Reklama

Niedziela Sandomierska

W drodze do Matki

Msza św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza w bazylice katedralnej rozpoczęła XXXVII Pieszą Pielgrzymkę Diecezji Sandomierskiej na Jasną Górę.

Niedziela sandomierska 33/2020, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymka

sztafeta

Pielgrzymka 2020

Natalia Łukawska

Pierwsza w sztafecie pielgrzymkowej szła grupa z Sandomierza

Pierwsza w sztafecie pielgrzymkowej szła grupa z Sandomierza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczne wędrowanie do Maryi przebiegało pod hasłem: „Otocz macierzyńską miłością Kościół pielgrzymujący” i miało charakter sztafety z zachowaniem całego szeregu obostrzeń sanitarnych.

W homilii bp Nitkiewicz powiedział: – Kiedy ważyły się losy pielgrzymki, niektórzy starzy pielgrzymi nie wyobrażali sobie, żeby mogła się ona nie odbyć. O tradycji mówi dzisiejsza Ewangelia. Faryzeusze zarzucają Panu Jezusowi oraz Jego uczniom, że nie zachowuje uświęconych wiekami, a może nawet pochodzących bezpośrednio od Mojżesza, zwyczajów. „Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych?”. Pan Jezus wyjaśnia, że wierność tradycji i prawu nie polega na bezdusznym przestrzeganiu zasad. To, czy będą one przynosiły dobre owoce bądź odwrotnie – szkody, zależy bowiem od postawy konkretnego człowieka, uwzględniając naturalnie bieżące okoliczności, przyszłość i przeszłość. Ważne są moje intencje, dobra wola i miłość, gdyż bez nich nawet najdoskonalsze prawo może doprowadzić do niesprawiedliwości. Dlatego powinniśmy być zawsze zakorzenieni w Bogu i czerpać od Niego potrzebne inspiracje oraz moce. „Każda roślina, której nie sadził Ojciec mój niebieski, będzie wyrwana” – zapowiada Pan Jezus. Widzieliśmy w tych dniach, jak nisko potrafią upaść ludzie, którzy zerwali z Bogiem i odrzucili chrześcijańskie wartości, ci którzy depczą religijną i narodową tradycję albo kwestionują fundamenty życia rodzinnego. Oni stanowią zagrożenie również dla samych siebie, osłabiając jednocześnie więzi społeczne, rozrzucając wokół ziarna chwastu. Natomiast wy, drodzy pielgrzymi, zakorzenieni w Chrystusie, bądźcie pod troskliwym okiem Matki Bożej zaczynem dobra. Potrzebujemy wszyscy waszej modlitwy, przykładu.

Po Eucharystii na pątniczy szlak jako pierwsza wyruszyła kolumna z Sandomierza, którą do granic miasta odprowadził bp Krzysztof Nitkiewicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-08-12 08:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kapłani z diecezji sosnowieckiej pielgrzymowali na Jasną Górę

[ TEMATY ]

Jasna Góra

diecezja sosnowiecka

Pielgrzymka 2020

BP Jasnej Góry

Mszą św. w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze pod przewodnictwem biskupa Grzegorza Kaszaka zakończyła się piesza pielgrzymka diecezji sosnowieckiej, która 9 sierpnia wyruszyła z Olkusza. Ze względu na epidemię na Jasną Górę zmierzali reprezentujący poszczególne grupy kapłani wraz z klerykami przy wsparciu osób kierujących ruchem i niewielkiej sekcji muzycznej oraz kilku osób dołączających się spontanicznie na krótkich odcinkach.

- Przybywa pielgrzymka diecezji sosnowieckiej i niesie z sobą przede wszystkim smutek, ból i żal. Bo wielu chciało wyruszyć na szlak pielgrzymi, a nie mogli, bo panuje epidemia. Ukochana Matko przynosimy Ci ten ból naszych wiernych, którzy chcieli tu dziś być przed Tobą. Spraw Pani, aby ten ich żal przemienił się w radość. Spraw Pani, aby to wyrzeczenie, które tak bardzo naszych pielgrzymów trapi, przyniosło obfite owoce – mówił bp Kaszak w homilii dodając, że przez obliczem Maryi składa także wszystkie intencje, jakie były powierzone przez duchownych pątników.
CZYTAJ DALEJ

Kobieta, która stała za papieżem

2026-04-09 09:14

[ TEMATY ]

film

Screen filmu

Nie ma Jej na oficjalnych fotografiach z Watykanu. Nie siedzi obok papieża w papamobile. A jednak, jak ukazuje nowy film dokumentalny, była obecna w każdym przełomowym momencie życia Karola Wojtyły: od wadowickich lat dziecięcych, przez zamach na placu św. Piotra, po ostatnią pierwszą sobotę kwietnia 2005 roku.

Wydawałoby się, że o św. Janie Pawle II powiedziano już wszystko. Dziesiątki filmów dokumentalnych, setki książek, niezliczone artykuły. Wiem o tym dobrze – sama od lat piszę o Papieżu Polaku, o rodzinie Wojtyłów - szperałam w archiwach, rozmawiałam ze świadkami, wertowałam liczne pożółkłe dokumenty i stare fotografie. A jednak reżyser Jan Sobierajski i operator Andrzej Kocuba znaleźli perspektywę, która dotąd pozostawała niepokazana na wielkim ekranie - mistyczną więź Karola Wojtyły z Matką Bożą. I muszę przyznać, że gdy to usłyszałam, pomyślałam: nareszcie ktoś to zrobił. „Maryja. Matka Papieża” – to film, jakiego jeszcze w polskich kinach nie było.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję