smutno i szaro. Po prostu listopad. Na promyki ciepłej nadziei, która przychodzi ze słońcem, przyjdzie nam czekać do wiosny. Smutno i szaro też w sercach. Kiedy
do nich zaświta słońce? Wielu chciałoby wiedzieć.
Badania opinii publicznej pokazują, że w większości jesteśmy pesymistami. Gorąco pragniemy zmiany.
I to nie jakiejkolwiek. Byle jakiej, ale gwałtownej, jakościowej. Takiej o 180 stopni. Nawet nikt się temu pesymizmowi specjalnie nie dziwi. Jak się zresztą dziwić, gdy tyle ciężarów na
grzbiecie. Przygniata bezrobocie, gospodarka w marazmie, a w polityce afera goni aferę. Nie pozostaje nic tylko wpaść w pesymizm.
Taki pesymizm, choćby najbardziej usprawiedliwiony, jest jednak niebezpieczny. Może działać jak paralizator - to w sferze działania. Do tego zawęża pole widzenia - to w sferze
poznania. Zakłada jakby klapki na oczy i człowiek już nie jest w stanie zauważyć dobra, aby później przyłączyć się do tej armii czyniących dobro, która idzie przez świat, aby go
zmieniać. Zwykle idzie pod prąd.
Czcze gadanie? Próżna mowa? Złudzenia? Mącenie w głowie? Wszystkie te pytania, jeśli się rodzą, to dowód na to, że czarny pesymizm nas mocno spętał. Że zaczyna królować. Że zło -
dziecko szatana - zaczyna brać górę. Na to jest jedno lekarstwo. Nie podadzą go politycy, ani spece od społecznego marketingu. Jest znane od dwóch tysięcy lat. To Ewangelia. Lekarstwo na serce.
A zasada jest jedna: Zło dobrem zwyciężaj.
Ikona z Jasnej Góry jest owinięta grubym kokonem legend. Czy są one prawdziwe? Tak, ale nie tyle w swej faktografii, ile w swoim przekazie teologicznym. Są dowodem na to, że Częstochowska Ikona od początku uobecniała w sobie niezwykłą Boską Moc. Moc niespotykaną!
Skoro jest cudowna, to musi być zupełnie wyjątkowa: mieć autora takiej miary jak św. Łukasz, być namalowana na deskach tak niezwykłych, jak blat nazaretańskiego stołu, mieć dzieje nasączone niezwykłościami jak gąbka.
Z błogosławieństwem wiedeńskiego abp. Josefa Grünwidla rozpoczęła się w minioną sobotę jubileuszowa piesza pielgrzymka śladami św. Stanisława Kostki z okazji 300. rocznicy kanonizacji polskiego świętego. W ciągu najbliższych dziesięciu tygodni pątnicy pokonają 1.700 kilometrów z Wiednia do Rzymu. Główną intencją pielgrzymki jest modlitwa o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne.
Przed rozpoczęciem pielgrzymki pątnicy wraz z liczną grupą wiernych przybyli na wspólną modlitwę do kaplicy św. Stanisława Kostki przy ulicy Kurrentgasse w Wiedniu – w domu, w którym młody Stanisław mieszkał podczas swojego pobytu w stolicy Austrii i gdzie, według tradycji, Matka Boża utwierdziła go w jego powołaniu. Niewielka kaplica, która od połowy XVIII wieku pozostaje pod opieką duchową jezuitów, od 2021 r. po raz pierwszy w swojej historii znajduje się w ich posiadaniu. Od ponad 20 lat jej rektorem jest o. Michael Zacherl, były wikariusz biskupi ds. instytutów życia konsekrowanego w archidiecezji wiedeńskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.