Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Powrót Królowej

Ten wizerunek sam w sobie jest wyjątkowy i niepowtarzalny, a renowacja jeszcze bardziej to podkreśliła – opowiada o. Grzegorz Gut, redemptorysta, kustosz Sanktuarium Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Tuchowie.

Niedziela Plus 26/2026, str. II

[ TEMATY ]

Tarnów

Mateusz Wałach

Cudowny obraz M atki Bożej

Cudowny obraz M atki Bożej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Cudowny obraz Matki Bożej po trwającej blisko pół roku renowacji powraca do swojej stolicy na lipowe wzgórze, gdzie od wieków odbiera cześć i chwałę.

Lipowe wzgórze i deska

W celu zrozumienia fenomenu zarówno wizerunku Maryi, jak i Jej tuchowskiego domu umawiam się na rozmowę z osobą, która o tym miejscu wie wszystko. To o. Grzegorz Gut, kustosz sanktuarium. Wyjaśnia, że tradycja podaje, iż sam obraz Madonny i Dzieciątka znajduje się w Tuchowie od połowy XVI wieku. – Nie mamy jednak informacji, jakie jest jego pochodzenie. Nie znamy również jego historii, tego, w jaki sposób trafił właśnie tutaj, na lipowe wzgórze – mówi o. Gut. Spoglądając na zdjęcie wizerunku, dodaje, że jest to obraz namalowany na lipowej desce. Te słowa w sposób niezwykły podkreślają jedność obrazu z miejscem, w którym odbiera on cześć – wokół bazyliki rosną ogromne lipowe drzewa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kocha i wymaga

Zanim Matka Boża powróci do swojego domu w Tuchowie, nasza redakcja dostępuje zaszczytu wizyty w pracowni krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie właśnie zakończyła się renowacja wizerunku.

Przed wejściem do budynku przy ul. Smoleńsk o. Grzegorz opowiada o przygotowaniach do renowacji. – Rok temu obraz przeszedł wnikliwe badania na wydziale fizyki i chemii konserwatorskiej ASP w Krakowie, w wyniku których uzyskaliśmy szczegółowy opis jego stanu, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że powinien być poddany konserwacji i renowacji – mówi kapłan.

Reklama

Po wejściu do pomieszczenia i przygotowaniu sprzętu fotograficznego moim oczom ukazuje się cudowny obraz. Nie mogę opanować wzruszenia, że jestem tak blisko Maryi. Wyciągam aparat i staram się w jakiś sposób uwiecznić ten moment. Z kolei na twarzy o. Grzegorza malują się zdumienie i ogromne szczęście. Kiedy podchodzę bliżej, pokazuje mi poszczególne elementy oblicza Matki Bożej. – Po renowacji, która rozpoczęła się 8 stycznia 2026 r., wydobyły się nowe, charakterystyczne rysy cudownego wizerunku – wyjaśnia. – Maryja ze swoim troskliwym matczynym spojrzeniem prezentuje się bardziej dostojnie, jak Królowa. Jest wyrozumiała, kochająca, ale też stanowcza i wymagająca. W wyniku renowacji odsłoniły się także nowe szaty Maryi i Jezusa. Piękny zielony płaszcz ze złotymi ornamentami, czerwona suknia i oryginalna, pierwotna róża w dłoni Maryi. Na Jej twarzy pojawiły się rumieńce oraz odsłonięte zostało drugie ucho. Światło dzienne ujrzały również pierwotne włosy, wydobyte spod grubej warstwy lakieru. Wizerunek jest sam w sobie wyjątkowy i niepowtarzalny, a renowacja jeszcze bardziej to podkreśliła – wylicza kustosz, zapatrzony w oblicze Matki Bożej. Ja sam również nie mogę uciec od oczu Maryi, w których jeszcze bardziej można odczytać matczyną miłość i troskę o każdego, kto tylko zechce oddać się Jej w opiekę.

Suknia i łaski

Redemptoryści nie poprzestali tylko na renowacji wizerunku. Postanowili stworzyć nowe szaty dla Maryi i Jezusa. W tym celu skontaktowali się z bernardynami w Kalwarii Zebrzydowskiej, którzy polecili im pomoc sióstr bernardynek z ul. Poselskiej w Krakowie, prawdziwych mistrzyń sukien i szat wotywnych. – Nową suknię dla Maryi przygotowała s. Rita, bernardynka klauzurowa z Krakowa. Suknia została wykonana z darów wotywnych czcicieli Matki Bożej. Wszystkie te rzeczy – obrączki, pierścionki, kolczyki, łańcuszki, bransolety itp. – są częścią czyjegoś życia i świadectwem doznanych łask – wymienia kustosz.

Reklama

Skoro za każdym z tych wotów kryje się jakaś niezwykła historia, ośmielam się zapytać o. Grzegorza, czy w Tuchowie nadal dzieją się cuda. Otrzymuję natychmiastową odpowiedź. – Cudów i łask jest bardzo wiele od początku obecności obrazu, ale i teraz się one dzieją. Niedawno zostało przyniesione wotum ze srebra na wzór dziecięcych stópek jako dar za cud narodzin zdrowego dziecka, lekarze bowiem nie dawali na to szans. Po zawierzeniu Matce Tuchowskiej dziecko urodziło się zdrowe i piękne – opowiada o. Grzegorz i przytacza drugie świadectwo. – Innym przykładem jest urodzenie kolejnego dziecka, na co też rodzice nie mieli nadziei, gdyż oboje zawarli związek małżeński, już po 40. roku życia. Starali się o nie metodą in vitro, ale w tym czasie zanoszone były modlitwy do Matki Bożej. Dwa tygodnie przed zabiegiem kobieta odkryła, że jest w ciąży, a poczęcie dokonało się naturalną metodą. Dziś dziewczynka skończyła już półtora roku, chociaż urodziła się jako wcześniak, w 6. miesiącu ciąży. Jest zdrowa i energiczna – dodaje kapłan. Jak widać, wstawiennictwo Maryi nie ma sobie równych!

Świadectwo bliskich

Klaudia Tarczoń-Gajda miłość do Matki Bożej Tuchowskiej nierozerwalnie łączy z osobą ukochanej babci Marii. – W moim domu Matka Boża była obecna od zawsze, a szczególnie blisko jest nam do Jej sanktuarium w Tuchowie. Moja babcia była wielką czcicielką Tuchowskiej Pani, a data ślubu moich dziadków to dzień 5 lipca – czas trwania wielkiego odpustu w sanktuarium. Pamiętam z dzieciństwa, że właśnie w czasie odpustu jeździłam z dziadkami, rodzicami i bratem do Tuchowa, żeby podczas Mszy św. dziękować za dar ich małżeństwa – opowiada dziewczyna, dzieląc się wspomnieniami o babci. – Była osobą ogromnie dla mnie ważną, moim autorytetem, miała wielki wpływ na moje wychowanie, duchowość. Przypatrywałam się jej życiu i wierzę, że przykłady nas pociągają. Babcia ciągle patrzyła w stronę Tuchowa, na lipowe wzgórze, na które i ja dziś spoglądam – wyznaje Klaudia. Dzieli się także świadectwem obecności Maryi w dniu swego ślubu. – Niestety, babci ze mną już nie było, zmarła. Była ze mną natomiast Matka Boża, gdyż babcia mojego męża postanowiła podarować nam ikonę. Na pytanie, jaką chcielibyśmy otrzymać, stwierdziliśmy, że powinno to być oblicze Madonny z Tuchowa. Tego zadania podjęła się z kolei ciocia męża, która ten wizerunek wykonała.

Swoje pierwsze przeżycie związane z Matką Bożą Tuchowską relacjonuje Maciej Uszko. – Podczas jednej z moich pierwszych wizyt w sanktuarium, kiedy mama wraz z babcią i dziadkiem zabrali mnie na pierwszy dzień wielkiego odpustu, odbywała się pielgrzymka strażaków i orkiestr dętych. Pamiętam, jak byłem zauroczony dziesiątkami wozów strażackich, które ustawiły się na parkingu, a po Mszy św. wszystkie naraz włączyły sygnały świetlne i dźwiękowe... – wspomina Maciej.

Maryja w Tuchowie oczekuje na każdego pielgrzyma. Warto Ją tam odwiedzić, do czego gorąco zachęcam wszystkich czytelników.

2026-06-23 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odpowiedzialni za prawdę

2026-07-21 14:59

Niedziela Plus 30/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

Szymon Burek

Odsłonięta tablica jest częścią powstającego pomnika pamięci

Odsłonięta tablica jest częścią powstającego pomnika pamięci

Miała 18 lat, gdy świat jej ojca legł w gruzach. Dziś jego córka stanęła przed tablicą pamięci, by opowiedzieć historię, która przez dziesięciolecia żyła przede wszystkim w rodzinnych wspomnieniach.

W Mielcu powstało miejsce poświęcone Polakom – ofiarom ludobójstwa dokonanego na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej.
CZYTAJ DALEJ

Japonia: Na rynek trafiły „ludzkie lodówki” - kabiny chłodzące w czasie upałów

2026-07-24 20:13

[ TEMATY ]

Japonia

Adobe Stock

Japońska firma odpowiedziała na ostatnią falę upałów wprowadzeniem na rynek „ludzkiej lodówki” - przenośnej jednoosobowej kabiny chłodzącej o nazwie Do Hiemon Box - przekazała agencja UPI.

Kabina może obniżyć temperaturę ciała, przebywającego w niej człowieka, w ciągu 5-10 minut - wyjaśnił w piątek portal handlowy Hypebeast.
CZYTAJ DALEJ

Haiti: wspólnota katolicka zapewnia rodzinom dostęp do wody

2026-07-25 19:21

[ TEMATY ]

Haiti

Vatican Media

Niedawno rozpoczęliśmy prace nad przedłużeniem wodociągu o około jeden kilometr – opowiada agencji Fides ks. Massimo Miraglio MI, proboszcz parafii w małej wspólnocie katolickiej w Pourcine Pic Makaya na Haiti. To ważny projekt, który ma znacząco wpłynąć na codzienne życie lokalnej ludności.

Jak podkreśla misjonarz kamiliański, „woda płynąca ze źródła położonego wyżej wystarczy do zasilania dwóch nowych punktów dystrybucji, co pozwoli na zaopatrzenie również trzech przysiółków położonych w pobliżu płaskowyżu, na którym leży Pourcine”. Dodaje, że „dla wielu rodzin będzie to oznaczało konkretną zmianę: dzieci i młodzież, które codziennie zajmują się transportowaniem wody potrzebnej w gospodarstwie domowym, będą musiały pokonywać krótsze odległości i zmagać się z mniejszym wysiłkiem”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję