Reklama

Mecz: Portugalia - Francja (Finał)

2016-07-10 21:55

Tego nikt się nie spodziewał! Portugalczycy pokonali faworyzowanych Francuzów w finale piłkarskiego turnieju Euro 2016! Gospodarze ulegli Cristiano Ronaldo i spółce w dogrywce. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Eder w 109 minucie meczu. Zawodnik popisał się mocnym, płaskim strzałem precyzyjnie wymierzonym w światło bramki strzeżonej przez fantastycznie broniącego Hugo Llorisa. Golkiper „Trójkolorowych” nie miał żadnych szans.

Nic nie zapowiadało takiego triumfu Portugalczyków, którzy w całym turnieju - w regulaminowym czasie gry - zwyciężyli tylko w jednym spotkaniu. Tym bardziej, że już w pierwszej połowie uraz wyeliminował z dalszej gry największą gwiazdę reprezentacji Portugalii Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu Madryt został zniesiony na noszach.

Reklama

Najwyraźniej modlitwy Fernando Santosa przyniosły oczekiwany skutek… Brawo!

Tagi:
sport piłka nożna Euro we Francji 2016

Częstochowa. Trwają XXII mistrzostwa seminariów w tenisie stołowym

2019-11-13 12:17

Maciej Orman

Najlepsi klerycy z 18 wyższych seminariów duchownych rywalizują pod Jasną Górą o indywidualne i drużynowe mistrzostwo Polski w tenisie stołowym. Turniej oficjalnie otworzył dzisiaj metropolita częstochowski abp Wacław Depo

Maciej Orman/Niedziela

– Dobrze, że jesteście. W dobie pewnego kryzysu powołań jesteście reprezentantami określenia się po stronie Chrystusa, a poprzez zmagania sportowe udowadniacie, że można czerpać z nich radość – powiedział do uczestników turnieju abp Depo.

Zobacz zdjęcia: XXII Mistrzostwa WSD w Tenisie Stołowym w Częstochowie

Jednym z organizatorów tegorocznych mistrzostw jest kl. Paweł Wilk z WSD w Częstochowie. Jak przyznał w rozmowie z „Niedzielą”, impreza to duże przedsięwzięcie. – Do tej pory w sztabie organizacyjnym były 2-3 osoby. Dzisiaj działa w nim 6 osób, a 3 kolejne pomagają. To dobrze pokazuje skalę turnieju – powiedział. W tegorocznym rywalizuje 63 kleryków, co jest rekordem frekwencji.

Kl. Paweł Wilk dodał, że „wszystko ma być na chwałę Bożą”. – Gra w tenisa stołowego nie musi być jedynie rozrywką. To dla nas też zaangażowanie w rozwój fizyczny, który wpisuje się w formację ludzką – jeden z czterech aspektów przygotowania do święceń kapłańskich – podkreślił i zachęcił kleryków do udziału w mistrzostwach. – Przeżyjecie tu niezapomniane chwile, doświadczycie dużo radości i zdrowej rywalizacji – powiedział.

Jednym z organizatorów imprezy jest również legenda polskiego tenisa stołowego Janusz Haszcz, nauczyciel wychowania fizycznego w częstochowskim seminarium, który niedawno świętował 50-lecie działalności sportowej. – Rywalizacja toczy się na serio i przebiega zgodnie z zasadami gry zatwierdzonymi przez Polski Związek Tenisa Stołowego, ale przede wszystkim to są mistrzostwa przyjaźni – powiedział „Niedzieli”. – Klerycy spotykają się i nawiązują kontakty. Atmosfera jest zawsze wspaniała, gramy w duchu fair play – zaznaczył Janusz Haszcz, który również nie krył radości z rekordowej liczby uczestników turnieju. – Przyjechali zawodnicy z Koszalina i Ełku, a więc z daleka. Warto także dodać, że na mistrzostwach debiutują paulini z Krakowa. Mam nadzieję, że nie będą grać w białych koszulkach (śmiech).

Janusz Haszcz zwrócił również uwagę na wychowawczy aspekt rywalizacji sportowej. –Dla kleryków to bardzo dobra odskocznia od trudów pracy akademickiej i dobre przygotowanie do pracy duszpasterskiej.

W uroczystości otwarcia XXII Mistrzostw Wyższych Seminariów Duchownych w Tenisie Stołowym uczestniczył też Mieczysław Hrehorów – założyciel AZS Częstochowa i jego honorowy prezes. Był pracownikiem Przemysłówki, która stawiała budynek częstochowskiego seminarium. – Jestem bardzo szczęśliwy, że doczekałem się takiego spotkania. Oprócz potrzeb dla ducha trzeba również dbać o sprawność fizyczną. Sport niesie przesłanie nadziei. Życzę wam wielkich sukcesów – i w sporcie, i w życiu –powiedział.

Obrońcami drużynowego tytułu mistrza Polski jest drużyna WSD z Kielc. W tym roku występuje w składzie: Tomasz Pytlarz, Grzegorz Chlewicki i Mateusz Wójcik. – Trenowaliśmy od momentu powrotu do seminarium po wakacjach. Mamy dużo zajęć, ale znajdujemy też czas na trening. Dla chcącego nic trudnego – powiedział kl. Mateusz Wójcik i dodał: – Sport bardzo wpływa na wewnętrzną samodyscyplinę i na współpracę. Podczas gry pojawiają się emocje. Trzeba umieć je opanować, a to bardzo przydaje się w życiu kleryka i księdza.

Dzisiaj (13 listopada) klerycy rywalizują w turnieju drużynowym. W grupie A grają seminaria z Częstochowy, Sosnowca, Ełku, Rzeszowa i Koszalina. Grupę B tworzą Wrocław, Sandomierz, Tarnów, Bydgoszcz. Kielce, Przemyśl, Kalisz, Toruń i paulini z Krakowa to grupa C, a w grupie D mierzą się ze sobą klerycy z Krakowa, Legnicy, Świdnicy i salwatorianie.

Jutro zostanie rozegrany turniej indywidualny. Po nim Mszy św. w kościele seminaryjnym WSD w Częstochowie będzie przewodniczył bp Andrzej Przybylski, bp pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który wręczy również zwycięzcom puchary i medale. Po ceremonii dekoracji, o godz. 19.30, mistrzostwa zakończy koncert zespołu TGD. Wstęp na wydarzenie jest wolny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: to diabeł niszczy człowieka, bo Bóg stał się człowiekiem

2019-11-12 14:56

st (KAI) / Watykan

Na nienawiść diabła, która tkwi u źródeł cywilizacji śmierci wskazał papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Mdr 2,23-3,9), gdzie autor natchniony stwierdza, że „śmierć weszła na świat przez zawiść diabła” Ojciec Święty zaznaczył, iż przyczyną tej zazdrości jest wcielenie Syna Bożego, tego że Pan Jezus stał się człowiekiem. Dlatego szatan próbuje zniszczyć ludzkość.

Franciszek przytoczył fragment cytowanej Księgi, gdzie czytamy, że Bóg uczynił człowieka obrazem swej własnej wieczności, a jej autor przypomina, że jesteśmy dziećmi Bożymi i dodaje, że „śmierć weszła na świat przez zawiść diabła”. Wskazał, że to szatan inspiruje w człowieku zazdrość, zawiść, rywalizację, chociaż „moglibyśmy żyć jak bracia, wszyscy w pokoju”. To tkwi u źródeł walki i chęci zniszczenia bliźniego, z takiej postawy rodzą się wojny i zniszczenia.

Papież przypomniał 30. rocznicę upadku zrodzonego z nienawiści muru berlińskiego, ale także nazistów i prześladowania wszystkich, którzy nie byli „czystej rasy ” oraz inne okrucieństwa wojen. Zauważył, że także dzisiaj jest wielu siewców nienawiści, którzy niszczą.

Ojciec Święty zauważył, że często w doniesieniach medialnych mowa jest o nienawiści, zniszczeniach, napaściach i wojnach. O wielu dzieciach umierających z głodu, z powodu chorób, bo nie mają wody, edukacji ani opieki zdrowotnej. Podkreślił, że przyczyną tych nieszczęść jest przeznaczanie pieniędzy na broń, która ma niszczyć. Dodał, że cywilizacja śmierci dociera także do ludzkiej duszy, ponieważ kryje się za nią diabeł, niewidzący człowieka, dlatego, że Syn Boży stał się jednym z nas. "Nie może tego tolerować" - zaznaczył Franciszek. Papież zauważył, że ten język nienawiści wkracza także do świata polityki, kiedy dochodzi do obmowy drugiego, by go poniżyć.

„Chciałbym, aby wszyscy dzisiaj o tym pomyśleli: dlaczego jest dziś na świecie tyle nienawiści? W rodzinach, które czasami nie mogą się pogodzić, w środowisku sąsiedzkim, w miejscu pracy, w polityce ... Oto siewca nienawiści. Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła. Niektórzy mówią: ale Ojcze, diabeł nie istnieje, to zło, takie eteryczne zło ... Ale Słowo Boże jest jasne. To diabeł zwrócił się przeciwko Jezusowi” – stwierdził Ojciec Święty.

„Módlmy się do Pana, aby sprawił w naszym sercu wzrost wiary w Jezusa Chrystusa, Jego Syna, który przyjął naszą ludzką naturę, by walczyć z naszym ciałem i pokonać nasze ciało, szatana i zło. Niech ta wiara da nam moc, by nie wejść do gry tego wielkiego nienawistnika, wielkiego kłamcy, siewcy nienawiści” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marek Jurek: ochrona życia jest obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego

2019-11-13 14:20

dg / Warszawa (KAI)

Marek Jurek, zapytany w rozmowie z KAI, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd w sprawie projektu zwalczającego aborcję eugeniczną, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

Artur Stelmasiak

- Oświadczenie abp. Gądeckiego jest oczywistą reakcją w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny – mimo oczekiwania Parlamentu i wielkiej dyskusji społecznej – uchylił się od zajęcia stanowiska, na które czekała opinia publiczna. Choć ja sam nie jestem zaskoczony, bo od początku zakładałem, że skierowanie tego wniosku do Trybunału to jedynie pretekst, by nie uchwalić projektu „Zatrzymaj aborcję” – powiedział w rozmowie z KAI Marek Jurek, były marszałek Sejmu.

Przypomniał, że „Zatrzymaj aborcję” powstał w pewnym sensie na zamówienie Prawa i Sprawiedliwości, które uznało wcześniejszy społeczny projekt „Stop aborcji” za „zbyt rozszerzający” prawno-karną ochronę nienarodzonych. „Zatrzymaj aborcję” napisano więc zgodnie z wyraźnymi sugestiami, że dzieciobójstwo prenatalne niepełnosprawnych, tzw. aborcja eugeniczna, to rzecz, na którą władza jest w stanie szybko i zdecydowanie zareagować.

- Mieliśmy niestety do czynienia z serią zwodniczych ruchów, które miały jedynie stworzyć wrażenie, że władza zajmuje się tą sprawą, podczas gdy tak naprawdę nic nie robiła. Głos abp. Gądeckiego wyraża rozgoryczenie i rozczarowanie dużej części opinii publicznej wobec tego, co się działo w tej sprawie w poprzedniej kadencji Sejmu – stwierdził Marek Jurek.

Zapytany, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

- Kościół w tej sprawie powiedział wszystko, choćby w „Evangelium vitae”, wielokrotnie to powtarzał i powtarza. To nauczanie rezonuje w sumieniach ludzi i nawet jeżeli ktoś nie przyjmuje tego stanowiska ze względu na autorytet moralny Kościoła, to argumenty powinien rozważyć, bo to kwestia zwykłej uczciwości intelektualnej - powiedział Marek Jurek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem