Reklama

Sokółka: 10. rocznica Wydarzenia Eucharystycznego

2018-10-06 12:13

tm, tk / Białystok (KAI)

wikipedia.org

W niedzielę w Kolegiacie św. Antoniego w Sokółce odprawiona zostanie uroczysta Msza św. w 10. rocznicę tzw. Wydarzenia Euchrarystycznego. Chodzi o fakt z 12 października 2008 r. kiedy to księdzu udzielającemu komunii wypadł z puszki komunikant. Co zdumiewające, nie rozpuścił się on, jak zazwyczaj, w specjalnym naczyniu z wodą lecz przybrał nową strukturę. Specjalistyczne badania wykazały, że jest ona identyczna z tkanką mięśnia sercowego człowieka w agonii.

Niedzielnej liturgii przewodniczyć będzie abp Tadeusz Wojda, metropolita białostocki.

W niedzielę 12 października 2008 r. w kościele pw. św. Antoniego Padewskiego w Sokółce kapłanowi udzielającemu Komunii św. wypadł z puszki komunikant. Został on podniesiony i zgodnie praktyką Kościoła umieszczony w vasculum – naczyniu z wodą stojącym przy tabernakulum, aby postać chleba mogła rozpuścić się w wodzie. Vasculum służy zwykle do obmywania palców przez kapłanów udzielających Komunii św.

Z szacunku dla komunikantu, który nie był jeszcze rozpuszczony, na polecenie proboszcza, ks. Stanisława Gniedziejki, zakrystianka s. Julia Dubowska przelała jego zawartość do czystego szklanego naczynia i dla bezpieczeństwa umieściła w sejfie w zakrystii. Tydzień później, chcąc sprawdzić, co dzieje się z komunikantem, otworzyła sejf. Zdumiona zauważyła, że komunikant nie rozpuścił się w wodzie, zaś na jego powierzchni zobaczyła coś, co przypominało skrzep żywej krwi. O swoim odkryciu powiadomiła proboszcza, a ten poinformował abp. Edwarda Ozorowskiego.

Reklama

Po kilku dniach naczynie z komunikantem zostało przeniesione do kaplicy na plebanii i umieszczone w tabernakulum. Podjęto decyzję, by wyjąć komunikant z wody i umieścić na korporale w tabernakulum obok Najświętszego Sakramentu, co nastąpiło 30 października 2008 r.

W celu poznania natury nadzwyczajnego zjawiska, metropolita białostocki zlecił pobrać niewielki fragment komunikantu i poddać go badaniom laboratoryjnym. O ich przeprowadzenie zwrócono się do prof. Marii Sobaniec - Łotowskiej, patomorfolog z Instytutu Patomorfologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Na prośbę Kurii dodatkową ekspertyzę wykonał prof. Stanisław Sulkowski, który nie był informowany o pochodzeniu badanego materiału.

Pod koniec stycznia ekspertyzy były gotowe i zostały przekazane Kurii. Wnioski z obu badań okazały się ze sobą zgodne i były zdumiewające: struktura badanego fragmentu komunikantu jest identyczna z tkanką mięśnia sercowego człowieka w agonii, struktura włókien mięśniowych i struktura chleba są ze sobą ściśle połączone w sposób wykluczający ich złączenie na skutek jakiegoś zewnętrznego działania.

Po zapoznaniu się z tymi wynikami, w końcu marca 2009 roku została powołana specjalna komisja, której powierzono zadanie zweryfikowania autentyczności wydarzenia. Sporządzone przez nią opinia została przekazana abp. Ozorowskiemu.

Wnioski z opinii 14 października 2009 r. przekazano opinii publicznej wraz z konkluzją, że komunikant, z którego została pobrana próbka do badań, jest tym samym, który został przeniesiony z zakrystii do kaplicy na plebanii. Nie stwierdzono ingerencji osób trzecich.

Przez trzy lata komunikant, który nazywano Cząstką Ciała Pańskiego, mogli zobaczyć i adorować tylko nieliczni kapłani. Uroczyste jej wystawienie dla ogółu wiernych oraz przeniesienie do kaplicy Matki Bożej Różańcowej w kościele parafialnym nastąpiło w niedzielę 2 października 2011 roku. Od tej chwili wierni mogą co dnia adorować Pana Jezusa również w znaku eucharystycznym. Do Sokółki przybywają pielgrzymi ze wszystkich kontynentów. Wśród nich są kardynałowie, biskupi, księża i siostry zakonne oraz tłumy świeckich, których liczbę na przestrzeni mijających dziesięciu lat można określić na około 800 tys., a może nawet milion osób.

Zainteresowanie wydarzeniem od samego początku było olbrzymie i odbiło się ono głośnym echem w mediach na całym świecie. Powstała wielka ilość artykułów, książek, reportaży telewizyjnych i radiowych, a nawet utwory muzyczne i poezje.

Z uwagi na znaczenie tego miejsca dla kultu eucharystycznego, w Wielki Czwartek 9 kwietnia 2009 r., przy kościele pw. św. Antoniego Padewskiego w Sokółce ustanowiono Kolegiacką Kapitułę Najświętszego Sakramentu, zaś sama świątynia została podniesiona do rangi kolegiaty. Uwieńczeniem tych ydarzeń było ustanowienie przy kościele św. Antoniego Padewskiego sanktuarium, które otrzymało tytuł Sanktuarium Najświętszego Sakramentu. Nastąpiło to 25 marca 2017 r., w uroczystość Zwiastowania Pańskiego.

„Wydarzenie eucharystyczne w Sokółce poprzez swoją dosłowność pomaga pełniej uświadomić realność i znaczenie sakramentalnej przemiany, która dokonuje się na ołtarzu podczas każdej konsekracji” – podkreśla kanclerz białostockiej Kurii, ks. Andrzej Kakarekododaje

W komunikacie Kurii z 14 października 2009 r. stwierdzono: „Wydarzenie z Sokółki nie sprzeciwia się wierze Kościoła, a raczej ją potwierdza. Kościół wyznaje, że po słowach konsekracji, mocą Ducha Świętego, chleb przemienia się w Ciało Chrystusa, a wino w Jego Krew. Stanowi ono również wezwanie, aby szafarze Eucharystii z wiarą i uwagą rozdzielali Ciało Pańskie, a wierni, by ze czcią Je przyjmowali”.

W wywiadzie dla KAI z maja br. abp Tadeusz Wojda powiedział: "To dla nas ewidentny znak, że Jezus Chrystus czegoś od nas oczekuje. Staramy się zgłębić ten znak, odczytać przesłanie. Może to jest wezwanie do powrotu do źródeł? Przypomnienie, że w Eucharystii tkwi siła do wzmocnienia naszych rodzin i osób, zwłaszcza tych najbardziej zdezorientowanych? A może Chrystus Eucharystyczny domaga się jakiejś ekspiacji na popełniane grzechy, zwłaszcza w zakresie czystości? Może jest widzialnym znakiem na słabnącą wiarę?"

Prawie 3 lata temu w Kongregacji Nauki Wiary złożono obszerną dokumentację całego wydarzenia. "Gdy chodzi o wydarzenia nadzwyczajne, Kościół zawsze zachowywał zdrową powściągliwość. Ale myślę, że wcześniej czy później Stolica Apostolska w tej sprawie się wypowie" - mówił KAI w maju metropolita białostocki.

Tagi:
Sokółka cud Eucharystyczny

Abp Wojda w Sokółce: dar Eucharystii wezwaniem do dawania świadectwa wiary

2018-10-07 18:34

tm / Sokółka (KAI)

„Jezus przez cząstkę Swojego Serca prosi nas o świadectwo wiary, że Eucharystia jest dla nas najważniejsza” – mówił abp Tadeusz Wojda w 10. rocznicę tzw. Wydarzenia Eucharystycznego. Doroczny Archidiecezjalny Dzień Eucharystii w Sokółce zgromadził licznych wiernych archidiecezji a także pielgrzymów z kraju i z zagranicy. Mszę św. koncelebrował abp senior Edward Ozorowski oraz kilkudziesięciu kapłanów.

T. Margańska/www.flickr.com/photos/episkopatnews

12 października 2008 r. księdzu udzielającemu komunii wypadł z puszki komunikant. Co zdumiewające, nie rozpuścił się on, jak zazwyczaj, w specjalnym naczyniu z wodą lecz przybrał nową strukturę. Specjalistyczne badania wykazały, że jest ona identyczna z tkanką mięśnia sercowego człowieka w agonii.

Metropolita białostocki zauważył dziś w homilii, że Jezus obecny w Sokólskiej Cząstce przypomina o tym, jak bardzo ważna w życiu chrześcijanina powinna być Eucharystia, której nie można lekceważyć, ani usprawiedliwiać swej nieobecności na Mszy św. ważniejszymi i pilniejszymi sprawami. „Nie mogą być ważniejsze niedzielne zakupy w supermarkecie, bądź nawet najpiękniejsza wycieczka krajobrazowa. Nie może być ważniejszy biznes, spotkania czy jakiekolwiek inne zajęcia. Eucharystia jest najważniejszym darem, jaki Bóg zostawił nam przez Jezusa Chrystusa. Jest ona źródłem życia chrześcijańskiego” - wskazywał.

Zdaniem abp. Wojdy Eucharystia jest jedynym lekarstwem na duchową pustkę współczesnego człowieka, będącą skutkiem życia bez Boga. Usiłowanie zapełnienia jej aktywnością, towarzystwem innych, przyjemnościami czy podróżami nie przynosi ulgi duchowej ani szczęścia. Tę pustkę w ludzkim sercu jest w stanie zapełnić jedynie Chrystus: całe Jego życie, posługa, nauczanie, nieustannie wychodzenie do człowieka, cuda i znaki, okazywanie miłości i miłosierdzia nie są niczym innym, jak „nieustannym wnoszeniem do targanego pustką serca ludzkiego obecności Boga, tej samej obecności, którą przez grzech utracili Adam i Ewa”.

Abp Wojda zachęcał do nieustannego szukania odpowiedzi na pytanie dlaczego właśnie tu, w Sokółce, Jezus pozostawił Cząstkę Swojego Serca. Zwrócił uwagę na fakt, że jest to serce w agonii. „Jest to serce w najdramatyczniejszym momencie swojego istnienia. Jest to serce w momencie największego cierpienia, największego bólu, w momencie walki śmierci i życia. To ciepiące serce pragnie nam przekazać ważne przesłanie: że Jezus oddał swoje życie na krzyżu z miłości, aby odkupić człowieka z grzechu, pojednać go z Bogiem i napełnić jego serce nowym życiem i prawdziwą radością” - powiedział.

Po Komunii św. w procesji kanonicy kolegiaty Sokólskiej przenieśli Najświętszy Sakrament i kustodię z Cząstką Ciała Pańskiego do miejsca celebry. Po wspólnej adoracji i odmówieniu Litanii do Serca Pana Jezusa abp Wojda udzielił zebranym uroczystego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

W uroczystości wraz z przybyłymi pielgrzymami uczestniczyli parlamentarzyści, władze miasta i gminy Sokółka oraz przedstawiciele służb mundurowych.

Śpiewowi podczas liturgii przewodniczył chór Opery i Filharmonii Podlaskiej pod dyrekcją prof. Wioletty Bieleckiej, chór Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku oraz Miejska Orkiestra Dęta z Sokółki.

Uroczystości w Sokółce poprzedziła Nowenna Eucharystyczna. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca we wszystkich parafiach archidiecezji miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu a homilia podejmowała temat Eucharystii. Jak podkreśla abp. Wojda, miało to na celu rozbudzić w wierzących większe pragnienie Eucharystii i wzmocnić kult Najświętszego Sakramentu.

„Procesy uznawania tego rodzaju cudów trwają zazwyczaj długo. Podobnych spraw w watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary jest bardzo wiele. Będąc we wrześniu w Rzymie rozmawiałem w tej sprawie – z naszej strony potrzebne jest jeszcze uzupełnienie dokumentacji” – tłumaczy abp Wojda odnosząc się do Wydarzenia Eucharystycznego w Sokółce.

Dodaje, że jest sprawą drugorzędną, czy Stolica Apostolska wypowie się w tej kwestii czy nie. „Najważniejsze jest to, by traktować Eucharystię tak, jak chce tego Chrystus. Jeśli rzeczywiście Eucharystia jest centrum naszego życia, to wówczas, gdy łączymy z Jezusem Chrystusem w komunii św., przyjmujemy Jego Ciało i Krew, to po Mszy św. odchodzimy inni, przemienieni, lepsi, ubogaceni darem Jego miłości” – mówi.

„Przez Wydarzenie Eucharystyczne Jezus przypomniał nam, że jest z nami, że jest obecny w Kościele, że żyje w Eucharystii i że jest prawdziwym pokarmem dającym życie wieczne. Od tamtego czasu żywo rozwija się tu kult Eucharystyczny, wierni częściej uczestniczą we Mszy św. i przystępują do komunii św. Myślę, że jest to droga do odnowienia życia chrześcijańskiego, do odnowienia życia Kościoła” – stwierdza ks. kan. Stanisław Gnidziejko, kustosz sokólskiego sanktuarium.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak zdobyć szkaplerz?

2015-07-07 11:52

Agnieszka Konik-Korn
Niedziela Ogólnopolska 28/2015, str. 30

Piotr Marcińczak

Z tym pytaniem zwróciłam się do przeora klasztoru Karmelitów Bosych w Czernej, gdzie mieści się sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej.

– Najłatwiej zdobyć szkaplerz, wstępując do zakonu – uśmiecha się o. Leszek Stańczewski OCD. – Wówczas dostaje się go „za darmo”, jako część stroju karmelity czy karmelitanki. Ale każdy, kto nie ma powołania do życia zakonnego, może otrzymać szkaplerz „w wersji light” – dwa kawałki brązowego płótna połączone tasiemką, które musi nałożyć kapłan – tłumaczy zakonnik. Sam szkaplerz można nabyć gdziekolwiek, choćby w księgarni w Czernej. Tu, w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej, każdego roku w pierwszą sobotę po wspomnieniu Matki Bożej z Góry Karmel (16 lipca) odbywa się ogólnopolskie spotkanie Rodziny Szkaplerznej.

Znak zbawienia

Historia szkaplerza sięga XII i XIII wieku i łączy się z górą Karmel w Palestynie, gdzie pustelnicy – bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel żyli według reguły nadanej im przez patriarchę Jerozolimy – Alberta. Po upadku Królestwa Jerozolimskiego część z nich uciekła do Europy, aby schronić się przed muzułmanami. W Europie jednak bracia, chcąc żyć według swojej reguły, spotkali się z niechęcią kleru i innych zakonów. Napotkali tak wielki opór, że groziło im rozwiązanie. Wówczas generał zakonu – Szymon Stock modlił się gorąco do Matki Bożej, prosząc o ratunek. I właśnie w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. objawiła mu się Maryja, która podając mu szkaplerz, powiedziała: „Umiłowany synu! Przyjmij szkaplerz twojego zakonu. Przywilej dla ciebie i karmelitów. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego”.

– Szymon Stock przyjął szkaplerz jako dar i polecił, by odtąd nosili go wszyscy karmelici – wyjaśnia o. Stańczewski. – Ten szkaplerz nie jest dla nas tylko zwykłą szatą zakonną – traktujemy go jako dar Matki Bożej. Codziennie, gdy zakładamy i zdejmujemy szkaplerz, całujemy go. Inne zakony również noszą szkaplerze, ale nasz, karmelitański, ma szczególne znaczenie. To jakby szata Matki Bożej, z którą Maryja utożsamia się jak ze swoim wizerunkiem i wiąże z tym znakiem szczególne obietnice i zobowiązania.

Jak św. Jan

Szkaplerz to pewien znak, zobowiązanie do modlitwy i do apostolstwa. – To przede wszystkim zobowiązanie do tego, by wziąć Matkę Bożą do siebie, tak jak to uczynił św. Jan Apostoł pod krzyżem – wyjaśnia o. Leszek. – Przyjęcie szkaplerza jest wzięciem Maryi do swojego serca, do życia w codzienności, aby była w nim zawsze obecna jako Matka i Siostra. Szkaplerz to nie amulet, który automatycznie nas od czegoś uwalnia, ale to przypomnienie, byśmy pamiętali, że zmierzamy do nieba.

Ci, którzy przyjmują szkaplerz, zobowiązują się do codziennej maryjnej modlitwy. – „Pod Twoją obronę” – to najbardziej zalecana modlitwa dla tych, którzy noszą szkaplerz – mówi Ojciec Przeor. – To jest taki punkt wyjścia do regularnej rozmowy z Bogiem, do której zachęca św. Paweł, mówiąc: „Módlcie się nieustannie”.

Oprócz tego zaleca się, aby noszący szkaplerz raz w tygodniu odprawili jakiś akt pobożności maryjnej, np. odmówili Różaniec lub Litanię do Matki Bożej. A raz w roku, w miarę możliwości, można wziąć udział w nowennie odprawianej w większości klasztorów karmelitańskich przed 16 lipca.

Chroni i ocala

Z przyjęciem szkaplerza wiążą się szczególne obietnice. Maryja obiecuje, że kto pobożnie nosi szkaplerz, nie zazna ognia piekielnego, a w pierwszą sobotę po swojej śmierci zostanie wybawiony z czyśćca. Matka Boża zapewnia także o swojej pomocy i opiece w życiu doczesnym.

O tej pomocy przekonało się wielu czcicieli Matki Bożej. O. Stańczewski opowiada historię polskiego żołnierza, który w czasie II wojny światowej zgubił szkaplerz. Gdy po bitwie żołnierze zajęli niemieckie okopy, ów człowiek poszedł szukać zguby. Szkaplerza szukał też jego towarzysz – znalazł go i zabrał, aby odnieść koledze. Okazało się, że w tym czasie w okopach wybuchła bomba zegarowa. Zginęli wszyscy z wyjątkiem tych dwóch, którzy opuścili okopy w poszukiwaniu szkaplerza. Inna historia wiąże się z pożarem w Truskolasach, w archidiecezji częstochowskiej, gdzie znajduje się dom Sióstr Karmelitanek Bosych. Jak pisze w książce: „Dar mojej Matki” o. Jan Ewangelista Krawczyk OCD: „Siostra Genowefa rzuciła duży Szkaplerz święty ze swojego habitu w półtorametrową przestrzeń dzielącą płonący dom od domu, który miał się zaraz zapalić, mówiąc: «Maryjo, ratuj!». Ogień powoli wygasł i dalej się już nie przeniósł, ku zdumieniu ludzi”.

Co robić, by nosić szkaplerz? – dopytuję. – Przyjąć go z ręki kapłana, nosić zawsze i wszędzie i naśladować Maryję – wyjaśnia o. Leszek i dodaje: – Potrzeba również pokuty, pokory, walki o czystość i ufnej modlitwy, do czego zobowiązujemy się, przyjmując szkaplerz, a więc Matkę Bożą, do swojego życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ruszyły zapisy na modlitewne wydarzenie „Polska pod Krzyżem”

2019-07-17 14:24

Magdalena Kowalewska-Wojtak

Organizatorzy Wielkiej Pokuty i Różańca do Granic 14 września zapraszają na górę Świętego Krzyża w diecezji sandomierskiej wszystkich, którzy chcą postawić krzyż w centrum swojego życia i Polski.

materiały prasowe

- Pragniemy zaprosić Polaków w kraju i za granicą do tego, aby wyznali wiarę w Jezusa Chrystusa, nawrócili się i postawili krzyż w centrum swojego życia. Zapraszamy do budowania społeczeństwa miłości w Polsce i Europie - mówi jeden z współorganizatorów modlitewnego czuwania Maciej Bodasiński z Fundacji Solo Dios Basta. Tłumaczy, że celem wydarzenia jest zatrzymanie tego wszystkiego, co nas frustruje i męczy, co staje się tematami pierwszych stron gazet. - Do odnowy w naszym społeczeństwie potrzeba Jezusa Chrystusa i Jego Krzyża. Chcemy przypomnieć, że początkiem naszej współczesnej cywilizacji i państwa polskiego jest Chrystus, który umarł za nas krzyżu - dodaje Maciej Bodasiński.

- Mimo osób żyjących głęboką wiarę, wśród większości katolików prawdziwy krzyż jest odrzucany. Na całym świecie atak na Kościół nabiera na sile, tracimy młodzież, coraz częściej rozpadają się związki małżeńskie, a na ulicach naszych miast dokonują się publicznie grzechy - mówi „Niedzieli” Lech Dokowicz z Fundacji Solo Dias Basta.  Organizatorzy wskazują, że duchowe zwycięstwo może przyjść tylko przez Chrystusowy krzyż. 

- Celem tego wydarzenia jest to, aby rany, które pojawiają się w Kościele leczyć przez modlitwę. Chcemy, aby jak najwięcej świeckich i kapłanów stanęło razem pod krzyżem. Przez modlitwę chcemy ożywiać życie sakramentalne w Polsce i przywracać szacunek do stanu kapłańskiego - podkreśla Maciej Bodasiński.

Wydarzenie odbędzie się w najstarszym polskim sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego w Nowej Słupi. Gospodarzami modlitewnego spotkania „Polska pod Krzyżem” będą Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Organizatorzy modlitewnego czuwania chcą, aby w sanktuarium, w którym modlił się przed wyruszeniem pod Grunwald król Władysław Jagiełło, przybyło jak najwięcej Polaków .

Ze względu na ograniczoną ilość miejsc w sanktuarium na stronie internetowej www.polskapodkrzyzem.pl rozpoczęły się zapisy. Każda z zarejestrowanych osób otrzyma bezpłatną wejściówkę i indywidualny kod QR. - Jeśli okaże się, że frekwencja dopisuje, będziemy otwierać kolejne punkty modlitewne wokół Góry Świętego Krzyża - tłumaczy Maciej Bodasiński. Zaznacza, że wydarzenie ma być zachętą dla innych, aby w różnych miejscach Polski tego dnia organizowali się na modlitwie i adoracji krzyża.

Na stronie internetowej wydarzenia znajduje się mapa, gdzie poszczególne grupy, zakony czy parafie mogą zgłaszać swoją duchową łączność.- To wydarzenie ma prowadzić nas ku pokojowi i jedności oraz otwierać na działanie łaski Bożej - dodaje Bodasiński.

Teren wokół sanktuarium należy do Świętokrzyskiego Parku Narodowego. - Chcemy z wielkim jego poszanowaniem i we współpracy z władzami parku przeprowadzić to spotkanie - mówi Maciej Bodasiński. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie zagrozi przyrodzie. Posługujący wolontariusze zobowiązali się, że posprzątają teren na Łysej Górze, najpóźniej do następnego dnia. Ponadto planowana jest kampania informacyjna na temat ekologicznego charakteru świętokrzyskiego wydarzenia.

Modlitwa rozpocznie się w południe w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, 14 września. Zaplanowano liczne konferencje i świadectwa, a także procesyjne przejście pod Krzyż. W sanktuarium będzie można wyspowiadać się. Centralnym punktem będzie Msza św., której będzie przewodniczył ordynariusz sandomierski bp Krzysztof Nitkiewicz. Spotkanie zakończy się nocnym czuwaniem modlitewnym, które potrwa do następnego dnia, kiedy to przypada  wspomnienie Matki Boskiej Bolesnej.

Wydarzenie organizuje Fundacja Solo Dias i Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Patronat medialny nad modlitewnym spotkaniem „Polska pod Krzyżem” objął Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

W 2016 roku Wielka Pokuta na Jasnej Górze zgromadziło ok. 150 tys. wiernych. Z kolei w organizowanym w "Różańcu do Granic" w ponad 20 przygranicznych diecezjach, gdzie znajdowało się kilkaset punktów modlitwy uczestniczyło, około miliona osób.

Magdalena Kowalewka-Wojtak

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem