Uczestnicy toruńskiego Marszu dla Życia i Rodziny głośno przypomnieli o wartości małżeństwa i ochronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. – Kocham rodzinę, to ona jest siłą, a życie to dar niezależnie od poglądów – podkreślali w czasie wydarzenia.
Od 2011 r. mieszkańcy Torunia gromadzą się, aby pokazać, że kochają życie. Tak było również i w tym roku. Pod hasłem: „Obronić małżeństwo! Obronić rodzinę” 24 maja przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. w toruńskiej katedrze, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Arkadiusz Okroj. – Wydarzenie to jest odważnym wyznaniem, że każda istota ludzka obdarzona życiem ma godność od początku do końca. Ten marsz jest promocją życia. Uczestniczą w nim ludzie, którzy nie idą przeciw komuś, ale idą w imię godności człowieka. Dodał, że uczestnikami marszu są ludzie, chcący ująć się za dzieckiem, które nie ma głosu, za matką, która potrzebuje wsparcia, za rodziną, która czeka na pomoc, a także za chorymi, którzy nie chcą być traktowani jak ciężar. Biskup Arkadiusz podkreślał, że z miłością trzeba mówić prawdę o tym, że życie jest darem, a jego źródłem jest Bóg. – Życie jest święte, dlatego zasługuje zawsze na przyjęcie, ochronę, wsparcie, szacunek – mówił.
Reklama
W homilii pasterz zwrócił uwagę na bolesny rozdźwięk między wyznawaną wiarą a codzienną praktyką życia. Zauważył, że można znać Ewangelię, głosić wartość rodziny czy wierzyć w uzdrawiającą moc wspólnej modlitwy małżeńskiej, a jednocześnie przez lata nosić w sercu urazę i nie znajdować czasu dla najbliższych. Jak dodał, dotyczy to również stosunku do życia. – Uznajemy je za święte, wierzymy, że pochodzi od Boga, ale w konkretnych sytuacjach brakuje nam odwagi i siły, by stanąć w jego obronie. Wówczas, jak tłumaczył Ksiądz Biskup, potrzebujemy pomocy Ducha Świętego. – Prośmy, by zstąpił na nas i uczynił nas dojrzałymi, spójnymi wewnętrznie, wiernymi, odważnymi katolikami. Mamy być jak apostołowie. Najpierw otworzyć się na wiedzę, jaką przynosi Jezus, nasączyć się Jego mentalnością, Jego sposobem patrzenia na świat i uczyć się miłować tak, jak On. Ważna w tym wszystkim jest troska o życie duchowe. – Tam, gdzie jest życie duchowe, tam jest świadomość, że godności ludzkiej nie wolno deptać. Godność człowieka nie zaczyna się, gdy inni tego chcą, nie zależy od zdrowia, siły, samodzielności, użyteczności. Człowiek ma godność, bo życie pochodzi od Boga.
Podczas Mszy św. wierni podjęli duchową adopcję dziecka poczętego.
Po wspólnej modlitwie uczestnicy przeszli na Rynek Staromiejski, skąd wyruszył Marsz dla Życia i Rodziny. Podczas wydarzenia zgromadzeni wysłuchali świadectwa małżeństwa, które podkreśliło, że ludzkie życie jest darem pochodzącym od Boga i to w Jego rękach spoczywa los każdego człowieka. Ważnym momentem było wzajemne błogosławieństwo uczestników wydarzenia.
Różnorodność charyzmatów składa się na bogatą mozaikę życia konsekrowanego. Od kontemplacji za klauzurą po aktywną służbę potrzebującym – każda forma powołania to odpowiedź na miłość Boga i konkretny dar dla współczesnego społeczeństwa.
W sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu 2 lutego spotkały się osoby oddane Bogu w różnych formach życia konsekrowanego. Towarzyszył im ks. kan. Tomasz Tułodziecki, dyrektor Wydziału ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej, który wyraził wdzięczność za ich obecności oraz codzienne świadectwo wiary.
Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków
W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.
Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
Maciej Berek złożył ślubowanie wobec marszałka Czarzastego
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że złożenie w Sejmie ślubowania sędziego TK przez Macieja Berka to „tragikomedia”. Dodał, że Berek „stał się symbolem politycznego działania tam, gdzie polityki nie powinno być”.
W środę rano w Sejmie, w obecności m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wybrany we wrześniu przez Sejm na sędziego TK Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny na uroczystości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.