W Roku Jubileuszu miłosierny Bóg otwiera nieprzebrane zasoby łaski wobec nieszczęść, niemocy, niewiary, rozpaczy i beznadziei człowieka – powiedział bp Roman Pindel podczas uroczystego otwarcia Roku Jubileuszowego w naszej diecezji.
Inauguracja, zgodnie z programem nakreślonym przez papieża Franciszka, odbyła się w Niedzielę Świętej Rodziny w katedralnym kościele św. Mikołaja oraz w żywieckiej konkatedrze. W stolicy diecezji razem z bp. R. Pindlem modlili się duszpasterze, przedstawiciele wspólnot i grup religijnych, delegacje dekanatów i parafii. Obecni byli górale w regionalnych strojach, poczty sztandarowe różnych organizacji i licznie zgromadzeni wierni.
Liturgię rozpoczęto w kaplicy sióstr de Notre Dame, gdzie odczytano fragment Ewangelii oraz tekstu bulli papieskiej ogłaszającej Rok Jubileuszowy. Następnie procesja przeszła pod drzwi katedry. Jako pierwszy przez Porta Sancta przeszedł bp R. Pindel, za nim podążyli zebrani na przykatedralnym placu diecezjanie.
W homilii duchowny wyjaśnił znaczenie symboliki obrzędu otwarcia Roku Jubileuszowego oraz znaków nadziei: procesji, przejścia przez bramę, krzyża, Ewangeliarza i pokropienia. – Nasze przejście to znak, że czas łaski trwa nie tylko w czasie celebracji, ale także w cichej modlitwie, w którymś z kościołów jubileuszowych naszej diecezji czy Rzymu czy przeżywany w zaciszu konfesjonału albo w samotnej czy rodzinnej pielgrzymce. Trwa także w pokoju chorego, który po latach samotnego cierpienia przyjmuje kapłana, otrzymuje rozgrzeszenie, namaszczenie chorych, przyjmuje Komunię św. i łaskę odpustu – mówił.
Zdaniem kaznodziei Rok Jubileuszowy to czas nadziei i Bożego miłosierdzia, który przynosi uzdrowienie, pojednanie, łaskę wiary i wsparcie w trudnościach. Zwrócił uwagę, że wierni są wezwani do głębszego zaangażowania w życie duchowe i naśladowania Chrystusa. – W sytuacji bezradności życiowej, niemożności rozwiązania problemów w rodzinie czy małżeństwie, w zagrożeniu wojną i przemocą, wobec bliskich, którym nie możemy pomóc, ani żadne ośrodki pomocy, z ufnością chcemy zwracać się do jedynego Zbawiciela, żeby wybawił człowieka od wszelkiego zła, które poniża czy więzi, czy to przez chorobę, cierpienie, śmierć, krzywdę, grzech, zniewolenie czy rozpacz.
Na koniec bp R. Pindel odniósł się do fragmentu ewangelii o znalezieniu Jezusa w Świątyni, przepisanego liturgią na Niedzielę Świętej Rodziny. Przypomniał słowa 12-letniego Jezusa skierowane do Maryi i Józefa: „Czyż nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” – Te słowa Jezusa wskazują także kierunek nadrzędny naszych pragnień w Roku Jubileuszu: abyśmy coraz bardziej byli w sprawach naszego Ojca w niebie, lepiej je poznawali, przejmowali się i przemieniali coraz bardziej, by stawać się coraz bardziej posłusznymi Ojcu dziećmi Bożymi – zakończył pasterz diecezji.
Grzegorz Czerwicki (na środku) z młodymi w Ustroniu Lipowcu
Od 10 lat żyje na wolności. Jest przykładem, że Jezus może zrodzić się w sercu każdego człowieka, także tego, który stoczył się na samo dno, przebywa w zakładzie karnym i po ludzku nie widać już dla niego ratunku. Dzieli się świadectwem życia. Jak sam mówi, to wszystko się wydarzyło dzięki temu, że trafił do więzienia.
Babcia mówiła małemu Grzesiowi Czerwickiemu, że jest Bóg Ojciec, która go kocha i się o niego troszczy. Ale on w to nie wierzył. Był ochrzczony, przystąpił do I Komunii św., ale wzrastał w rodzinie patologicznej, rodzice nie mieszkali razem, mimo iż byli małżeństwem. Gdy miał 9 lat, ojciec przyszedł do domu, miał się nim opiekować, zaczął oglądać telewizję i powiedział chłopcu, żeby przyniósł mu piwo ze sklepu. – Odmówiłem. I wtedy mi powiedział: Jesteś niewypałem, do niczego się nie nadajesz, nic nie osiągniesz, nic nie umiesz robić, nawet po piwo zajść do sklepu. Poczułem się, jakbym dostał młotkiem 9-kilogramowym w głowę. Powiedziałem mu, że sam jest niewypał i może sobie sam iść po to piwo. Zerwał się na równe nogi, rzucił mnie na łóżko i dusił poduszką. Udało mi się uciec. Wylądowałem na śmietniku. Od tego momentu przez 19 lat wierzyłem w to, że jestem niewypałem. W moim sercu pracowała nienawiść do ojca, do wszystkich – wspomina Grzegorz Czerwicki.
Przewodniczący Episkopatu spotkał się z Ministrem Spraw Zagranicznych. Rozmawiano o wizycie Leona XIV w Polsce
2026-08-05 15:33
Episkopat.pl
BP KEP
Spotkanie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski z Ministrem Spraw Zagranicznych
Wicepremier Radosław Sikorski 5 sierpnia 2026 roku spotkał się z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskupem metropolitą gdańskim Tadeuszem Wojdą SAC. Rozmowy dotyczyły rozpoczęcia przygotowań do pierwszej pielgrzymki papieża Leona XIV do Polski.
Wizyta papieska to wydarzenie, które będzie realizowane wspólnie przez stronę rządową i kościelną. Formalne zaproszenia do Polski zostały przekazane papieżowi Leonowi XIV zarówno przez stronę państwową – w imieniu Rzeczypospolitej przez prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego oraz premiera Donalda Tuska, jak i kościelną, reprezentowaną przez Prezydium Konferencji Episkopatu Polski.
Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?
Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.