Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Rower ze świadectwem

32 rowerzystów z ekipy „Rozkręć Wiarę” pielgrzymuje do Włoch.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pobłogosławił ich bp Piotr Greger pod bielskim pomnikiem św. Jana Pawła II. Na dziedzińcu bielskiej kurii 21 czerwca grupa pątników wraz ze swoim duszpasterzem ks. Grzegorzem Kierpcem, wikariuszem z Wieprza, odmówiła dziesiątkę Różańca oraz zaśpiewała Apel Jasnogórski. Spotkanie z biskupem zwieńczyło pamiątkowe zdjęcie.

Dzień później rowerzyści pokonywali już swoje pierwsze kilometry. Na trasę ruszyli z Wiednia, aby po przejechaniu 1200 km dotrzeć do włoskiego sanktuarium Madonny del Ghisallo, patronki rowerzystów. – Nastawiamy się na piękne widoki i fizyczne zmęczenie. To taki reset dla głowy. Będzie to połączenie przyjemnego z pożytecznym – wyjaśnia Monika Gach z Żywca. – Przede wszystkim jedziemy tam, aby modlić się w intencjach złożonych w księdze intencji, którą bierzemy ze sobą – dopowiada jej mąż Hubert. – Na pewno trzeba będzie się poświęcić, ale w zamian za to dużo się zyska. W trakcie takich wypraw spotykamy wielu ciekawych ludzi i doświadczamy wiele bezinteresownej życzliwości. To w nas procentuje – podkreśla Monika Wawrzyczko ze Skoczowa. – Jestem żołnierzem i jadę dlatego, aby modlić się za swoich kolegów, którzy pełnią służbę na granicy. Pragnę wyprosić dla nich opiekę Matki Bożej – dodaje Adrian Sury z Ujsół.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W drodze do Madonny del Ghisallo ekipa „Rozkręć Wiarę” odwiedzi m.in. tereny rodzinne papieża Benedykta XVI, obóz koncentracyjny KL Dachu, Monachium oraz lokalne sanktuaria, w tym austriackie Absan, gdzie znajduje się nie ręką ludzką uczynione odbicie Maryi na szybie. Każdego dnia będą oni pozostawiać za sobą niemal 150 km. – Żeby decydować się na podjęcie podobnego wyzwania trzeba być sprawnym fizycznie, wyrabiać sobie kondycję i wytrzymałość. Dbałem o to, żeby raz w tygodniu wsiąść na rower i przejechać ok. 100 km. Nie byłem dla siebie katem. Gdy mocno padał deszcz, wtedy przekładałem trening na lepszą pogodę – tłumaczy Grzegorz Cygan z Wieprza.

Na całej wyprawie rowerzystom towarzyszy bus techniczny, zapewniający profesjonalny serwis. Noclegi zarezerwowano na campingach oraz w klasztorach. W ich wyszukiwaniu dużej pomocy udzielił rodak z Wieprza ks. Leszek Ryszka. – Jeździmy na spokojnie, zawsze czeka się na ostatniego, a tempo specjalnie nie jest podkręcane. Przerwa regeneracyjna zawsze jest, tak samo jak i odpoczynki. Podstawą jest jednak „rozkręcanie wiary” i to staramy się zrobić przez swoje świadectwo – mówi Piotr Jakubiec z Radziechów.

Dystans, jaki dzielił małą włoską wioskę Magreglio od Wiednia, ekipa „Rozkręć Wiarę” pokonywała na różnego rodzaju rowerach. Były to kolarki, gravele, trekkingi. Każdy z nich doposażony był sakwami. Na takim sprzęcie rowerzyści podjęli wyzwanie pokonania nie tylko 1200 km, ale i wjechania na górską przełęcz Passo Dello Stelvio (2757 metrów n.p.m.), najwyżej położoną przejezdną przełęcz we włoskich Alpach Wschodnich. – Różne warianty tras mamy za sobą, ale jeszcze żaden z nich nie doprowadził nas do Matki Bożej patronki rowerzystów. Dlatego tam jedziemy. Duchowo będziemy wzrastać przez codzienną Mszę św., indywidualnie odmawiany Różaniec oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia – mówi ks. G. Kierpiec. I dodaje: – Postronni ludzie widzą, że jesteśmy grupą religijną. Wszyscy mamy jednakowe stroje, na których jest flaga włoska, Matka Boża, góralska parzenica i hasło: „Rozkręć Wiarę”. Z doświadczenia lat poprzednich wiem, że takie koszulki przyciągają. Katolicy z różnych części Europy z pozytywną zazdrością patrzą na nas i gratulują. Są zaskoczeni tym, że w Polsce stać nas na takie zwariowane pomysły, z których tryska wiara i radość – konkluduje kapłan.

Po zakończeniu włoskiej przygody grupa „Rozkręć Wiarę” szykuje się na kolejne wyzwanie. Jej ośmiu przedstawicieli w dniach 21 lipca – 10 sierpnia zmierzy się z legendarną „Pamir highway” w Tadżykistanie. Celem jest zdobycie przełęczy Ak-Baitał, co w języku Kirgizów znaczy: „Biała Kobyła” o wysokości 4655 m. Nie ma na niej asfaltu. To trasa typowo offroadowa. Z obu tych wypraw, jak zapowiada ks. G. Kierpiec, powstanie dokument filmowy, przybliżający codzienność rowerowej pielgrzymki oraz uroki miejsc, do których udało się za jej sprawą dotrzeć.

2024-07-02 08:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiele zawdzięczam św. Janowi Pawłowi II

Niedziela Ogólnopolska 46/2023, str. 36

[ TEMATY ]

świadectwo

Episkopat Flickr

Czytelnik Jacek z Łodzi napisał: Zdecydowałem się napisać do redakcji, ponieważ wraz z całą rodziną bardzo wiele mu zawdzięczamy. Było to w 2008 r. Kiedy poczęło się nasze drugie dziecko, wraz z małżonką udaliśmy się do poradni ginekologicznej na rutynowe badania. Żona była na początku trzeciego miesiąca ciąży i obok USG zaproponowano jej dodatkowe badania. Niedługo potem mieliśmy się zgłosić po wyniki. Kiedy przyszliśmy, lekarka poprosiła nas do gabinetu. Z badań wynikało, że dziecko urodzi się obciążone zespołem Downa i będzie bardzo małe. Lekarka stwierdziła, że to są bardzo poważne wady, a ponieważ był trzeci miesiąc ciąży, dała do zrozumienia, żebyśmy się zastanowili co do dalszych losów tej ciąży, czyli naszego dziecka. Byliśmy w szoku! Oboje pragnęliśmy przyjąć to dziecko na świat, niemniej szok i niedowierzanie pozostały... Nie mogliśmy spać, pracować, funkcjonować. Oboje płakaliśmy, jednak zebraliśmy się w sobie i postanowiliśmy walczyć: pojechać do Wadowic, do św. Jana Pawła II, aby tam na kolanach prosić go o pomoc i wstawiennictwo. Po kilku dniach od podjęcia decyzji byliśmy już w wadowickim sanktuarium. Kiedy uklęknęliśmy do modlitwy, przeszedł nas ogromny dreszcz, którego nigdy nie zapomnę. Zaczęliśmy się modlić. Nie wiem, ile czasu spędziliśmy tam, klęcząc i modląc się, ale oboje nie potrafiliśmy ukryć łez i wzruszenia. To wszystko było po ludzku niepojęte! Kiedy po modlitwie wyszliśmy z kościoła, oboje spojrzeliśmy sobie w oczy i wstąpił w nas jakiś wielki pokój, tak jakby papież powiedział do nas: „Nie lękajcie się!”, i tchnął w nas ten pokój... Po tylu nieprzespanych i przepłakanych nocach od tej pory żyliśmy tak, jakby nic się nie stało. Zaczęliśmy się przygotowywać do przyjęcia naszego dziecka. Wręcz zapomnieliśmy o badaniach! I wreszcie nadszedł czas rozwiązania. Dziecko przyszło na świat 24 grudnia 2008 r., w wigilię Bożego Narodzenia. Było dla nas wspaniałym prezentem na święta. A w dodatku... było całkiem zdrowe! 10 na 10 punktów w skali Apgar! Nie miało żadnych objawów zespołu Downa! I ważyło... 4, 2 kg! Wiemy, że był to cud wybłagany u św. Jana Pawła II! Oboje bardzo się ucieszyliśmy, że chłopczyk jest zdrowy – odwrotnie, niż wykazały badania. Daliśmy mu na imię Dominik. Dzisiaj Dominik ma 14 lat. Jest zdrowym i mądrym chłopcem, w maju przystąpił do bierzmowania. Trzyma się Boga i Kościoła. Odkąd przyjął I Komunię św., w każdy pierwszy piątek miesiąca, aż do teraz, chodzi do spowiedzi i przyjmuje Komunię św., z czego oboje jesteśmy bardzo dumni. Dziękujemy Ci, św. Janie Pawle II. Nigdy Ci tego nie zapomnimy! Chwała Bogu!
CZYTAJ DALEJ

Mury, które pamiętają

2026-09-12 21:30

Maciej Rajfur

Msza św. z okazji 300-lecia kościoła w Bychowie

Msza św. z okazji 300-lecia kościoła w Bychowie

Trzysta lat modlitwy, chrztów, ślubów, pierwszych Komunii i spowiedzi. Barokowy kościół św. Jana Nepomucena w Bychowie świętuje jubileusz. Podczas uroczystej Eucharystii bp Maciej Małyga przypomniał, że te mury są świadkami historii kolejnych pokoleń.

Co mogłyby opowiedzieć, gdyby potrafiły mówić? O modlitwach, które przez trzy stulecia wznosiły się tutaj do Boga. O chrztach, ślubach i pierwszych Komuniach. O spowiedziach i chwilach, w których człowiek przychodził do świątyni, szukając Boga.
CZYTAJ DALEJ

Ile Watykan wydał zezwoleń w 2025 r. na sprawowanie Mszy św. trydenckiej? Dykasteria publikuje dane

2026-09-13 16:12

[ TEMATY ]

Watykan

dykasteria

zezwolenia

Msza św. trydencka

ks. Mirosław Benedyk

Msza św. trydencka w katedrze świdnickiej - rok 2021

Msza św. trydencka w katedrze świdnickiej - rok 2021

Stolica Apostolska udzieliła w 2025 r. zezwoleń na odprawianie Mszy św. według Mszału Rzymskiego z 1962 r. w parafiach należących do 34 diecezji na świecie. Wynika to z opublikowanego przez Dykasterię ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów rocznego Summarium decretorum.

Z oficjalnego wykazu wynika, że siedem dekretów wydano jeszcze za pontyfikatu papieża Franciszka, który zmarł 21 kwietnia 2025 r. Pozostałe 27 zezwoleń przyznano po wyborze Leona XIV 8 maja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję