Reklama

Niedziela Przemyska

Bitwa o męskość

Potrzeba formacji mężczyzn w Kościele katolickim w oparciu o duchowość maryjną zrodziła się wraz z ubywaniem osób tej płci na Mszach św. i nabożeństwach. Dziś nieco żartobliwie mówi się o „Kościele żeńsko-katolickim” i nie jest to zarzut w stronę kobiet.

Niedziela przemyska 10/2020, str. IV

[ TEMATY ]

rekolekcje

formacja

mężczyźni

Wojownicy Maryi

Dariusz Lasek

Ogólnopolskie spotkanie Wojowników Maryi

Ogólnopolskie spotkanie Wojowników Maryi

Wiele można by pisać o fenomenie Wojowników Maryi, maryjnej pobożności polskich mężczyzn rozwijającej się w ostatnich latach. A wszystko za sprawą ks. Dominika Chmielewskiego SDB, który dostrzegł to, co inni widzą niejasno, bądź w ogóle nie zauważają – kryzys męskości i potrzebę stricte męskiej, w oparciu o duchowość maryjną, formacji w Kościele katolickim. Doskonale widać, że mężczyzn niemal wymiotło z kościoła, a prym wiodą w nim kobiety.

Czas pomieszania

Żyjemy w czasach, w którym świat systematycznie zatraca wizerunek męskości, który towarzyszył człowiekowi od zarania dziejów, od stworzenia. Dziś jesteśmy w tym miejscu, gdzie neguje się męskość i zaciera się jej granice. Co więcej, mężczyzn „ubiera się” w strój coraz bardziej przypominający ten kobiecy, chcąc zatrzeć w ten sposób granice płci, lansując jednocześnie ideologię gender, gdzie nie wiadomo już, kto jest kim. Ten kryzys męskości daje się zauważyć także w rodzinach poprzez falę rozpadu małżeństw, życia bez zobowiązań, łatwego i przyjemnego. Dziś w małżeństwie światową receptą na problemy jest zamiast naprawiać – wymienić na nowe. To takie modne i wyzwolone… od Dekalogu. Także porażająca liczba aborcji (ponad 42 mln dzieci zostało zabitych na świecie w 2019 r.) wskazuje na kryzys męskości. Wielu ojców nie chce brać odpowiedzialności za swoje czyny i za życie swoich dzieci.

Zważywszy na upadek, w jakim się znajduje ludzkość, bez interwencji Nieba człowiek sobie już sam nie poradzi.

Podziel się cytatem

Mężowie Boży

Reklama

Przerażająca wizja nowoczesnej obyczajowości dominuje na salonach politycznej poprawności i jest sączona do świadomości ludzi poprzez medialne, metodyczne oswajania z tym, co bezwstydne (nawet bezwstyd jest dziś wyrazem wolności i – uwaga – odwagi! ). Wielu katolików zdaje się spać, nie widząc zagrożeń, przeciwnie, dowodząc, że wszystko jest w najlepszym porządku. Jednak nie wszyscy śpią i jest to wielka nadzieja dla Polski. S. Łucja dos Santos, która była świadkiem objawień w Fatimie, powiedziała: „ostateczna bitwa między Bogiem a królestwem szatana będzie o małżeństwo i rodzinę”, i tę walkę doskonale dziś widać na wielu płaszczyznach. Myślę, że do stwierdzenia s. Łucji śmiało można dodać jeszcze jedno, owa bitwa rozegra się także o męskość mężczyzny. Jeśli zabraknie męskiej walki z grzechem, męskich zdrowych zachowań, męskiej odpowiedzialności, miłości, a przede wszystkim mężczyzny w rodzinie, czyli porządku, jaki ustalił Przedwieczny, zapanuje chaos, dezorientacja, pomieszanie, wynaturzenie, w konsekwencji ból i cierpienie.

Antidotum

Wydaje się, że Maryja wybrała najbardziej odpowiedni czas, by cudownie i z wielką mocą zainterweniować. Zważywszy na upadek, w jakim się znajduje ludzkość, bez interwencji Nieba człowiek sobie już sam nie poradzi. Dlatego Maryja przygotowując powtórne przyjście swego Syna, mocą tego Syna powołuje w sposób szczególny swoich duchowych synów – wojowników, tych, którzy będą walczyć dla i za Jej Syna z różańcem w ręku. Tych, którzy będą iskrami zapalającymi innych, tych, którzy będą Jej światłem w mroku grzechu. Tych, którzy będą bronić życia poczętego, bo mężczyzna jest stworzony do tego, by bronić, ochraniać, szczególnie wszysko co słabe i bezbronne. Wreszcie tych, którzy będą żywym świadectwem nieznanego dotąd braterstwa i miłości.

W ciągu kilku lat powstały formacje Męskiego Różańca oraz Wojowników Maryi w całej Polsce. To, co było nie do wyobrażenia jeszcze kilka lat temu, dzieje się na naszych oczach i jest prawdziwym cudem – klika tysięcy mężczyzn modlących się modlitwą różańcową, nawracających się, walczących ze swoim grzechem i o swoją rodzinę, a wszystko w oparciu o duchowość maryjną. Mężczyźni owi spotykają się raz w miesiącu, formując się w swoich regionach, m.in. w Przemyślu, oraz na spotkaniach ogólnopolskich, w których uczestniczy ok. 2 500 mężczyzn z całej Polski i Europy.

Wojownicy Maryi

Reklama

Jedno z takich spotkań odbyło się w lutym w Warszawie. Nie da się w pełni oddać wewnętrznej korzyści, jaką odniósł mężczyzna, będąc w tym potężnym zgromadzeniu modlących się mężczyzn.

Z Przemyśla do Warszawy wyruszył pełny autokar wiozący społeczności Męskiego Różańca w Przemyślu oraz Wojowników Maryi (Przemyśl i Rzeszów). Prowadzącym spotkanie był ks. Dominik Chmielewski SDB. Tematem przewodnim była relacja ojciec – córka, uściślając – jak być bohaterem dla swojej córki. Można było usłyszeć świadectwa życia i nawrócenia, które skłaniały do postawy refleksji, zadumy i pokory. Były też łzy, kiedy do mikrofonu podszedł mistrz świata w kick boxingu – Marek Piotrowski, dotknięty cierpieniem, chorobą neurologiczną, z trudem wypowiadając słowa, ukazał, czym jest walka wojownika, ofiarowanie, zaufanie i miłość do Boga, w tak trudnym położeniu, jakim się znalazł.

Działanie Bożego Ducha pozwalało spojrzeć na siebie przez pryzmat doświadczeń drugiego człowieka

Podziel się cytatem

Centrum spotkania była Eucharystia. Pan Jezus był masowo przyjmowany w postawie klęczącej. Uzdrawiająca adoracja Najświętszego Sakramentu dopełniała wielkich rzeczy, jakie dokonały się w tym dniu.

Drogi nawrócenia

Działanie Bożego Ducha pozwalało spojrzeć na siebie przez pryzmat doświadczeń drugiego człowieka, często poranionego, odnaleźć w sobie pierwiastki walki, którą niejeden już sam stoczył, zidentyfikować się na płaszczyźnie wspólnych przeżyć, doświadczeń, cierpienia. Odnaleźć wspólny język i drogę do nawrócenia, przemiany życia, mocnego postanowienia, odkrywania tego, co w świecie jest zakryte i wymazywane – Miłości Boga do człowieka.

Kolejne spotkanie ogólnopolskie Wojowników Maryi odbędzie się 18 kwietnia w Wałbrzychu, a następnie w maju, w Gietrzwałdzie.

2020-03-03 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiara przeżywana „na maksa”

Niedziela świdnicka 20/2021, str. VIII

[ TEMATY ]

Wojownicy Maryi

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Paweł Traczykowski prowadzi procesję Wojowników Maryi

Ks. Paweł Traczykowski prowadzi procesję Wojowników Maryi

Pierwsze soboty miesiąca od roku gromadzą męską wspólnotę Wojowników Maryi, którzy trwają na nabożeństwie wynagradzającym Niepokalanemu Sercu Maryi.

Funkcjonująca w diecezji męska formacja Wojowników Maryi, spotyka się na comiesięcznej modlitwie różańcowej pod pomnikiem św. Jana Pawła II. Celem modlitwy i formacji tej wspólnoty jest wzrost obecności mężczyzn w kościołach, a przez to wzrost wiary w ich rodzinach. Od maja przewodnikiem pierwszosobotnich spotkań jest ks. Paweł Traczykowski, który w samo południe gromadzi Wojowników na Mszy św., a następnie wychodzi z nimi procesyjnie przed katedrę do pomnika świętego papieża, aby wspólnie odmówić modlitwę różańcową.

CZYTAJ DALEJ

Trzeba chłopa, żeby nie pił

Łatwo jest wpaść w nałóg alkoholowy. Wyjście z niego wymaga poświęcenia nie tylko osoby chorej, ale także najbliższych. Abstynencja pomaga odzyskać człowieczeństwo. O problemach związanych z alkoholem i życiu bez niego rozmawiamy z ks. Aleksandrem Radeckim.

Ks. Łukasz Romańczuk: Rozpoczynamy sierpień. Dlaczego Kościół troszczy się i zachęca w tym miesiącu do abstynencji od alkoholu?

Ks. Aleksander Radecki: Alkoholizm niszczy całe społeczeństwo. Zachęta daje zawsze nadzieję na pokonanie tej fali. Pamiętam, a było to bardzo dawno, na Dworcu PKP we Wrocławiu, był taki baner: „Przez abstynencję wielu, do trzeźwości całego narodu”. Potem ten baner niestety zniknął, ale znacznie później dowiedziałem się, że była to koncepcja ks. Franciszka Blachnickiego, którego słuchałem na własne uszy i on w 1980 r. przekonał mnie osobiście do tego, aby zdeklarować taką wolę podjęcia abstynencji ze względu na tych, którym pić absolutnie nie wolno. Podejmując próbę uświadomienia sobie, dlaczego ludzie mają jakieś opory przed abstynencją, odkryłem takie punkty: Pierwszy – to uzależnienie. Człowiek nie jest w stanie odmówić sobie wypicia alkoholu, a także nie jest w stanie się przyznać do tej słabości. Drugi – to strach przed opinią otoczenia (Co powiedzą, gdy nie wypiję?). Przeczytałem kiedyś takie zdanie: „Wszyscy wiedzą, że alkoholizm jest chorobą, ale jak nie pijesz, to pytają, czy jesteś chory”. Pojawia się obawa samotności, odrzucenia i wzięcia za donosiciela. Kolejna rzecz – to potrzeba zagłuszenia sumienia ostrzegającego przed popełnieniem grzechu – na trzeźwo byśmy pewnych rzeczy nie zrobili. Pewnego razu przygotowując się do zastępstwa „Orzecha”, na wykładach dla rodziców narzeczonych na zakończenie przygotowania do małżeństwa otrzymałem plan spotkania. Był tam m.in. punkt: oczepiny. Nie wiedziałem, co to jest i obejrzałem dwa filmiki na YouTubie. Zachowania i zabawa były takie, że na trzeźwo nikt by tego nie zrobił. To pozwoliło mi też zrozumieć, dlaczego po takiej uroczystości mało kto przyjdzie do kościoła na Mszę św. w niedzielę, a do Komunii św. tym bardziej. W takich i podobnych sytuacjach, jak przymus towarzyski („ze mną nie wypijesz?”), osiemnastka, imieniny, awans zawodowy – alkohol służy do zmiękczenia i zagłuszenia sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Łask: Tajemnica Bożego ziarenka – odpust św. Anny

2021-08-02 12:29

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Neoprezbiter ks. Stanisław Czaja przewodniczył mszy św. odpustowej ku czci patronki łaskiej kolegiaty św. Anny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję