Reklama

W diecezjach

Bydgoszcz

Święta od pasterek

Ta błogosławiona nie spadła z nieba, ale gdzieś się urodziła. Wiecie, gdzie przyszła na świat? – zapytał przedszkolaków bp Krzysztof Włodarczyk.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dom Dobrego Pasterza w Żołędowie, gdzie mieści się przedszkole, gościł bp. Krzysztofa Włodarczyka, który w liturgiczne wspomnienie bł. Marii Karłowskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej, przewodniczył Mszy św. W kaplicy, która jest sercem domu, modlili się wychowawcy i pracownicy przedszkola oraz siostry. W słowie skierowanym do dzieci ksiądz biskup powiedział: – Ta błogosławiona nie spadła z nieba, ale gdzieś się urodziła. Wiecie, gdzie przyszła na świat? Na terenie naszej diecezji bydgoskiej. W dzisiejszym Karłowie. Maria obserwowała swoją mamę, która długo się modliła. Chodząc do kościoła, przeżywała spotkanie z Panem Jezusem. Poznawała Go jako Dobrego Pasterza. Uczyła się od Niego, jak pomagać innym. I czyniła to zwłaszcza wobec kobiet, które w życiu się pogubiły.

Błogosławiona Maria Karłowska przyszła na świat 4 września 1865 r. w Słupówce (dziś Karłowo). Bóg powołał ją do szczególnej misji w Kościele, którą była praca wychowawcza wśród prostytutek. W celu kontynuacji tego trudnego apostolatu stworzyła Zgromadzenie Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej, które dziś prowadzi placówki socjalizacyjne dla dziewcząt. Zmarła 24 marca 1935 r. w Pniewitem. Została beatyfikowana w Zakopanem 6 czerwca 1997 r. przez Jana Pawła II. Obecnie pasterki służą w Polsce oraz poza jej granicami.

Dom Dobrego Pasterza, w którym mieści się przedszkole, jest prowadzony przez siostry od 1992 r. To zabytkowy pałac z XIX wieku otoczony parkiem. Znajduje się w nim także Dom dla Samotnych Matek.

Oprac. za: Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-06-17 15:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieci św. Józefa

Niedziela warszawska 18/2015, str. 6

[ TEMATY ]

przedszkole

Archiwum przedszkola

O jedno miejsce w przedszkolu, prowadzonym przez Zgromadzenie Sług Jezusa, ubiega się kilkoro dzieci. Rodzice postanowili więc wybudować nowy budynek

Przedszkole nr 210 na Mokotowie ma dwa podstawowe atuty. – Jest katolickie i jednocześnie publiczne. Dzięki temu opłaty są w nim takie same jak w placówkach państwowych i jednocześnie system wychowawczy oparty jest na wartościach, które są dla nas bardzo ważne – mówi „Niedzieli” Anna Śmigielska, której dzieci uczęszczają do przedszkola nr 210.
CZYTAJ DALEJ

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: czy brak wypoczynku to nie pycha, bo "beze mnie świat się zawali"?

2026-07-17 08:01

[ TEMATY ]

wypoczynek

Abp Adrian Galbas

pycha

świat się zawali

Adobe Stock

Jeżeli ktoś nie może sobie pozwolić nawet na krótki odpoczynek w wakacje, to powinien zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście wszystko u niego dobrze z kontrolą siebie samego i czy za bardzo nie dobija się do jego serca postawa pychy, która mówi: jesteś najlepszy, jesteś jedyny, jesteś niezastąpiony, jeśli nawet na chwilę zostawisz codzienne sprawy, to wszystko się niechybnie zawali – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas.

Abp Galbas przypomniał postawę Leona XIV, który zachęca, żeby na jakiś czas się „wyłączyć” po to, żeby potem być „włączonym” i podjąć obowiązki najlepiej jak potrafimy. Zdaniem metropolity warszawskiego, jeśli ktoś w wakacje nie ma czasu nawet na krótki odpoczynek, powinien zadać sobie pytanie: czy aby nie powoduje nim pycha, która próbuje go przekonać, że bez niego świat się zawali.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję