmiało: „Europa Christi – Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, prawdy i pokoju”, we Lwowie zaś podjęto także temat zaproponowany – „Wpływ chrześcijaństwa na stabilność narodów Europy”.

Na Ukrainie, do której świetnie pasuje miano wschodniego płuca Europy, podejmowaliśmy zagadnienia, które dotyczyły nie tylko tego kraju, ale także całego kontynentu europejskiego. Europy nie tylko tej geograficznej, ale też Europy jako kultury obecnej na całym ziemskim globie. Prelegentami byli profesorowie zarówno z Ukrainy, jak i z Polski. W lwowskiej sesji wzięli także udział nuncjusz apostolski na Ukrainie abp Claudio Gugerotti, metropolita lwowski obrządku łacińskiego abp Mieczysław Mokrzycki, abp Tomasz Peta z Astany w Kazachstanie, bp Marian Buczek i biskup pomocniczy lwowski Edward Kawa. Ta ciekawa sesja była wydarzeniem, które kończyło nasz tegoroczny kongres. Z ogromną wdzięcznością przyjęliśmy przekazane nam przez nuncjusza apostolskiego pozdrowienia od Ojca Świętego Franciszka.

Reklama

Jak wspomniałem, na sesji analizowaliśmy Europę pod kątem Ewangelii, prawdy i pokoju. Na Ukrainie nie ma pokoju, zabijani są ludzie, toteż temat kongresu wybrzmiał tam w szczególny sposób. Czy Europa jest kontynentem Ewangelii? Znaczące były tu słowa abp. Mokrzyckiego, który podczas homilii stwierdził, że: „na naszych oczach dokonuje się marginalizacja życia religijnego i jego skuteczna eliminacja z przestrzeni publicznej”. – Geniusz, który przez wieki dawał świadectwo wiary, wznosząc katedry, dziś, porzuciwszy wiarę, potrafi te budowle burzyć (...). Jesteśmy we Lwowie. Ta część Europy doświadczyła już wielkiego zniszczenia nie tylko świątyń, ale i takich ludzkich wartości, jak moralność, sprawiedliwość, prawda, uczciwość i wzajemny szacunek. Doświadczona bardzo boleśnie jednak się przebudziła i powstaje z kolan. Obecnie dokonuje się tutaj wielka odbudowa tego, co zniszczyła cywilizacja nieprawości – powiedział.

Słowa księdza arcybiskupa pobudzają do refleksji, że jako chrześcijanie Europy nie możemy sobie pozwolić jej odebrać. Dlatego wielkim głosem wołamy: Europa ma chrześcijańskie korzenie! Jest Chrystusowa. To kontynent Ewangelii, prawdy i pokoju. Nie wolno nam tego skarbu zaprzepaścić.

2019-11-26 12:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kwestie kluczowe dla przyszłości Polski

Chrześcijaństwo jest w stanie dać światu uporządkowaną rozumem propozycję dla zapewnienia człowiekowi na ziemi pokoju i sensu.

To były piękne chwile – tak uczestnicy IV Kongresu „Europa Christi – Mundus Christi”, który miał miejsce w Pokamedulskim Zespole Klasztornym w Wigrach w dniach 17-19 lipca, mówili o swoim uczestnictwie w tym niezwykłym wydarzeniu.

Jako uczestnik i współtwórca tego spotkania chciałbym opowiedzieć o przesłaniu, które z woli Opatrzności Bożej przenika do świadomości wielu poszukujących ludzi. Wiemy, że samemu księciu ciemności zależy na tym, by na świecie było ciemno. Bo nic tak nie sprzyja powstawaniu złych rzeczy, jak brak światła. Nie na darmo Chrystus powiedział: „Ja jestem światłością świata” (J 8, 12). Czy wyobrażamy sobie, żeby ktoś spośród miliardów ludzi żyjących na ziemi mógł tak powiedzieć o sobie? Nie. A Chrystus tak powiedział i nikt nie ma co do tego zastrzeżeń. Dlatego nasze zamyślenie w Wigrach odbywało się w blasku Chrystusa Zmartwychwstałego – Światłości świata.

Przyświecał nam również rozum – ludzie, którzy wypowiadali się na kongresie, to ludzie o ogromnej wiedzy, a także zauroczeni blaskiem prawdy.

Przesłanie pierwszych paneli kongresu dotyczyło spraw związanych ze słownikiem i znaczeniem prawa. Bardzo pomógł nam tu autorytet prawników najwyższej klasy – wystąpienia ks. prof. Józefa Krukowskiego z PAN i ks. prof. Wojciecha Góralskiego z UKSW. Pomysłodawcą sesji prawnej był ks. dr hab. Mirosław Sitarz, wspomagany przez dr Agnieszkę Romanko. Swoją wiedzą i mądrością podzielili się z nami również mec. Marek Markiewicz oraz inni prelegenci.

Ostatni dzień sesji, której promotorem był dr Henryk Siodmok, to bogactwo myśli zanurzającej nas w kulturze krajów Trójmorza. Niezwykle cenna była tutaj refleksja dr. Pavola Mačali, który sięgnął do myśli współtwórców Europy – świętych Cyryla i Metodego, stanowiących łącze między lewym i prawym płucem chrześcijańskiej Europy. O tym, że dla upowszechnienia koncepcji Trójmorza potrzebne są środki finansowe, mówił minister Jan Parys. Na gospodarczy wymiar tzw. Inicjatywy Trójmorza zwrócił też uwagę I wiceprezes BGK Paweł Nierada.

Idea Trójmorza ma jednak wymiar nie tylko gospodarczy i polityczny, jest też osią spotkania Wielkiego Wschodu i Wielkiego Zachodu – cywilizacji łacińskiej, czyli chrześcijańskiej. Kongres ruchu nie na darmo nazwanego „Europa Christi – Mundus Christi” proponuje Europie – a w gruncie rzeczy także światu, bo kultura i osiągnięcia cywilizacyjne przekładają się przecież na życie świata – swoisty bajpas wzmacniający jej serce. Ten bajpas Jan Paweł II nazwał duchową , czyli chrześcijańską, jednością.

Pozwólcie jeszcze, że przytoczę słowa, które po kongresie przesłał do mnie jeden z jego uczestników – Paweł Pawłowski: „To budujące, że powstał ruch, który w jasny sposób podnosi kwestie kluczowe dla przyszłości Polski. Skala wyzwań jest ogromna, ale jak pisał Ojciec Święty Benedykt XVI, nie zostaliśmy stworzeni do wygody, lecz do wielkości. Podobnie jest z Polską. Nie ma alternatywy. Wobec zauważalnej niemocy władz, które mają stosowne narzędzia, ciężar działania spoczywa na oddolnych inicjatywach, takich jak Ruch «Europa Christi»”.

Czy my, Polacy, jako wspólnota i największy kraj regionu, jesteśmy w stanie obronić nasze wartości cywilizacyjne? Czy jesteśmy w stanie – my i nasi przywódcy – wyznaczyć dla siebie przyszłość, określić cel, do którego zmierzamy? Czy jesteśmy w stanie obudziś się z letargu, zdobyć na wysiłek, pogodzić pęknięte społeczeństwo i wyznaczyć nowe horyzonty? Czy jesteśmy w stanie, jak to określił jeden z prelegentów kongresu dr Jacek Bartosiak, zaśpiewać nową pieśń przyszłości?...

Powtórzę to, co podkreśliłem przy zakładaniu Ruchu „Europa Christi” – przede wszystkim musimy wziąć pod uwagę, że są nas miliony. I musimy być jedno!

CZYTAJ DALEJ

Jak radzić sobie ze stresem

2020-09-09 11:43

Niedziela Ogólnopolska 37/2020, str. 58

Adobe.Stock

Wiele osób ma problem z koncentracją, ze skupieniem się na zadaniu. Proponuję zastosować technikę pomodoro.

Nazwa tej techniki, jak zapewne się domyśliliście, pochodzi od Włocha. Polega ona na wykonywaniu czynności w określonych cyklach czasowych. Pracujemy przez 25 min, po czym robimy 5-10 minutowe przerwy. Aby pracować w ten sposób, potrzebny jest stoper lub budzik.

Co jest ważne:

– Przed przystąpieniem do pracy wyłączamy telewizor oraz wszystkie dźwięki powiadomień, odstawiamy na bok kubek z piciem – tak, żeby nic cię nie rozpraszało.

– Przez 25 min skupiamy się wyłącznie na zadaniu i pracujemy w pełnej koncentracji. W tym czasie nie robimy pauz w pracy ani nie wykonujemy innych prac.

– Następnie robimy 5-, 10-minutową przerwę, podczas której staramy się zupełnie oderwać od pracy. Po czterech 25-minutowych blokach robimy godzinę przerwy.

Taki sposób gospodarowania czasem jest bardzo skuteczny i powoduje, że w krótszym jego odstępie wykonujemy więcej zadań (i nie czujemy się sfrustrowani, że się obijamy). Bardzo dobre efekty za pomocą tej techniki osiągają osoby uczące się, szczególnie gdy muszą przyswoić większą partię materiału.

Technikę tę można też dostosować do własnych indywidualnych potrzeb – np. gdy blok 25 min okaże się dla ciebie za krótki – zwiększ go! Nie powinno się go jednak wydłużać o więcej niż 40 min. Inni z kolei będą potrzebować nieco dłuższej przerwy między blokami (pamiętajmy jednak, żeby nie była ona dłuższa niż 15 min). W trakcie dłuższej przerwy niektórzy ucinają sobie nawet 20-, 30-minutową drzemkę, co pozwala na regenerację sił i energii (pamiętajmy, że w ciągu dnia nie powinno się spać więcej niż 30 min, ponieważ dłuższy sen utrudnia powrót do zadań, a ponadto może spowodować problemy z zasypianiem w nocy).

Korzystałam z geekwork.pl/co-to-jest-technika-pomodoro/

CZYTAJ DALEJ

Uniwersytet w Lugano: wielkie religie mówią do wszystkich

2020-09-18 16:07

[ TEMATY ]

dialog

teologia

Szwajcaria

religie

Vatican News

Wydział Teologiczny Uniwersytetu w szwajcarskim Lugano zorganizuje seminarium zatytułowane: „Religia od wewnątrz”, podczas którego zabiorą głos przedstawiciele chrześcijaństwa, judaizmu, islamu, buddyzmu i hinduizmu. Celem spotkania jest odkrycie na ile w każdej z tych religii występuje otwarcie na innych.

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego Adriano Fabris, profesor etyki na Uniwersytecie w Pizie oraz dyrektor Instytutu „Religie i Teologia” na Uniwersytecie w Lugano zauważył, że każda z wielkich religii świata ukazuje w swoich zasadach wskazania dotyczące dialogu z innymi, które można odkryć poprzez zapoznanie się z ich podstawowymi założeniami i różnymi obrzędami. Pięciu przedstawicieli światowych religii ukazuje, że każda z nich niesie w sobie elementy otwartości oraz zawiera zasady miłości, szacunku dla bliźniego, które pochodzą z fundamentalnej relacji z Bogiem.

Kurs jest bezpłatny, potrwa sześć tygodni. Będzie się odbywał w formie online. Jego celem jest dotarcie do jak największej liczby osób, aby pomóc w lepszym rozumieniu treści różnych religii oraz głębszym poznaniu innych, także samych siebie i swoich tradycji.

Decydujący wpływ na rozwój idei tego kursu miał światowy kontekst pandemii, która dotknęła cały świat i wszystkie religie. „Również jako chrześcijanie powinniśmy odpowiedzieć na ten problem naszych czasów i jako osoby zaangażowane w różnych obszarach kulturowych oraz w misji dialogu międzyreligijnego staraliśmy się odpowiedzieć na wyzwanie” – dodał prof. Fabris.

„Dialog międzyreligijny jest możliwy, jeśli uświadomimy sobie, że wszystkie religie świata dążą do otwarcia się na świętą przestrzeń i w związku z tym również na inne ludzkie istnienia, tym bardziej jeśli to otwarcie ukazywane jest przez przedstawicieli tych religii – podkreśla Fabris. – Wystąpienia Ojca Świętego z tego również punktu widzenia pobudzają nas do przemyślenia naszej aktywności podczas pandemii. Podstawowa droga dotarcia z naszym przesłaniem do uczestników dokonuje się oczywiście poprzez technologie informacyjne i komunikacyjne platform cyfrowych, do użycia których jesteśmy teraz wszyscy wezwani”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję