Reklama

Kościół

Co musi się stać, by chrześcijanie znów byli jedno?

Niektórzy obawiają się, że zaangażowanie ekumeniczne może być uznane za zdradę prawdziwej wiary. To bezpodstawne obawy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kolejny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan rozpocznie się 18 stycznia. Jego pomysłodawcą był Paul Wattson, amerykański anglikanin, który w 1909 r. przeszedł na katolicyzm. Głównym argumentem za prawdziwością Kościoła katolickiego był dla niego prymat następcy św. Piotra. O św. Janie Bosko mówiono, że po Eucharystii i Matce Bożej najbardziej kochał papieża. To samo można powiedzieć o Wattsonie, który obdarzał Ojca Świętego miłością i szacunkiem na długo, zanim został katolikiem.

Trochę historii

historia Kościoła to ciągłe zmaganie się z ludzkim grzechem i słabością, które sprawiają, że modlitwa Jezusa za uczniów, „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie (...), by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś” (J 17, 21), będzie aktualna i konieczna aż do Jego powrotu na końcu czasów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W dziejach Kościoła od początku jego istnienia pojawiały się napięcia i rozdarcia. W Pierwszym Liście do Koryntian (1, 10-13) św. Paweł Apostoł przestrzega przed podziałami, które wynikają z tworzenia stronnictw, grup w oparciu o liderów, a nie Chrystusa. „Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?” (1 Kor 1, 12-13).

Gdy jednak Chrystus ustanawiał Kościół, zbudował go „na fundamencie apostołów i proroków” (Ef 2, 20), sam będąc jego kamieniem węgielnym. Wyjątkową rolę, z woli Chrystusa, pełnił w nim od początku św. Piotr – Skała, Opoka. To jemu Zbawiciel złożył obietnicę, że na nim zbuduje Kościół, którego moce piekielne nie przemogą, i da mu klucze królestwa niebieskiego (por. Mt 16, 18-19).

Ta rola Piotra i jego następców – biskupów Rzymu ma zasadnicze znaczenie zarówno przy podziałach Kościoła, jak i dla jego jedności.

Już w pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa Kościół w Rzymie i jego biskup cieszyli się szczególnym autorytetem jako świadkowie prawdziwej wiary. Rola biskupa Rzymu jako obrońcy prawdziwej Ewangelii i jedności Kościoła powszechnego ukazała się szczególnie wyraźnie podczas herezji, które rozdzierały Ciało Chrystusa, oraz na soborach powszechnych, które były odpowiedzią na błędy dotyczące przede wszystkim Bóstwa Chrystusa i Trójcy Świętej.

Reklama

W lipcu 1054 r. z powodu m.in. zakwestionowania prymatu papieża miała miejsce tzw. schizma wschodnia – symboliczna data odłączenia się od jedności z Rzymem Kościoła w Konstantynopolu i chrześcijan prawosławnych. Również protest Marcina Lutra w październiku 1517 r. dotyczył, obok kwestii usprawiedliwienia przez wiarę, wolnej woli, odpustów, a przede wszystkim pytania, czy biskupowi Rzymu należy się posłuszeństwo, czy też nie. Luter stwierdził, że skoro papież nie uznaje jego nauki, jest Antychrystem i należy mu się sprzeciwić.

Świadomość

Kościół katolicki nigdy nie zaprzestał wysiłków na rzecz odnowienia utraconej jedności chrześcijan, ma bowiem świadomość, że pozostaje Kościołem Chrystusa. Ale i poza Kościołem katolickim, wśród protestantów pod koniec XIX wieku pojawiły się inicjatywy na rzecz pojednania. Od 1910 r. datuje się współczesny ruch ekumeniczny, zapoczątkowany przez delegatów wspólnot protestanckich podczas konferencji w Edynburgu, który miał na celu odbudowanie jedności Kościoła. Również Kościół katolicki po Soborze Watykańskim II (1962-65) zaangażował się w ten ruch i prowadzi dziś dialogi ekumeniczne z większością Kościołów prawosławnych i wschodnich oraz Wspólnot kościelnych wywodzących się z reformacji Marcina Lutra. Dialog ten dotyczy zagadnień, w których należy wypracować porozumienie, aby można było osiągnąć widzialną jedność. Chodzi o różnice w rozumieniu niektórych artykułów wyznania wiary, sakramentów i autorytetu w Kościele. Jeśli chodzi o pierwszy obszar, związany z wiarą – w przypadku dialogu z protestantami ważne są kwestie dotyczące m.in. kultu świętych, a zwłaszcza miejsca Maryi w Kościele. Z Kościołami prawosławnymi dzieli nas wciąż rozumienie pochodzenia Ducha Świętego: czy od Ojca i Syna, jak uczy Kościół katolicki (słynne Filioque), czy tylko od Ojca. W kwestii sakramentów – z Kościołami prawosławnymi łączy nas ich liczba (siedem), ze wspólnotami protestanckimi i anglikańskimi tylko sakrament chrztu. Trzeci punkt zapalny dotyczy rozumienia autorytetu w Kościele, czyli przede wszystkim prymatu papieża.

Reklama

Od kilkudziesięciu lat do tych trzech kwestii spornych dochodzą jeszcze sprawy związane z etyką i moralnością. Chodzi zwłaszcza o wierność biblijnemu nauczaniu o małżeństwie i rodzinie, ponieważ większość Wspólnot protestanckich uznaje związki jednopłciowe za małżeństwa, akceptuje antykoncepcję czy metody zapłodnienia in vitro.

Kościół katolicki czuje się szczególnie odpowiedzialny za zachowanie jedności Kościoła Chrystusa i za odnowienie jedności z chrześcijanami, którzy od niego odeszli. Wynika to z przeświadczenia, że Chrystus powierzył Piotrowi i jego następcom troskę o Kościół powszechny, jego jedność i rozwój.

Prymat Piotra

Niestety, to właśnie prymat biskupa Rzymu jest dla chrześcijan odłączonych od Kościoła katolickiego główną przeszkodą na drodze do pojednania. Wiedział o tym dobrze św. Jan Paweł II i w 1995 r. napisał encyklikę Ut unum sint (Aby byli jedno), w której starał się przekonać braci z innych Kościółów i Wspólnot kościelnych, że uznanie przez nich prymatu Piotrowego nie zagroziłoby ich tożsamości, a wręcz przeciwnie – pomogłoby zrealizować cel ekumenizmu, którym jest jedność chrześcijan. Bez uznania prymatu papieskiego niemożliwa jest bowiem jedność w wierze, w sakramentach, zwłaszcza w Eucharystii, na poziomie widzialnym i w sprawach moralności. We wspomnianej encyklice czytamy: „Kościół katolicki zarówno przez swoją praxis, jak i w oficjalnych tekstach, wyraża przekonanie, że komunia Kościołów partykularnych z Kościołem Rzymu oraz ich Biskupów z Biskupem Rzymu jest w Bożym zamyśle podstawowym warunkiem pełnej i widzialnej komunii. Papież, podobnie jak Piotr podczas I Soboru Apostolskiego z 49 r., zapewnia widzialną jedność uczniów Chrystusa. „Kościół katolicki jest świadom, że pośród wszystkich Kościołów i Wspólnot kościelnych to on zachował posługę Następcy Apostoła Piotra w osobie Biskupa Rzymu, którego Bóg ustanowił «trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem jedności»”.

Reklama

Bez uznania papieża i jego jednoczącej roli jedność podzielonych chrześcijan nie jest możliwa. Właśnie prymatowi Ojca Świętego poświęcone są ostatnie dokumenty dialogu katolicko-prawosławnego, w których podkreśla się, że prymat ten powinien być sprawowany w ramach kolegium biskupiego, o czym również uczy Kościół katolicki. Papież nie jest samowładnym autokratą, ale biskupem Rzymu, któremu z woli Chrystusa została powierzona troska o wszystkie Kościoły. Nie jest również pierwszym między równymi, pozbawionym realnej władzy i autorytetu, „bez których funkcja ta byłaby tylko pozorem”.

Braterska zgoda

Zatem podobnie jak powodem podziałów wśród chrześcijan jest odrzucenie prymatu Piotra i jego następców, tak warunkiem odnowienia jedności między nimi jest jego ponowne uznanie. Wszystkie inne tematy i problemy poruszane w dialogach ekumenicznych skupiają się jak w soczewce na przyjęciu albo odrzuceniu prymatu Piotrowego. Z tego względu tak ważne są praca teologów nad lepszym zrozumieniem istoty urzędu papieskiego i wysiłki papieży, by ukazać prymat taki, jakim jest w istocie, czyli jako służbę na rzecz jedności całego Kościoła w wierze, sakramentach, jedności widzialnej i praktyce życia chrześcijańskiego.

Na zakończenie swojej encykliki Jan Paweł II cytuje św. Cypriana z Kartaginy, który o konieczności zgody i pojednania w Kościele napisał: „Bóg nie przyjmuje ofiary od tego, kto trwa w niezgodzie, ale raczej każe mu odejść od ołtarza i pojednać się najpierw z bratem. Tylko w ten sposób nasze modlitwy będą natchnione pokojem i staną się miłe Bogu. Największa ofiara, jaką możemy złożyć Bogu, to pokój i braterska zgoda między nami, to lud zgromadzony przez jedność Ojca, Syna i Ducha Świętego”.

dogmatyk i ekumenista, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego

2022-01-11 08:37

Ocena: +12 -6

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Nitkiewicz: to nie ekumenizm jest herezją, ale jego odrzucenie

[ TEMATY ]

ekumenizm

bp Krzysztof Nitkiewicz

Bożena Sztajner/Niedziela

„Mamy pewien problem z pojmowaniem ekumenizmu w Polsce. To nie ekumenizm jest herezją, tylko jego odrzucenie” – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz. Przewodniczący Rady KEP ds. Ekumenizmu był gościem Międzynarodowego Kongresu Ekumenicznego „Lublin – miasto zgody religijnej”.

Zdaniem bp. Nitkiewicza, przed Kościołem w Polsce stoi wiele wyzwań związanych z prowadzeniem dialogu ekumenicznego. Jednym z nich jest niewłaściwe pojmowanie ekumenizmu, do którego wielu katolików podchodzi niechętnie. „To nie ekumenizm jest herezją, tylko jego odrzucenie. Wiele razy inicjatywy ekumeniczne były ignorowane, albo wręcz utrudniano ich realizację” – tłumaczył.

CZYTAJ DALEJ

Wszyscy mamy coś z kapłaństwa

Kiedy w Wielki Czwartek otrzymuję życzenia z racji święceń kapłańskich, lubię na nie odpowiadać słowem: „wzajemnie”. Widzę czasem zdziwienie świeckich przyjaciół. W naszej ogólnej świadomości kapłaństwo dotyczy przecież wyświęconych mężczyzn, sprawujących sakramenty, głoszących Słowo Boże i zaliczonych do specjalnego stanu zwanego duchowieństwem. A przecież udział w kapłaństwie Chrystusa nie zaczyna się od sakramentu święceń, ale od chrztu świętego. To przez chrzest przyjmujemy na siebie udział w prorockiej, królewskiej i kapłańskiej misji Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Ojciec Pio tajemnice Męki Pańskiej nie tylko kontemplował, ale jej ślady nosił na ciele

2024-03-28 23:15

[ TEMATY ]

Droga Krzyżowa

św. o. Pio

Wydawnictwo Serafin

O. Pio

O. Pio

Mistycy wynagrodzenia za grzechy są powołani do wzięcia w milczeniu grzechów i cierpienia świata na siebie, w zjednoczeniu z Jezusem z Getsemani. Rzeczywiście, Ojciec Pio tajemnice Męki Pańskiej nie tylko kontemplował i boleśnie przeżywał, ale jej ślady nosił na własnym ciele, aby w zjednoczeniu ze swoim Boskim Mistrzem współdziałać w wynagradzaniu za ludzkie grzechy. Jako czciciel Męki Pańskiej chciał, aby i inni korzystali z jego dobrodziejstwa.

„Misterium miłości. Droga krzyżowa z Ojcem Pio” to rozważania drogi krzyżowej, które proponuje nam br. Błażej Strzechmiński OFMCap - znawca życia i duchowości Ojca Pio. Rozważania każdej ze stacji przeplatane są z fragmentami pism Stygmatyka. Książka wydana jest w niewielkiej, poręcznej formie i zawiera także miejsce na własne notatki, co doskonale nadaje się do osobistej kontemplacji Drogi krzyżowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję