Reklama

W Belwederze obchody wybuchu powstania listopadowego

2015-11-29 20:24

wpolityce.pl

wpolityce.pl

Prezydent Andrzej Duda wziął udział w uroczystościach z okazji 185. rocznicy Powstania Listopadowego, które odbyły się na terenie Belwederu. Prezydent złożył z tej okazji życzenia podchorążym zwracając uwagą na znaczenie służby, jaką pełnią żołnierze Wojska Polskiego.

Szanowni Panowie Ministrowie, przede wszystkim Panie Ministrze Obrony Narodowej, panie Ministrze Spraw Zagranicznych, Szanowni Panowie Generałowie, Magnificencje Rektorzy, Szanowni Panowie i Panie Oficerowie, Szanowni Panowie i Panie Podchorążowie! Witam serdecznie w Belwederze i pod Belwederem w tym pięknym dniu w 185. rocznicę Powstania Listopadowego – jednego z trzech wielkich powstań polskich, które choć nie zakończyły się zwycięstwem, to prowadziły nas do niepodległości, którą Polska odzyskała w 1918 roku. Marszałek Józef Piłsudski, wódz naczelny, powiedział piękne słowa: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”. Dziś spotykamy się właśnie dlatego, żeby uczcić z jednej strony pamięć tych, którzy zostali zwyciężeni, ale nie ulegli, a z drugiej strony, by kontynuować wielką i piękną tradycję, która narodziła się w II RP – tradycję spotkań prezydenta RP tu w Belwederze, żeby pokazać jedność i łączność najwyższego przedstawiciela RP z przyszłymi oficerami.

Można dyskutować, kiedy rozpoczęło się powstanie, czy wtedy kiedy Piotr Wysocki wkroczył do szkoły oficerskiej wzywając do powstania czy też chwilę później tu w Belwederze, kiedy doszło do ataku, by odbić Belweder i przepędzić stąd namiestnika carskiego – udało się to. Belweder został opanowany, to był wielki symbol wypędzenia obcej władzy. Aby uczcić ten moment 29 listopada 1918 roku polscy młodzi podchorążowie wprowadzili tu Naczelnika Państwa i Wodza Naczelnego Józefa Piłsudskiego. Właśnie dlatego dziś się tu spotykamy. Ta tradycja była kontynuowana przez kolejnych prezydentów wolnej i niepodległej RP. Tradycja została przerwana w czasach komunistycznego zniewolenia, tradycja, którą starano się zadeptać. Po to, żeby usunąć pamięć o prawdziwym obliczu wolnego Wojska Polskiego, prawdziwych obrońców Ojczyzny. Na szczęście udało się to zmienić. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do odtworzenia tego wielkiego święta. Dziś państwo podchorążowie znów są z nami, są z nami dowódcy i najwyżsi przedstawiciele polskiego wojska — mówił prezydent.

Reklama

Dziękuję za tę obecność, ona wiele mówi o tym, co to oznacza strzec bezpieczeństwa Rzeczypospolitej i jej obywateli. Ta obecność podchorążych Straży Pożarnej pokazuje, że nie chodzi tylko o bezpieczeństwo militarne, ale również codzienne bezpieczeństwo naszych obywateli — dodał Andrzej Duda.

Zwierzchnik sił zbrojnych podkreślił, że wspólnie z szefem MON będzie dbał o wzmacnianie siły militarnej Polski.

Niezwykle cieszę się, że możemy się tu spotkać, że stoicie z dumą w pięknych polskich mundurach. (…) Wierzę i jestem głęboko przekonany, że to właśnie wy, młode pokolenia żołnierzy, wychowywani w wolnej Polsce niesiecie piękne tradycje wojska – tradycje Honoru i Ojczyzny, dla których polski żołnierz nie szczędził krwi, odwagi, męstwa, nie tylko kiedy tu trzeba było bronić Ojczyzny, ale także poza granicami, gdy przeciwnik napadł na Polskę i znowu ją rozszarpał. (…) Ta tradycja nas zobowiązuje. Dziękuję za to. Prezydent RP również jest tą tradycją przejęty, chcę być tu z wami i razem z ministrem obrony narodowej jestem gotów prowadzić sprawy obrony Rzeczypospolitej w jak najlepszym kierunku. Ten najlepszy kierunek, to wzmacnianie potencjału państwa, dążenie do silnego państwa. (…) Jeśli chodzi o polskie wojsko, to przede wszystkim budowanie jego potencjału i jeżeli chodzi o wyszkolenie i wyposażenie, które obok bezpieczeństwa ma służyć poprawieniu zdolności bojowej. Chcę powiedzieć, że plan naprawy polskiej armii jest kontynuowany i ta naprawa zostanie dokończona. To co zostało zrobione dobrze, będzie kontynuowane, co było robione źle – zostanie naprawione, uczciwie dla Rzeczypospolitej, dla społeczeństwa i dla was – żołnierze. To niezwykle ważne, bo żebyśmy tworzyli prawdziwą wspólnotę, by stawać w obronie Rzeczypospolitej musicie czuć, że Rzeczpospolita dba o was. Ja was zapewniam że jako prezydent Rzeczypospolitej będę miał to cały czas na względzie. Chciałem wam dzisiaj złożyć jak najserdeczniejsze życzenia! — powiedział Duda.

Dziękuje magnificencjom panom rektorom za opiekę nad podchorążymi, za ten trud, który wkładają w wychowanie młodego polskiego wojska, w przygotowanie Państwa do tego, żebyście jak najlepiej mogli dowodzić swoimi podopiecznymi, gdy obejmiecie dowództwo. Korzystając z tego wielkiego dnia chciałem złożyć jak najserdeczniejsze życzenia Magnificencji Panu Rektorowi gen. Mariuszowi Wiatrowi — powiedział na koniec prezydent.

Tagi:
prezydent powstanie Duda Andrzej

Reklama

Abp Skworc: Rodzina i Kościół były bastionami polskiego ducha

2019-06-16 18:58

ks.sk / Pszczyna (KAI)

Metropolita katowicki sprawował w Pszczynie Eucharystię z okazji obchodów 100 rocznicy wybuchu I powstania śląskiego z 1919. Podkreślał, że „rodzina i Kościół to były bastiony polskiego ducha, kumulujące miłość i tęsknoty pokoleń za powrotem do Macierzy, do Ojczyzny – Matki”.

BP KEP
Abp Wiktor Skworc

W kościele pw. Wszystkich Świętych w Pszczynie metropolita katowicki sprawował uroczystą Eucharystię w intencji Ludu Śląskiego z okazji obchodów 100-lecia powstań śląskich. Przypominając trudne chwile nie tylko ziemi pszczyńskiej, ale całego Górnego Śląska mówił, że to właśnie rodziny na tych terenach były ostoją polskości.

- Dziś, kiedy po 100 latach wspominamy tamte wydarzenia, podkreślając ich historyczne znaczenie dla Śląska i Polski, chcemy przede wszystkim przywołać bohaterów tamtych dni – powstańców śląskich, Wojciecha Korfantego oraz rzesze patriotów, którzy budzili polską świadomość na Górnym Śląsku, a wśród nich ks. Skowrońskiego oraz Karola Miarkę. Warto też wspomnieć bł. ks. Józefa Czempiela – powiedział.

Metropolita katowicki zwrócił uwagę na to, że „nie wolno nam zapomnieć o bohaterach drugiego – a może jednak pierwszego planu, którymi były matki”. To właśnie one – zdaniem abp Skworca – „przekazywały przez pokolenia z macierzyńską czułością miłość do bliskiej sercu Polski”. Przypomniał, że to właśnie matki uczyły „staropolską polszczyzną pacierza polskiego, czytały dzieciom opowieści o królewskim Krakowie i prowadziły w duchowych pielgrzymkach kolejne pokolenia na Jasną Górę przed obraz Jasnogórskiej Królowej Polski”.

– Rodzina i Kościół to były bastiony polskiego ducha, kumulujące miłość i tęsknoty pokoleń za powrotem do Macierzy, do Ojczyzny – Matki”.

Mówiąc na temat przeszłości, abp Skworc cytując Norwida podkreślił, że „przeszłość – to jest dziś, tylko cokolwiek dalej”. - Zatrzymajmy się na słowie „dziś”. Treść tego słowa zależy od każdego z nas – od otwarcia się na działanie Ducha Świętego, Ducha Prawdy, który - jak słyszeliśmy w Ewangelii - doprowadzi nas do całej prawdy. Do całej prawdy o Bogu i człowieku, który pisząc swoje dzieje na ziemi, równocześnie uczestniczy w historii zbawienia – stwierdził.

I powstanie śląskie wybuchło w północnej części powiatu pszczyńskiego. Swoim zasięgiem objęło powiaty: katowicki, lubliniecki, pszczyński, rybnicki, tarnogórski oraz część raciborskiego. Eucharystia w intencji Ludu Śląskiego z okazji obchodów 100-lecia powstań śląskich sprawowana w Pszczynie szczególnie upamiętnia tych, którzy oddali życie w walce za Ojczyznę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chrześcijanin świadkiem wiary

2018-06-19 11:34

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 33

Margita Kotas/Niedziela
Chrystus Pantokrator i św. Jan Chrzciciel – fragment XIII-wiecznej mozaiki Deësis w południowej galerii Hagii Sophii, odsłoniętej w 1933 r.

W liturgii Kościoła powraca dziś postać proroka znad Jordanu – Jana Chrzciciela. Jego zadaniem było wskazać na Mesjasza, przygotowując i prostując ludzkie drogi do Jezusa. „Ty będziesz prorokiem Najwyższego” – prorokował jego ojciec Zachariasz (por. Łk 1, 76). Jan nie tylko wskazał na Jezusa, mówiąc: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (por. J 1, 29). On ciągle prowadził ludzi do Jezusa, nie zatrzymywał ich na sobie. Mówił prawdę i służył Prawdzie, którą jest Jezus Chrystus.

Czego uczy nas dzisiaj – wydawałoby się odległy w czasie, bo żyjący ok. dwóch tys. lat temu – Jan Chrzciciel? Wskażmy na dwie prawdy jego życia, które i dla nas są zadaniem: „Być sobą wobec Boga i być innym wobec świata”.

To pierwsze zadanie ukazuje nam tajemnicę zaistnienia. „Kimże będzie to dziecię, bo istotnie, łaska Boża była z nim” – mówiono przy jego narodzinach. Wszyscy brali to sobie do serca, że Bóg prowadzi ludzi różnymi drogami, bo przecież Elżbieta i Zachariasz byli już w podeszłym wieku i nie mieli potomstwa. A wcześniejsze spotkanie Maryi z Elżbietą w Ain Karim zaowocowało błogosławieństwem i radością: „Błogosławionaś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (por. Łk 1, 45).

Czy potrafimy odkrywać tajemnicę naszego zaistnienia? Człowiek jest bowiem jedynym w świecie stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego. Ponieważ Bóg daje łaskę każdemu z nas, trzeba ją odczytać, aby nie przyjmować na próżno łaski Bożej, lecz w swoim życiu wypełniać Jego wolę. Stajemy się sobą we wspólnocie rodziny i Kościoła.

Naszym zadaniem jest: „Być innym wobec tego świata”. W przypadku Jana Chrzciciela były to: pustynia, odosobnienie, post, modlitwa. Jego inność frapowała, intrygowała, ale i niepokoiła. Czy ty jesteś Mesjaszem? – pytali go wysłannicy Heroda. Jan wyznał, że nie jest Mesjaszem. „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Panu” (por. J 1, 23). Być innym – mówiąc słowami św. Jana Pawła II – to mieć siłę moralną i moc wewnętrzną, aby przeciwstawić się złu, aż do męczeństwa. Dlatego Jan Chrzciciel miał odwagę mówić trudną prawdę: „plemię żmijowe” (por. Mt 12, 34), czy też: „Herodzie, nie wolno ci mieć Herodiady za żonę” (por. Mk 6, 18).

Co to znaczy dzisiaj „być innym w świecie”? To przede wszystkim być człowiekiem modlitwy jak prorok znad Jordanu. Być człowiekiem sumienia, czyli odróżniać dobro od zła i wybierać dobro. Uznać Chrystusa za Zbawcę i Pana, aby iść z Nim przez życie ze świadomością celu. Wreszcie – pozwolić Bogu działać w naszym życiu i nieustannie się przemieniać przez sakrament pokuty i pojednania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolekcjonerski raj w seminarium

2019-06-24 11:01

Sławomir Błaut

Filumeniści, czyli zbieracze etykiet zapałczanych, spotkali się 8 czerwca w gmachu Niższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej na wymiennej giełdzie filumenistycznej. W programie spotkania, którego spiritus movens był znany kolekcjoner Jan Grądalski, było m.in. zwiedzanie Muzeum Produkcji Zapałek w Częstochowie, w ramach Industriady 2019 promującej Szlak Zabytków Techniki województwa śląskiego.

Grzegorz Bogdan

Zanim jednak Eugeniusz Kałamarz pokazał uczestnikom częstochowską „perłę” – zapałczarnię, filumeniści mogli podziwiać zaprezentowaną w seminarium wystawę modeli pojazdów wykonanych z zapałek przez Janusza Urbańskiego z Rudy Śląskiej oraz wystawę polskich etykiet zapałczanych z kolekcji Stanisława Mazura. Była też wystawa pudełek z zapałkami z wielu krajów świata, np. kubańskich – ekskluzywnych dla turystów, na wzór hawańskich cygar i zwyczajnych, dostępnych dla przeciętnego Kubańczyka. Obecnie pudełka zapałek posiadają nadruki w miejsce etykiet, ale zainteresowanie filumenistyką i tak jest duże. Niemało dawnych etykiet to druki artystyczne, zresztą bardzo tanie. Niegdyś handlowcy i graficy prześcigali się w pomysłach, jak uatrakcyjnić kolorowe papierki na zapałkach, na całym globie powstawały setki serii, m.in. sportowych czy zwierząt. Dziś są to nadruki – np. obrazy Panoramy Racławickiej, widoki Warszawy Canaletta – takie cacka proponuje największy w Europie producent zapałek Mieczysław Wołoszyn, który był też na spotkaniu w Częstochowie. Organizatorzy – Muzeum Produkcji Zapałek w Częstochowie i Polski Związek Filatelistów serdecznie dziękują rektorowi NSD ks. dr. Jerzemu Bieleckiemu za bezpłatne udostępnienie sali. Zapraszamy na Zobacz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem