Reklama

Niedziela Lubelska

Rocznice pełne wartości

Niedziela lubelska 1/2020, str. 7

[ TEMATY ]

rocznica

Unia Lubelska

Archiwum KUL

Rok dedykowany św. Janowi Pawłowi II jest dobrą okazją do refleksji i dzieł zmierzających do realizacji jego przesłania

Jubileusze są ważne; przypominają nie tylko wydarzenia z przeszłości, ale i wartości, na których budować powinniśmy teraźniejszość i przyszłość. O ile ubiegłoroczny jubileusz 450-lecia podpisania Unii Lubelskiej przeszedł bez większego echa, to rocznice przypadające w 2020 r. mogą stanowić impuls do przemyśleń i działań istotnych dla naszego regionu.

Cud nad Wisłą

Przed stu laty dopiero co odrodzona Polska stanęła przed groźbą unicestwienia ze strony Armii Czerwonej, niosącej na Zachód ideologię komunizmu, który miał zapanować nad światem. Jedną z aren starcia „czerwonej zarazy” z cywilizacją europejską stały się tereny północnej Lubelszczyzny; to tu rozegrała się bitwa, która przeszła do historii jako Cud nad Wisłą. Polskie oddziały wyruszyły do boju w połowie sierpnia 1920 r. z okolic Dęblina, Kocka i Lubartowa; odniosły zwycięstwo na polach i łąkach nad Wieprzem. Od początku tę wiktorię łączono ze wstawiennictwem Matki Bożej, której Wniebowzięcie obchodzimy 15 sierpnia.

Obecnie w naszym regionie i diecezji przebiega granica pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą i Białorusią. W ostatnich latach tędy głównie trwa napływ sąsiadów ze Wschodu: studentów, pracowników, a także uchodźców. Znakomicie z tym zjawiskiem radzą sobie lubelskie szkoły i uczelnie, przyjmujące przybyszów zza Bugu. Żałować trzeba tylko, że do skutku nie doszedł projekt uniwersytetu polsko-ukraińskiego, mającego powstać na bazie KUL, UMCS i uczelni z Kijowa oraz Lwowa. Dzisiaj patrzymy na Wschód, przynajmniej na Ukrainę i Białoruś, z przyjaźnią i nadzieją, a zagrożenia pozostają echem z przeszłości. Dla osób wjeżdżających ze Wschodu Lubelszczyzna jest pierwszą odsłoną Polski i Europy, a to nakłada na nas obowiązek gościnności i otwartości.

Reklama

Ślad Karola Wojtyły

Inną rocznicą, związaną z Lublinem, jest 100-lecie urodzin Karola Wojtyły. Po Wadowicach, Krakowie i Rzymie, nasze miasto chlubić się może najdłuższą obecnością późniejszego św. Jana Pawła II. Prawie ćwierć wieku (1954-78) wykładał etykę na KUL i wychował grupę wybitnych uczniów, m.in. ks. prof. Tadeusza Stycznia, prof. Marię i Jerzego Gałkowskich, ks. prof. Andrzeja Szostka. Dwumetrowa rzeźba na dziedzińcu uczelni i honorowe obywatelstwo dla Papieża to ważne pamiątki jego obecności w mieście. Do myśli Papieża Polaka nawiązują działania diecezjalnego Centrum Jana Pawła II, choć pomimo wcześniejszych deklaracji instytucja ta nie otrzymuje wsparcia ze strony władz samorządowych, jak dzieje się to w przypadku centrów papieskich w Warszawie i Krakowie. Obecny rok, dedykowany przez polski Sejm naszemu papieżowi, jest dobrą okazją do refleksji i dzieł zmierzających do realizacji jego przesłania. Pomniki materialne już mamy; na pewno warto wracać do czytania, rozumienia i ucieleśniania wizji św. Jana Pawła II, zwłaszcza do idei budowania cywilizacji miłości.

Lipiec przed sierpniem

Solidarność roku 1980 kojarzy się głównie z wydarzeniami sierpniowymi w Gdańsku. Pierwsze protesty robotników rozpoczęły się pod koniec czerwca w Tomaszowie Lubelskim, w lipcu przeniosły się do Świdnika, a później do lubelskiej lokomotywowni. Od 15 lat środowisko Bramy Grodzkiej realizuje bardzo potrzebną objazdową inicjatywę „wagon.lublin”, dzięki której w wielu miastach Polski przypomniano lubelskie początki „Solidarności” sprzed 40 lat. Rolę naszego regionu w 1980 r. podkreśla świetny film Grzegorza Linkowskiego „Przed sierpniem był lipiec”.

„Solidarność” ma historyczne korzenie na Lubelszczyźnie. Dzisiaj jest nam potrzebna wobec ubogich i uchodźców, których szczególnie dużo mamy w naszym regionie.

2019-12-31 11:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rocznica śmierci ks. Jana Kaczkowskiego

2020-03-28 19:19

[ TEMATY ]

rocznica

Piotr Drzewiecki

Ks. dr Jan Kaczkowski

Dokładnie cztery lata temu, 28 marca 2016 r., zmarł ks. Jan Kaczkowski

W swoim za krótkim życiu (1977–2016) dokonał tak wiele, że starczyłyby na co najmniej dwa długie życiorysy. Był kapelanem w domu pomocy społecznej i w szpitalu w Pucku. Współtworzył hospicjum domowe, a następnie hospicjum stacjonarnego – również w Pucku. Współorganizował Areopagi Etyczne – warsztaty dla studentów medycyny, na których uczyli się oni bioetyki oraz komunikacji z pacjentem.

Pracował jako katecheta w Liceum Ogólnokształcącym w Pucku oraz w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Rzucewie. Wykładał bioetykę na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Angażował w wolontariat hospicyjny młodzież z problemami oraz osoby skazane. Wymieniać można by dalej. Był znakomitym rekolekcjonista i wykładowcą.

O najtrudniejszych sprawach życia i śmierci mówił z niezwykłą szczerością i w taki sposób, że chętnie go słuchano - opowiada Katarzyna Jabłońska, autorka książek-rozmów z ks. Kaczkowskim.

W 2012 r. zdiagnozowano u ks. Jana śmiertelną chorobę – glejaka mózgu IV stopnia. Dawano mu zaledwie pół roku życiu, z chorobą żył prawie cztery lata. I było to życie niezwykle intensywne. Mawiał: „Chorowanie to przecież wciąż życie, które można wypełnić sensem”. Dla niego tym sensem było towarzyszenie ludziom w chorobie i umieraniu. Z pacjentami puckiego hospicjum i jego bliskimi był niemal do końca.

- Towarzyszenie człowiekowi w umieraniu - mówił w książce „Żyć aż do końca. Instrukcja obsługi choroby” – to jedno z moich najważniejszych zadań w hospicjum i w ogóle w moim kapłaństwie. Śmierć jest momentem, w którym człowiek staje się wyjątkowo kruchy i bezbronny. Jest jak noworodek, który przychodzi na świat. Przypominam więc trochę położną, pomagającą w tych szczególnych, powtórnych narodzinach.

CZYTAJ DALEJ

Czy chodzenie do kościoła wymaga dziś odwagi?

2020-03-25 12:49

Niedziela Ogólnopolska 13/2020, str. 12

[ TEMATY ]

Kościół

wiara

koronawirus

Ks. Piotr Nowosielski/Niedziela

Co w obecnej sytuacji powinien uczynić katolik? Jak się zachować? Skorzystać z dyspensy czy pójść do kościoła?

Koronawirus zdominował medialne przekazy, rodzinne rozmowy, wymusił ograniczenia w ruchu krajowym i międzynarodowym, stał się powodem zmiany niemal wszystkich bieżących planów, zawieszenia zajęć w szkołach i na wyższych uczelniach, odwołania masowych imprez, a także ograniczeń w udziale w liturgii. Jedni żyją w paraliżującym lęku i przygotowują się na „apokalipsę”. Inni, którzy na początku bagatelizowali zagrożenia – nawet z nich żartując – również z niepokojem obserwują rozwój wydarzeń. A jeszcze kilka miesięcy temu wydawało nam się, że choroba rozwijająca się w Chinach nas nie dotknie. Okazuje się jednak, że żyjemy w globalnej wiosce.

W związku z pandemią władze państwowe podjęły decyzje służące ograniczeniu rozprzestrzeniania się wirusa. Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski skierowała stosowne apele, a biskupi diecezjalni udzielili dyspens od udziału w niedzielnych Mszach św. Nawet media na co dzień nieżyczliwe Kościołowi transmitują liturgię. A co na to wiara? Co w obecnej sytuacji powinien uczynić katolik? Jak się zachować? Skorzystać z dyspensy czy – licząc na „zmieszczenie się” w liczbie pięciu osób – pójść do kościoła?

W przestrzeni internetowej – aktualnie tętniącej życiem bardziej niż dotychczas – pojawiają się pełne negatywnych emocji opinie tych, którzy chcieliby zamknąć kościoły niezależnie od jakichkolwiek zagrożeń. Są jednak również głosy ludzi dobrej woli, którzy uważają, że właściwe byłoby zawieszenie sprawowania liturgii. Można wreszcie przeczytać, że przecież Pan Jezus nie zaraża i uchroni nas od wszelkich niebezpieczeństw. Wiara, oczywiście, ma wielką moc i liczymy na interwencję Bożej Opatrzności, ale musi ona iść w parze z rozumem. Ufamy, że Bóg nawet z tej trudniej sytuacji wyprowadzi dobro i błogosławieństwo, ale obok modlitwy konieczne jest opanowanie rozprzestrzeniania się choroby przy pomocy narzędzi, które daje nam medycyna. Służą temu również profilaktyka i ostrożność wszystkich, a zwłaszcza osób z grup podwyższonego ryzyka. W związku z tym ich sposób świętowania dnia Pańskiego powinien polegać na modlitwie w domu. Pomocą służą transmisje telewizyjne i radiowe (więcej na str. 31 – przyp. red.).

Przy okazji tych swoistych rekolekcji, wymuszonych zewnętrznymi okolicznościami, warto zadać sobie pytanie jak do tej pory traktowaliśmy udział w Eucharystii. Czy był on podyktowany tylko chęcią spełnienia obowiązku? A przecież w Eucharystii chodzi nade wszystko o wiarę i miłość. Teraz mamy możliwość odkrycia, jakim skarbem jest bliskość Boga.

Od początku istnienia Kościoła udział w Eucharystii wiązał się z różnymi niebezpieczeństwami, łącznie ze śmiercią męczeńską. Ale zawsze oddanie życia za Chrystusa było powiązane z miłością do człowieka. Łacińskie słowa Corpus Christi – jak nauczał Benedykt XVI – mają trzy odniesienia: Ciało Chrystusa to niedostępna już dziś dla nas historyczność Jezusa. Ciało Chrystusa to Najświętsze Postaci przyjmowane w Komunii św. Ale Ciałem Chrystusa jest także Kościół, a zatem wierni na mocy chrztu św. wszczepieni w Boga samego. Paradoksalnie na dzień dzisiejszy aktem miłości wobec Chrystusa obecnego w drugim człowieku może być brak udziału w Eucharystii, ponieważ nie narażamy nie tylko siebie na zachorowanie, ale także innych osób na przeniesienie wirusa. Czasowa rezygnacja z udziału we Mszy św. może być też uzasadniona miłością wobec samego Jezusa Chrystusa. Przyjmowanie Komunii św. duchowej to również odpowiedzialność za siebie i innych. Każdy w tym zakresie musi postąpić tak, jak mu wiara, rozum i sumienie dyktują.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent podpisał nowelizację ustaw zdrowotnych związanych z COVID-19

2020-03-31 21:41

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

koronawirus

KPRP

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw z obszaru ochrony zdrowia, która ma ułatwić walkę z COVID-19. Nowe przepisy m.in. precyzują, kto może zostać skierowany do pracy przy zwalczaniu epidemii i ułatwiają powrót do zawodu pielęgniarkom mającym co najmniej pięcioletnią przerwę.

Prezydent Andrzej Duda we wtorek podpisał nowelizację ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia, związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Ta regulacja wchodzi w skład tzw. tarczy antykryzysowej. Kilka godzin wcześniej Sejm odrzucił większość poprawek Senatu do tej nowelizacji.

O podpisaniu przez prezydenta tzw. tarczy antykryzysowej poinformował na Twitterze rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

"Zgodnie z obietnicą Prezydent RP Andrzej Duda niezwłocznie po zakończeniu prac parlamentarnych podpisał ustawy tworzące Tarczę Antykryzysową. Wsparcie polskiej gospodarki, przedsiębiorstw, rolnictwa, pracowników jest najważniejsze w tym trudnym czasie!" - napisał Spychalski.

Nowelizacja wprowadza zmiany w kilkunastu ustawach działających w obszarze ochrony zdrowia. Przewiduje m.in. ograniczenie obowiązków sprawozdawczych wobec Narodowego Fundusz Zdrowia; ułatwienie powrotu do czynnego wykonywania zawodu przez pielęgniarki lub położne mające co najmniej pięcioletnią przerwę w jego wykonywaniu oraz możliwość dyżurowania w placówkach medycznych przez inne zawody pracujące w ochronie zdrowia.

Ustawa stwarza także możliwość wystawiania przez farmaceutów refundowanych recept farmaceutycznych dla siebie i swojej rodziny oraz wystawania recept, nie tylko w przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia, jak to jest obecnie. Nowela wprowadza mechanizmy egzekwowania maksymalnych cen na leki i inne produkty medyczne. Regulacja umożliwia też np. zawieszenie obowiązkowych kontroli w laboratoriach diagnostycznych.

Nowelizacja umożliwia personelowi medycznemu, który przebywa na kwarantannie, udzielania pacjentom wideokonsultacji. Wskazuje też, kogo można skierować do pracy przy zwalczaniu epidemii, a kogo nie. Wyłączeni będą m.in. wychowujący dziecko do 14 lat, a w przypadku, gdy robią to samotnie, do lat 18, oraz osoby wychowujące dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności. Skierowanie będzie mógł otrzymać tylko jeden rodzic, jeśli oboje są medykami.

Nowela wprowadza też kary za niestosowanie się do zakazów, nakazów i ograniczeń; wprowadzono kary pieniężne w wysokości od 5 tys. do 30 tys., zależnie od rodzaju czynu.(PAP)

autorka: Olga Zakolska

ozk/ mhr/

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję