Reklama

Białystok: obchody Dnia Islamu w Kościele katolickim

2019-01-26 19:37

tm / Białystok (KAI)

geralt/pixabay.com

Białystok gościł dziś uczestników 19. Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce. Przedstawiciele obu religii zgromadzili się w Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnym Archidiecezji Białostockiej, by modlić się i rozmawiać o współczesnych i historycznych relacjach miedzy katolikami i muzułmanami. Na spotkanie przybyli duchowni i wierni obu religii oraz przedstawiciele korpusu dyplomatycznego krajów muzułmańskich.

Przybyłych na obchody Dnia Islamu powitał bp Henryk Ciereszko, przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi. Wyraził radość ze spotkania w Stolicy Podlasia, na ziemi gdzie od kilku stuleci katolicy budują dobre relacje z wyznawcami islamu – z zamieszkującymi tutaj polskimi Tatarami. „Doświadczenie współpracy obu religii jest nam tu na Podlasiu naturalne i bliskie” – stwierdził.

„Cieszę się z dobra, jakie te spotkania przyniosły obu stronom, katolickiej i muzułmańskiej, jak również i inne inicjatywy podejmowane na rzecz zbliżenia i dialogu. Służą one ukazaniu sobie nawzajem treści wiary i nauczania, które stwarzają również możliwość zanoszenia do Boga modlitw za siebie nawzajem” – mówił hierarcha.

Nawiązując do tegorocznego hasła Dnia Islamu „Od współzawodnictwa do współpracy”, zaznaczał, że spotkania międzyreligijne pozwalają przezwyciężyć tendencje do współzawodnictwa i rywalizacji. „Ich duch przynosi zgubne następstwa w postaci zazdrości, napiętych stosunków, wzajemnego oskarżania czy wręcz agresywnych konfrontacji, w których religia staje się narzędziem konfrontacji partykularnych politycznych interesów . W celu przezwyciężania tych tendencji trzeba zachowywać wspólne sobie wartości moralne i religijne i szacunek do tego, co w uprawniony sposób nas różni, aby przez to umacniać podstawy dialogu i pokojowych relacji oraz współistnienia obu tradycji religijnych” – mówił bp Ciereszko.

Reklama

Podkreślał również, że krocząc w duchu Soboru Watykańskiego II, Kościół jest otwarty na wszystko to, co jest dobre i pozytywne w innych religiach. „Szukamy tego, co nas łączy, co buduje wspólne dobro. Staramy się poznawać siebie nawzajem, bo to jednocześnie służy pogłębianiu naszej wiary. Staramy się także dostrzegać wyzwania, jakie przed nami stają, a które zauważamy w dzisiejszym świecie” – wskazywał.

Zdaniem przewodniczącego Komitetu ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi, „muzułmanie i islam są to środowiska dzisiaj bardzo szerokie. Nie ma wśród nich jakiegoś wspólnego autorytetu, który by je wiązał, nie ma jednego punktu odniesienia, a miedzy nimi często również są poważne konflikty”.

Biskup Ciereszko dodał, że Kościół czyni wobec tych środowisk gesty otwartości i szuka wspólnej płaszczyzny spotkania teologicznego, czego świadectwem są mające odbyć się wkrótce pielgrzymki papieża Franciszka do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Maroka.

Mufti Tomasz Miśkiewicz, przewodniczący Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP, podziękował przedstawicielom Kościoła katolickiego za dialog i obustronną współpracę między instytucjami kościelno-wyznaniowymi. Zaznaczył także, że duch współzawodnictwa, który wielokrotnie znaczył w historii wzajemne relacje, przynosił zawsze zgubne skutki. „Dzieje się tak, ilekroć religia staje się narzędziem rywalizacji” – powiedział.

Jego zdaniem wspólne spotkania mają wielkie znaczenie, bo są okazją do dzielenia się wspólnymi dla katolików i muzułmanów wartościami religijnymi oraz wyrazem troski o dobro człowieka, „najważniejsze bowiem jest dobro człowieka, a nie dobro danej religii”. „W czasie tych spotkań chcemy ukazywać nie to, co dzieli, ale to co łączy, chcemy wskazywać na przykłady dialogu i pokojowego współistnienia chrześcijan i muzułmanów” – stwierdził.

Zaznaczył, że dla polskich muzułmanów, dla polskich Tatarów, Dzień Islamu w Kościele katolickim jest bardzo ważnym dniem. „Ten dzień zbliża do siebie obie religie, koncentruje je wokół wartości, jakie pozostawił nam sam Bóg Stwórca, to dzień otwartości, której celem jest współdziałanie dla celów ważnych dla lokalnej społeczności, dla obywateli naszego kraju i dla ludzkości” - mówił.

Zauważył, że bardzo ważną kwestią staje się dziś zwalczanie nienawiści i mowy nienawiści oraz szacunek wobec drugiego człowieka, bez względu na jego pochodzenie czy wyznanie. „To są ważne dla obu religii wartości. Na co dzień żyjemy i pracujemy obok siebie, wymieniamy się swoimi doświadczeniami i sposobem patrzenia na przyszłość, mamy też wspólny cel, jakim jest pokój” - dodał.

W dwugłosie chrześcijańsko-muzułmańskim głos zabrał jezuita, o. Zygmunt Kwiatkowski, wieloletni misjonarz na Bliskim Wschodzie. Na podstawie swojego ponad 30-letniego doświadczenia pracy jako misjonarz w Syrii opowiadał o wzajemnej życzliwości i pracy na rzecz ubogich wyznawców obu współistniejących tam religii.

„W moim odczuciu hasło tegorocznego Dnia Islamu jest pobożnym życzeniem, gdyż nic nie kosztuje mówić, gdy nie bierze się pod uwagę sytuacji. Biorąc zaś pod uwagę sytuację, trudno znaleźć sposób, aby nasz świat doprowadzić do tego, aby nasz świat stał się braterski, przyjazny i pokojowy. Myślę, że wszelkie podejmowane próby przerastają nasze ludzkie siły. To zadanie, które przed nami stoi, a nie tylko wymiana naszych dobrych życzeń” - mówił.

Ojciec Kwiatkowski podkreślał, że „światu bardzo powinno na tym zależeć, bo od tego będzie zależeć to, jak będą żyli ludzie w Europie i w innych krajach”.

„Patrzę na dzisiejszą sytuację z pełnym realizmem. Myślę, że pełna współpraca nie jest realistyczna… Spójrzmy na nasze rodziny – w tak wielu z nich brakuje pełnej współpracy, brakuje jej w społeczeństwie naszego kraju, który posiada jeden język, religię i historię. Na tyle, na ile możemy, starajmy się więc współpracować w naszym najbliższym otoczeniu, okazujmy życzliwość wobec drugiego człowieka, którego spotykamy na co dzień, unikajmy uprzedzenia i wzajemnej niechęci, by nie przemieniło się to we wzajemną wrogość, agresję, niechęć czy odrzucenie” – zachęcał.

Następnie Artur Konopacki z Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów i historyk Uniwersytetu w Białymstoku przedstawił doświadczenie polskich Tatarów. W swoim wystąpieniu wskazywał, że na ziemiach polskich nigdy nie było współzawodnictwa: Tatarzy, którzy przybyli przed wiekami na ziemie Rzeczpospolitej, zawsze stanowili odrębną grupę, od czasów Jagiellonów, do XVIII w. Wiek XX przyniósł już konkretną współpracę w duchu soborowym. Przyczynił się do tego zwłaszcza Jan Paweł II i jego zaproszenie społeczności tatarskiej na spotkanie do Drohiczyna, a także powstanie Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. „To ewidentnie świadczy o współpracy, nie wspominając pomniejszych podejmowanych inicjatyw” – zauważył.

W części modlitewnej spotkania odczytane zostały fragmenty Pisma Świętego oraz Koranu. Spotkanie zakończyła muzułmańska modlitwa spontaniczna Du’a oraz katolicka Modlitwa Wiernych zakończona modlitwą „Ojcze nasz”. Po modlitwach wszyscy uczestnicy spotkania przekazali sobie znak pokoju.

Zapewnienie o modlitwie i łączności z uczestnikami spotkania przekazał listownie biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński, wieloletni przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi.

W Dniu Islamu w Białymstoku uczestniczyli przedstawiciele gmin muzułmańskich, ambasador Indonezji, Członkowie Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów: współprzewodniczący Agata Skowron Agata Skowron-Nalborczyk i Rafał Berger – przedstawiciel ze strony muzułmańskiej, Grzegorz Olszewski – sekretarz generalny Rady, a także członkowie Komitetu ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi KEP. Licznie zgromadzili się wyznawcy islamu z terenu Podlasia, profesorowie i alumni AWSD w Białymstoku oraz osoby zainteresowane.

Tagi:
islam Dzień Islamu

Burka, krzyż i śmierć

2019-06-12 09:02

Ks. Andrzej Paś, Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 17-19

Nawal mieszka w Arabii Saudyjskiej. Codziennie zasłania twarz jak każda muzułmanka. Ten zwyczaj nie jest jednak motywowany względami religijnymi. Ona potrzebuje tej chusty dla własnego bezpieczeństwa, dla własnego świata, który jest jej wielką tajemnicą – nawet przed własnym mężem

Magdalena Pijewska

Muzułmańska burka na jej twarzy i ciele ukrywa coś więcej – wiarę w chrześcijańskiego Boga. Nawal jest matką dwójki dzieci i przykładną żoną. Kilka lat temu przeżyła spotkanie lub bardziej: nawrócenie, które przypominało oświecenie, którego doznał młody Szaweł z Tarsu. Od tego momentu żyje w ciszy chrześcijańskiego Boga, w tajemnicy przed własnym mężem i własnymi dziećmi. Jej świat stał się bardzo mały, a ten drugi, zewnętrzny, nadal uważa, że Nawal jest muzułmanką. Nie dyskutuje o swojej osobistej wierze z innymi, bojąc się tego, co może się stać, kiedy inni odkryją, że saudyjska żona i matka jest wierzącą chrześcijanką. Gdyby jej muzułmański mąż się dowiedział, że zrzekła się swojej religii, mógłby bez konsekwencji prawnych odebrać jej dzieci, a nawet... życie.

Życie w strachu

W Arabii Saudyjskiej państwo tworzy i utrzymuje surowy islamski system, który traktuje chrześcijan jako obywateli drugiej kategorii. Islam jest jedyną uznaną tam religią i żadne inne wyznanie nie może mieć miejsca kultu. W związku z tym chrześcijanie muszą się gromadzić w tajemnicy, jeśli w ogóle się gromadzą. Saudyjski monarcha ma najwyższą władzę i może wprowadzić w życie każde prawo, którego będzie bronił, o ile będzie zgodne z prawem szariatu i Koranem. Mimo to niewielka grupa chrześcijan wśród Arabów Saudyjskich rozszerzyła się w 2018 r. Kolejne pokolenia stają się coraz śmielsze, dzielą się wiarą chrześcijańską z innymi w internecie i przez chrześcijańskie kanały telewizji satelitarnej. Obok tego, że doświadczają nacisków ze strony swoich rodzin, nawróceni chrześcijanie są również narażeni na wysokie ryzyko prześladowań we wspólnotach, w których żyją, a oskarżenia o apostazję podlegają karze śmierci. Jednak w ostatnich latach żadne doniesienia nie doprowadziły do kary śmierci. Według prawa, muzułmański mąż może bić swoją żonę i się z nią rozwieść, jeśli się okaże, że odwróciła się od islamu. Konsekwentnie nawróceni Saudyjczycy, zwłaszcza kobiety, często zachowują swoją konwersję w tajemnicy.

Gwałty i molestowanie seksualne pozostają ogromnym problemem w Arabii Saudyjskiej. Szczególnie narażone na te niebezpieczeństwa są ubogie chrześcijańskie kobiety pracujące jako pokojówki w saudyjskich domach. Chrześcijanie ryzykują uwięzienie, przemoc fizyczną i poważne problemy z powodu swojej wiary. Położenie 1,5 mln chrześcijan w kraju staje się coraz bardziej niepewne. Wielu z nich jest obiektem nienawiści religijnej i zastraszania. Sytuacja się pogarsza, ponieważ wielu, jeśli nie większość, jest prostymi robotnikami pochodzącymi z innych krajów, w tym z Filipin, i ma niewielkie szanse na sprawiedliwość w sprawach dotyczących przestępstw popełnionych przeciwko sobie lub nie ma ich w ogóle. Dowodem na narastający ekstremizm są doniesienia o szerokim poparciu dla tzw. Państwa Islamskiego (ISIS). W lipcu 2014 r. stwierdzono, że Arabia Saudyjska dostarczyła ISIS najwięcej zagranicznych bojowników w Iraku i Syrii. W kwietniu 2015 r. minister spraw wewnętrznych Arabii Saudyjskiej zauważył, że do tej pory aresztowano 93 osoby podejrzane o przynależność do tej terrorystycznej organizacji i udaremniono kilka spisków.

Chrześcijanie nie mają w kraju statusu prawnego. Arabia Saudyjska nie ma konstytucji – jej funkcję pełni Koran. Zabrania się pochówku chrześcijan i w ogóle niemuzułmanów na terenie kraju. Posiadanie książek o tematyce religijnej jest surowo zabronione – chyba że promują one sunnizm – tak więc Biblia i inne książki religijne nie mogą być importowane. Podobnie jest z różańcami i różnymi dewocjonaliami.

Muzułmanie, którzy przechodzą na inną religię, zasadniczo podlegają karze śmierci. Nierówność wobec prawa jest oczywista; kary za zbrodnie przeciw muzułmanom są ostrzejsze niż za te popełnione wobec niemuzułmanów. Komisja Promowania Cnoty i Zapobiegania Występkom ma własne oddziały policji religijnej – Mutawwa’in (Mutaween). To zmusza do praktyk islamskich, co skutkuje np. tym, że każdy, bez względu na religię, jest zobowiązany do przestrzegania ramadanu. Komisja ta, znana jako policja religijna, podobno przeprowadziła obławy w miejscach podejrzanych o to, że służą nieislamskim praktykom. Chrześcijanie zauważyli, że w ciągu ostatnich kilku lat wzrosła liczba inwigilowanych przez policję religijną połączeń telefonicznych, e-maili, wiadomości na WhatsAppie, Skypie. Jednak w kwietniu 2016 r. dekret królewski zabronił policji religijnej sprawdzania tożsamości osób prywatnych i kwestionowania jej oraz aresztowania osób inwigilowanych.

Zabijać w imię religii

Utrzymują się obawy co do religijnej nienawiści do chrześcijan i innych niemuzułmanów zaszczepianej uczniom saudyjskich szkół. W jednym z wydanych przez saudyjskie Ministerstwo Edukacji podręczników dla uczniów w wieku 14-15 lat na temat hadisów (hadis – zapis tradycji dotyczącej czynów lub wypowiedzi Mahometa – przyp. red.) napisano: „Walka tego (muzułmańskiego) narodu z żydami i chrześcijanami trwała i będzie trwała tak długo, jak istnieć będzie Bóg”. Ilość nietolerancyjnych treści w oficjalnych podręcznikach szkolnych podobno się zmniejszyła. Stworzono Ideologiczne Centrum Wojenne i Obserwatorium Ekstremizmu Cyfrowego, które monitoruje obecność grup terrorystycznych w internecie, szczególnie w mediach społecznościowych. Saudyjski rząd odrzucił duchownych i nauczycieli, którzy prezentują nietolerancyjne lub ekstremistyczne poglądy.

Saudyjczycy są krytykowani za to, że starają się wyeksportować fanatyczną wizję islamu – nietolerancyjną wobec chrześcijaństwa i innych religii – do reszty świata. Były podsekretarz do spraw wywiadu gospodarczego i antyterroryzmu w Departamencie Skarbu USA Stuart Levey znalazł silny związek między edukacją a wsparciem dla takich grup jak Al-Kaida. W artykule opublikowanym w „The Washington Post” napisał: „Musimy skupić się na reformie edukacji w kluczowych lokalizacjach, aby nietolerancja nie znalazła miejsca w programach nauczania i podręcznikach. Jeśli następne pokolenia dzieci nie nauczą się odrzucania brutalnego ekstremizmu, bez końca będziemy stawać przed wyzwaniem niweczenia planów kolejnych grup koordynatorów i zwolenników działalności terrorystycznej”.

Powszechnie wiadomo, że Arabia Saudyjska finansuje ekstremistów dokonujących aktów ludobójstwa chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Społeczeństwo ma coraz większą świadomość, że wyrafinowana broń napływa do ISIS z Arabii Saudyjskiej; rząd unika bezpośrednich kanałów finansowania, ale robi to pośrednio. W notatce Departamentu Stanu USA stwierdzono: „Musimy wykorzystać nasze dyplomatyczne i bardziej tradycyjne aktywa wywiadowcze, aby wywrzeć presję na rządy Kataru i Arabii Saudyjskiej, które zapewniają tajne finansowe i logistyczne wsparcie ISIS i innym radykalnym grupom w regionie”. Jednakże sprzedaż broni do Arabii Saudyjskiej trwa, mimo że Departament Stanu USA określa ją jako „kraj szczególnej troski” od 2004 r. Prezydent USA Donald Trump podkreślił znaczenie gospodarcze handlu bronią dla USA, zwłaszcza transakcji na 2017 r. o wartości prawie 84,6 mld funtów (110 mld dol.) i drugiego paktu bezpieczeństwa o wartości do 269,3 mld funtów (350 mld dol.). Odrzuciwszy krytykę, Departament Stanu USA podkreślił długotrwałą „współpracę antyterrorystyczną (Arabii Saudyjskiej) ze Stanami Zjednoczonymi w celu przeciwstawienia się ISIS”. Gdzie więc szukać prawdy?

Bez lęku

Na łamach magazynu „Christianity Today” Johnnie Moore, komisarz USA ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF), stwierdził: „Jestem optymistą co do Arabii Saudyjskiej, gdzie muzułmanie, chrześcijanie i inni będą mogli swobodnie i otwarcie sprawować swój kult, żyjąc jak sąsiedzi, a ich dzieci jako przyjaciele, bez lęku przed sobą nawzajem, będą żyć w wielkiej radości ze wzajemnego poznania. Modlę się o dzień, w którym będę mógł podróżować do Arabii Saudyjskiej, aby z dumą i zarazem publicznie świętować Boże Narodzenie lub Wielkanoc na półwyspie, którego islamska wiara i kultura zawdzięcza dziedzictwo «ludziom jednej książki». Po raz pierwszy w moim poparciu działań na rzecz wolności religijnej uważam, że to może być możliwe, nawet wcześniej, niż się spodziewamy”. Ten świeży optymizm w obecnych czasach jest bardzo potrzebny. W obliczu zagrożeń ze strony islamskich fundamentalistów, o których słyszymy w mediach, pokojowe współistnienie religii jest jedynym antidotum na chorobę terroryzmu i nienawiści, która toczy świat. Między dobrem a złem jest przecież jakaś „strefa szarości”, „ziemia niczyja” – ziemia pokoju i dialogu. Wierzę, że na tej ziemi któregoś dnia nasza bohaterka Nawal postawi stopę, aby bez strachu przed mężem zdjąć burkę...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ruszyły zapisy na modlitewne wydarzenie „Polska pod Krzyżem”

2019-07-17 14:24

Magdalena Kowalewska-Wojtak

Organizatorzy Wielkiej Pokuty i Różańca do Granic 14 września zapraszają na górę Świętego Krzyża w diecezji sandomierskiej wszystkich, którzy chcą postawić krzyż w centrum swojego życia i Polski.

materiały prasowe

- Pragniemy zaprosić Polaków w kraju i za granicą do tego, aby wyznali wiarę w Jezusa Chrystusa, nawrócili się i postawili krzyż w centrum swojego życia. Zapraszamy do budowania społeczeństwa miłości w Polsce i Europie - mówi jeden z współorganizatorów modlitewnego czuwania Maciej Bodasiński z Fundacji Solo Dios Basta. Tłumaczy, że celem wydarzenia jest zatrzymanie tego wszystkiego, co nas frustruje i męczy, co staje się tematami pierwszych stron gazet. - Do odnowy w naszym społeczeństwie potrzeba Jezusa Chrystusa i Jego Krzyża. Chcemy przypomnieć, że początkiem naszej współczesnej cywilizacji i państwa polskiego jest Chrystus, który umarł za nas krzyżu - dodaje Maciej Bodasiński.

- Mimo osób żyjących głęboką wiarę, wśród większości katolików prawdziwy krzyż jest odrzucany. Na całym świecie atak na Kościół nabiera na sile, tracimy młodzież, coraz częściej rozpadają się związki małżeńskie, a na ulicach naszych miast dokonują się publicznie grzechy - mówi „Niedzieli” Lech Dokowicz z Fundacji Solo Dias Basta.  Organizatorzy wskazują, że duchowe zwycięstwo może przyjść tylko przez Chrystusowy krzyż. 

- Celem tego wydarzenia jest to, aby rany, które pojawiają się w Kościele leczyć przez modlitwę. Chcemy, aby jak najwięcej świeckich i kapłanów stanęło razem pod krzyżem. Przez modlitwę chcemy ożywiać życie sakramentalne w Polsce i przywracać szacunek do stanu kapłańskiego - podkreśla Maciej Bodasiński.

Wydarzenie odbędzie się w najstarszym polskim sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego w Nowej Słupi. Gospodarzami modlitewnego spotkania „Polska pod Krzyżem” będą Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Organizatorzy modlitewnego czuwania chcą, aby w sanktuarium, w którym modlił się przed wyruszeniem pod Grunwald król Władysław Jagiełło, przybyło jak najwięcej Polaków .

Ze względu na ograniczoną ilość miejsc w sanktuarium na stronie internetowej www.polskapodkrzyzem.pl rozpoczęły się zapisy. Każda z zarejestrowanych osób otrzyma bezpłatną wejściówkę i indywidualny kod QR. - Jeśli okaże się, że frekwencja dopisuje, będziemy otwierać kolejne punkty modlitewne wokół Góry Świętego Krzyża - tłumaczy Maciej Bodasiński. Zaznacza, że wydarzenie ma być zachętą dla innych, aby w różnych miejscach Polski tego dnia organizowali się na modlitwie i adoracji krzyża.

Na stronie internetowej wydarzenia znajduje się mapa, gdzie poszczególne grupy, zakony czy parafie mogą zgłaszać swoją duchową łączność.- To wydarzenie ma prowadzić nas ku pokojowi i jedności oraz otwierać na działanie łaski Bożej - dodaje Bodasiński.

Teren wokół sanktuarium należy do Świętokrzyskiego Parku Narodowego. - Chcemy z wielkim jego poszanowaniem i we współpracy z władzami parku przeprowadzić to spotkanie - mówi Maciej Bodasiński. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie zagrozi przyrodzie. Posługujący wolontariusze zobowiązali się, że posprzątają teren na Łysej Górze, najpóźniej do następnego dnia. Ponadto planowana jest kampania informacyjna na temat ekologicznego charakteru świętokrzyskiego wydarzenia.

Modlitwa rozpocznie się w południe w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, 14 września. Zaplanowano liczne konferencje i świadectwa, a także procesyjne przejście pod Krzyż. W sanktuarium będzie można wyspowiadać się. Centralnym punktem będzie Msza św., której będzie przewodniczył ordynariusz sandomierski bp Krzysztof Nitkiewicz. Spotkanie zakończy się nocnym czuwaniem modlitewnym, które potrwa do następnego dnia, kiedy to przypada  wspomnienie Matki Boskiej Bolesnej.

Wydarzenie organizuje Fundacja Solo Dias i Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Patronat medialny nad modlitewnym spotkaniem „Polska pod Krzyżem” objął Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

W 2016 roku Wielka Pokuta na Jasnej Górze zgromadziło ok. 150 tys. wiernych. Z kolei w organizowanym w "Różańcu do Granic" w ponad 20 przygranicznych diecezjach, gdzie znajdowało się kilkaset punktów modlitwy uczestniczyło, około miliona osób.

Magdalena Kowalewska-Wojtak

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Drohiczyn: w sobotę ingres bp. Piotra Sawczuka

2019-07-18 10:50

mip, tk (KAI) / Drohiczyn

W najbliższą sobotę 20 lipca odbędzie się ingres biskupa Piotra Sawczuka do katedry drohiczyńskiej. Nominację dla dotychczasowego biskupa pomocniczego diecezji siedleckiej ogłoszono 17 czerwca.

Episkopat.pl
Bp Piotr Sawczuk

Uroczystość ingresu rozpocznie się w sobotę o godz. 11.00 w katedrze Trójcy Przenajświętszej w Drohiczynie. Mszy przewodniczyć będzie i homilię wygłosi bp Sawczuk. W liturgii uczestniczyć będą parlamentarzyści, ministrowie i samorządowcy, a także biskupi i duchowni w wielu diecezji.

Tego dnia w mieście spodziewane są duże utrudnienia w ruchu drogowym. - Ulice Kościelna, Jana z Drohiczyna, Farna oraz Plac Kościuszki będą dla zamknięte – informuje kanclerz kurii ks. Zbigniew Rostkowski.

Liturgia transmitowana będzie za pośrednictwem diecezjalnej telewizji internetowej, TVP Białystok oraz Radia Podlasie.

Biskup Piotr Sawczuk został mianowany przez papieża Franciszka biskupem drohiczyńskim 17 czerwca 2019 r. Zastąpi on biskupa Tadeusza Pikusa, który ze względów zdrowotnych prosił Stolicę Apostolską o zwolnienie z pełnionego urzędu.

Piotr Henryk Sawczuk urodził się 29 stycznia 1962 r. Jego rodzice – Henryk i Zofia - prowadzili własne gospodarstwo rolne w miejscowości Kornica w woj. mazowieckim. Został ochrzczony 25 lutego 1962 r. w kościele parafialnym w Kornicy, a 1 września 1979 r. przyjął sakrament bierzmowania. Szkołę Podstawową ukończył w 1977 r. w Kornicy, a Liceum Ogólnokształcące im. J. I. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej w 1981 r. otrzymując świadectwo dojrzałości.

Zaraz po maturze zgłosił się do Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach. Po sześciu latach studiów filozoficzno-teologicznych, 6 czerwca 1987 r. w katedrze siedleckiej otrzymał świecenia kapłańskie z rąk bpa dra Jana Mazura. Następnie przez dwa lata był wikariuszem w parafii Wisznice. W tym czasie na Wydziale Teologicznym KUL napisał pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Czesława Stanisława Bartnika pracę pt. "Komunijność Kościoła wg kardynała Karola Wojtyły" i uzyskał 21 czerwca 1988 r. tytuł magistra teologii.

W 1989 rozpoczął studia specjalistyczne na Wydziale Prawa Kanonicznego ATK w Warszawie. W 1992 uzyskał tytuł magistra prawa kanonicznego, na podstawie pracy pt. Teoria rozdziału Kościoła od państwa w świetle nauki Soboru Watykańskiego II, napisanej pod kierunkiem o. prof. dra hab. Stanisława Pasternaka. Dnia 27 czerwca 1996 obronił rozprawę doktorską pt. «Communicatio in sacris» w kanonicznym prawie karnym, napisaną pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Jerzego Syryjczyka, uzyskując stopień naukowy doktora prawa kanonicznego.

W diecezji siedleckiej ks. Piotr Sawczuk był notariuszem i sędzią w Sądzie Biskupim; w latach 1996-2003 pełnił urząd notariusza, zaś od 2003 do 2013 r. kanclerza siedleckiej Kurii Diecezjalnej. Od 2009 r. był wikariuszem generalnym diecezji.

Był wykładowcą prawa kanonicznego w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Siedleckiej im. Jana Pawła II oraz w Instytucie Teologicznym w Siedlcach. Przez cały czas pracy w kurii angażował się w funkcjonowanie różnych agendach kurialnych, szczególnie w pracach II Synodu Diecezji Siedleckiej. Wielokrotnie występował jako delegat biskupów siedleckich w rozwiązywaniu różnych, bieżących spraw administracyjnych i duszpasterskich w diecezji.

23 stycznia 2003 ks. Sawczuk został mianowany kanonikiem honorowym Kapituły Katedralnej Siedleckiej, a 23 stycznia 2009 kanonikiem gremialnym i prałatem scholastykiem tegoż gremium. 20 września 2010 r. Benedykt XVI podniósł go do godności Kapelana Jego Świątobliwości.

19 stycznia 2013 Benedykt XVI mianował ks. Piotra Sawczuka biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej, ze stolicą tytularną w Ottana.

Bp Sawczuk opublikował książkę „Kornica – dzieje pisane krwią i kredą”, poświęconą 100-leciu powstania parafii rodzinnej. Jest także autorem wielu artykułów w „Wiadomościach Diecezjalnych Siedleckich” i tygodniku diecezjalnym „Podlaskie Echo Katolickie”, a także w „Echu Katolickim”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem