Reklama

Niedziela Przemyska

Abp Szal posłał ewangelizatorów na Wakacyjną Ewangelizację Bieszczadów

Trzeba obudzić w sobie pokorną miłość, a nie wyrachowanie – wskazywał abp Adam Szal, który w środę wieczorem przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku. Była ona połączona z posłaniem ewangelizatorów na rozpoczynającą się Wakacyjną Ewangelizację Bieszczadów. W tym roku bierze w niej udział ponad 60 osób, w tym rodziny z dziećmi.

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Bieszczady

Ks. Mariusz Niemiec

Bieszczadzkie szlaki

Metropolita przemyski wskazywał, że droga, którą proponuje Chrystus jest dla tych, którzy potrafią otworzyć się na prawdę. – Słowa Chrystusa z jednej strony są miłe, a z drugiej surowe – mówił kaznodzieja. Wyjaśniał, że surowe są dla tych, którzy bardziej wierzą we własny intelekt i talenty niż w moc Bożą.

Abp Szal zaznaczył, że zadanie głoszenia Ewangelii spoczywa nie tylko na tych, którzy zaangażowali się w dzieło ewangelizacji Bieszczad, ale na każdym ochrzczonym. – Każdy z nas ma w sposób szczery otworzyć się na Słowo Boże, ma doświadczyć objawiającego się Pana Boga, ma być tak otwarty na to Boże Słowo, jak Samuel, który powiedział: „Mów Panie, bo sługa Twój słucha” – wskazywał. – Trzeba obudzić w sobie pokorną miłość, a nie wyrachowanie, doprowadzić do tego, by nasza miłość spotkała się z Bożą miłością, by Chrystus przemówił z serca do serca, byśmy potrafili przemówić swoim słowem i życiem, gestem, pantomimą z serca do serca do tych, którzy się będą z nami spotykać – mówił.

Metropolita przemyski przestrzegał przed pychą, która nieraz występuje u ludzi wykształconych, ale zasklepionych na Boże Słowo. Jak zauważył, uważali się oni za fachowców, jeśli chodzi o Pismo Święte i zasady wiary, ale nawet nie kiwnęli palcem, aby te praktyki wprowadzić w swoje życie. – Ewangelia zachęca nas do postawy pełnej pokory, a nie pychy – podkreślił. Za wzór postawił błogosławionego ziemi przemyskiej ks. Jana Balickiego, który powtarzał: „Dobrze Panie, żeś mnie upokorzył”.

Reklama

Hierarcha sugerował, że ewangelizacja może odbywać się również przez proste codzienne gesty: uśmiech, dobry gest, modlitwę, głoszenie słowa, a niekiedy również przez cierpienie. – Możliwości apostolstwa jest wiele – powiedział.

Wakacyjna Ewangelizacja Bieszczadów „Bieszczady dla Jezusa 2018” potrwa do niedzieli. Ewangelizatorzy w ciągu dnia będą działać głównie na zaporze Jeziora Solińskiego oraz w okolicy samego zalewu.

Ponadto dzisiaj o 20.00 w kościele parafialnym w Polańczyku zaplanowana jest projekcja filmu „Dwie Korony” i spotkanie z reżyserem Markiem Kondratem. W piątek o tej samej porze rozpocznie się Droga Krzyżowa ulicami Polańczyka, a w sobotę o 19.00 w amfiteatrze w Polańczyku odbędzie się Festiwal Rap, podczas którego wystąpią Muode Koty i Heres / Wyrwani z niewoli. Natomiast w niedzielę popołudniu na plaży w Polańczyku zagra zespół Bankruci.

Reklama

Wakacyjną Ewangelizację Bieszczadów koordynuje Szkoła Nowej Ewangelizacji Św. Jakuba Apostoła Archidiecezji Przemyskiej i Katolickie Stowarzyszenie „Unum”. Włączają się w nią inne ruchy i stowarzyszenia katolickie działające na terenie archidiecezji przemyskiej.

2018-07-19 11:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mały gest, a "leczy" - szpitalna akcja "Biblioteka Ozdrowieńców"

2020-06-03 10:42

[ TEMATY ]

ewangelizacja

koronawirus

rtck.pl

Zaczęło się od pomysłu „zaniesienia kilku książek” osobom zarażonym koronawirusem, które przebywają w szpitalach zakaźnych. Teraz „Biblioteka Ozdrowieńców” jest akcją, o której można usłyszeć w wielu zakątkach Polski. Co jest naszym celem? - czytamy na stronie jednego z organizatorów akcji - wydawnictwa RTCK - Nieść nadzieję i radość tym, którzy w czasie pandemii borykają się z chorobą i samotnością.

Celem akcji “Biblioteka Ozdrowieńców” jest dostarczenie wartościowych książek dla pacjentów szpitali i innych placówek z całodobową opieką.

Dystrybuowane książki mają za zadanie dawać motywację, stawiać pytania i pokazywać, że jest nadzieja nawet wtedy, kiedy z perspektywy czysto ludzkiej wygląda, że jej już nie ma. „Biblioteka Ozdrowieńców” to projekt, który RTCK realizuje dzięki wsparciu i współpracy z Fundacją Służąc Życiu oraz Fundacją SMS z Nieba.

Jak czytamy na stronie organizatorów:

Dziś nasza akcja to już tysiące przekazanych książek i realna szansa na to, że tytuły od RTCK trafią do chorych potrzebujących wsparcia duchowego w kilkuset szpitalach w całej Polsce!

Chcemy ją nadal rozwijać i Ty możesz nam w tym pomóc. Wejdź na stronę Zobacz i wypełnij formularz zgłaszając szpital, do którego mają trafić nasze książki. Pierwsza pula książek trafiła do dwóch szpitali krakowskich: Szpitala Uniwersyteckiego i Szpitala im. Żeromskiego.

Więcej o akcji: rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Jak uwierzyć, że Bóg jest kochającym mnie Ojcem?

2020-06-04 12:26

[ TEMATY ]

duchowość

ojcostwo

ankie’s/fotolia.com

W jaki sposób odkryć prawdziwy obraz Boga jako miłosiernego i kochającego Ojca? Jak wyzbyć się nieprawidłowych obrazów prawdziwego ojcostwa, które często nosimy w sobie?

Nie wystarczy symbolicznie zrehabilitować ojcostwo. Żeby zrozumieć zmianę, jaką w poznaniu Boga proponuje Jezus, musimy jeszcze odważyć się krytycznie oczyścić określone obrazy ojca. Nasza trudność w relacji z Bogiem często bierze się z nieporozumień, jakie postać ojca wciąż w nas rodzi.

Na przykład jedną z klasycznych lektur literatury europejskiej jest List do ojca Franza Kafki. Ten tekst to oskarżenie, które odzwierciedla rozdzierający proces wewnętrzny przeżywany przez Kafkę. Pisarz rósł w cieniu ojca, wiecznie obarczony tą przeraźliwą trudnością, że cokolwiek zrobi, nigdy nie sprosta jego wymaganiom.

Początek listu dobrze odzwierciedla wynikający z tego dramat: „Najukochańszy Ojcze, niedawno spytałeś mnie, czemu twierdzę, że odczuwam przed Tobą lęk. Jak zwykle nie wiedziałem, co Ci odpowiedzieć, częściowo właśnie z lęku, który odczuwam wobec Ciebie, a częściowo dlatego, że na uzasadnienie owego lęku musiałbym przytoczyć zbyt wiele szczegółów, zanim bym go w połowie uargumentował. I jeżeli nawet próbuję obecnie odpowiedzieć Ci pisemnie, to i tak nie uczynię tego w pełni, ponieważ podczas pisania też paraliżuje mnie strach przed Tobą i jego konsekwencje”.

Nierzadko znajdujemy, nawet pośród chrześcijan, obraz Boga, który bardzo przypomina nieosiągalnego i niezadowolonego ojca Kafki. Wydaje się, że cokolwiek byśmy robili lub jakkolwiek byśmy się starali, nigdy nie zaskarbimy sobie Jego życzliwego spojrzenia.

Wszystko to, co nasze, Jemu nie wystarcza, bo jest niedoskonałe i niegodne uwagi. Ale chrześcijaństwo głosi nie takiego Boga, który rozdaje swoją miłość z nieustępliwą powściągliwością, tylko Boga bogatego w miłosierdzie. W Pierwszym Liście św. Jana czytamy: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował” (1 J 4,10).

Inne obrazy ojca są nadmiernie uzależnione od stereotypów kultury, w jakiej powstały, i obfitują w dystans i oschłość. Pisarz António Alçada Batista opowiada w pierwszej osobie typową historię: „Pewnego razu miałem operację i byłem w szpitalu sam z moim ojcem. Czułem ból od paznokci u stóp do koniuszków włosów, a ojciec był u mego boku. Miałem już dziewiętnaście lat, ale zapragnąłem jego ludzkiej, ojcowskiej dłoni i powiedziałem: Pokaż mi swoją dłoń. Po co?, zapytał. Odpowiedziałem: Potrzebuję twojej dłoni. On uśmiechnął się i podał mi ją, ale zaraz zaczęły w nim pracować ciężkie rycersko-akademickie struktury, które odmawiają ojcu podania czułej dłoni swemu dziewiętnastoletniemu synowi. I tak oto zaczął ukradkiem odsuwać swoją dłoń, moja zaś pozostała tam, w geście prośby, ale była sama”.

„Potrzebuję twojej dłoni”. Poznanie Boga jako Ojca jest możliwe tylko jako poznanie żywe, zbudowane na głębokim doświadczeniu, musi to być coś opartego na zmysłach, co pozwala nam uczestniczyć w czymś absolutnym.

Przychodzi mi na myśl modlitwa, którą bohaterka powieści Clarice Lispector odmawia na kolanach, u stóp łóżka: „Ulżyj mojej duszy, spraw, bym poczuła, że twoja dłoń trzyma moją… spraw, bym była miłosierna wobec siebie samej, bo w przeciwnym wypadku nie będę czuła, że Bóg mnie kocha… Amen”. Sama Ewangelia Jezusa kwestionuje nasze uporczywe trwanie przy abstrakcyjnych i zintelektualizowanych formułach. Jak zapewnia autor Listu do Hebrajczyków: „Bóg nie wstydzi się nosić imienia ich [naszego] Boga” (Hbr 11,16). Ale musimy pozbawić się określonych obrazów, by być z Ojcem.

_________________________________

Artykuł zawiera fragment pochodzący z książki Jose Tolentino Mendonca - Ojcze nasz, któryś jest na ziemi. Dla tych, którzy wierzą, i dla tych, którzy (jeszcze) nie wierzą, Wydawnictwo Święty Wojciech. Przeczytaj więcej: Zobacz

swietywojciech.pl

CZYTAJ DALEJ

Angela Merkel: nie zamierzam kandydować na piątą kadencję

Niemiecka kanclerz Angela Merkel potwierdziła w czwartek w wywiadzie dla telewizji ZDF, że nie zamierza kandydować na kolejną, piątą kadencję szefowej rządu Niemiec. Potępiła też brutalność amerykańskiej policji w związku ze śmiercią w Minneapolis George'a Floyda.

Zapytana, czy w obliczu walki ze skutkami pandemii koronawirusa nie odczuwa pokusy dalszego kierowania pracami rządu, Merkel podkreśliła stanowczo, że już wcześniej zdecydowała, że obecna kadencja, która zakończy się w przyszłym roku, jest jej ostatnią.

Kontynuując wątek pandemii, szefowa niemieckiego gabinetu potwierdziła, że ulga podatkowa od towarów i usług, zawarta w pakiecie wsparcia dla gospodarki jej kraju, potrwa do końca roku. „To dla mnie punkt odcięcia tej pomocy” - wyjaśniła, zapytana, czy ta rządowa pomoc może zostać przedłużona. „To ma być krótkotrwały impuls” - zaznaczyła.

W środę Merkel ogłosiła wart 130 mld euro pakiet stymulacyjny dla niemieckiej gospodarki, w ramach którego podatek VAT zostanie obniżony z 19 do 16 proc. przez sześć miesięcy, począwszy od lipca.

Merkel potępiła także „zamordowanie” przez policję Afroamerykanina George'a Floyda i "rasizm", który jej zdaniem uderza w „bardzo spolaryzowane społeczeństwo amerykańskie”. „To zabójstwo George'a Floyda jest okropne. Rasizm jest okropny. Społeczeństwo amerykańskie jest bardzo spolaryzowane” - powiedziała.

"Rasizm zawsze istniał. I niestety tak jest również tutaj (w Niemczech)” - dodała Merkel, która zaznaczyła, że "ma nadzieję”, iż protesty w Stanach Zjednoczonych "będą pokojowe”.

Szefowa niemieckiego rządu określiła także obecną politykę wewnętrzną prezydenta USA Donalda Trumpa jako "bardzo kontrowersyjną". "Moim zdaniem w polityce (zawsze) trzeba próbować zbliżać do siebie ludzi, próbować ich godzić. Myślę, że styl polityczny (prezydenta Trumpa) jest bardzo kontrowersyjny” - powiedziała.

"Pracuję ze wszystkimi wybranymi prezydentami na całym świecie. I oczywiście z amerykańskim prezydentem. Wszystko, co mogę zrobić, to mieć nadzieję, że możemy współpracować" - zakończyła niemiecka kanclerz. (PAP)

zm/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję