Reklama

Porady

Nasze rady

Al pułapki

Czyli jak sztuczna inteligencja łowi nas w sieci.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przewijasz smartfona i widzisz: wzruszające zdjęcia dziecka płaczącego w ruinach, żołnierza na froncie bawiącego się z psem albo wizerunek Jezusa wzywającego do modlitwy. Obrazki wyglądają... dziwnie. Ręce w trochę nienaturalnej pozycji, rozmyte tło, ale mimo to mnóstwo komentarzy pod postami: „Mam dziś urodziny, zostaw serduszko”, „Udostępnij, żeby pomóc”, „Módl się z nami!”. Właśnie jesteś na celowniku boomertrapu.

To rodzaj tzw. AI slopów – masowo tworzonych przez AI niskiej jakości treści. Nazwa pochodzi z połączenia dwóch słów: boomer (określenie starszego pokolenia) i trap (pułapka). To pułapka na naszą uwagę i emocje, nakierowana przede wszystkim na osoby starsze, mniej zaznajomione z technologią, ale też młodsi użytkownicy bardzo często w nią wpadają. Dorastaliśmy w świecie, w którym obraz nie kłamał. Nie musieliśmy rozwijać „odporności” na manipulację tym, co widzimy na ekranie, za to młodsze pokolenia mają to już „w genach”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wygenerowane przez sztuczną inteligencję zdjęcie lub krótki film oddziałują na emocje związane z naszą wiarą, patriotyzmem, ze współczuciem czy z oburzeniem. Dodany do tego sugestywny opis ma wymusić naszą reakcję: udostępnienie, polubienie lub komentarz. Każde takie nasze działanie zwiększa zasięgi i uwiarygadnia twórców takich treści.

Reklama

Najczęściej, oczywiście, chodzi o pieniądze. Umieszczając setki takich postów dziennie, profile na mediach społecznościowych uzyskują ogromne zasięgi i zarabiają solidne pieniądze na reklamach wyświetlanych na swoich kontach – a koszt takich działań dzięki wykorzystaniu AI jest minimalny. Są też dużo groźniejsze skutki tego zjawiska, bo boomertrapy mogą być pierwszym krokiem do wyłudzania danych osobowych (np. przez nieprawdziwe zbiórki charytatywne) lub do kreowania dezinformacyjnych kampanii przed wyborami.

Po pierwsze, przeanalizujmy, czy serwowana nam treść jest realna. Po drugie, sprawdźmy, czy historia konta, które umieściło wpis, jest wiarygodna. Stosujmy wreszcie prostą regułę: jeśli post wykorzystuje emocjonalny szantaż, żeby nas skłonić do reakcji – to prawie na pewno jest to manipulacja.

Warto oznaczać takie wpisy jako spam lub fałszywą treść. Każde takie zgłoszenie pomaga powstrzymać rozprzestrzenianie się szkodliwych materiałów. A jeżeli już potrafimy skutecznie omijać boomertrapy, to podzielmy się naszymi wiedzą i doświadczeniem z rodziną czy ze znajomymi.

Bo w cyfrowym świecie pułapki są wirtualne, ale ich skutki mogą być bardzo realnie, boleśnie odczuwalne.

2026-04-07 14:10

Ocena: +7 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tajemnicza choroba z Lyme

Jeśli cierpisz na szereg dziwnych dolegliwości, których przyczyny żaden lekarz nie potrafi znaleźć, lub mimo postawionej diagnozy leczenie nie przynosi rezultatów, być może chorujesz na boreliozę.

Borelioza to jedna z najszybciej rozprzestrzeniających się chorób zakaźnych we współczesnym świecie. Nazywana „doskonałym naśladowcą” choroba z Lyme (nazwa od miejscowości w USA, gdzie po raz pierwszy w 1975 r. ją zdiagnozowano) może powodować objawy, które często są klasyfikowane jako: reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, fibromialgia, zespół przewlekłego zmęczenia, depresja. Jeśli w ogóle choremu uda się ustalić, co mu dolega, musi najpierw przejść bardzo trudną drogę.
CZYTAJ DALEJ

Kardynał miał Biblię w plecaku. Na lotnisku uruchomił się alarm. Wszystko przez AI

Po licznych fałszywych alarmach na punktach kontroli bezpieczeństwa na lotnisku w Wiedniu kard. Christoph Schönborn kwestionuje niezawodność sztucznej inteligencji (AI).

Skłoniły go do tego osobiste doświadczenia na lotnisku Wiedeń-Schwechat. Urządzenia bezpieczeństwa uruchomiły alarm „trzykrotnie w krótkich odstępach czasu” z powodu Biblii w jego plecaku. Emerytowany arcybiskup Wiednia napisał o tym w swoim cotygodniowym felietonie na łamach wydawanej w Wiedniu bezpłatnej gazety „Heute” z 16 października.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: Carlo wykorzystywał Internet, by świadczyć o swojej wierze

2026-10-18 16:43

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Wprowadzenie relikwii św. Carla Acutisa do parafii pw. Najświętszego Sakramentu na łódzkim Radogoszczu-Wschodzie

Wprowadzenie relikwii św. Carla Acutisa do parafii pw. Najświętszego Sakramentu na łódzkim Radogoszczu-Wschodzie

- Dla niego autostradą do nieba jest Eucharystia – przypomniał kard. Konrad Krajewski podczas uroczystości wprowadzenia relikwii św. Carla Acutisa do parafii pw. Najświętszego Sakramentu na łódzkim Radogoszczu-Wschodzie. Metropolita Łódzki przewodniczył Mszy św. i przekazał wspólnocie relikwie młodego świętego.

W homilii kard. Krajewski nawiązał do Ewangelii o oddawaniu Cezarowi tego, co należy do Cezara, a Bogu tego, co należy do Boga. Zwrócił uwagę, że każdy człowiek powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, do kogo należy i czyim wizerunkiem naznaczone jest jego życie. Jako przykład wskazał św. Carla Acutisa, który zmarł w wieku 15 lat i potrafił uczynić Chrystusa centrum swojej codzienności. – To święty Internetu. To święty jakby dzisiejszych czasów, naszych – mówił kardynał, podkreślając, że Carlo wykorzystywał Internet, by świadczyć o swojej wierze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję