Reklama

Felietony

Dobro wspólne

Katolik jest po to, aby realizować – sensem swojego życia – rozwój dobra w świecie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie mogę być liberałem – tak odpowiedziałem znajomemu, który zapytał mnie, dlaczego nie chcę spoglądać liberalnie na świat. Liberalizm, tak jak go pojmuję, jest bezwzględną apoteozą wolności. Wolność jest w nim podniesiona do rangi celu samego w sobie, celu sterującego wszelkimi refleksjami i działaniami.

Reklama

Wolność bez normującej ją perspektywy wartości może wieść do stawiania egoizmu i bezwzględnej konkurencji ponad ludzką potrzebę bycia we wspólnocie i znajdowania swojego miejsca w społeczeństwie zorganizowanym wokół niezmiennych wartości. Ktoś spyta: po co panu takie rozważania, przecież nie przynoszą one żadnego pożytku. To w zasadzie jakiś archaizm, zważywszy na dzisiejszy rozwój technologii i geopolityki. Sęk w tym, że jestem także bardzo sceptyczny wobec tzw. nauki o geopolityce. Uważam ją wręcz za błąd pars pro toto – stawianie konia przed wozem lub, w bardziej eleganckim wywodzie, usiłowanie wyjaśniania świata przez cząstkowe obserwacje jego mechanizmów sterujących. Liberalizm – jeśli jest szczery i konsekwentny – głosi jedynie potrzebę sukcesu, ekonomicznej skuteczności i tzw. samorealizacji, i to niezależnie od tego, czy takie „sukcesy” służą wspólnocie, czy też nie. Liberalizm takimi kwestiami nie zawraca sobie głowy. Dziś liberałami są zarówno udający chrześcijańskich demokratów niemieccy liderzy Unii Europejskiej, jak i amerykańscy neokoni (neokonserwatyści), skupieni na przecięciu lewego skrzydła Partii Republikańskiej i środka Partii Demokratycznej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gdzie zatem tkwi kontrowersja, która uniemożliwia mi bycie liberałem? Otóż – moim zdaniem – nie ma sensu żadna polityka, która nie kreuje urzeczywistniania się naturalnych wartości. Współczesny liberalizm nieuchronnie prowadzi do zredukowania istoty człowieka do jego funkcji biochemicznych i poznawczych (ale tylko takich, które umożliwiają postęp technologii i ekonomii). Dla liberalizmu pojęcie Boga Wszechmogącego jest jedynie mało znaczącym artefaktem, który nie może wpływać na wybory podejmowane w rzeczywistości. Bóg dla liberałów jest jedynie populistyczną deklaracją, która może (a czasami nie musi) zapewniać powszechne poparcie i wyborcze głosy. Liberalizm zarzuca przy tym całkowicie pojęcia takie jak solidaryzm społeczny, porządek kochania (ordo caritatis) i – co najbardziej istotne – dobro wspólne. Człowiek w liberalizmie jest tylko indywidualnością, która musi się przygotować do konkurencji z innymi. Nie ma przy tym znaczenia deklarowanie przez kogoś, że jest „konserwatywnym liberałem” czy wręcz „liberalnym konserwatystą”. To nic nie wyjaśnia. Co bowiem chce konserwować tak myślący człowiek? Przecież równie dobrze można sobie wyobrazić „konserwatywnego komunistę”, który może dążyć np. do restauracji istnienia Związku Sowieckiego czy PRL. Katolik – wedle mojej oceny – nie może być liberałem, bo gubi przy tym istnienie prawa naturalnego i Dziesięciu przykazań. To właśnie współcześni politycy europejscy, którzy mienią się holenderskimi lub niemieckimi chrześcijańskimi demokratami, są odpowiedzialni za inwazję antychrześcijańskich ideologii związanych z wokeizmem, LGBT czy wręcz quasi-komunistycznymi pomysłami dzisiejszego kierownictwa Unii Europejskiej. Bycie katolikiem to konsekwencja w upartym twierdzeniu, że wolność jest jedynie wspaniałym narzędziem do realizowania wartości nadrzędnych wynikających z Dekalogu. To właśnie Dziesięć przykazań stanowi cel. Katolik jest po to, aby realizować – sensem swojego życia – rozwój dobra w świecie. Dopiero przy takim pojmowaniu sensu pojawia się całkiem realny wymiar pojęcia „dobro wspólne”. Człowiek działa we wspólnocie, buduje wspólnotę, troszczy się o jej wysublimowany etycznie kształt.

Kiedyś uznaliby Państwo moje rozumowanie za świętoszkowate banały, teraz jednak musimy zdać sobie sprawę z tego, że albo powrócimy do źródeł i zaczniemy porządkować rzeczywistość, albo zostaniemy porwani przez wzbierającą rzekę propagandowego bezsensu i doraźnych kompromisów, które sprawiają, że bezradnie stajemy, zdając sobie sprawę z faktu, iż zatraciliśmy kierunek i sens. I na koniec uwaga: dla liberała człowiek jest jedynie nieco bardziej inteligentnym tworem niż zwierzęta, nie ma więc specjalnego zakazu stawiania wszystkich żyjących bytów na jednej płaszczyźnie. Dla rasowego konserwatysty człowiek jest najważniejszym bytem na ziemi – ponosi za nią odpowiedzialność, ale też czyni ją sobie poddaną w dziełach. Najprościej mówiąc, tajemnica kryje się w kryteriach wyborów dokonywanych codziennie, w kryteriach stawianych sobie celów i w wyborze metod ich realizacji.

2024-07-30 13:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katalog zachowań lokalnych

Nie walczymy z ludźmi, ale przeciwstawiamy się szkodliwym i antyludzkim ideologiom.

Niedawno pisałem o podstawowych zasadach lokalizmu, który musi skutecznie się przeciwstawić rozpełzającemu się po świecie i karmionemu przez finansowych oligarchów nowotworowi globalizmu. Globalizm zagraża naszej wolności, niszczy tradycję i lokalną kulturę – homogenizuje ludzi, sprowadza ich rolę do służenia interesom kasty finansowych właścicieli świata. Globalizm posługuje się mediami głównego nurtu, stosuje masową inwigilację w każdej dostępnej mu dziedzinie, dąży do wyeliminowania gotówki, aby poddać nasze portfele swojemu bezczelnemu zarządowi. Globalizm jest wrogiem wiary w Boga Jedynego i w zamian projektuje – jak definiuje to Yuval Harari – uwielbienie dla homo deus, człowieka, którego będzie stać na stałe ulepszanie się za pomocą niezwykle kosztownych terapii z zastosowaniem nowoczesnych – niedostępnych dla większości – kuracji. Każdy, kto chce się skutecznie przeciwstawić temu pełzającemu we wszystkich kierunkach zagrożeniu, prędzej czy później będzie musiał zwrócić się w stronę lokalizmu, który jest zasadniczym przeciwieństwem właśnie globalizmu.
CZYTAJ DALEJ

Podano datę, kiedy papież trafi do szpitala

2026-10-12 14:25

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Papież jutro, 13 października, przed południem uda się do szpitala, gdzie ma przejść operację usunięcia guzka w płucu. Informację o terminie hospitalizacji przekazał dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni. O konieczności przeprowadzenia zabiegu Papież poinformował osobiście podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański, prosząc wiernych o modlitwę.

Papież we wtorek, 13 października, przed południem uda się do szpitala Gemelli, gdzie ma przejść operację usunięcia guzka w płucu. Informację o terminie hospitalizacji przekazał dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni. O konieczności przeprowadzenia zabiegu Papież poinformował osobiście po zakończeniu niedzielnej modlitwy Anioł Pański, prosząc wiernych o modlitwę.
CZYTAJ DALEJ

Watykan docenia rolę sanktuariów w przekazie wiary

2026-10-13 17:18

[ TEMATY ]

Watykan

sanktuarium

Vatican Media

Stolica Apostolska zaprosiła na konsultacje przedstawicieli 16 najważniejszych sanktuariów na świecie. Jak mówi przeor Jasnej Góry, wynika to z nowej roli tych kluczowych miejsc kultu we współczesnym świecie. Przybywają bowiem do nich również ludzie dalecy od Kościoła czy wręcz niewierzący i niekiedy właśnie tam doświadczają nawrócenia. Zdarza się to również w Częstochowie – zapewnia o. Grzegorz Prus. „Matka Boża naprawdę działa w tym miejscu i posługuje się swym wizerunkiem”.

Spotkanie odbyło się z inicjatywy Dykasterii ds. Ewangelizacji. Przewiduje się nawiązanie stałej współpracy i kolejne spotkania w tym gronie w ciągu najbliższych trzech lat. Przedstawiciele sanktuariów mają tworzyć coś w rodzaju konsulty. „Jesteśmy głosem z terenu, oczekuje się od nas informacji na temat funkcjonowania sanktuariów” – opowiada Vatican News przeor Jasnej Góry. Z drugiej strony dla sanktuariów jest to szansa, by lepiej się zintegrować z Kościołem powszechnym i patrzeć na ideę samego sanktuarium w wymiarze uniwersalnym – dodaje o. Prus.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję