Ogromna większość filmów pokazuje, że w wojnie nie ma nic pięknego i romantycznego, ale 1917 Sama Mendesa czyni to w specyficzny sposób – gdyby nie ten fakt, pewnie byłby to kolejny film pokazujący grozę I wojny światowej, która oby już nigdy w takiej skali się nie powtórzyła. Scenariusz produkcji, oparty na wspomnieniach dziadka reżysera, nie jest wyszukany ani skomplikowany. Dwóch młodych szeregowców wyrusza z samobójczą misją przedarcia się przez linię frontu, by powstrzymać planowany atak brytyjskich żołnierzy i uchronić ich przed wpadnięciem w niemiecką pułapkę. Stawka jest wysoka: jeśli nie dotrą na czas, zginie pół brygady, w tym brat jednego z głównych bohaterów. Podobnie jak Alfred Hitchcock we wcale nie archaicznym Sznurze czy Alejandro González Inárritu w Birdmanie Mendes zastosował zabieg kręcenia filmu „na jednym oddechu”. Historia sprawia wrażenie nakręconej z jednym ujęciem, a cięcia montażowe łączące serie kilkuminutowych sekwencji są dobrze ukryte. Iluzja to podstawa. Dzięki sposobowi filmowania kamera jest zawsze blisko naszych bohaterów; z czasem mamy wrażenie, że idziemy razem z nimi i z bliska widzimy grozę wojny. Bohaterstwa ani patriotyzmu nie dostrzegamy, a jeśli już, to wynikają one wprost z chaosu wojny, z czegoś na kształt brawury, ale przede wszystkim z chęci szeregowych, żeby przeżyć w tych ekstremalnych sytuacjach, gdy życie wydaje się niewiele warte – w każdej chwili można je stracić, a tak bardzo chce się żyć...
Film, który odkrywa niesłusznie zapomnianą kartę historii Francji.
Hasło rewolucji francuskiej 1789 r. szybko okazało się kłamliwe. Może i „wolność, równość, braterstwo”, ale nie dla wszystkich – raczej dla nielicznych. Choć początkowo rewolucja przebiegała względnie łagodnie, szybko rozpoczęły się prześladowania, które objęły szlachtę, duchownych i wszystkich tych, którzy podpadli rewolucjonistom najdrobniejszą krytyką. Czterech na pięciu straconych pochodziło ze stanu trzeciego, czyli ludu francuskiego, w imię którego miała wybuchnąć rewolucja. Zapełniały się więzienia, opornych gilotynowano, rozstrzeliwano, topiono. Burzono kościoły, niszczono cmentarze, bezczeszczono krzyże; historia miała się zacząć od rewolucji. Buntowano się przeciwko temu, ale prawdziwy bunt wybuchł w Wandei, w zachodniej części Francji.
Nowenna jest szczególną formą modlitwy, odprawianą przez dziewięć dni. Jest więc wytrwałym przypominaniem sobie o potrzebie realizacji słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). To swoista modlitwa wstawiennicza, polecana we własnej, czy też intencji bliźnich, ale opierająca się na szczególnym wstawiennictwie Pośredników, jakich Bóg postawił na naszej drodze życia.
Ponad 4 tysiące wiernych zgromadziło się dziś w bazylice licheńskiej, aby uczestniczyć we Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała. Eucharystia była zwieńczeniem rekolekcji prowadzonych przez pochodzącego z Ugandy, znanego na całym świecie rekolekcjonistę i charyzmatyka - o. Johna Bashoborę.
W dniach 20-23 lipca w Licheniu odbywały się rekolekcje, w których uczestniczyło blisko 400 osób z różnych stron Polski. Organizatorem wydarzenia była Odnowa w Duchu Świętym Diecezji Włocławskiej. W programie znalazły się codzienna Eucharystia, dwie konferencje, modlitwa o uzdrowienie, a także modlitwa różańcowa i Koronka do Bożego Miłosierdzia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.