Reklama

Brazylia: czarnoskóry kapłan, syn niewolnicy, błogosławionym

2015-11-14 17:59

RV / Tres Pontas / KAI

BostonCatholic / Foter / CC BY-ND

Brazylia ma swojego pierwszego czarnoskórego kapłana wśród błogosławionych. Jest nim ks. Francisco de Paula Victor, którego beatyfikacja odbywa się dziś 14 listopada w Tres Pontas w brazylijskim stanie Minas Gerais, gdzie był on proboszczem przez ponad pół wieku. Urodził się w 1827 r. jako syn czarnoskórej niewolnicy – a niewolnictwo w Brazylii zniesiono dopiero 60 lat później, w 1888 r.

Uroczystości beatyfikacyjnej przewodniczy w imieniu Papieża prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Kard. Angelo Amato przypomina, że Francisco de Paula Victor od dziecka pragnął zostać kapłanem, chociaż w ówczesnych warunkach wydawało się to zupełnie niemożliwe.

„Przezwyciężając wszelkie trudności, wytrwał w swoim postanowieniu, wstępując do seminarium. Była to decyzja nadzwyczajna i niezwykła ze względu na dyskryminację społeczną tamtej epoki. Gdy Francisco miał 24 lata, wyświęcił go na kapłana jego biskup, sługa Boży Antônio Ferreira Viçoso, który domagał się zniesienia niewolnictwa. Święcenia te były prawdziwym cudem, bo obalały uprzedzenia rasowe tamtych czasów. Przyszły błogosławiony pełnił posługę najpierw w mieście Campanha, a zaraz potem w Tres Pontas, gdzie pozostał aż do śmierci w 1905 r. Dbał szczególnie o oświatę dla ubogich. Dlatego założył w swojej parafii bezpłatną szkołę. Ofiary, jakie otrzymywał, rozdawał potrzebującym. Pomagał także tym, którzy początkowo okazywali mu pogardę. Dlatego w dwadzieścia lat po śmierci parafianie ufundowali ku jego czci tablicę z napisem: «Jego życie było Ewangelią»” – powiedział kard. Amato.

Tagi:
Brazylia beatyfikacja abp Konrad Krajewski

Reklama

Ekwador: beatyfikacja Wiktora E. Moscoso Cárdenasa – jezuity-męczennika z XIX wieku

2019-11-16 09:05

kg (KAI) / Warszawa

W sobotę podczas Mszy św. na Stadionie Olimpijskim w Riobamba w środkowym Ekwadorze kard. Angelo Becciu, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, wyniesie do chwały ołtarzy o. Wiktora Emila Moscoso Cárdenasa. Był on miejscowym jezuitą, żyjącym w XIX wieku i poniósł śmierć męczeńską w okresie rządów liberalnych w swym kraju.

www.sfelipeneri.edu.ec
Emilio Mos­coso Cárdenas

Oto krótki życiorys nowego błogosławionego.

Wiktor Emil (Víctor Emilio) Moscoso Cárdenas urodził się 21 kwietnia 1846 w mieście Cuenca na południu Ekwadoru jako dziesiąte z 13 dzieci średniozamożnej rodziny katolickiej. Był spokojnym, cichym, wrażliwym i dobrym chłopcem, a przy tym pobożnym i blisko związanym z Kościołem. Od najmłodszych lat czuł w sobie powołanie do kapłaństwa, szczególnie w Towarzystwie Jezusowym. Były to czasy, gdy jego ojczyzna pozostawała w stanie wojny z Kolumbią, a rządzący Ekwadorem liberałowie walczyli z Kościołem i w 1850 wygnali z kraju jezuitów. Mogli tam wrócić dopiero po 12 latach i po dalszych dwóch 18-letni wówczas Wiktor rozpoczął nowicjat w domu zakonnym w Cuence, po czym pogłębiał naukę jeszcze w Quito i Riobamba.

Po święceniach kapłańskich, które przyjął w 1867, pracował jako nauczyciel gramatyki i retoryki w kolegium św. Filipa Nereusza w Riobamba, a w 1893 został rektorem tej placówki. Ci, którzy go znali, wspominali go później jako człowieka pełnego pokory, nieszukającego sławy i popularności, ale starającego się zawsze jak najlepiej wypełniać swe obowiązki, zwłaszcza wobec młodzieży.

Sytuacja zmieniła się gwałtownie, gdy w 1895 wybuchła w kraju tzw. Rewolucja Liberalna, której jednym z głównych wyznaczników była walka z religią, przede wszystkim z duchowieństwem i osobami konsekrowanymi. Ks. Moscoso starał się nie narażać nowej władzy, nic to jednak nie pomogło, gdyż postawiła sobie ona za cel właśnie zniszczenie struktur kościelnych. Kapłan trafił początkowo do więzienia, ale wkrótce go zwolniono i kazano mu wynieść się z miasta wraz z innymi zakonnikami, on jednak nie chciał tego uczynić. Pozostał w klasztorze, pocieszając i dodając otuchy znajdującym się tam współbraciom.

Działalność tę niebawem przypłacił życiem – 4 maja 1897 nad ranem do klasztoru wpadli żołnierze, którym polecono zabijać przede wszystkim duchownych. Doszło do świętokradztwa i profanacji hostii i Najświętszego Sakramentu, po czym żołnierze weszli do pokoju ks. Wiktora, który odmawiał na kolanach przed krzyżem różaniec. Wtedy napastnicy wystrzelili do niego z najbliższej odległości kilka razy, zabijając mężnego jezuitę na miejscu. Wywleczono następnie jego martwe ciało, ciągnąc je przez miasto.

Chociaż śmierć 51-letniego zakonnika nosiła wszelkie znamiona męczeństwa za wiarę, proces beatyfikacyjny rozpoczęto dopiero w setną rocznicę tej tragedii, ale toczył się on wówczas szybko. Watykańska Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych uznała jego męczeństwo, a 12 lutego br. papież-jezuita zatwierdził dekret w sprawie jego beatyfikacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przebaczenie w praktyce

2019-11-19 12:02

Ks. Jarosław Grabowski

Przebaczenie to jedno z największych i najtrudniejszych wymagań, jakie stawia nam wiara chrześcijańska. Gdyby istniało jedno słowo wyrażające sedno chrześcijańskiego przesłania, byłoby nim niewątpliwie słowo : „przebaczenie”.

slonme/pl.fotolia.com

Mamy przebaczać: naszym wrogom, nieprzyjaciołom, tym, którzy nas skrzywdzili, a nawet tym, którzy zadali nam cierpienie. Jak bardzo jest to trudne, dobrze o tym wiemy. Codziennie jednak wypowiadamy słowa modlitwy: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (por. Mt 6, 12).

Podstawą przebaczenia jest odkupienie. To znaczy, że dobry Bóg wyzwolił nas z niewoli grzechu i zła. Przez grzech, który oddzielił ludzkość od Boga, wszyscy zasłużyli na potępienie. Ale w Jezusie Chrystusie – Odkupicielu człowieka – Bóg okazuje nam miłosierdzie, darowuje nam nasze długi. Ten akt przebaczenia wiele kosztuje. Krzyż Chrystusa jednak pokazuje jasno, że Pan Bóg nie przebacza grzechów, za które grzesznik nie żałuje, których nie pragnie naprawić. Przebaczenie nie polega na udawaniu, że zło nie istnieje, na zapominaniu o złu.

Przebaczyć to znaczy, pamiętając zło, stawić czoło całej jego odrazie, to znaczy żałować za nie i pokutować. Przebaczenie to wyrzeczenie się zarówno uraz, jak i pragnienia ich wyrównania (zemsty). Na poziomie emocji przebaczenie oznacza zanik osobistych animozji, pretensji, a na poziomie konkretnych działań oznacza anulowanie długu czy sprawiedliwej kary. Jezus stawia warunek: jeśli prosisz Boga o przebaczenie, musisz przebaczyć tym, którzy cię skrzywdzili. Na zakończenie Modlitwy Pańskiej, zawartej w Ewangelii według św. Mateusza, Jezus mówi wprost: „Jeśli bowiem darujecie ludziom ich przewinienia, to również i wam daruje Ojciec Niebieski” (6, 14-15).

Przebaczenie nie oznacza pobłażliwości wobec zła, zgorszenia czy wyrządzonej krzywdy. Wyjście z dobrą wolą naprzeciw komuś, kto nas skrzywdził, wymaga wielkiej siły ducha, wewnętrznej wolności, a przede wszystkim wymaga głębokiej i żywej wiary. Aby naprawdę szczerze wyznać: „przebaczam ci!”, na przykład wobec żałującego swych czynów mordercy bliskiej osoby, trzeba mieć wielką motywację, która płynie z wiar. Trzeba mieć wiarę, aby powiedzieć: „przebaczam Ci!”. To jest siła i odwaga!.

„Przebaczenie oczyszcza mnie, nie zaś mojego winowajcę. Przebaczenie oczyszcza z pragnienia odwetu” (ks. Józef Tischner). Wydaje się ono niejako sprzeczne z rozumem, bo ten zawsze będzie się sprzeciwiał, będzie szukał odwetu, wyrównania krzywd. Dlatego przebaczenie w gruncie rzeczy jest dziełem serca, a nie rozumu.

Przebaczenie w praktyce nie jest prostym gestem, nad którym potrafimy zapanować. Ono jest drogą, procesem wyzwalania się, którego nie możemy podjąć inaczej, jak tylko współdziałając z łaską Bożą. Najważniejsze jest nasze zdecydowanie się na przebaczenie, nasze: „chcę przebaczyć”. To jest punkt wyjścia do dalszej pracy nad przebaczeniem, które stopniowo ma ogarnąć nasze serce.

Ono jest trudne, ale możliwe. Zdolność przebaczenia jest oznaką naszej wielkości i duchowej siły. Jesteś wielki, gdy potrafisz przebaczyć.

Fragmenty pochodzą z książki: ks. Jarosław Grabowski „Przewodnik dla pytających o wiarę” wyd. Edycja św. Pawła, Częstochowa 2014 Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolumbia: trwa proces restrukturyzacji CELAM

2019-11-19 21:48

pb (KAI/prensacelam.org), ts / Bogota

Prezydium Latynoamerykańskiej Rady Biskupiej (CELAM) zbiera się dziś na trzydniowym posiedzeniu, którego głównym tematem jest restrukturyzacja tego „organu kościelnej komunii” w krajach Ameryki Łacińskiej i na Karaibach.

Wiesław Ochotny
„Jezus, chcąc zdobyć człowieka, oddał wszystko, co miał: pozbawił się bóstwa i poświęcił się aż do śmierci krzyżowej”

W odbywającym się w Bogocie spotkaniu uczestniczy też dziewięciu biskupów - doradców, wybranych w tym celu przez zgromadzenie ogólne CELAM, oraz dziewięciu ekspertów. Przeanalizują oni propozycje poszczególnych konferencji biskupich, ekspertów oraz sugestie papieża Franciszka. Pozwoli to na wypracowanie trzeciej już wersji projektu zmian organizacyjnych.

O zamiarze dokonania poważnych zmian w swojej pracy i strukturze mówił w październiku przewodniczący CELAM abp Miguel Cabrejos Vidarte. Metropolita Trujillo, a zarazem przewodniczący Konferencji Biskupów Peru tłumaczył, że istniejące już od niemal 60 lat struktury Rady nie odpowiadają już współczesnym czasom. Ujawnił, że w przyszłości CELAM będzie się organizowała w „sieci”, aby w sposób bardziej elastyczny móc reagować na wyzwania społeczne i duchowe w Ameryce Łacińskiej. Dodał, że wzorem jest tu założona w 2014 r. w ramach CELAM Panamazońska Sieć Kościelna (REPAM), która uczestniczyła w przygotowaniach do niedawnego zgromadzenia Synodu Biskupów dla Amazonii.

Jako pierwsza powstała Środkowoamerykańska Kościelna Sieć Ekologiczna (REEMAN). REEMAN ma działać w Meksyku, Hondurasie, Nikaragui, Salwadorze, Gwatemali, Kostaryce i Panamie. Jej założycielskie odbyło się w dniach 29 września - 3 października w Mieście Meksyk. Abp Cabrejos Vidarte wyjaśnił, że nowa organizacja jest wyrazem niezbędnej współpracy w regionie w kontekście nowych wyzwań związanych ze zmianami klimatycznymi.

Latynoamerykańska Rada Biskupów, mająca swoją siedzibę w stolicy Kolumbii, Bogocie, w powstała w 1955 r. Koordynuje prace 22 konferencji episkopatów krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem