Reklama

Niedziela w Warszawie

Patron trudnych spraw

O świętym, który pomaga nawet w ekstremalnych przypadkach, fenomenie jego popularności i zapomnianych Godzinkach, które czekają na swoją melodię, z ks. Rafałem Sikorskim rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 43/2025, str. I

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiwum x.RS

Ks. Rafał Sikorski

Ks. Rafał Sikorski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Od ponad trzech lat jest Ksiądz proboszczem parafii św. Tadeusza na Sadybie. Czy postać patrona parafii jest Księdzu w jakiś sposób bliska?

Ks. Rafał Sikorski: Tak, myślę, że coraz bardziej. Mówi się o nim, że jest patronem od spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych. Jest to dobry patron na trudne czasy i sytuacje. Gdy mi przychodzi borykać się z takimi, nieraz mówię sobie: „Po ludzku już nic nie zrobię”. Wtedy idę pod jego ołtarz i mówię: „Słuchaj, Tadziu, to jest twoja parafia, więc radź i działaj.” Wiadomo, że bycie proboszczem ma dwie ścieżki. Jedna to oczywiście droga pasterska, prowadzenie wiernych do Boga. Druga zaś to sprawy gospodarczo-administracyjne, troska o budynki, pracowników itd. Czasami np. wydaje mi się, że zabraknie funduszy na różne opłaty czy remonty, a nagle szczęśliwie wszystko zaczyna się układać. Wierzę, że to sprawka św. Tadeusza.

Kult patrona jest w parafii żywy?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Tak, w każdy poniedziałek jest Msza św. wieczorna z nowenną ku czci św. Tadeusza. Jest też skrzyneczka, do której wrzucane są prośby i dziękczynienia do naszego patrona. Nie ma dnia, żeby przy Jego ołtarzu nie paliły się świeczki. Zauważyłem też, że wiele osób wchodzi do kościoła podczas Mszy św., idzie tylko pod ołtarz św. Tadeusza, zapala świeczkę, chwilę się modli i wychodzi. To są często ludzie spoza naszej parafii, którzy przyjeżdżają, prosząc o wstawiennictwo w swoich sprawach.

Co sprawia, że św. Juda Tadeusz jest dziś tak popularnym świętym?

Myślę, że jego skuteczne orędownictwo. Choć pamiętam czasy, gdy byłem młodzieńcem, kiedy jego kult był jeszcze większy. Bywało nawet, że traktowany był wręcz magicznie. Popularne było np. przepisywanie kartek z modlitwami do św. Judy i roznoszenie ich po kościołach. Aktualnie mam wrażenie, że popularnością przerosła go nieco jego młodsza koleżanka – św. Rita. Ciekawe jest również, że św. Tadeusz przez wiele lat nie należał do popularnych świętych.

Z czego to wynikało?

Reklama

M.in. z tego, że aramejskie imię „Jehuda” to jest to samo imię co „Judasz”, więc często ich mylono. Stąd też nadano mu przydomek Tadeusz, aby odróżnić go od Judasza Iskarioty. Kult tego świętego rozpowszechnił się dzięki św. Brygidzie Szwedzkiej. W swoich objawieniach, sam Jezus miał jej nakazać, by z wielką ufnością zwracała się do św. Judy Tadeusza w trudnych sprawach mówiąc: „Zgodnie ze swoim imieniem – Tadeusz – przyjazny, kochający, okaże się jako najbardziej skłonny do pomocy”. W innym widzeniu Chrystus miał jej polecić, aby jeden z ołtarzy w jej kościele został poświęcony św. Judzie. Dziś, jak sądzę na nowo zyskuje on na popularności, gdyż ludzie szukają mocnych patronów, którzy rzeczywiście mogliby za nimi orędować w sprawach, gdzie już „ciemno strasznie i po ludzku wydaje się, że znikąd pomocy”.

Czy w parafii są relikwie św. Judy Tadeusza?

Niestety nie, choć myślałem już w pierwszym roku bycia tu proboszczem, żeby uroczyście sprowadzić je do parafii. Dopytywałem się, czy jest na to szansa (św. Juda spoczywa w Bazylice św. Piotra). Dowiedziałem się jednak, że Watykan nie przekazuje relikwii z pierwszego wieku, a relikwie apostolskie w ogóle są nie do zdobycia.

W jaki sposób patron parafii inspiruje i ukierunkowuje duchowość oraz pobożność wiernych w parafii?

Jego kult przekłada się głównie na pobożność prywatną. W salce parafialnej jego imienia, w której stoi również jego figura odbywają się spotkania różnych grup duszpasterskich – od przedszkola do seniora. Patronuje też naszej wspólnocie akademickiej. W rozmowie z administratorem naszej strony internetowej dowiedziałem się, że mamy w archiwum Godzinki ku czci św. Judy Tadeusza, totalnie dziś zapomniane.

Są śpiewane w parafii?

Niestety nie. Melodia do nich jest nieznana. Chciałem ją odtworzyć, tak aby można było je śpiewać. Dyrygentka naszego chóru przeszukała liczne archiwa, popytała księży muzykologów i wszyscy byli zaskoczeni, że w ogóle takie godzinki istnieją. Być może ktoś kiedyś podejmie się ułożenia do nich nowej linii melodycznej by można je na nowo śpiewać i w tej formie również czcić naszego patrona.

Reklama

Cztery lata pracował Ksiądz na Islandii. Czy coś z doświadczenia tamtejszego Kościoła udaje się zaszczepić na gruncie warszawskim?

Duszpasterstwo na Islandii jest typowo misyjne. Choć jak kard. Kazimierz Nycz skierował mnie stamtąd do Warszawy, to powiedział mi: „Tu będziesz miał swoją nową misję”. Faktycznie wydaje mi się ona trudniejsza niż ta na Islandii. Na wyspie generalnie nie przychodziło tyle ludzi do kościołów, jak w Polsce. Swoją duszpasterską troską obejmowałem południową Islandię. Miałem parafię rozległą na 300 km i nieraz bywało, że jechałem wiele kilometrów, żeby odprawić Mszę św. dla 3-5 osób. Duszpasterstwo islandzkie jest bardziej personalne, ukierunkowane na relacje ksiądz-wierni. To właśnie najbardziej przydaje mi się w parafii. Cieszę się każdą osobą, która przychodzi do kościoła oraz tą spotkaną podczas spacerów z różańcem uliczkami Sadyby. Mam również nadzieję, że dobrym miejscem do budowania relacji będzie niedawno otwarta w podziemiach kościoła Artystyczna Przystań.

Jak będzie przebiegał odpust parafialny i w jaki sposób parafia do niego się przygotowuje?

Od niedzieli, 19 października trwa nowenna do św. Tadeusza – w dwóch formach – w kościele po Mszy św. o 18.00, a dla tych, którzy nie mogą być w świątyni jest dostępna na naszej stronie internetowej www.parafia-sadyba.pl. W przeddzień odpustu przejdziemy ulicami Sadyby, odmawiając Różaniec. Będziemy też trwać na osobistej modlitwie w kaplicy adoracji. We wtorek (28 października) odbędzie się uroczysta Msza św. o godz. 18.00. Kazanie odpustowe wygłosi ks. dr Grzegorz Adamiak, który również posługiwał na Islandii. Po Mszy św. będzie można m.in. zobaczyć naszą nową kawiarenkę, która ruszy od połowy listopada i będzie klimatycznym miejscem budowania wspólnoty, czy nabyć niezwykłe prace tworzone przez uczestników parafialnych warsztatów mozaiki. W Artystycznej Przystani organizujemy agapę. Będzie to nasze wspólne świętowanie, które chcemy przeżywać pod troskliwym okiem naszego patrona.

Ks. Rafał Sikorski Proboszcz parafii św. Tadeusza w Warszawie. Od wielu lat związany z Dziełem Nowej Ewangelizacji i Odnową Charyzmatyczną, posługuje m.in. męskiej wspólnocie „Droga Odważnych”.

2025-10-21 14:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawo, moja Warszawo…

Zawsze z wielką przyjemnością i radością w sercu oglądam filmy archiwalne, zdjęcia, dokumenty przedwojennej Warszawy. Kocham Warszawę jak kogoś bliskiego, drogiego, ta miłość trwa w naszej rodzinie od pokoleń. W dzieciństwie słuchałam wspomnień dziadka, opowieści o jego Warszawie, przypominające klimaty z „Lalki” Bolesława Prusa, a mój ojciec, twardy przedwojenny żołnierz, ocierał łzy, gdy mówił o bezradności swojego oddziału akowskiego, który szedł na pomoc powstańczej Warszawie. Zatrzymani przez oblężenie modlińskie, widzieli łuny palącej się stolicy. – Chłopcy poklękali, modliliśmy się i pierwszy raz w czasie całej okupacji płakaliśmy. Paliła się nasza Warszawa, nasi koledzy bili się na śmierć i życie – wspominał po latach w sierpniowe rocznice. Styczeń jest smutną rocznicą dla Warszawy, tzw. wyzwolenia przez Armię Czerwoną. Czekali za Wisłą jeszcze 100 dni po upadku Powstania, patrzyli, jak Niemcy wysadzają w powietrze, niszczą kolejne wiekowe budowle, dzieła wielu pokoleń. Wtedy po kapitulacji Powstania, wypędzeniu mieszkańców, okupant mścił się na mieście bohaterze, niszczył, jak dotąd, bezkarnie, dziedzictwo kultury światowej! Warszawa, zwana niegdyś „Paryżem Północy”, płaciła za swoją niezłomność, umiłowanie wolności, cenę najwyższą – zagładę. Za przyzwoleniem Zachodu i Wschodu! Wystarczy prześledzić losy placu Józefa Piłsudskiego w sercu Warszawy, by poznać skalę barbarzyństwa wielkich sąsiadów. Plac symbol swoim przedwojennym wyglądem zachwycał, imponował pięknem, wielkością, stylem i wzbudzał najszlachetniejsze uczucia patriotyczne. W środkowych kolumnadach Pałacu Saskiego urządzono bowiem w 1925 r. Grób Nieznanego Żołnierza. Spoczęły tam prochy żołnierza z Cmentarza Orląt Lwowskich, wybranego przez losowanie. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Stanisław Haller poprosił najmłodszego kawalera Orderu Virtuti Militari – ogniomistrza Józefa Buczkowskiego z 14 Pułku Artylerii Polowej o dokonanie losowania. Wybór padł na Lwów. 29 października 1925 r. polska Ormianka Jadwiga Zarugiewiczowa, matka żołnierza poległego w obronie Lwowa i pochowanego w nieznanym miejscu, dokonała wyboru jednej z trumien odkopanych na cmentarzu Orląt. Po otwarciu okazało się, że wewnątrz znajduje się żołnierz bez szarży, ze starą maciejówką u boku. Przestrzelona głowa i noga dowodziły, że poległ na polu chwały, oddając życie za Ojczyznę. Miał około 14 lat. 2 listopada 1925 r. rankiem na Dworzec Główny w Warszawie przybyła trumna z nieznanym żołnierzem ze Lwowa. Na armatniej lawecie, zaprzężonej w szóstkę koni, kondukt udał się do katedry św. Jana na uroczystą Mszę św., a potem na plac Saski. „Po drodze konduktowi towarzyszyły tysiące warszawiaków, ponad przelatywały eskadry samolotów, a w kościołach biły dzwony”– zapisał kronikarz. Na zdjęciach z uroczystości widać twarze weteranów powstania styczniowego, generalicji, dowódców, Marszałka, Prezydenta – piękna, dumna Polska! Wokół ogromne pierzeje Pałacu Saskiego, którego początki sięgały XVI wieku, pałacu Morsztynów. Całość otaczały pałace: Brühla, Kronenberga, „Błękitny” z imponującym pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego w pobliżu kolumnad. Świadectwo piękna wielowiekowej polskiej kultury w stolicy, w Warszawie! To dlatego tak mścili się wrogowie. 28 grudnia 1944 r., 3 miesiące po upadku Powstania Warszawskiego, po wielokrotnych próbach, udało się w końcu Niemcom rozwalić Pałac Saski i częściowo zniszczyć przylegające pałace. Kolumnada nad grobem nie runęła, stała w całości. Resztę zrobiła władza ludowa pod dyktando Moskwy. Zniknęły „niewygodne” tablice, odznaczenia, daty, orzeł w koronie… O tym trzeba dzisiaj czytać, oglądać filmy dokumentalne, archiwalne zdjęcia, wracać do pięknej przeszłości, uczyć się na nowo dumy z naszego dziedzictwa narodowego. Domagać się w imieniu polskiej racji stanu zadośćuczynienia za barbarzyńskie zniszczenia wielowiekowej kultury narodowej, będącej znamienitą częścią światowego dziedzictwa.
CZYTAJ DALEJ

Satanistyczny koncert tuż po Bożym Ciele. Diecezjalny egzorcysta apeluje o post o chlebie i wodzie

2026-05-28 18:07

[ TEMATY ]

koncert

Adobe Stock

W Siemiatyczach ma odbyć się koncert pt. „Piekielne lato”. W lokalnym ośrodku kultury ma wystąpić zespół Vader. W tej sprawie głos zabrał ks. Jarosław Błażejak, diecezjalny egzorcysta. Kapłan zwraca uwagę na zło, które – jego zdaniem – kryje się pod płaszczykiem muzyki, i apeluje o post o chlebie i wodzie - informuje portal siemiatycze.podlasie24.pl.

Piekielne Lato w Siemiatyczach. VADERMANIAX !!!
CZYTAJ DALEJ

Najnowsze predykcje wyborcze. W dalszym ciągu bez przełomu

2026-06-02 14:10

[ TEMATY ]

maj

predykcje

wyborcze

w dalszym ciągu

bez przełomu

Kancelaria Sejmu

Prof. Grzegorz Górski wraz ze specjalistami z Centrum Analiz Wyborczych wykonał na koniec maja analizę sondaży politycznych. Na tej podstawie przygotowano predykcję (czyli przewidywanie) podziału mandatów, jeśliby wybory miały się odbyć na początku czerwca. Portal niedziela.pl publikuje wyniki badań wraz z omówieniem.

1. Predykcja majowa powstała w oparciu o sondaże: Social Changes z 28.04, OGB z 28.05, Pollster z 31.05, United Surveys z 27.05, Opinia z 24.05 i IBRiS z 27.05. W komentarzu kwietniowym wskazywaliśmy, na poważne rozbieżności w badaniach prowadzonych przez pracownie badawcze. Z jednej strony odnotowują one coraz gorsze wyniki poparcia dla rządu Koalicji D. Tuska, jak i osobiście dla D. Tuska (OGB, CBOS, US, IBRiS), a z drugiej strony uparcie trwają w próbach przekonywania o bardzo wysokim poparciu dla KO.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję