Reklama

Wiadomości

Rewolucja fakturowa

W lutym 2026 r. rusza Krajowy System e-Faktur, który docelowo ma uprościć i uszczelnić system podatkowy w Polsce. Problem w tym, że wielu mniejszych przedsiębiorców może mieć spore trudności z cyfrową rewolucją.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krajowy System e-Faktur (KSeF) jest największą zmianą w systemie fakturowania od wielu lat. Przedsiębiorcy muszą się przygotować na istotne zmiany, bo całkowicie znikną papierowe faktury, maile i wypełniane ręcznie druczki. Zmieni się również sposób ich wystawiania, odbioru i przechowywania, bo wszystko będzie się odbywać na serwerach Ministerstwa Finansów, do których w czasie rzeczywistym będzie miała dostęp administracja skarbowa. Głównym celem reformy jest uszczelnienie systemu podatkowego, by przestępcy nie mogli zbyt łatwo okradać naszego państwa. Problem w tym, że wielu drobnych przedsiębiorców nie jest gotowych na takie zmiany. – Mogą być spore problemy z wdrażaniem tej reformy. O ile większe firmy do tej zmiany przygotowują się od miesięcy, to w przypadku małych firm i mikroprzedsiębiorstw świadomość nadchodzących zmian jest na bardzo niskim poziomie – mówi mec. Marcin Zarzycki, adwokat i doradca podatkowy z kancelarii LTCA.

Reklama

Z wyłudzeniami i mafiami VAT-owskimi jest podobnie jak z mafiami paliwowymi. Wystarczy przypomnieć, że przed 2016 r. w Polsce szalały mafie VAT-owskie, które kradły co czwartą złotówkę z systemu, a mafie paliwowe sprzedawały co trzeci litr benzyny na naszym rynku. Co ciekawe, skuteczne kontrole cystern wjeżdżających do naszego kraju okazały się takim sukcesem, że wyczerpały się strategiczne rezerwy paliwa. W sierpniu 2016 r. magazyny świeciły pustkami, gdy okazało się, że realny popyt na paliwo jest o 33% większy niż kilka tygodni wcześniej, gdy rynek był „obsługiwany” przez mafijne paliwo bez akcyzy i podatku. W efekcie mieliśmy lawinowy wzrost wpływów do budżetu państwa, a rekordowe zyski Orlenu sprawiły, że koncern mógł sobie pozwolić na nowe strategiczne inwestycje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Największa zmiana w historii

Krajowy System e-Faktur został przygotowany za czasów poprzedniego rządu – Zjednoczonej Prawicy, by uszczelnić system podatkowy i skutecznie utrudnić życie przestępcom podatkowym. Za czasów rządów PiS nie udało się go wprowadzić, a obecna władza przesunęła termin jego wdrożenia z 2024 r. na 1 lutego 2026 r. dla firm, których obrót w 2025 r. przekroczył 200 mln zł, oraz na 1 kwietnia 2026 r. dla mniejszych przedsiębiorstw. Dla najmniejszych przewidziano okres przejściowy – od kwietnia do grudnia 2026 r. przedsiębiorcy nie będą musieli wystawiać e-faktur, jeśli ich miesięczna sprzedaż nie przekracza 10 tys. zł brutto. – To jest największa rewolucja w nowożytnej historii Polski. Operacja ta jest adresowana do ponad 4 mln podmiotów, które są do niej całkowicie nieprzygotowane. Przypominam, że ma to dotyczyć m.in. rolników ryczałtowych, kościelnych osób prawnych, mikroprzedsiębiorców i wszystkich podmiotów zagranicznych, co tylko zapowiada katastrofę tej operacji – przestrzega prof. Witold Modzelewski. Jego zdaniem, KSeF może trwale zdewastować cały system fakturowania dla potrzeb nie tylko podatkowych, ale również całej gospodarki, bo ona „stoi fakturą VAT”. Dlatego też proces wdrażania KSeF należy rozłożyć w czasie.

Reklama

Według danych GUS, w Polsce jest 2,8 mln aktywnych przedsiębiorstw, z czego 2,7 mln to osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Rewolucja polega na tym, że każda faktura będzie wystawiana ręcznie za pomocą loginu do rządowej strony albo automatycznie przez program, który jest z nią kompatybilny. Odbieranie faktur będzie się odbywać tą samą drogą z serwerów Ministerstwa Finansów. Oznacza to, że system serwerów będzie musiał obsłużyć nawet kilkadziesiąt milionów dokumentów dziennie. Są więc realne obawy, czy rządowy system wytrzyma takie przeciążenie. Pierwszy sprawdzian odporności informatycznej system będzie miał 1 lutego, a kolejny – 1 kwietnia 2026 r.

Uszczelnienie luki VAT

Główne cele wprowadzenia KSeF to uszczelnienie systemu podatkowego oraz skuteczniejsze zwalczanie mafii VAT-owskich, które okradają państwo. Mafie to nie tylko mniejsze wpływy do budżetu, ale również degradacja rynku oraz przyczyna wielu bankructw uczciwych przedsiębiorców. – Niestety, w ostatnim czasie w Krajowej Administracji Skarbowej oraz prokuraturze panuje pewne odprężenie. Jest o wiele mniejszy nacisk na zwalczenie mafii VAT-owskich niż jeszcze kilka lat temu. Kiedyś skupiano się na tym, by funkcjonariusze KAS współdziałali ze specjalnymi pionami prokuratury, których celem było zwalczanie w zarodku przestępczości podatkowej. Dziś natomiast słyszę od znajomych z prokuratury, że te piony ds. zwalczania przestępczości gospodarczej praktycznie już nie funkcjonują – tłumaczy Agata Jagodzińska, przewodnicząca związku zawodowego Alternatywa w KAS.

Reklama

Uszczelnienie luki VAT-owskiej było wielkim sukcesem rządu Zjednoczonej Prawicy. Niestety, przestępcy nauczyli się omijać zabezpieczenia i po 2023 r. luka znów zaczęła rosnąć, a w 2024 r. system wykrył aż dwa razy więcej fikcyjnych faktur niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Odpowiedzią mają być właśnie elektroniczne faktury, które dają możliwość wykrywania potencjalnych przestępców w czasie rzeczywistym. – Obok tego, że KSeF służy do wysyłania i odbierania faktur, to także wprowadza obieg faktur ustrukturyzowanych. Każda faktura zawiera w sobie takie same logicznie zaszyte elementy, by KAS za pomocą algorytmów sztucznej inteligencji w łatwy sposób mogło filtrować i wykrywać potencjalne przestępstwa. System jest więc wprowadzany po to, by kontrola skarbówki była łatwiejsza, ale z drugiej strony ułatwi on funkcjonowanie polskich przedsiębiorstw i biur księgowych. Nie będzie tych wszystkich papierków, maili i kwitów wożonych w samochodzie ze stacji benzynowych, bo wszystko będzie można znaleźć w jednym miejscu. Nie będzie problemów z terminem płatności, a płatnik nie będzie mógł się tłumaczyć, że nie zapłacił, bo zgubił fakturę – mówi mec. Marcin Zarzycki.

Siła państwa

Skala, na jaką mafie okradały Polaków, była gigantyczna, bo przecież od 2012 do 2015 r. luka VAT-owska wynosiła aż 25%, czyli zorganizowane grupy przestępcze kradły co czwartą złotówkę należną budżetowi państwa. Gdyby dziś luka była na poziomie 25%, to rocznie tracilibyśmy ok. 100 mld zł. Choć system udało się częściowo uszczelnić, to od 2010 r. Polska została okradziona na 300-400 mld zł. Wystarczyłoby to na budowę prawie trzech elektrowni atomowych albo dwukrotną budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego ze wszystkimi zaplanowanymi tysiącami kilometrów szybkiej kolei. Ukradzione pieniądze starczyłyby na zaplanowane wydatki na zbrojenia i utrzymanie całego Wojska Polskiego przez prawie 3 lata. – Gdy w 2018 r. wprowadziliśmy Jednolity Plik Kontrolny (JPK) oraz algorytmy analityczne sztucznej inteligencji, to pierwszy raz w historii zaczęliśmy wychwytywać znikających płatników karuzeli VAT-owskich. Analizy JPK są jednak dostępne dopiero po rozliczeniach, czyli po ok. 2 miesiącach. Przestępcy mogą wykorzystać ten czas. Po reformie KSeF będziemy mieli dane w czasie rzeczywistym, a więc będzie można wykrywać karuzele VAT-owskie w czasie, w którym dopiero są tworzone. Będzie można reagować, zanim państwo polskie zostanie okradzione, bo później odzyskanie pieniędzy jest praktycznie niemożliwe – tłumaczy Jan Sarnowski, wiceminister finansów w latach 2019-22.

Walka o wpływy z podatków i rozwój polskiej gospodarki jest jednym z najważniejszych frontów, z którymi musi się zmierzyć władza w Polsce. To powinno być najważniejsze polityczne zadanie szczególnie dla ministra finansów, podległych mu funkcjonariuszy KAS oraz dla pionów gospodarczych w prokuraturze. Bez uczciwych zasad i twardego egzekwowania prawa nie da się chronić dochodów państwa, które musi dbać o bezpieczeństwo narodowe w dobie wojen i innych wyzwań geopolitycznych. Przecież I Rzeczpospolita upadła m.in. dlatego, że władza królewska nie miała wystarczających środków na utrzymanie sprawnego aparatu państwa i zdolności militarnych na odpowiednim poziomie.

2026-01-05 15:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tu nie chodzi o zwykłą woltę

[ TEMATY ]

punkt widzenia

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Z rosnącym zdziwieniem oglądam i czytam niektóre wypowiedzi na temat obrotu o 180 stopni, jakiego dokonała obecna większość rządząca w swojej narracji o ochronie granicy z Białorusią. Porównaniom tego, co mówili i jak głosowali w 2021 roku z tym, co mówią teraz towarzyszy konstatacja, że to nic poważnego, a nawet dobrze, że przejęli stanowisko Prawa i Sprawiedliwości, bo najważniejsze, że teraz chcą dobrze.

Wielu obserwatorów przedstawia całą sprawę jako kampanijną grę. W 2021 roku żeby osłabić polskie władze Platformie Obywatelskiej i koalicjantom opłacało się być przeciwko wprowadzeniu stanu wyjątkowego na granicy, czy budowie muru, a teraz opłaca im się być za, a nawet wyostrzać przekaz o ochronie granicy. Gdy szkalowany był polski mundur w filmie „Zielona Granica” to problemu nie było, a teraz mówią, że oni oglądali, ale nie klaskali.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: stańmy się narzędziami pokoju. Zaproszenie dla rodzin na jubileusz św. Franciszka

2026-09-28 16:36

Archidiecezja Częstochowska

Święty Franciszek

Święty Franciszek

Z okazji 800. rocznicy śmierci św. Franciszka abp Wacław Depo zaprasza rodziny archidiecezji częstochowskiej do wspólnej pielgrzymki i modlitwy przy relikwiach Biedaczyny z Asyżu. W dniach 1–4 października Msze jubileuszowe, różaniec i możliwość uzyskania odpustu odbędą się w Radomsku, Wieluniu, Zawierciu i Częstochowie. Metropolita przypomina, że duchowość św. Franciszka przez wieki kształtowała serca Polaków i dziś pomaga upodabniać się do Chrystusa, Księcia pokoju.

Poniżej publikujemy List pasterski Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego Wacława Depo z okazji obchodów 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję