Inicjatorką wydarzenia była Aleksandra Klubińska, burmistrz, która podkreśliła znaczenie wspólnego przeżywania Świąt Wielkanocnych. – Tu chodzi przede wszystkim o bliskość i możliwość spotkania się. Dobrze jest zatrzymać się na chwilę, bo ciągle gdzieś biegniemy, a warto pobyć razem. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego wspaniałego spotkania – mówiła burmistrz.
Podczas wydarzenia nie zabrakło odniesień do lokalnych tradycji. Maria Głodowska z zespołu ludowego „Powiślanie” zauważyła, że takie spotkania nie tylko zbliżają ludzi, ale również przypominają o bogactwie kultury i zwyczajów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. – Wraca tradycja drzwiami i oknami, a my się przed nią nie zamykamy. Wręcz przeciwnie, jesteśmy na nią otwarci i to daje wielką radość – podkreśliła.
Ważnym elementem spotkania był kiermasz ozdób świątecznych przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich. Joanna Orłowska z KGW Postronna opowiedziała o radości, jaką dało wspólne tworzenie dekoracji. – Można było wyjść z domu, były miłe rozmowy we wspólnym gronie. Efekt końcowy to świąteczne stroiki, świeczniki, malowane ręcznie wazony i wielkanocne jaja – relacjonowała z satysfakcją. Wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki zwrócił uwagę na integracyjny charakter takich wydarzeń i ich znaczenie dla lokalnych społeczności. – To najważniejsze święta w Kościele katolickim, to też chwila zadumy i zastanowienia się. Są to również święta nadziei, bo po zimie na nowo budzi się przyroda – zaznaczył. Spotkanie zakończyło się wspólnym poczęstunkiem, życzeniami wielkanocnymi oraz występami artystycznymi uczniów i zespołu „Powiślanie”. To wydarzenie po raz kolejny pokazało, jak ważna jest wspólnota i kultywowanie tradycji, które zbliżają ludzi i nadają sens świątecznemu czasowi.
W tym roku przed Najświętszym Sakramentem „bziukało” czterech strażaków
Skąd wziął się zwyczaj „bziukania” w Koprzywnicy? Tego do końca nie wiadomo.
Od ponad 100 lat w Wielką Sobotę w parafii Matki Bożej Różańcowej w Koprzywnicy drogę Zmartwychwstałemu Chrystusowi oświetlają płonienie ognia w trakcie nocnej procesji rezurekcyjnej. „Bziukanie”, bo tak nazywa się kultywowany wielkanocny zwyczaj, jest oświetleniem drogi kapłanowi niosącemu Najświętszy Sakrament, oraz wyrażeniem radości ze zmartwychwstania.
Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił działacza prolife skazanego wcześniej na ograniczenie wolności, w związku z prezentowaniem przez niego banerów ze zdjęciami pokazującymi skutki aborcji. Wydarzenie, którego dotyczyła sprawa, miało miejsce 16 lutego 2025 r. w Lublinie. Tego dnia na tamtejszym Krakowskim Przedmieściu odbywało się zgromadzenie obrońców życia. W tym samym miejscu zwolennicy Rafała Trzaskowskiego zbierali podpisy pod jego kandydaturą na urząd Prezydenta RP. Zawiadomienie do Straży Miejskiej w sprawie pikiety prolife złożyła europoseł KO Marta Wcisło. Organizatorowi zgromadzenia wytoczono postępowanie z art. 140 i 141 Kodeksu wykroczeń, które penalizują wybryk nieobyczajny i umieszczanie nieprzyzwoitych treści w miejscu publicznym.
Sąd Rejonowy w Lublinie uznał mężczyznę winnym i skazał go na rażąco wysoką karę miesiąca ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 20 godzin. Apelację od tego wyroku złożyli prawnicy z Instytutu Ordo Iuris. Zarzucono w niej m.in. błędną ocenę dowodów – zwłaszcza zeznań Marty Wcisło, które były w wielu miejscach sprzeczne. Dodatkowo Instytut wskazał na nieuwzględnienie przez sąd kontekstu politycznego oraz rzeczywistej motywacji złożenia zawiadomienia, którą była chęć wyeliminowania zgromadzenia prolife z miejsca, gdzie odbywa się polityczna zbiórka podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Co więcej, zdaniem Ordo Iuris, sąd w sposób nieuzasadniony przyjął, że banery faktycznie wywołały zgorszenie u przechodniów, mimo braku wskazania konkretnych pokrzywdzonych i dowodów potwierdzających takie reakcje.
O tym, że ferie to nie tylko narty i łyżwy, a na Jasnej Górze jest ciekawie, przekonują przewodnicy z Jasnogórskiego Centrum Informacji, ale także sami zainteresowani, czyli najmłodsi pielgrzymi. Można wyruszyć niezwykłą „ścieżką” w Kaplicy Matki Bożej i np. zobaczyć, co kryje się za ołtarzem, przez chwilę poczuć się jak obrońca z czasów potopu szwedzkiego oraz dowiedzieć się w co „ubiera się Matka Boża”.
Pierwsza rzecz to jest wizyta u Matki Bożej - mówi s. Małgorzata Kierznowska z Jasnogórskiego Centrum Informacji. Dzieci może też zainteresować zwyczaj obchodzenia Obrazu Matki Bożej na kolanach - ta szczególna „ścieżka" zaczyna się przy barierkach po lewej stronie kaplicy. Wielu, także dorosłych, na długo zapamiętuje te formę modlitwy. Dzieci mogą w ten sposób zobaczyć też co znajduje się za ołtarzem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.