Reklama

Niedziela Wrocławska

W hołdzie Powstańcom

Przy pomniku rotmistrza Witolda Pileckiego we Wrocławiu odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego.

Niedziela wrocławska 32/2026, str. II

[ TEMATY ]

Wrocław

Marzena Cyfert/Niedziela

Prof. Stanisław Ułaszewski podczas składania wieńca

Prof. Stanisław Ułaszewski podczas składania wieńca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas uroczystości przypomniano o bohaterstwie żołnierzy Armii Krajowej, harcerzy Szarych Szeregów i cywilnych mieszkańców stolicy oraz o ich związkach z powojennym Wrocławiem.

Honorowym gościem uroczystości był Włodzimierz Ruśkiewicz, ps. „Ryś”. W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego miał 14 lat i należał do Szarych Szeregów. Był członkiem Harcerskiej Poczty Polowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Powstanie Warszawskie dobitnie udowodniło światu, że jeśli chodzi o sprawę wolności, Polacy zapłacą za nią najwyższą cenę, bez kompromisu. Taką cenę zapłacili Powstańcy Warszawscy, którzy swoją krwią obmyli prawie wszystkie ulice Warszawy. To było legendarne pokolenie Kolumbów, wychowane na książkach Henryka Sienkiewicza – mówił prof. Stanisław Ułaszewski, prezes Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Reklama

Przypomniał postać 12-letniego kaprala Witolda Modelskiego „Warszawiaka”, pierwowzoru pomnika Małego Powstańca. – Trudno wyobrazić sobie traumę tych najmłodszych Powstańców Warszawskich, którzy często musieli patrzeć na śmierć bliskich i znajomych. Taka tragiczna sytuacja spotkała naszego wrocławianina, powstańca warszawskiego, kpt. Stanisława Wołczaskiego, który jako 14-latek był świadkiem śmierci swojego ojca i musiał go pochować w gruzach rozwalonego domu – mówił prof. Ułaszewski. Dodał: – Były Orlęta Lwowa, Orlęta Grodna, ale były też Orlęta Warszawy.

Prof. Ułaszewski podkreślał, że Powstanie Warszawskie było największą bitwą miejską II wojny światowej. – Był to bój nie tylko o wyzwolenie stolicy spod okupacji niemieckiej, ale także o to, jaka będzie Polska i czyja będzie po zakończeniu II wojny światowej. Taki był głęboki sens Powstania Warszawskiego – mówił, dodając, że trwają starania o budowę pomnika Armii Krajowej we Wrocławiu.

Do idei budowy pomnika nawiązał również Kamil Dworaczek, dyrektor Oddziału IPN we Wrocławiu: – Dla wielu warszawiaków i powstańców Wrocław, Dolny Śląsk oraz Ziemie Zachodnie stały się drugim domem. To tutaj spędzili całe życie i tutaj znaleźli miejsce wiecznego spoczynku. To pokazuje, że Warszawa i Powstanie Warszawskie są w pewnym sensie częścią historii Wrocławia – stwierdził.

Podczas uroczystości wręczono wysokie odznaczenia Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, a modlitwę za powstańców poprowadzili duchowni Kościoła katolickiego, prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego i greckokatolickiego. Uroczystość zakończyła się złożeniem wieńców i kwiatów przy pomniku.

Organizatorami uroczystości byli: Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu, wrocławski oddział Instytutu Pamięci Narodowej oraz Okręg Dolnośląski Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Wojskową Asystę Honorową wystawiło Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych im. gen. Jakuba Jasińskiego we Wrocławiu.

2026-08-04 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opiekun Kościoła

Niedziela wrocławska 41/2025, str. I

[ TEMATY ]

Wrocław

Marcin Cyfert/Niedziela

Podczas Mszy św. zawierzono parafię św. Michałowi Archaniołowi

Podczas Mszy św. zawierzono parafię św. Michałowi Archaniołowi

Parafia św. Faustyny Kowalskiej we Wrocławiu przeżywała wyjątkowe wydarzenie. Podczas Mszy św., której przewodniczył proboszcz ks. Marek Dutkowski, została uroczyście wprowadzona figura św. Michała Archanioła w wizerunku z Groty Objawień na Gargano.

Parafia przygotowywała się do uroczystości już od dłuższego czasu, mi.n. przez: 9-miesięczną nowennę odprawianą w każdy ostatni poniedziałek miesiąca; rekolekcje anielskie, które głosił ks. Krzysztof Poświata, michalita; oraz 9-dniową nowennę poprzedzającą święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Biskup z Hondurasu zmarł nagle podczas podróży do papieża Leona XIV

2026-10-01 11:41

[ TEMATY ]

honduras

pl.wikipedia.org

Śp. bp Teodoro Gómez Rivera

Śp. bp Teodoro Gómez Rivera

Bp Teodoro Gómez Rivera, ordynariusz diecezji Choluteca w Hondurasie, zmarł nagle 28 września na lotnisku w Madrycie. 63-letni hierarcha podróżował do Rzymu na wizytę „ad limina” biskupów Hondurasu u papieża Leona XIV.

Bp Teodoro Gómez Rivera był biskupem Choluteki, wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Hondurasu w kadencji 2025–2028, a także przewodniczącym Caritas Honduras i administratorem apostolskim diecezji Danlí.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję