Reklama

Aspekty

Pamięci tych, którzy nie doczekali niepodległości

W Nowym Kramsku 18 listopada miała miejsce uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej, poświęconej bojownikom walczącym o polskość Babimojszczyzny - PAMIĘCI TYCH, KTÓRZY NIE DOCZEKALI NIEPODLEGŁOŚCI.

2018-11-19 12:48

[ TEMATY ]

rocznica niepodległości

Babimojszczyzna

tablica

Danuta Błoszyk

W Nowym Kramsku odsłonięto tablicę poświęconą tym, którzy walczyli o polskość Babimojczyzny

W szczególnej dla Polski 100-rocznicy odzyskania niepodległości po wielu latach niewoli, germanizacji i rusyfikacji dzięki bohaterom narodowym, którzy pozostali nieugięci w zmaganiach o zachowanie polskości odbyła się w naszej diecezji niecodzienna uroczystość. W kościele parafialnym pw. Najświętszej Maryi Panny w Nowym Kramsku w niedzielne przedpołudnie 18 listopada 2018 r. odprawiona została Msza św. za wszystkich bojowników walczących o polskość Ziem spod Znaku Rodła. Po mszy św. z udziałem proboszcza parafii oraz zaproszonych księży, przedstawiciela polskiego parlamentu, delegata Instytutu Zachodniego z siedzibą w Poznaniu, władz samorządowych, Klubu Rodła Berlin-Brandenburg, Kurkowego Bractwa Strzeleckiego z Babimostu oraz Klubu Rodła Ziemi Babimojskiej, który było organizatorem uroczystości, a także wielu uczestników uroczystości nastąpił przemarsz z pocztami sztandarowymi na miejscowy cmentarz parafialny w celu odsłonięcia i poświęcenia tablicy pamiątkowej usytuowanej w alei zasłużonych o następującej treści : W 100 LECIE ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI PRZEZ PAŃSTWO POLSKIE MIESZKAŃCY BABIMOJSZCZYZNY SKUPIENI POD ZNAKIEM RODŁA PIELĘGNOWALI POLSKĄ WIARĘ, MOWĘ I OBYCZAJE, A W POTRZEBIE ODDAWALI ŻYCIE. POLSKA BYŁA IM MATKĄ, KTÓRĄ KOCHALI, SZANOWALI, O KTÓREJ NIGDY NIE MÓWILI ŹLE. CZCZĄC PAMIĘĆ TYCH, KTÓRZY JEJ NIE DOCZEKALI KLUB RODŁA ZIEMI BABIMOJSKIEJ.

Kolejny punkt uroczystości to apel pamięci oraz złożenie wiązanek kwiatów w barwach biało-czerwonych. Zapalono znicze. Podczas uroczystości zaśpiewano hymn państwowy oraz rotę. Uroczystość ta to wyraz wdzięczności i hołd oddany tym, którzy mieszkając i działając na terenach będących pod zaborem pruskim mimo prześladowań strzegli swej tożsamości walcząc na różne sposoby o polskość i niepodległość.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tablica z fragmentem Aktu milenijnego odsłonięta na Jasnej Górze

2019-05-02 15:54

[ TEMATY ]

tablica

Na dziedzicu przed wejściem do kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej 3 maja 2019 r. przed Mszą św. o godz.11 zostanie odsłonięta pamiątkowa tablica z fragmentem tekstu milenijnego Aktu oddania w niewolę miłości za wolność Kościoła w Chrystusowego w świecie z 3 maja 1966 roku. Odsłonięcie tablicy zbiega się z oczekiwaniem na beatyfikację Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego! Życie Prymasa Tysiąclecia przebiegało równolegle z historią trudnych zmagań o Ojczyznę. W czasie ogromnego zagrożenia i niszczenia wolności na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku Kardynał Wyszyński „wszystko postawił na Maryję!”. Swój maryjny program dla Kościoła w Polsce związał z Jasnogórską Królową Polski. Szczytem tego programu był złożony na Jasnej Górze 3 maja 1966 roku, Akt Oddania Polski w macierzyńską niewolę miłości Maryi, Matce Kościoła za wolność Kościoła Chrystusowego. Niezwykłość tego zawierzenia potwierdził w 1966 roku papież Paweł VI, a w roku 1979 na Jasnej Górze, w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny – Ojciec Święty Jan Paweł II.

2 kwietnia 1964 r. na Konferencji Episkopatu Polski podjęto ostateczną decyzję złożenia tego Aktu na Tysiąclecie Chrztu Polski. Kardynał Wyszyński modlił się wówczas razem z biskupami: "Widzimy ogrom tęsknot i dążeń Kościoła. Wiemy, jak niewiele możemy uczynić, nie mając wolności. Dlatego pragniemy w wielkim zmaganiu się o wolność Kościoła wyprosić ją właśnie przez to, że za Kościół Boży i za jego wolność oddajemy się Tobie, Maryjo, w niewolę".

3 maja 1966 r. na Jasnej Górze Prymas Polski, a jednocześnie legat Papieża Pawła VI, razem z całym Episkopatem, w obecności ogromnej rzeszy ludu Bożego, odczytał słowa zobowiązujące na następne Tysiąclecie Polski katolickiej. (Papież Paweł VI nie otrzymał pozwolenia od władz PRL na przyjazd do Polski na ten wielki dzień dla Kościoła).

Ten Akt oddania narodu w niewolę Maryi - na mocy decyzji Episkopatu Polski - jest odtąd każdego roku, w dniu 3 maja na Jasnej Górze uroczyście ponawiany. Bedzie to miało miejsce również dziś, po kazaniu ks. Abp. St. Gądeckiego. Pełny tekst milenijnego Aktu Oddania Narodu Polskiego Maryi, umieszczony w specjalnej srebrnej kasecie, został zawieszony na Ołtarzu Jasnogórskim, po prawej stronie Cudownego Obrazu Matki Bożej, jako znak i pamiątka Żywego Wotum Narodu.

Tablicę zaprojektował Jerzy Maciejowski,

model wykonał Piotr Wawer

a odlew z brązu Marek Zebrowski.

Symbolika tablicy: w górnej części podkreśla Tron łaski Boga, w medalionie z napisem SOLI DEO GLORIA - Samemu Bogu Chwała, której znakiem jest Najświętsza Maryja Panna, Królowa Nieba i Ziemi, Królowa Polski, nieco niżej przedstawiona w medalionie z napisem PER MARIAM – Przez Maryję. Po obu stronach górnej części tablicy znajduje 16 herbów Polski - od Piastowskiego i Jagiellonów, przez herby w okresie elekcji, Królestwa Polskiego, odzyskania niepodległości, aż do współczesnego. Mówią one o dziejach Narodu i Kościoła, który od ponad 1000 lat związany jest przez łaskę chrztu z Bogiem Trójjedynym.

Pod medalionami wstęga z napisem: POLSKA ZAWSZE WIERNA i herb biskupi Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Całość tablicy, w dolnej części, pieczętuje herb papieża św. Pawła VI, który po otrzymaniu dokumentu Aktu Oddania, odpowiedział specjalnym Breve, w którym napisał m.in.: "Zaprawdę, nie mogliście wspanialej uczcić tysięcznej rocznicy waszego chrześcijaństwa". Akt zawierzenia z 1966 roku był historycznym wydarzeniem. Stolica Apostolska przyrównała go do największego w dziejach naszego Narodu - do chrztu Mieszka, który dał początek chrześcijaństwu Polski.

Tablica z Aktem oddania w niewolę Maryi na Tysiąclecie Chrztu Polski znajduje się obok innych trzech tablic:

- Oddania Polski Niepokalanemu Sercu Maryi przez Prymasa Augusta Hlonda z 1946 roku,

- Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego z 1956 roku

- i Aktu zawierzenia wszystkich ludów i narodów świata, dokonany przez papieża Jana Pawła II w 1979 roku, na Jasnej Górze.

Są to znaki przymierza zawarte z Bogiem za pośrednictwem Jasnogórskiej Matki Kościoła.

Na tablicy znajduje się fragment Aktu Oddania Polski, który wierni z zgromadzeni na wałach jasnogórskich w dniu 3 maja 1966 roku powtarzali za Prymasem Wyszyńskim:

"Bogurodzico Dziewico, Matko Kościoła, Królowo Polski i Pani nasza Jasnogórska, dana nam jako pomoc ku obronie Narodu polskiego. W obliczu Boga w Trójcy Świętej Jedynego, w głębokim zjednoczeniu z Głową Kościoła rzymskokatolickiego, Ojcem świętym Pawłem VI, my, Prymas i biskupi polscy, zebrani u stóp Twojego Jasnogórskiego tronu, otoczeni przedstawiciela-mi całego wierzącego Narodu – duchowieństwa i Ludu Bożego z diecezji i parafii, w łączności z Polonią światową, oddajemy dziś ufnym sercem w Twą wieczystą, macierzyńską niewolę miłości wszystkie dzieci Boże ochrzczonego Narodu i wszystko, co Polskę stanowi, za wolność Kościoła w świecie i w Ojczyźnie naszej, ku rozszerzaniu się Królestwa Chrystusowego na ziemi. Oddajemy więc Tobie w niewolę miłości za Kościół całą Polskę, umiłowaną Ojczyznę naszą, cały Naród polski, żyjący w kraju i poza jego granicami".

Niech dzisiejsza uroczystość, w czasie której odnowimy milenijny Akt oddania Maryi w niewolę miłości, będzie tą szczególną okazją do dziękczynienia za dar chrześcijańskiej wolności Polaków, ubezpieczonej w rękach Jasnogórskiej Królowej Polski oraz zachętą do osobistego zawierzania się Królowej Polski i pomagania Jej w służbie człowiekowi, Kościołowi i światu.

CZYTAJ DALEJ

ks. Piotr Pawlukiewicz - Marka: Chrześcijanin

2020-01-17 08:06

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Pawlukiewicz

ks. Piotr Pawlukiewicz

freelyphotos.com

Co znaczy w dzisiejszym świecie być chrześcijaninem? Co właściwie deklaruje osoba, która przykleja sobie rybkę na samochodzie albo zawiesza na szyi krzyżyk? Deklaruje ona, że będzie uczniem Chrystusa. Nie zawsze zdolnym, nie zawsze zdającym egzaminy, czasem skazanym na poprawki, ale uczniem.

Jestem chrześcijaninem to znaczy jestem w szkole Pana Jezusa i Jego program jest moim programem. On wypełnił go w sposób doskonały – ja będę go realizował najlepiej, jak potrafię, i będę się wpatrywał w mojego mistrza.

Kiedy słyszę pytanie o to, jaką marką dla świata powinien być chrześcijanin, mam przed oczami Matkę Bożą. Ona była – jak to się czasem mówi – marką samą w sobie. Nie tylko wpatrywała się w niebo, nie tylko recytowała Magnificat, ale przede wszystkim nieustannie wspierała innych, jak wtedy w Kanie Galilejskiej, kiedy pomagała przy organizacji wesela.

Zastanówcie się przez chwilę… Gdybyście mieli zorganizować przyjęcie weselne, kogo wzięlibyście do pomocy? Pewnie postawilibyście na człowieka obrotnego, co to się zna na orkiestrze, tańcach, wystroju sali, orientuje się w wódkach, w koniakach, prawda?

Matka Boża nie była pobożna w tym znaczeniu, jaki czasem nadajemy temu słowu – kogoś totalnie oderwanego od rzeczywistości, z innego świata (niektórzy jak patrzą na księdza, wyobrażają sobie, że jest tak pobożny, iż nie odróżnia klawiatury od monitora. Tak jest „wniebowzięty”!).

Maryja była absolutnym przeciwieństwem tak pojmowanej „wniebowziętości”. Choidziła twardo po ziemi – wszak to właśnie ona uratowała wesele w Kanie od kompletnej klapy.

Niektórzy twierdzą, że Matka Boża była w Kanie Galilejskiej jako pomoc kuchenna. Nie zgadzam się z tym. Pomoc kuchenna nie miałaby wglądu w zapasy alkoholu. Nawet starosta nie wiedział, że go brakuje, a ona już się orientowała, że jeszcze chwila i pana młodego spotka kompromitacja w oczach gości. I co robi? Rozkazuje sługom (czy pomoc kuchenna by rozkazywała?). Nie mówi: „Drodzy panowie, gdybyście byli tak łaskawi, to zróbcie, proszę, to, co powie wam mój Syn”. Nie. Ona przychodzi do sług i rzuca (krótka piłka!): „Uczyńcie wszystko, co wam powie…”. W czasach Maryi nie do pomyślenia było, żeby kobieta – w dodatku nie gospodyni – wydawała polecenia facetom. To jest marka sama w sobie!

My, katolicy, często oddzielamy życie świeckie od życia religijnego. Składamy ręce w kościele, a już w poniedziałek wynosimy z pracy jakieś tam deski czy śrubki. Bo i tak się zmarnuje… Tymczasem dobrze by było, żebyśmy czasem pomyśleli nad propagowaniem marki chrześcijaństwa przez solidne wypełnianie swojej roboty.

Byłem kiedyś na zastępstwie w kościele w jednym z warszawskich szpitali. I tak się stało, że się zaziębiłem. Mówię do pielęgniarki:

– Chyba muszę iść do lekarza. – Bo patrzę, siedzi akurat w pokoju dyżurnym lekarz. A ona mi na to:

– Niech ksiądz do niego nie idzie.

(Zdziwiłem się trochę, ale w porządku, posłuchałem rady).

– To pójdę do tej drugiej lekarki.

– Do tej też niech ksiądz nie idzie.

– To do kogo mam iść?

– O szesnastej zaczyna dyżur taki, co się zna…

Zrozumiałem wtedy, że nie wystarczy mieć dyplom lekarski, kitel i słuchawki, tylko trzeba być dobrym w swoim fachu.

Nie wystarczy, że mam święcenia kapłańskie i prawo noszenia sutanny. Powinienem być księdzem, co się trochę zna na psychologii, na teologii, na historii Polski. Powinienem umieć opowiedzieć dowcip, zabawić ludzi, ale i się z nimi pomodlić, zorganizować wspólnotę.

Człowiek musi się po prostu znać na swojej robocie i być dobrym w tym, co robi. Trzeba się więc niestety ciągle doskonalić i kształcić. A jeśli jakieś złe nawyki wejdą w krew, to umieć je u siebie zdiagnozować, a potem wyplenić.

Artykuł zawiera treści pochodzące z książki ks. Piotra Pawlukiewicza „Ty jesteś marką”, wyd. RTCK. Więcej o książce: Zobacz

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Bp Śmigiel: Polacy cierpliwie wykuwali drogę do wolności

2020-01-18 20:42

[ TEMATY ]

Toruń

Bp Wiesław Śmigiel

BP KEP

Bp Wiesław Śmigiel

Polacy cierpliwie wykuwali drogę do wolności – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. w katedrze Świętych Janów. W Toruniu trwają obchody powrotu Torunia do wolnej Polski – W 1920 r. nikt z torunian nie urodził się w wolnej Polsce, a mimo to nie stracili nadziei i nadal byli Polakami.

Główne uroczystości rozpoczęły się 18 stycznia od złożenia kwiatów pod pomnikiem gen. Hallera oraz inscenizacji wkroczenia wojsk polskich pod dowództwem żołnierzy płk. Stanisława Skrzyńskiego do miasta, powitanych m.in. przez Ottona Steinborna, późniejszego burmistrza komisarycznego oraz ks. Stanisława Pełkę, najstarszego toruńskiego kapłana.

Następnie korowód torunian z władzami miasta na czele przeszedł historyczną trasą na Rynek Staromiejski, gdzie miały miejsce uroczystości patriotyczne. Nie zabrakło również rekonstrukcji przekazania kluczy polskim władzom miasta oraz przemówienia wygłoszonego przez generała 21 stycznia 1920 r. ze słynnym zdaniem: „Serdeczne dzięki wam od wojska polskiego za świetne powitanie, które wskazuje, że tu była, jest i będzie tylko Polska, że jesteście gotowi do spełnienia wszystkich obowiązków narodowych i do ofiar dla dobra odrodzonej Polski”.

O godz. 16.00 w katedrze Świętych Janów miała miejsce Msza św. dziękczynna pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla. Hierarcha zwrócił uwagę, że w historii ewangelicznego Łazarza z Betanii można odczytać dzieje Polski i naszego regionu. „Jednak żałoba narodowa nie ograniczała się do łez. Modlono się, prosząc o cud wskrzeszenia ojczyzny, zabiegano o zachowanie tożsamości narodowej, pielęgnowano historię, a nawet zbierano siły do walki zbrojnej” - powiedział.

Przypomniał również walkę o zachowanie języka i kultury oraz przywołał postaci patriotów związanych z regionem. „Tamte wydarzenia to dla nas lekcja na dziś i na jutro”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję