Reklama

Akcja Katolicka na spotkaniu opłatkowym

2017-01-18 21:12

Franciszek Kwaśniak

W niedzielę 15 stycznia 2017 r. Akcja Katolicka Diecezji Legnickiej razem ze swoim biskupem Zbigniewem Kiernikowskim zgromadziła się w parafii Św. Jana Sarkandra w Lubinie na spotkaniu opłatkowym.

Spotkanie poprzedziła Msza św., której przewodniczył Biskup legnicki. W koncelebrze udział wzięli: ks. prof. Jan Klinkowski - asystent kościelny Akcji Katolickiej DL i ks. dr Piotr Dębski - dyrektor Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej. Homilię dla licznie zgromadzonych wiernych na Eucharystii wygłosił bp Zbigniew Kiernikowski. Mówił o Jezusie, jako Słudze. Wziął On na siebie grzechy świata, grzechy wszystkich ludzi. Uczył, by żyć zgodnie z wolą Ojca. Sługa przychodzi by nas wyrwać z chęci robienia wszystkiego po swojemu, by człowiek był zdolny do właściwej relacji z Bogiem i sobą samym. Zwracając się do wiernych, Ksiądz biskup mówił, że Akcja Katolicka ma w tym uczestniczyć, nie tylko organizacyjnie, ale bardziej duchowo, by dawane świadectwo było kluczem do całego zamysłu Pana Boga.

W spotkaniu opłatkowym Akcji Katolickiej uczestniczyło ponad sześćdziesiąt osób. Na zaproszenie Zarządu Diecezjalnego AK przybyli parlamentarzyści: pani Senator RP Dorota Czudowska, pani Poseł RP Ewa Szymańska, pan Poseł RP Krzysztof Kubów. Po powitaniu zebranych przez księdza prof. Jana Klinkowskiego i życzeniach Prezesa Zarządu DIAK DL Jana Zimroza, biskup Zbigniew pobłogosławił opłatki i nastąpiło składanie życzeń. Śpiewano także kolędy. Na zakończenie spotkania ks. Biskup udzielił błogosławieństwa.

Reklama

Zarząd Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej składa podziękowanie proboszczowi parafii Św. Jana Sarkandra ks. Andrzejowi Drwile za gościnne przyjęcie. Podziękowanie składamy także wszystkim tym, którzy w jakkolwiek sposób przyczynili się do przygotowania tego spotkania.

Tagi:
Akcja Katolicka Legnica spotkanie opłatkowe bp Kiernikowski

Reklama

Bielsko-Biała: Akcja Katolicka pisze „List do kapłanów”

2019-06-14 14:45

rk / Bielsko - Biała (KAI)

„Bolejemy wraz z wami nad tymi waszymi współbraćmi, którzy pogubili się na drogach swojego powołania. Modlimy się za nich” – napisali w specjalnym „Liście do kapłanów” przedstawiciele zarządu Akcji Katolickiej Diecezji Bielsko-Żywieckiej. W przesłanym dokumencie przypomniano, że bezpośrednią przyczyną ataków na ludzi Kościoła było publiczne ukazanie ciężkich grzechów niektórych kapłanów, „które nigdy nie powinny mieć miejsca”. „Ocena tych wydarzeń jest jednoznaczna i Kościół jej dokonał. Ojciec Święty Franciszek wraz z biskupami ostro je potępił i wskazał drogę wyjścia z tej trudnej sytuacji” – podkreślili członkowie Akcji, zobowiązując się do modlitewnego wsparcia wszystkich kapłanów oraz kandydatów do kapłaństwa.

Akcja Katolicka

Poniżej tekst listu bielsko-żywieckiej Akcji Katolickiej:

Czcigodni Kapłani!

Wszyscy wiemy, że w ostatnim czasie nasiliły się w naszej Ojczyźnie negatywne działania niektórych ludzi, instytucji i środków masowego przekazu przeciwko Kościołowi i jego hierarchii. Te działania godzą w dobre imię naszej wspólnoty i w autorytet jej pasterzy. Przez takie zaplanowane i skutecznie realizowane działania dąży się do osłabienia wrażliwości ludzi na sprawy Boże, szczególnie chodzi w tych zabiegach i wybiegach o ludzi młodych. W ten sposób chce się ich oderwać od praktyk pobożnościowych, od katechizacji, a przede wszystkim od chęci wejścia na drogę Chrystusowego powołania do sakramentalnego życia małżeńskiego, kapłańskiego czy też zakonnego.

Bezpośrednią przyczyną takiego działania było publiczne ukazanie ciężkich grzechów niektórych kapłanów, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Ocena tych wydarzeń jest jednoznaczna i Kościół jej dokonał. Ojciec Święty Franciszek wraz z biskupami ostro je potępił i wskazał drogę wyjścia z tej trudnej sytuacji.

Ciągłe powracanie do tych bolesnych spraw, nagłaśnianie ich i przypisywanie ich nawet tym, którzy nie mieli z tym nic wspólnego, musi być potraktowane jako element zaplanowanej i skutecznie realizowanej walki z Kościołem przez środowiska przeciwne głoszonym przez niego wartościom. Po części wynika to też ze słabości nas, ludzi świeckich, gdyż poprzez brak świadectwa i zaangażowania się w życie Kościoła nie docieramy ze Słowem Bożym oraz orędziem miłosierdzia do wielu osób – do osób zranionych w różnych okresach swojego życia; z tych ran mógłby uleczyć Chrystus. Jako rodzice nie zawsze podejmowaliśmy odpowiednie wysiłki, by uwrażliwiać nasze dzieci na czyhające zło tego świata.

Drodzy Kapłani! Pamiętajcie, jesteśmy z wami. To tylko dzięki kapłanom Kościół może trwać! Jesteście nam potrzebni i kochamy was za wierną i oddaną służbę, za wasze świadectwo wiary i życia. Bolejemy wraz z wami nad tymi waszymi współbraćmi, którzy pogubili się na drogach swojego powołania. Modlimy się za nich. Wiemy dobrze, że – na szczęście – jest ich niewielu, że daleko więcej jest tych, którzy dobrze służą Kościołowi.

Dlatego w ramach Akcji Katolickiej gorliwie kontynuujemy naszą modlitwę za wszystkich kapłanów oraz za kandydatów do kapłaństwa, aby wytrwali w swoim powołaniu, a także modlimy się o nowe powołania kapłańskie i zakonne, chcemy ponadto podjąć nowe zobowiązania:

- w miarę możliwości postanawiamy podjęcie dodatkowego postu i wzmożenia modlitwy osobistej, rodzinnej i wspólnotowej;

- zobowiązujemy się do uczestniczenia w nabożeństwach pierwszych czwartków, pierwszych piątków i pierwszych sobót miesiąca szczególnie w intencji wynagrodzenia za te grzechy ludzi Kościoła, które najbardziej zraniły w ostatnim czasie Chrystusa i Jego Kościół;

- zobowiązujemy się także do częstszego realizowania czynów miłosierdzia wobec potrzebujących.

Jako ludzie wierzący pamiętamy wraz z wami, Drodzy Kapłani, słowa Chrystusa zapisane przez św. Jana i św. Pawła: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16, 33); „A sam Pan pokoju niech was obdarzy pokojem zawsze i na wszelki sposób! Pan niech będzie z wami wszystkimi!” (2 Tes 3, 16).

Z zapewnieniem o naszej wdzięczności, szacunku i miłości!

Zarząd Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Bielsko-Żywieckiej

Bielsko-Biała, 12 czerwca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem