Reklama

Refleksje chicagowskie

Łzy miłości

Niedziela w Chicago 16/2005

Fot. Katarzyna Link

Fot. Katarzyna Link

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie wstydźmy się łez, które są wyrazem miłości. To znak naszych prawdziwych uczuć względem osoby, którą kochamy. Jezus w obliczu śmierci przyjaciela Łazarza zapłakał. Wtedy powiedziano: oto jak go miłował. Żegnając naszego Papieża, nie ukrywamy naszego wzruszenia i nie wstydzimy się płakać. Odszedł od nas Dobry Ojciec, którego kochaliśmy i wiedzieliśmy, że On nas kochał. Odszedł najlepszy nasz Przyjaciel. Jan Paweł II był dla nas Papieżem, Ojcem, Przyjacielem i - jak to sam podkreślał - Synem polskiej ziemi, naszym rodakiem. Wyrósł pośród naszego narodu, karmił się tą samą przyrodą i tą samą kulturą. Mówił tym samym językiem i wlewał do naszych serc balsam nadziei za każdym razem, kiedy przybywał z pielgrzymką do Polski. Był z nami na dobre i na złe. Tak wiele przecież wycierpiał dla sprawy Kościoła polskiego i Ojczyzny. Okres powojenny jego służby w Kościele polskim naznaczony był nieustannym przeciwstawianiem się ateistycznej władzy komunistycznej, która chciała zawłaszczyć sobie prawo do ludzkich sumień. Dlatego głoszenie Prawdy przez kard. Karola Wojtyłę o godności i wolności człowieka w obliczu komunistycznego totalitaryzmu spotykało się z nieustannym sprzeciwem władz. Jednakże głoszonych przez Niego słów nikt nie mógł podważyć. Używając słów poety, można powiedzieć: był z nami, cierpiał i płakał z nami, i nikt pośród ludzi nie był Mu obojętny. Może dziwią się niektórzy, że tyle łez wzruszenia u nas, Polaków. Być może są one naszą najlepszą modlitwą miłości i wdzięczności. Doświadczaliśmy podobnych łez niejednokrotnie, kiedy dane nam było spotkać się z naszym Papieżem. Sama bliskość Jego osoby u wielu wywoływała łzy wzruszenia, łzy miłości. Pierwszym takim wzruszającym spotkaniem była Msza św. pontyfikalna Jana Pawła II, która miała miejsce 22 października 1978 r. na Placu św. Piotra. Uczestniczyli w niej przedstawiciele Kościoła, różnych państw, a także organizacji religijnych i społecznych z całego świata. Niesamowite wrażenie robiła na nas tam zebranych świadomość jedności Kościoła w różnorodności ras i kultur pod przewodnictwem naszego Papieża Polaka. Każdy z nas zapamiętał tę atmosferę zjednoczenia w wierze i modlitwie całego Kościoła. Wtedy płakaliśmy z radości, że nasz Rodak będzie przewodził temu powszechnemu Kościołowi. Na ulicach Rzymu po uroczystości wielu nieznanych ludzi, widząc polską flagę, pozdrawiało nas spontanicznie z sympatii dla Papieża, a my czuliśmy się szczęśliwi, że jesteśmy katolikami i Polakami. Czułem, że to jest wielka sprawa być księdzem za pontyfikatu Papieża Polaka. Wtedy Rzym stał się dla nas bardzo bliski. Cieszyliśmy się, że teraz za sprawą Ducha Świętego będzie zastępował Chrystusa na ziemi nasz rodak Jan Paweł II. Kiedy powiedział: „Nie zostawiajcie mnie samego, przyjeżdżajcie i módlcie się za mnie”, wtedy poczuliśmy się osobiście zaproszeni do współpracy jakże pięknego dzieła w wymiarze całego Kościoła. Obok mnie na Placu św. Piotra siedział starszy ksiądz z Pensylwanii. Pamiętam, że nie ukrywając łez wzruszenia, powiedział do mnie: „Jestem szczęśliwy, że Bóg pozwolił mi dożyć tej chwili. Ja z pewnością nie dożyję końca pontyfikatu Jana Pawła II, ale ty jesteś młody i zobaczysz, ile on zrobi dla Kościoła i całego świata. Zobaczysz, ilu będzie ludzi na jego pogrzebie”. Pokazał mi wtedy wiersz Juliusza Słowackiego o słowiańskim Papieżu: „Pośród niesnasek Pan Bóg uderza / W ogromny dzwon, / Dla słowiańskiego oto papieża / Otworzył tron./ (...) On rozda miłość, jak dziś mocarze / Rozdają broń”. Cytując słowa wieszcza, z radości ciągle ocierał łzy, które mieszały się ze słowami liturgicznej modlitwy Mszy św. pontyfikalnej. Podczas homilii padły słowa: „Nie lękajcie się!”. Zabrzmiały one w naszych uszach jak przesłanie samego Chrystusa mówiącego do swoich uczniów „Nie lękajcie się!” (por. Mt 17, 7). Słowa te stały się mottem pontyfikatu Świętego Papieża, który ukazał Boga całemu światu, żyjąc Nim na co dzień. Uwalniał ludzi od lęku i niósł słowa nadziei każdemu człowiekowi. W Jego obecności i za Jego przyczyną ludzie odzyskiwali swoją godność, przestawali się bać.

cdn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowe ostrzeżenia przed intensywnym śniegiem i dużym mrozem

2026-01-06 13:02

PAP

Zima daje się we znaki nie tylko kierowcom

Zima daje się we znaki nie tylko kierowcom

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed intensywnymi opadami śniegu dla południowo-wschodniej Polski. Alerty w związku z silnym mrozem dla północno-wschodnich regionów kraju i części Sudetów wciąż obowiązują.

Ostrzeżenia II stopnia przed intensywnymi opadami śniegu obowiązują dla południa woj. podkarpackiego i powiatu gorlickiego w woj. małopolskim. Prognozuje się tam opady śniegu o natężeniu umiarkowanym, okresami silnym, powodujące przyrost pokrywy śnieżnej od 15 cm do 25 cm, a na obszarach położonych powyżej 600 m n.p.m. do 35 cm. Najintensywniejsze opady śniegu wystąpią między godz. 3 a godz. 8. Lokalnie mogą pojawić się zawieje śnieżne. Ostrzeżenie potrwa od wtorku godz. 19 do środy godz. 13.
CZYTAJ DALEJ

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza

2026-01-03 14:10

[ TEMATY ]

krzyż

skandal

wyrzucony

do kosza

Adobe Stock

W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych nauczycielka zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej, a gdy uczniowie zaprotestowali – sama zerwała go i wrzuciła do kosza na śmieci. Sprawą zajęła się poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Informacje o zdarzeniu szybko obiegły media społecznościowe i wywołały falę oburzenia. Jak wynika z relacji, do incydentu doszło podczas zajęć lekcyjnych. Nauczycielka miała polecić uczniom zdjęcie krzyża wiszącego na ścianie. Gdy spotkało się to z ich sprzeciwem, kobieta – według świadków – sama zerwała krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Objawienia Pańskiego

2026-01-06 22:15

Biuro Prasowe AK

– Jest potrzebna rzeczywista chęć spotkania się i widzenie siebie po Bożemu. To oczyszcza nasze intencje i sprawia, że nie chcemy nikim manipulować, wchodząc z nim w rozmowę, tylko chcemy uczciwego spotkania, które otwiera na obecność Jezusa Chrystusa – mówił kard. Grzegorz Ryś w Uroczystość Objawienia Pańskiego.

Po Mszy św. w katedrze z Wawelu wyruszył czerwony orszak, który spotkał się na Rynku Głównym z zielonym i niebieskim, które przywędrowały z Dębnik i Placu Matejki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję