Reklama

Bp Józef Guzdek z okazji 100-lecia Biskupstwa Polowego: fundamentem silnej armii są wartości moralne!

2019-02-04 11:02

Marcin Przeciszewski i Krzysztof Stępkowski / Warszawa (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

- Specyfiką posługi duszpasterzy wojskowych jest troska o żołnierza, który często doświadcza rozterek i stawia sobie wiele pytań natury moralnej i egzystencjalnej - mówi KAI bp gen. Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego w wywiadzie z okazji setnej rocznicy powołania Biskupstwa Polowego Wojsk Polskich. „Kapelani zdawali trudny egzamin w czasach dla Polski najtrudniejszych i zapewniam, że gdyby zaszła taka potrzeba teraz, również nie zawiodą” – dodaje.

KAI: Jutro przypada rocznica 100-lecia powołania Biskupa Polowego Wojsk Polskich w osobie bp. Stanisława Galla. Jakie znaczenie fakt ten miał dla odrodzonej Polski i dla Kościoła?

Bp Józef Guzdek: Wraz z powołaniem pierwszego biskupa polowego, ojcowie Niepodległej dali wyraźny znak, że fundamentem silnej armii są wartości moralne. Owszem, ważna jest siła miecza, ale jeszcze ważniejsza jest siła ducha. Ponadto ówczesny Kościół wykazał niezwykłą mądrość i odpowiedzialność za tych, którzy są najbardziej narażeni na zranienia duchowe, utratę zdrowia a nawet życia. Zapewne wymiar religijny był także elementem jednoczącym żołnierzy pochodzących z różnych zaborów. Biskupstwo Polowe bardzo szybko zdało egzamin z wierności Ojczyźnie, posłudze żołnierzom, wystarczy przecież przypomnieć, że najczęściej wymienianą postacią w kontekście wojny polsko-bolszewickiej obok Józefa Piłsudskiego jest właśnie wojskowy kapelan – ks. Ignacy Skorupka.

- Jak postrzega Ksiądz Biskup rolę współczesnego kapelana wojskowego? Jaka jest linia duszpasterska Ordynariatu Polowego?

- Pomimo zmieniających się okoliczności i upływającego czasu jedno pozostaje niezmienne – zadaniem kapelana jest towarzyszenie żołnierzowi. Nie pyta on o stan wiary lub niewiary żołnierza, ale głosząc słowo Boże stara się tak kształtować jego sumienie, aby zachowując odwagę i męstwo na polu walki, nie zatracił cech dobrego, wrażliwego i szlachetnego człowieka. A zatem przede wszystkim: obecność, dyspozycyjność, posługa sakramentalna.

- Co w posłudze kapelana wojskowego jest najważniejsze? Jaka jest jego rola wobec żołnierzy a jaka wobec ich rodzin czy pracowników wojska? Posługa Ordynariatu obejmuje bowiem te wszystkie kategorie wiernych.

- Papież Franciszek często porównuje Kościół do szpitala polowego. Podobnie jak szpital jest miejscem dla wszystkich, którzy wymagają pomocy lekarza, tak Kościół ma być miejscem dla wszystkich, którzy potrzebują duchowej pomocy.
Każdy kapłan najpierw sam musi być człowiekiem głębokiej wiary, by potem mógł innym głosić Ewangelię. Specyfiką posługi duszpasterzy wojskowych jest troska o żołnierza, który często doświadcza rozterek i stawia sobie wiele pytań natury moralnej i egzystencjalnej, zmaga się ze słabością i grzechem, doświadcza wielu psychicznych zranień. Pamiętamy też o wymiarze rodzinnym służby wojskowej. To w rodzinie żołnierz znajduje oparcie, ale także niejednokrotnie wnosi w nią niepokój, nawet destrukcję które w sobie nosi, wskutek problemów związanych ze służbą – zwłaszcza po przeżyciach na misjach. Myśląc o żołnierzu wspieramy także jego rodzinę. Posługa kapelana to także uczestnictwo w ważnych wydarzeniach w życiu rodzin wojskowych: chrzty, śluby, pogrzeby…
Żołnierze cenią sobie posługę kapelanów, którzy dobrze znają realia służby wojskowej i byli z nimi w miejscach konfliktów zbrojnych. Mam w pamięci żołnierza, który na łożu śmierci poprosił o spowiedź, ale postawił jeden warunek: ma to być kapelan, który był ma misjach i zna realia służby w miejscach, gdzie pokój jest pieśnią przyszłości.

- Trudne, ale chyba ważne pytanie moralne. W swym nauczaniu Kościół wycofał się z pojęcia „wojny sprawiedliwej”. Tymczasem służba wojskowa, w sytuacji konfliktu zbrojnego, wiąże się niestety z pozbawianiem życia. W jakich sytuacjach żołnierz strzelający do człowieka reprezentującego inną armię może mieć spokojne sumienie? A czy pilot wojskowy zrzucający bomby na miasto na terenie wrogiego państwa może nie mieć wyrzutów sumienia?

- Na to pytanie w sposób niezwykle trafny odpowiedział Ojciec Święty Jan Paweł II, syn oficera Wojska Polskiego, we wrześniu 1983 roku podczas uroczystych obchodów trzechsetnej rocznicy odsieczy wiedeńskiej. Papież w swoim przemówieniu przypomniał, że w Ewangelii nie słychać szczęku oręża. Jest w niej natomiast wezwanie do przebaczenia, braterstwa i miłości. Zaznaczył jednak, że są takie sytuacje, kiedy chrześcijanin jest zobowiązany chwycić za broń stając w obronie najwyższych wartości. Nasz Święty Rodak odwiedzając Polskę zawsze z największym szacunkiem pochylał się w miejscach uświęconych krwią polskiego żołnierza, a samych żołnierzy nazywał „stróżami bezpieczeństwa i pokoju”. Służba na rzecz pokoju i braterstwa należy do istoty ewangelicznych wartości. Skrajny pacyfizm jest obcy duchowi Ewangelii. Warto przypomnieć, że katechizm Kościoła Katolickiego mówi o „uprawnionej obronie z użyciem siły militarnej”.

- Jak Ordynariat Polowy Wojska Polskiego sytuuje się na tle duszpasterstwa wojskowego w innych, znanych nam armiach? Czy można mówić o jakiejś polskiej specyfice?

- Przez wiele lat duszpasterstwo wojskowe w naszym kraju w dużej mierze zajmowało się żołnierzami z powszechnego poboru. Po wprowadzeniu służby zawodowej zmienił się nieco charakter kapelańskiej posługi. Upodobniliśmy się pod tym względem do armii innych krajów w Europie i na świecie. O naszej, polskiej specyfice duszpasterskiej decyduje to, że zdecydowana większość polskiego społeczeństwa deklaruje swoją przynależność i związek z Kościołem katolickim. W innych armiach sytuacja jest inna, żołnierze katoliccy stanowią mniejszość, niekiedy kilkanaście a nawet kilka procent stanu osobowego.

- Jakie są wspólne inicjatywy duszpasterskie prowadzone przez Ordynariat na polu współpracy międzynarodowej, np. w ramach Paktu Atlantyckiego, do którego należymy?

- Od wielu już lat kapelani udający się na misje ściśle współpracują z kapelanami armii NATO. Niejednokrotnie w sytuacji braku kapelanów katolickich służą żołnierzom innych państw głosząc słowo Boże i sprawując sakramenty święte. Ordynariat bierze też udział w wojskowych wydarzeniach o charakterze międzynarodowym. W ubiegłym tygodniu w Krakowie odbyła się konferencja naczelnych kapelanów wojskowych, w której wzięło udział ponad stu przedstawicieli z całego świata, z krajów tak odległych jak Korea Południowa czy RPA. Oczywiście reprezentowane były kraje europejskie, a także przedstawiciele armii Stanów Zjednoczonych i Kanady.
Nasze duszpasterstwo wojskowe bierze udział w dorocznych pielgrzymkach żołnierzy do Lourdes i do Lewoczy na Słowacji, to są także wydarzenia o charakterze międzynarodowym. Z kolei co roku w pielgrzymce na Jasną Górę uczestniczy grupa około stu żołnierzy z innych państw: USA, Niemiec, Słowacji, Chorwacji oraz Litwy. Można więc śmiało powiedzieć, że nasze kontakty z duszpasterstwami wojskowymi innych państw są żywe i owocne. Warto zauważyć, że kiedy przed kilku laty Serbowie organizowali struktury duszpasterstwa wojskowego, wówczas przyjechali do nas, aby skorzystać ze sprawdzonych i dobrze funkcjonujących wzorców.

- Ostatnio powraca dyskusja na temat relacji państwo–Kościół za sprawą kolejnych postulatów nowopowstających ugrupowań politycznych. Czy nie obawia się Ksiądz Biskup, że praca Ordynariatu może być w jakiś sposób zagrożona bądź ograniczana?

- Jestem przekonany, że wielu spośród tych, którzy nie widzą potrzeby posługi kapelanów w wojsku nie ma złej woli, ale nie zna specyfiki służby wojskowej. Kto był na misjach i otarł się o śmierć, takich wątpliwości nie ma. Wie bowiem z własnego doświadczenia, że pojawiają się natarczywe pytania egzystencjalne: śmierć i co dalej… Czy moja służba ma sens skoro mogę ją przypłacić życiem lub kalectwem?
Ponadto należy podkreślić, że w krajach gdzie jest ściśle przestrzegany rozdział państwa i Kościoła, np. we Francji, nikomu nie przychodzi na myśl, by likwidować duszpasterstwo wojskowe. Osobiście niejednokrotnie spotykałem się z usilnymi prośbami żołnierzy, aby skierować do ich garnizonu kapelana, który by im towarzyszył. Wspomnę tylko, że w Polsce zasadniczo przypada 1 kapelan na 1000 żołnierzy, a np. w Kanadzie, który trudno nazwać krajem, gdzie religia cieszy się przywilejami, na jednego kapelana przypada 500 żołnierzy.

- W temacie trudnych spraw związanych z walką z nadużyciami wobec nieletnich Ordynariat Polowy wykazał się bezkompromisową, godną naśladowania postawą. Wypracowany został wzorcowy sposób reagowania na zgłoszenia, wprowadzono nowe zasady prewencji. Jak zdaniem Księdza Biskupa powinien zachowywać się Kościół w Polsce w tej sprawie? Co pozostało w tej trudnej sferze do zrobienia?

- Chrystus powiedział: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (por. J 8, 31). Trzeba więc poznać prawdę o świętości, ale i o grzeszności ludzi Kościoła. Prawda jest punktem wyjścia, by uporać się z problemem pedofilii i z każdym innym.
Podam rękę i będę chciał współpracować z każdym, komu zależy na dobru dziecka, na wyeliminowaniu patologii ze wszystkich grup społecznych. Chrystus powiedział: „ Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (J. 18, 6). Ta przestroga dotyczy wszystkich, bez względu na wyznawaną wiarę lub jej brak, na wykonywany zawód, pozycję społeczną i pełnione urzędy.

- Czy jest coś czego Kościół w Polsce powinien uczyć się od duszpasterstwa wojskowego?

- Kościół w Polsce i Ordynariat Polowy to jakby system naczyń połączonych. Ordynariat potrzebuje oparcia we wspólnocie powszechnego Kościoła, ale też Kościół potrzebuje duszpasterstwa wojskowego. Jesteśmy bowiem po to, aby odpowiedzialnie zająć się wiernymi, którzy założyli mundur i troszczą się o bezpieczeństwo Ojczyzny. Duchowieństwo diecezji terytorialnych nierzadko podziwia dyspozycyjność księży kapelanów pełniących posługę na terenie całego kraju i poza jego granicami.
Z grona stu dziesięciu kapelanów ponad dwudziestu podlega ciągłej rotacji, której przyczyną są wyjazdy na misje. Kapelani przebywają na nich pół roku, niekiedy trochę dłużej, ale już trzy miesiące przed wyjazdem przygotowują się uczestnicząc w ćwiczeniach zgrywających i w tzw. certyfikacji. Kapelani w sposób systematyczny muszą podnosić kwalifikacje językowe na kursach, które zasadniczo trwają pięć miesięcy. Jako biskup polowy nigdy nie spotkałem się z odmową zmiany garnizonu lub wyjazdu na misje. Cenię też wiernych Ordynariatu Polowego, że ze zrozumieniem przyjmują częste zmiany ich duszpasterzy. KAI: Czego życzyć Ordynariatowi Polowemu na kolejne sto lat posługi kapelańskiej?

- Wierności Bogu i Ojczyźnie. Kapelani bowiem składają podwójną przysięgę: w godzinie święceń i podejmując służbę wojskową. Wierność jest miarą wielkości i szlachetności człowieka. Inspiracją takiej postawy są nasi poprzednicy, którzy do końca pozostali wierni złożonej przysiędze oraz wierni tym, do których zostali posłani. Wielu kapelanów w 1939 r., mimo iż konwencja genewska chroniła ich przed niewolą, decydowało się jednak na towarzyszenie żołnierzom w obozach jenieckich. Wielu z nich poniosło śmierć w obozach zagłady, głównie w Dachau. Sowiecka Rosja po agresji na Polskę nie przestrzegała żadnych humanitarnych praw. Wskutek zbrodni katyńskiej śmierć poniosło 32 kapelanów, w tym 24 katolickich.

- W trosce o przyszłość Ordynariatu Polowego proszę o modlitwę o nowe powołania kapłańskie do tej wyjątkowej posługi. Potrzebni są duchowni, którym nie będzie brakować przymiotów takich jak: odwaga, męstwo, roztropność, a także siła fizyczna i duchowa do pokonywania trudności. Ich nie może po prostu w armii zabraknąć. Kapelani zdawali trudny egzamin w czasach dla Polski najtrudniejszych i zapewniam, że gdyby zaszła taka potrzeba teraz, również nie zawiodą.

- Dziękujemy za rozmowę.

--- Józef Guzdek urodził się 18 marca 1956 r. w Wadowicach. Święcenia kapłańskie otrzymał 17 maja 1981 r. w krakowskiej katedrze na Wawelu przez posługę kard. Franciszka Macharskiego. Przez 13 lat pełnił posługę wikariusza w parafiach archidiecezji krakowskiej,a następnie przez 4 lata był prefektem w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej.
W 1998 r. uzyskał tytuł doktora teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W kolejnych latach pełnił funkcje: kierownika Studium Formacji Stałej Kapłanów Archidiecezji Krakowskiej, dyrektora Wydawnictwa św. Stanisława BM Archidiecezji Krakowskiej, a następnie rektora Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej.
14 sierpnia 2004 r. został mianowany przez papieża Jana Pawła II biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej. Święcenia biskupie przyjął 15 września 2004 r. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Dewizą jego posługiwania są słowa: „In Te Domine speravi” (Tobie, Panie, zaufałem). 4 grudnia 2010 r. został mianowany przez papieża Benedykta XVI biskupem polowym Wojska Polskiego. Ingres do katedry polowej w Warszawie odbył 19 grudnia 2010 r.
1 sierpnia 2015 r. został mianowany na stopień generała brygady.

Tagi:
bp Józef Guzdek ordynariat polowy

Bp Guzdek: ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła

2019-10-19 21:12

ar / Warszawa (KAI)

Ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła. W jego życiu nie było nienawiści - powiedział biskup Józef Guzdek w 35. rocznicę śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Eucharystia w intencji kanonizacji kapelana Solidarności, odbyła się w parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.

Łukasz Krzysztofka

Rozpoczynając uroczystą Mszę św. kard. Kazimierz Nycz, dokonał poświęcenia kaplicy, w której wystawiono relikwie sutanny jaką miał na sobie męczennik w momencie śmierci.

Metropolita warszawski podkreślił, że wierni upamiętniają dziś dzień narodzin ks. Popiełuszki dla nieba - To jednoczenie dzień jego męczeńskiej śmierci w obronie godności człowieka, obronie naszej Ojczyzny i ewangelicznej zasady “zło dobrem zwyciężaj” - powiedział.

Duchowny przypomniał, że kapelan Solidarności wielokrotnie zaznaczał, że jego mistrzami, od których uczył się głoszenia Ewangelii, są Jan Paweł II i kard. Wyszyński. Kard. Nycz zauważył, że ks. Popiełuszko wyprzedził swoich mistrzów w drodze na ołtarze. – Wiemy jednak, że 10 lat po beatyfikacji ks. Jerzego będziemy mieć beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Przez wstawiennictwo tych trzech wielkich postaci módlmy się za Kościół polski, za naszą Ojczyznę, z prośbą o siłę dla tych, którzy nią kierują – zaapelował.

Homilię wygłosił bp Józef Guzdek. Ordynariusz wojskowy zauważył, że w momencie kiedy większość narodów po zakończeniu drugiej wojny światowej doświadczało pokoju, w Polsce nadal “panoszyło się zło”, a “brat wydawał brata na śmierć”. - W takich czasach zajaśniał blask ks. Jerzego Popiełuszki, który jako kapłan był gorliwym obrońcą wiary i godności człowieka. Zawsze stosował się do słów Jezusa “zło dobrem zwyciężaj” - podkreślił, dodając, że kapelan Solidarności był uosobieniem dobroci oraz cierpliwości, i zawsze powtarzał, że przemoc jest oznaką słabości, nie siły.

- Dziś kiedy wspominamy rocznicę śmierci ks. Jerzego, możemy stwierdzić, że walka ze złem nie należy do przeszłości – stwierdził biskup polowy. - W wielu rejonach świata deptane są podstawowe prawa człowieka, o które walczył nasz błogosławiony męczennik – dodał.

Duchowny zauważył, że wciąż trzeba walczyć w obronie najsłabszych np. o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Zdaniem bp. Guzdka żyjemy w świecie, w którym polityczna poprawność nie pozwala nazywać zła po imieniu, z obawy, że ktoś poczuje się dotknięty. Nie można czegoś nazwać grzechem, mimo, że katolicy niejednokrotnie spotykają się z pogardą i profanacją tego co dla nich święte.

- Niezwykle potrzebne jest dziś spotkanie z ks. Jerzym, który uczy nas, że złu nie można ulegać i wyrażać na nie zgody. Mamy wypowiadać słowa prawdy, gdy inni milczą – podkreślił duchowny.

Biskup wspomniał, że ks. Popiełuszko niejednokrotnie powtarzał “oni mnie zabiją”, dodając, że rolą księdza jest głosić prawdę, a jeśli trzeba, cierpieć za nią, a nawet oddać życie. ”Jestem gotów na wszystko” – deklarował wówczas. Podkreślał, że aby zachować godność człowieka nie można odnosić się do przemocy, która jest przejawem słabości.

Ordynariusz polowy wspomniał również, że ks. Popiełuszko przestrzegał przed niechrześcijańskim radykalizmem i wykluczeniem kogokolwiek - Nie dążył do budowania ekskluzywnej wspólnoty. Podkreślał, że jego kazania nie są przeciw komuś, że walczy z systemem zła, a nie z człowiekiem. Mówił: “To co robię to nie polityka, moja bronią jest prawda. Prawda i miłość” - zaznaczył.

- Świadkowie jego życia mówili, że potrafił wyjść z kawą do śledzących go funkcjonariuszy SB, mówiąc, że to nie ich wina, że tu stoją. Niektórzy chcieli żeby piętnował po nazwisku swoich prześladowców, ale ks. Popiełuszko podkreślał, że walczył ze złem, nie z ofiarami zła. W jego życiu nie było nienawiści - wspominał biskup Guzdek.

Zdaniem duchownego dzisiejsza uroczystość jest okazją do “zawstydzenia” niektórych wiernych i przemyślenia, czy Kościół stara się dotrzeć do wszystkich ludzi nikogo nie wykluczając.

- W pluralistycznym społeczeństwie zawsze znajdą się nurty przeciwne Kościołowi i trzeba reagować, ale nie każda reakcja jest zgodna z duchem Ewangelii – zauważył duchowny. Dodał, że jeśli “oburzenie stanie się sposobem duszpasterstwa” to wierni i księża przestaną być apostołami, a staną się inkwizytorami.

- Ks. Popiełuszko nigdy nie zdradził prawdy, nawet za cenę męczeńskiej śmierci. Był orędownikiem przebaczenia i pogodzenia zwaśnionych stron – zaznaczył biskup, pytając wiernych czy przed przystąpieniem do Komunii będą mogli z czystym sercem wypowiedzieć słowa: “I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. - Te słowa są dziś weryfikacją prawdy o naszym chrześcijaństwie – stwierdził.

- Błogosławiony księże Jerzy męczenniku! Uczyń wyznawców Chrystusa apostołami prawdy, przebaczenia i pojednania. Błogosław nam i naszej umiłowanej Ojczyźnie – zakończył biskup Guzdek.

Po Eucharystii nastąpiło uroczyste złożenie wieńców przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

***

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z “Solidarnością” i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie – zgodnie z głoszoną przez siebie zasadą “zło dobrem zwyciężaj” – przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły setki tysięcy ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas Mszy św. na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Nycz: mam nadzieję, że beatyfikacja kard. Wyszyńskiego osłabi podziały

2019-10-21 15:13

tk, archwwa / Warszawa (KAI)

Nadzieję na to, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego przyczyni się do zmniejszania głębokich podziałów w polskim społeczeństwie wyraził dziś kard. Kazimierz Nycz. Jeżeli poważnie się zastanowimy nad tym, co mówił kard. Wyszyński, to coś w nas musi drgnąć – powiedział KAI metropolita warszawski tuż po tym, jak ogłosił datę tego wydarzenia. Beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia odbędzie się 7 czerwca przyszłego roku na Placu Piłsudskiego.

Episkopat.pl
Kard. Kazimierz Nycz

Pytany o to, czy pamięć o postaci kard. Wyszyńskiego jest wystarczająco dobrze w Polsce zakorzeniona, kard. Nycz odpowiedział: „Trzeba położyć główny akcent na jego duchowość, bo dużo więcej wiemy o kardynale Wyszyńskim jako mężu stanu i kimś, kto bronił człowieka, Kościół, ojczyznę”.

Metropolita warszawski ocenił, że trzeba też wydobyć teksty Prymasa, zwłaszcza wydawane obecnie kolejne tomy „Pro memoria”. Jego zdaniem, zapiski te pokazują osobowość Prymasa - wielką i znaczącą - a równocześnie ukazują go jako dobrego pasterza, który w tamtych trudnych czasach potrafił prowadzić Kościół.

Kard. Nycz ocenił, że w swoich zapiskach czynionych każdego dnia przez kilka dziesięcioleci kard. Wyszyński „odsłania się” jako wielki człowiek miłości bliźniego, aż do miłości nieprzyjaciół. „Przyznaję, bijąc się w piersi, że od tej strony tak bardzo go nie znałem – powiedział metropolita warszawski. - Potrafił to, czego my czasem dziś nie potrafimy, to znaczy odróżniać człowieka od grzechu. Z grzechem walczył, ale człowieka, każdego człowieka, szanował i w tym znaczeniu będzie wzorem na nasze czasy” – dodał hierarcha.

Pytany o to czy beatyfikacja kard. Wyszyńskiego może wpłynąć na zmniejszenie głębokiego podziału w społeczeństwie, kard. Nycz powiedział: „Jeżeli rzeczywiście podejdziemy do tej beatyfikacji, osoby Prymasa i poważnie się zastanowimy nad tym, co mówił i że to, co mówił jest w wielu wypadkach aktualne i ponadczasowe - to coś tam w nas musi drgnąć. Problem jest w czymś innym: żeby drgnęło na dłużej, a nie tylko na 7 czerwca i o to bym bardzo prosił już teraz” – powiedział metropolita warszawski.

Podczas dzisiejszego briefingu z dziennikarzami kard. Nycz zapowiedział też, że w każdy trzeci czwartek miesiąca, od listopada do maja, w Domu Arcybiskupów Warszawskich odbywać się będą konferencje pod hasłem "Myśląc z Wyszyńskim".

Ponadto 28. dnia każdego miesiąca, a więc w dniu śmierci Prymasa Tysiąclecia - 28 maja 1981 r. - na msze sprawowane wieczorem w katedrze warszawskiej będą zapraszani biskupi z różnych polskich diecezji, a po liturgii będzie wykład o kard. Wyszyńskim.

Uroczystości beatyfikacyjnej 7 czerwca 2020 będzie przewodniczył prefekt watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Wydarzenie to będzie miało miejsce w dniu kolejnych obchodów Dnia Dziękczynienia. "To będzie wspaniały motyw i powód do dziękczynienia" - zaznaczył kard. Nycz.

Metropolita warszawski stwierdził, że przed całym Kościołem w Polsce stoi teraz zadanie dobrego przygotowania się do tego wydarzenia, w tym poznawania i przybliżania sobie i innym postaci Prymasa Wyszyńskiego. Dodał, że wiele instytucji i podmiotów, w tym media, czeka teraz wielka praca. Dodał, że bogactwo materiałów archiwalnych, radiowych i telewizyjnych może bardzo przybliżyć osobę Prymasa.

Archidiecezja Warszawska uruchomiła dziś oficjalny serwis internetowy poświęcony osobie Stefana Wyszyńskiego: www.prymaswyszynski.pl Rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński zaprosił wszystkie zainteresowane instytucje do współtworzenia tego serwisu, który, jak dodał, ma cel informacyjny i formacyjny.

Podczas briefingu zaprezentowano też logo beatyfikacyjne, które będzie towarzyszyło przygotowaniom do beatyfikacji jak i podczas samej uroczystości. W grafice wykorzystano autograf kard. Stefana Wyszyńskiego, wzbogacony o krzyż i aureolę.

***

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1989 r. a zakończył 6 lutego 2001 r.

Watykańska część procesu beatyfikacyjnego rozpoczęła się 7 czerwca 2001 r. oficjalnym otwarciem akt beatyfikacyjnych. Kongregacja wyznaczyła relatora, tym samym rozpoczął się etap studium i udowadniania heroiczności cnót sługi Bożego.

Dekret o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia datowany jest na 18 grudnia 2017 r.

Diecezjalny etap procesu ws. cudu toczył się w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, ponieważ to tam, w 1988 roku, nastąpiło domniemane uzdrowienie młodej osoby za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Chodzi o niewytłumaczalne medycznie zdarzenie, dotyczące 19-latki, która zachorowała na nowotwór tarczycy i nie dawano jej szans na przeżycie. Proces diecezjalny w sprawie cudu zakończył się 28 maja 2013 r. podczas uroczystej sesji w bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie. Licząca 300 stron kompletna dokumentacja medyczna oraz zeznania świadków zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

29 listopada 2018 r. konsylium lekarskie uznało to zdarzenie za niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia.

24 września 2019 r. zebrała się komisja kardynałów i biskupów, która potwierdziła autentyczność uzdrowienia za wstawiennictwem sługi Bożego i zaopiniowała pozytywnie papieżowi.

2 października br., podczas audiencji dla prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Giovanniego Angelo Becciu, papież Franciszek upoważnił Kongregację do ogłoszenia dekretu o cudzie.

***

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą. W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

25 marca 1946 Pius XII mianował go biskupem lubelskim (sakrę nominat przyjął 12 maja tegoż roku), a 22 października 1948 powołał go na arcybiskupa Gniezna i Warszawy oraz Prymasa Polski. Na konsystorzu 12 maja 1953 papież włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego, ale ówczesne władze nie zezwoliły nowemu purpuratowi na wyjazd do Rzymu po odbiór insygniów kardynalskich. Przyjął je z rąk Piusa XII dopiero 18 maja 1957.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, Prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które 14 lutego 1950 podpisali przedstawiciele Episkopatu i władz państwowych. Mimo to, sytuacja coraz bardziej się zaostrzała i 25 września 1953 prymas został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 ks. prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II. W okresie rodzącej się "Solidarności" pozostawał ośrodkiem równowagi i spokoju społecznego.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Arcybiskup Paryża z nietypowym zaproszeniem dla dzieci na całym świecie

2019-10-21 21:17

azr (KAI) / Paryż

Arcybiskup Paryża Michel Aupetit zachęca dzieci z całego świata do udziału w konkursie na rysunek przedstawiający paryską katedrę Notre-Dame. Najlepsze prace zostaną wydrukowane na osłonie rusztowań, ustawionych wokół remontowanej świątyni.

pixabay.com

Konkurs przygotowany przez arcybiskupa Paryża z myślą o dzieciach ze wszystkich krajów na świecie potrwa do 1 marca. Do tego czasu dzieci mogą nadsyłać rysunki, przedstawiające katedrę "jaką znają i jaką sobie wyobrażają". Najlepsze spośród nadesłanych prac, zostaną wydrukowane na osłonie rusztowań, a także w specjalnej publikacji, przygotowanej z okazji rocznicy tragicznego pożaru paryskiej świątyni.

"Wasza dzisiejsza refleksja jest dla nas ważna, ponieważ to wy będziecie w przyszłości tymi młodymi i dorosłymi, którzy przybędą do tej odnowionej katedry, której drzwi będą dla was szeroko otwarte" - mówi w imieniu metropolity Paryża wikariusz generalny stołecznej diecezji, bp Benoist de Sinety.

Prace konkursowe można nadsyłać na adres: Opération “Dessine-moi Notre-Dame” 10 rue du Cloître Notre-Dame 75004 Paris Francja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem