W Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej od 13 do 20 sierpnia trwały uroczystości odpustowe ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Kulminacyjnym punktem była Suma pontyfikalna pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego.
Uroczysta Msza św. była celebrowana po zakończeniu procesji Wniebowzięcia NMP. Złożony z kilkudziesięciu asyst barwny pochód, przemierzając dróżki tryumfu Maryi, przybył przed kalwaryjską bazylikę, gdzie zebranych przywitał o. dr Cyprian Moryc, bernardyn. Kustosz sanktuarium wyraził radość z przybycia tak wielu pątników do sanktuarium Matki o czułym obliczu, która jest dla wszystkich ikoną miłosierdzia.
Podczas liturgii homilię wygłosił abp Marek Jędraszewski, który przywołał m.in. fragmenty apokryfów mówiące o Wniebowzięciu Matki Chrystusa. Według tych tekstów głównym powodem, dla którego Bóg zabrał z duszą i ciałem Najświętszą Maryję Pannę do nieba, jest to, że była Matką Jego Syna.
Reklama
Arcybiskup cytował także fragmenty homilii bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, wygłoszonej podczas koronacji figury Matki Bożej Ludźmierskiej 15 sierpnia 1963 r. Chrystus jako człowiek otrzymał od matki to, co otrzymuje każde dziecko. Prymas Tysiąclecia mówił: „Bóg chciał jak najbliżej wejść w sprawy ludzkie, dlatego pokazał nam wzór, jak się to ma dziać: w ramionach Matki Boga-Człowieka, która została Matką naszą, na rękach Świętej Bożej Rodzicielki, Świętej Bożej Karmicielki”.
Metropolita krakowski odniósł się także do stwierdzenia, że Kościół jest matką dla wszystkich wierzących. Przywołał gesty matek i ojców przynoszących dzieci, by arcybiskup je błogosławił, gdy szedł do ołtarza. Mówił, że w tych rodzicach widać wiarę w moc błogosławieństwa, jakiego udziela Kościół. Odnosząc się do daru życia, przypomniał o konieczności szanowania każdego człowieka bez względu na wiek czy status społeczny.
– Dzisiaj myślimy o naszych matkach – tych, które żyją i tych, które odeszły już do wieczności – podkreślił abp Jędraszewski i dodał: – Każdy z nas myśli o swojej matce ze wzruszeniem, z wdzięcznością, z czcią – jeśli nie inaczej, to duchowo całując jej ręce. Jednocześnie modlimy się za wszystkie niewiasty, za wszystkie panie, by wpatrzone we wzór Wniebowziętej Matki Dziewicy umiały ukochać swoje dziecko od samego jego poczęcia i towarzyszyć mu, i prosić Kościół – jak przyjdzie czas – aby On pomagał temu dziecku wzrastać w wierze, nadziei i miłości aż po wieczność całą.
Przed zakończeniem liturgii metropolita krakowski pobłogosławił kwiaty i zioła, a o. Egidiusz Włodarczyk, prowincjał bernardynów, podziękował wszystkim przybyłym do sanktuarium oraz odpowiedzialnym za przebieg tegorocznych uroczystości.
W kalwaryjskich misteriach od lat uczestniczą rzesze wiernych z całej Polski
Najbardziej porusza mnie to, że to jest żywe, że słowo Boże nie jest przeszłością. Ono się tu dzieje. I w Kalwarii to widać! – podkreśla o. Tarsycjusz Bukowski, bernardyn, rzecznik sanktuarium.
Wielki Tydzień w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej to czas, kiedy rzesze wiernych uczestniczą w Chwalebnym Misterium Męki Pańskiej. W tym roku odbędzie się ono od 29 marca do 3 kwietnia. (szczegóły na: www.kalwaria.eu/misterium-meki-panskiej-2026).
Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swoich łask. Nikomu niczego nie szczędzi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.
Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».
Ponad 30-osobowa grupa dzieci i młodzieży z Domu Pokoju w Betlejem gościła od 6 do 9 lipca w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Poroninie koło Zakopanego. Goście z Ziemi Świętej mieszkali w domach u górali, poznawali atrakcje turystyczne w regionie, udali się do tatrzańskiego sanktuarium na Wiktorówkach.
Do Poronina goście z Betlejem przyjechali z siostrą Szczepaną Hrehorowicz, elżbietanką z prowincji poznańskiej, pełniącą funkcję przełożonej Dom Pokoju w Betlejem. - W naszej grupie są osoby z bardzo ubogich rodzin, często to sieroty. Zostali pokrzywdzeni przez los, przez różne sytuacje. Staramy się wszystko robić, także poprzez ich przyjazd do Polski, by dobrze im się żyło, by przygotować ich jak najlepiej do dorosłości. Stawiamy m.in. na bardzo wysoki poziom edukacji - zaznacza s. Hrehorowicz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.