Reklama

Komentarze

Dream team Duda – Morawiecki zdał egzamin

Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera – mówi Eryk Mistewicz. – Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami i praktyką.

Marzena Kowalewska-Erhardt: „Kto lepiej opowie, na czym mu zależy, ten wygrywa” – przekonuje Pan często. Jak Polskę opowiadał Polakom Andrzej Duda, że jego opowieść przekonała większość wyborców?

Eryk Mistewicz: To była i wciąż jest opowieść oparta na prawdzie. Oparta na spotkaniach z ludźmi. Odpowiedzialna. Nie było w tej kampanii, którą bardzo uważnie śledziłem, deklaracji bez pokrycia. Było przypomnienie, ile udało się zrobić, wpierw dzięki rządowi Beaty Szydło, później – Mateusza Morawieckiego. Szczególnie rząd Morawieckiego – a więc uszczelnienie luki VAT, zarządzanie państwem zgodnie z regułami korporacyjnymi – umożliwił Polsce i Polakom wielką odczuwalną zmianę: to naprawdę wielkie transfery socjalne, pomoc dla rodzin, zajęcie się terenami zapomnianymi. Rząd Morawieckiego dzięki wsparciu Dudy zaproponował duży, ambitny program rozwoju, wsparcie lokalnych wspólnot, czego symbolami stało się choćby otwieranie miejsc i połączeń – czy to kolejowych, czy autobusowych, które wcześniej, w czasie rządów PO-PSL, były zamykane. Nie bez znaczenia było także spełnienie obietnic sprzed 5 lat, w tym obniżenia wieku emerytalnego.

Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami, praktyką, dzięki którym potrafił nadać Polsce impuls rozwojowy. Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera. Dream team Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego zdał egzamin. Szczególnie w czasie największego wyzwania ostatnich lat – epidemii i jej poważnych skutków społecznych i gospodarczych. Nie ma w Polsce, jak w innych krajach, masowych upadłości firm i bezrobocia.

Jeśli wsłuchać się w zarzuty zwolenników Rafała Trzaskowskiego, to właśnie za dużo pieniędzy, inwestycji, rozwoju. Szczególnie atakowano wydatki socjalne, wszystkie programy: 500+, 300+, wyprawki dla dzieci, kolejne emerytury...

Niesamowicie nietrafione były zarzuty dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego, podczas gdy wszystkie państwa w Europie zastanawiają się, jaki impuls inwestycyjny nadać, jak rozruszać po pandemii swoje przedsiębiorstwa. Szczególnie, jeśli i przy CPK, i przy infrastrukturze kolejowej, i w kolejnych projektach warunki mają umiejętnie faworyzować polskich przedsiębiorców. Tych, którzy tutaj utrzymują ludzi i tutaj płacą podatki.

Podobnie zarzut o wydatki socjalne jest chybiony. To nie pieniądze zdecydowały o sympatii Polek i Polaków. Rządy PiS uwolniły olbrzymie pokłady godności. Umożliwiono polskim rodzinom często po prostu godniejsze życie, wyjazdy rodzinne nad morze, lepsze przygotowanie dzieci do szkoły; ludzie zyskali także dumę z bycia Polakiem. Godność Polaka to z roku na rok coraz więcej działań, jak choćby wchodzenie do największych pism opinii z tekstami o polskiej historii z prawdą o Polsce („Opowiadamy Polskę światu” – projekt Instytutu Nowych Mediów w 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej, w którym uczestniczyła także Niedziela). Działań tego typu na taką skalę wcześniej nie było. Nie było systemowych, zaplanowanych przedsięwzięć budowania polskiej godności.

Zgodzi się Pan z opinią, że była to chyba najbardziej agresywna, najmniej sympatyczna kampania wyborcza?

Na pewno była to kampania najdłuższa, przez co rzeczywiście niektórym już puszczały nerwy. Mieliśmy do czynienia de facto z dwiema kampaniami, z wielką awanturą Platforma Obywatelska nakazała bowiem wstrzymanie kampanii z uwagi na koronawirusa. Gdy kampanię wstrzymano i słaba kandydatka Małgorzata Kidawa-Błońska została zmieniona na Rafała Trzaskowskiego, nagle koronawirus zniknął jak nożem uciął. Trzaskowski zaś wszedł na scenę ze świeżością i nową energią. Ta sztuczka PO sprawiła, że kampania Andrzeja Dudy była trudniejsza.

W tej kampanii jak nigdy obrażono znaczną część Polski: mieszkańców wsi, mniejszych miejscowości, także tych, którzy po prostu nie godzą się z agresywną polityką obyczajową, promocją permisywizmu.

Zawsze polityka, debata, a szczególnie kampania, to spór. Dotąd jednak ten spór miał w sobie poszanowanie dla ludzi z konkurencyjną wizją świata. W tej kampanii takiego szacunku zabrakło. Nakręcono spiralę. W finale kampanii Zbigniew Boniek był bliski odbierania głosu starszym mieszkańcom mniejszych miast, warszawscy celebryci nie kryli wobec nich pogardy, a niektórzy proponowali ich eksterminację. Media – niestety, nie tylko te społecznościowe – zamiast uczynić nas mądrzejszymi, lepszymi, wyciągały na światło dzienne to, co w nas najgorsze. Polska inteligencja gdzieś się pochowała, zniknęła. To niesamowite, jak brakowało mi elit, inteligencji w tej kampanii.

Pytanie brzmi, czy można teraz posklejać Polskę. A jeśli tak, to jak to zrobić?

To najważniejsze dziś zadanie stojące przez prezydentem Andrzejem Dudą: budowa zapowiadanej przez niego „koalicji polskich spraw”. W czasach tak intensywnych, określania po pandemii nowego ładu w Europie i w świecie, warto wykorzystywać szanse Polski. A do tego potrzeba jedności klasy politycznej, polskich elit. Niestety, wszystko wskazuje na to, że to raczej idealistyczne marzenia. Czeka nas trzecia tura wyborów prezydenckich.

Trzecia tura wyborów prezydenckich?

Tak. Czekają nas odwołania do Sądu Najwyższego, ale też do Rady Europy, OBWE, Komisji Praw Człowieka. Znając wcześniejsze zacietrzewienie opozycji, musimy być gotowi na poświęcone Polsce posiedzenie Parlamentu Europejskiego, na rezolucje potępiające Polskę. Rezolucje, co szczególnie boli, przygotowywane przez Polaków. To coś nie do wyobrażenia np. we Francji. Choć tamtejsza polityka jest pełna większych napięć, nie do pomyślenia jest, by Francuz występował na forum międzynarodowym przeciw swojemu krajowi, przeciw innym Francuzom. Niestety, nic z tym nie zrobimy. Przegrany sztab musi bowiem jakoś przedstawić swoim wyborcom przyczynę porażki, zracjonalizować ją, szuka więc wszędzie, tylko nie w swoich szeregach i nie w swojej kampanii.

Jaka będzie druga kadencja prezydenta Andrzeja Dudy?

Sklejanie Polski, spokojne prowadzenie polskich spraw. Zdecydowanie silniejsze wyjście ku polskiej inteligencji, ku młodzieży. Mądrzejsza edukacja i mądrzejsze, spokojniejsze media publiczne. Polityka godnościowa. Do tego działania dream teamu Duda – Morawiecki, wzmacnianie polskich firm. Programy społeczne, ochrona polskiej rodziny. Sprawianie, że na koniec kadencji wyborcy będą żałowali, iż Andrzej Duda nie może po raz kolejny stawać do wyborów. Dużo do zrobienia.

Eryk Mistewicz
ekspert marketingu politycznego, autor m.in. Stulecie Polaków, Anatomia władzy, Marketing narracyjny, wydawca portalu opinii Wszystko Co Najważniejsze.

2020-07-14 09:42

Ocena: +4 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opozytura polityczna

Nieuznawanie wyniku wyborów oznacza brak szacunku – nie dla wybranego, ale dla Polaków, którzy wyboru dokonali.

Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam...” – tak brzmi początek tekstu przysięgi, którą każdy prezydent Polski zgodnie z art. 130 konstytucji jest zobowiązany wypowiedzieć przed Zgromadzeniem Narodowym, formalnie rozpoczynając swoją kadencję.

Uroczystość zaprzysiężenia stanowi akt przejścia od elekta do konstytucyjnego prezydenta RP i jest przypieczętowaniem woli narodu. Prezydent już nie obiecuje, już nie zapewnia, że będzie się starał, ale właśnie przysięga wypełniać obowiązki określone w konstytucji. Z powodów formalnych i zwyczajowych czyni to wobec osób reprezentujących naród: posłów i senatorów, niezależnie od tego, czy pochodzą z koalicji, czy z opozycji.

Rolą prawdziwej opozycji jest recenzowanie rządzących, posiadanie odmiennego zdania i własna ocena działań władz. Zrozumiała jest też potrzeba politycznej aktywności. Politycznej, a nie scenicznej...

Prawdopodobnie w wyniku powyborczej frustracji i pragnienia zaistnienia za wszelką cenę, Lewica i Koalicja Obywatelska postanowiły zaprezentować coś innego niż każą ceremoniał, porządek oraz zdrowy rozsądek. Lewica w osobach swoich posłanek pojawiła się na sali plenarnej odziana w pstre sukienki i dziwne gadżety. Koalicja, jako opozycja totalna, postawiła na pozostawienie pustych rzędów ław sejmowych.

Na tym przykładzie widać, że problem partii opozycyjnych jest dalece głębszy od żałosnej, doraźnej symboliki w ich wykonaniu. Po przegranych wyborach parlamentarnych w 2015 r. i wyeksportowaniu do struktur unijnych liderów (z Donaldem Tuskiem na czele i wschodzącą gwiazdą Lewicy – Robertem Biedroniem), zabrakło pomysłu na działanie racjonalne, więc ówczesny przywódca, Grzegorz Schetyna, zapowiedział działanie totalne, z bezwzględną i bezprogramową walką z rządem, dla wzniecania społecznego niezadowolenia.

Pucz sejmowy, blokowanie sali plenarnej, uniemożliwianie procedury głosowania, wiece na ulicach, współdziałanie z komitetami – o paradoksie! – zwanymi obrony demokracji i podczepianie się pod cokolwiek, by tylko dołożyć władzy, stanowiły jedyny pomysł na zamanifestowanie swojego istnienia. Było wciąganie do walki przeciw własnemu państwu struktur unijnych, szantażowanie blokowaniem funduszy unijnych, zaprzęganie do tej walki komercyjnych mediów, wciąganie do walki politycznej jakiś złogów po PRL, aż po ingerowanie w polski system prawny, przy wykorzystaniu niemających żadnej racji bytu decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ostatnio nadeszła fala tzw. protestów środowisk lesbijsko-gejowskich (LGBT), podczas których złotouste posłanki opozycji posługiwały się, zamiast językiem polskim, czymś, co zarówno w formie, jak i treści można nazwać rynsztokiem.

W 2016 r. zainicjowano Gabinet Cieni Platformy Obywatelskiej, ale szybko okazał się on fikcją, jak większość działań i pomysłów PO, która dziś stała się amorficznym, bezpostaciowym, bezprogramowym bytem, destruktywnym politycznie, którego jedynym pomysłem na istnienie jest posuwanie się do każdego działania podważającego interes polski, na rzecz interesów własnych. Demonstrowanie lekceważenia porządku prawnego, tradycji i zwyczaju nie służy żadnej partii, a nieuznawanie wyniku wyborów oznacza brak szacunku – nie dla wybranego, ale dla Polaków, którzy wyboru dokonali.

Prezydent Andrzej Duda w swoim exposé po uroczystości zaprzysiężenia powiedział: „(...) Jestem otwarty na współpracę i do tej współpracy zachęcam. Drzwi Pałacu Prezydenckiego były przez ostatnie 5 lat otwarte i zawsze będą – dla różnych środowisk, dla przedstawicieli wszystkich stronnictw politycznych (...)”. Jeżeli ten głos przez opozycję zostanie wysłuchany, ma ona szansę stać się opozycją konstruktywną. Inaczej pozostanie opozyturą polityczną, od której nie będzie już odwrotu.

CZYTAJ DALEJ

Austria: Otwarto międzynarodowe sympozjum poświęcone Janowi Pawłowi II

2020-09-29 13:20

[ TEMATY ]

konferencja

Austria

św. Jan Paweł II

Czesław Ogrodnik

W jubileuszowym roku setnych urodzin Jana Pawła II Wyższa Szkoła Filozoficzno-Teologiczna im. Benedykta XVI. w Heiligenkreuz w Dolnej Austrii zorganizowała międzynarodową konferencję "Jan Paweł II. Filozof, poeta, kapłan, polityk, papież: życie dla wolności. Dzieło życia – siła oddziaływania".

Pomysłodawcą tego przedsięwzięcia jest wykładowca uczelni w Heiligenkreuz profesor filozofii dr Christoph Böhr oraz jej rektor o. prof. dr Wolfgang Buchmüller. Tematem konferencji, która rozpoczęła się 28 września 2020, jest ukazanie wszechstronności Karola Wojtyły jako człowieka wielu talentów – filozofa, kapłana, mistyka, poety, polityka – człowieka o wyjątkowej osobowości.

Do udziału w sympozjum zaproszeni zostali prelegenci z Austrii, Niemiec i Polski, m.in. niemiecki teolog moralny Peter Schallenberg, prawnik kanoniczny ks. prof. Christoph Ohly, amerykański filozof i teolog z Uniwersytetu w Münster William J. Hoye, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych o. prof. dr Karl Wallner, filozof i dziekan Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie ks. dr Jarosław Jagiełło, wiceprzewodniczący Europejskiej Federacji Uniwersytetów Katolickich ks. prof. Władysław Zuziak, prof. dr Kazimierz Rynkiewicz z Uniwersytetu w Monachium oraz kardynał Paul Josef Cordes, którego referat „Moje spotkania z Papieżem Janem Pawłem II – wspomnienia autentycznego świadectwa wiary” zakończył pierwszy dzień konferencji.

Czesław Ogrodnik

Alina Mazur

Abp Stanisław Gądecki został zaproszony do wygłoszenia wykładu na otwarcie sympozjum. W swoim wystąpieniu Przewodniczący Episkopatu Polski podkreślił znaczenie papieża Jana Pawła II jako „doktora i nauczyciela Kościoła na przełomie tysiącleci”. Zdaniem abp Gądeckiego, który jest propagatoren inicjatywy ogłoszenia św. Jana Pawła II doktorem Kościoła, trwające do dziś zafascynowanie osobą Papieża Polaka wynika z „autentycznej świętości”. Zaznaczył również, że intelektualne, teologiczne i polityczne dzieło Karola Wojtyły nie da się zrozumieć bez jego osobistego poświęcenia się w równej mierze Bogu i bliźniemu. Karol Wojtyła starał się zawsze zbliżać ludzi do Boga” – stwierdził arcybiskup. „Uczył żyć i żył tak, jak nauczał”. Wieloletnie i niestrudzone dzieło Jana Pawła II – począwszy od zmagań o wolność i sprawiedliwość aż po przestrogę przed ateizmem i napierającą ideologią sekularyzmu na świecie – jest ciągle aktualne.

Obszerny program sympozjum przedstawia osobę i dzieło papieża Jana Pawła II w czterech głównych blokach tematycznych: „Pochodzenie i charakter”, „Oblicza jego osobowości”, „Jego teologia i filozofia” oraz „Wgląd w jego myślenie”.

Konferencję, która potrwa do 30 września, można śledzić na żywo na kanale Youtube „Stift Heiligenkreuz”.

CZYTAJ DALEJ

W październiku módlmy się o zatrzymanie aborcji eugenicznej

2020-10-01 10:17

plakat

22 października Trybunał Konstytucyjny podejmie kwestię niezgodności z Konstytucją RP przesłanki eugenicznej do aborcji. Metropolita krakowski prosi o modlitwę.

Sprawa znalazła się w Trybunale Konstytucyjnym po wniosku grupy posłów z grudnia 2019 r. Dokument dotyczy aborcji eugenicznej (gdy istnieje podejrzenie choroby dziecka lub jego upośledzenia).

Arcybiskup Marek Jędraszewski zachęca, aby w październikowej modlitwie różańcowej polecać Bogu i Matce Przenajświętszej obrońców życia.

Poniżej prezentujemy treść listu obrońców życia:

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka z nadzieją przyjęło decyzję Sędziów Trybunału Konstytucyjnego o wyznaczeniu terminu procedowania wniosku o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej części zapisów Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zezwalających na zabijanie nienarodzonych dzieci, u których badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu oraz jednocześnie apeluje do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o zwiększenie bezpieczeństwa materialnego rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi.

Uznanie w ustawie z 7 stycznia 1993 r. względów eugenicznych za przesłankę dopuszczającą przerwanie życia człowieka w stadium prenatalnym jest sprzeczne z przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. gwarantującymi ochronę życia człowieka (art. 38), poszanowanie i ochronę godności osoby ludzkiej (art. 30) oraz ochronę przed dyskryminacją (art. 32). Legalizacja aborcji eugenicznej sankcjonuje praktykę selekcjonowania osób ze względu na stan ich zdrowia. Przypisuje osobom trzecim (lekarzom) szeroką prerogatywę do rozstrzygania, które choroby spełniają kryterium eugeniczne w sposób wystarczający do zabicia nienarodzonego dziecka. Zakres dyskryminacji eugenicznej osób nienarodzonych skutkuje pozbawieniem ich fundamentalnego, konstytucyjnego dobra, jakim jest prawo od życia i jego ochrony, godności i ochrony przed dyskryminacją.

Niezbywalne prawo do życia każdej osoby ludzkiej

W świetle aktualnej wiedzy nauczanej w szkołach i na uniwersytetach nie ulega wątpliwości, że życie człowieka zostaje zapoczątkowane w następstwie połączenia się dwóch komórek rozrodczych – gamet żeńskiej i męskiej w postać komórki macierzystej zwanej zygotą, która od tej chwili zaczyna żyć własnym rytmem (por. prof. dr hab. med. Maria Rybakowa, Komitet Rozwoju Człowieka Wydziału Nauk Medycznych PAN).

Prawo to jednoznacznie zostało zagwarantowane w art. 38 Konstytucji: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Ochrona ta nie może być ograniczana przez akty normatywne niższego rzędu i zawężana do poszczególnych kategorii osób. Konstytucja chroni życie każdego człowieka bez wyjątków! Trybunał Konstytucyjny już w orzeczeniu z 28 maja 1997 r. (sygnatura K26/96) stwierdził, że: „wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego, jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. (…) Od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej”.

Prawo do godności i ochrony przed dyskryminacją

Prenatalna segregacja osób z uwagi na stan zdrowia, wskazująca kto może się narodzić a kto nie, narusza godność człowieka i jest formą bezpośredniej dyskryminacji.

Segregacja ta następuje w chwili powzięcia przez personel medyczny przekonania o „dużym prawdopodobieństwie” wystąpienia niepełnosprawności lub wady wrodzonej dziecka. Liczne świadectwa rodziców potwierdzają narodziny zdrowego dziecka pomimo podejrzenia w okresie prenatalnym defektów rozwojowych będących wskazaniem do aborcji. Tym niemniej osiągnięcie pewności co do niekorzystnej diagnozy prenatalnej nie może stanowić uzasadnienia dyskryminacji osób tak zdiagnozowanych i skutkować pozbawieniem ich życia. Aborcje eugeniczne niejednokrotnie przeprowadzane są na osobach, które pomimo nosicielstwa danej jednostki chorobowej po urodzeniu faktycznie byłyby zdolne do samodzielnej egzystencji.

Dynamicznie rozwijająca się diagnostyka prenatalna musi służyć dobru nienarodzonego dziecka, jego zdrowiu i umożliwiać częstsze przeprowadzanie operacji jeszcze w łonie matki czy tuż po urodzeniu. Nie może być narzędziem selekcji i wskazaniem do uśmiercania dzieci, u których podejrzewa się chorobę.

Potrzeba zabezpieczenia właściwych postaw społecznych wobec narodzonych

Stwierdzenie niekonstytucyjności kwestionowanych przepisów ustawy z 1993 r. nie jest wyłącznie sprawą ochrony dzieci w stadium prenatalnym, ale również zabezpieczeniem właściwych postaw społecznych wobec osób z różnymi postaciami niepełnosprawności oraz rodzin wychowujących dzieci z zespołami genetycznymi i wadami rozwojowymi. W istocie chodzi o zatrzymanie pogłębiającej się w polskim społeczeństwie mentalności eugenicznej wyrażającej się w aprobacie utylitarnie rozumianej kategorii „jakości życia”, która może zostać użyta także przeciwko innym grupom wiekowym osób z niepełnosprawnością.

Prenatalna selekcja eugeniczna prowadzi pośrednio do stygmatyzacji osób już narodzonych z zespołami genetycznymi i chorobami rozwojowymi uznanymi w dotychczasowej praktyce medycznej i wykładni prawa za uzasadniające ich eliminację przed narodzeniem. Uchylenie rozpatrywanych przepisów jest konieczne także z uwagi na ochronę zdrowia psychicznego nastoletnich i dorosłych już osób z jednostkami chorobowymi, które obecnie stanowią wskazanie do aborcji eugenicznej. Osoby te niejednokrotnie przeżywają kryzysy psychiczne i duchowe na skutek postulatów wysuwanych w debacie publicznej o utrzymanie lub poszerzenie przepisów zezwalających na aborcję takich osób jak one.

Jak pokazuje przykład m.in. Belgii i Holandii eugenika prenatalna może otworzyć drogę prawną do poszerzania zakresu dopuszczalności praktyk eugenicznych o kolejne czynniki selekcji oraz do przyznawania gremiom medycznym coraz szerszych uprawnień do kwalifikowania do eugenicznej eliminacji osób na postnatalnych etapach życia.

Dziecko jako pacjent wymagający opieki i odczuwający ból

Dzieci nienarodzone z wadą lub chorobą letalną, co do których podejrzewa się, że ich zgon nastąpi w krótkim czasie po porodzie, mają prawo do opieki paliatywnej po narodzeniu i stosowania środków przeciwbólowych. Aborcje eugeniczne są często przeprowadzane w zaawansowanych ciążach, w formie indukowanego porodu. Z powodu niedojrzałości układu oddechowego dzieci konają w bólu i umierają na skutek uduszenia, często nie będąc nawet ogrzane w inkubatorze i zabezpieczone w środki znieczulające. Uśmiercanie dzieci w wyniku aborcji pozbawia je opieki neonatologicznej i paliatywnej oraz nie chroni przed przewidywanym cierpieniem po narodzeniu, które może zostać ograniczone dzięki wysokospecjalistycznej opiece medycznej, natomiast wprost eksponuje je na cierpienie wynikające z zastosowanej procedury aborcyjnej.

Rodzina z dzieckiem z niepełnosprawnością wymaga szczególnej ochrony prawnej i materialnej

Stwierdzenie niekonstytucyjności przesłanki eugenicznej zapewni bezpieczeństwo prawne rodzinom posiadającym dziecko z niepełnosprawnością. Rodzice z niekorzystną diagnozą prenatalną poczętego dziecka bywają piętnowani społecznie i podlegają naciskom, mającym nakłonić ich do przeprowadzenia aborcji wbrew sumieniu, współczuciu i miłości do oczekiwanego dziecka.

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka postuluje zwiększenie ze strony Rzeczypospolitej Polskiej wsparcia rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnością. Dostrzega konieczność podniesienia kwoty zasiłku pielęgnacyjnego o co najmniej 2 tys. zł miesięcznie. Wzrost strumienia finansowego w tym zakresie stanowi dla państwa stosunkowo niewielkie obciążenie budżetu (o ok. 1,50 proc.), a znacząco ułatwi rodzinom ponoszenie kosztów życia, leczenia i rehabilitacji dzieci chorych i z niepełnosprawnością. Niezbędne jest również odblokowanie opiekunom pobierającym świadczenia pielęgnacyjne możliwości wypracowywania dochodów w oparciu np. o umowy cywilnoprawne.

Polacy ustanowili obowiązującą Konstytucję „w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, (…) jako prawa podstawowe dla państwa”. Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka stoi na stanowisku, że przepisy konstytucyjne muszą znajdować odzwierciedlenie w ustawodawstwie zwykłym i postuluje wykluczenie przesłanki eugenicznej z polskiego porządku prawnego.

Wojciech Zięba

prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję