Reklama

List bp. Kamińskiego po tragedii w szkole w Wawrze

2019-05-11 11:41

diecezja.waw.pl, maj / Warszawa (KAI)

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

- Ogromny ból towarzyszy całej wspólnocie diecezjalnej po tragicznym wydarzeniu w Szkole Podstawowej nr 195 im. Króla Maciusia w Marysinie Wawerskim. Łączymy się duchowo z Rodziną zamordowanego ucznia. Zgodnie z naszą wiarą modlimy się o jego zbawienie i życie wieczne - napisał bp Romuald Kamiński w liście do diecezjan w związku z wczorajszą tragedią w warszawskiej szkole.

List bp. Kamińskiego po tragedii w szkole w Wawrze 11 maja 2019 roku

Warszawa, 11 maja 2019 roku

Drodzy Diecezjanie,

Reklama

ogromny ból towarzyszy całej wspólnocie diecezjalnej po tragicznym wydarzeniu w Szkole Podstawowej nr 195 im. Króla Maciusia w Marysinie Wawerskim. Łączymy się duchowo z Rodziną zamordowanego ucznia. Zgodnie z naszą wiarą modlimy się o jego zbawienie i życie wieczne.

W parafii św. Feliksa z Kantalicjo w Marysinie Wawerskim odbyła się już Msza Święta z udziałem uczniów Szkoły nr 195 w intencji pojednania. Przyłączam się do tej modlitwy. To zabójstwo jest wielkim dramatem także dla sprawcy i jego rodziny. Chociaż jest to bardzo trudne, wołajmy na wzór Pana Jezusa, który na krzyżu modlił się słowami „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.

Otaczam modlitwą i duchowym wsparciem również wszystkie pozostałe osoby, które dziś ucierpiały, szczególnie uczniów, nauczycieli i wychowawców Szkoły im. Króla Maciusia. Nie pozostawajmy obojętni na najmniejsze nawet przejawy agresji! Reagujmy, gdy bliźniemu dzieje się krzywda. Za przykładem błogosławionego Jerzego Popiełuszki, który kierował się słowami Pawła Apostoła, „Nie dajmy się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężajmy”!

Z wyrazami głębokiego żalu i modlitwą

Wasz biskup +Romuald Kamiński

W piątek, 10 maja w Szkole Podstawowej nr 195 im. Króla Maciusia w Marysinie Wawerskim w Warszawie jeden z uczniów zamordował kolegę zadając mu kilka ciosów nożem.

Tagi:
list bp Romuald Kamiński

Reklama

Prawdziwa mądrość leży w bezgranicznym zawierzeniu Bogu

2019-10-01 11:35

mag / Warszawa (KAI)

Prawdziwa mądrość leży w bezgranicznym zawierzeniu Bogu – podkreślił bp Romuald Kamiński wskazując na przykład św. Teresy z Lisieux. Uroczystą mszą św. zainaugurowano nowy rok akademicki w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko-Praskiej. Liturgię koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów wraz z bp. Markiem Solarczykiem. Wykład inauguracyjny poświęcony aktywności Stolicy Apostolskiej na arenie międzynarodowej wygłosiła prof. dr hab. Hanna Suchocka była ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

W czasie Eucharystii bp Kamiński zwrócił uwagę na wartość studium Bożego Słowa podkreślając, że ma Ono moc przemienić człowieka. - Czym innym jest poznanie intelektualne Pisma Świętego, które jest niezwykle potrzebne, a czym innym przyjęcie Go do tego stopnia, że Ono żyje w człowieku, przenikając go od środka, że staje się on Jego cząstką. Potrzeba nam jednego i drugiego – powiedział biskup warszawsko-praski.

Jako wzór osoby żyjącej Słowem Pana wskazał postać św. Teresa z Lisieux. – To nie jest umysł św. Hieronima, ale serce potężniejsze. Jej dziecięce otwarcie się na Boga i zaufanie Mu wskazuje nam drogę. Dobrze by było gdybyśmy umieli połączyć obie postawy – powiedział bp Kamiński.

Przestrzegł również alumnów przed pychą, która stawia siebie w centrum zainteresowania. – Pytanie uczniów skierowane do Chrystusa kto jest największy w Królestwie Niebieskim pokazuje nam, że można być blisko Pana, można słuchać Jego nauczania, patrzeć na cuda, które czyni, a mimo wszystko trwać gdzieś przy swoich wyobrażeniach i wizji rzeczywistości. Jezus jednak się nie zniechęca naszym grzechem tłumacząc co jest najistotniejsze. Pan ma bowiem świadomość, że jesteśmy w drodze, że życie duchowe to proces, w którym człowiek uczy się patrzenia Jego oczami. Prośmy zatem o łaskę przemiany naszych serc – zachęcał alumnów biskup warszawsko-praski.

Po liturgii odbyła się immatrykulacja nowych studentów. Wykład inauguracyjny poświęcony aktywności Stolicy Apostolskiej na arenie międzynarodowej wygłosiła prof. dr hab. Hanna Suchocka była ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej.

Nowy rok akademicki w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Warszawsko-Praskiej podjęło 43 kleryków. Na pierwszym roku jest 6 alumnów, którzy swoją formację będą przeżywać w seminarium propedeutycznym Urlach wraz z kolegami z archidiecezji warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czym jest doświadczenie „nocy ciemnej” w życiu duchowym?

2019-10-16 15:25

mp, ps / Kraków (KAI)

- Dogłębne wewnętrzne nawrócenie to proces a zarazem jedno z ważniejszych zadań „nocy ciemnej”. Wymaga on gotowości do poświęcenia, zaparcia się samego siebie, ofiary – mówi KAI Piotr Słabek, współorganizator sesji „Kiedy nastaje mrok. Doświadczenie nocy ciemnej w życiu codziennym”, organizowanej w świetle duchowości św. Jana od Krzyża, która odbędzie się od 22 do 24 listopada br. w Lubogoszczy. Słabek wyjaśnia przy okazji jaka jest różnica pomiędzy duchową „ciemną nocą” – która jest okazją do wzrostu, a depresją, wymagającą specjalistycznego leczenia.

©Alex Motrenko/fotolia.com

A oto tekst rozmowy:

- Kogo dotyczy „noc ciemna” w życiu duchowym?

Piotr Słabek: Zaproszenie dotyczy wszystkich, którzy zakochali się w Bogu i chcą się z nim jak najściślej zjednoczyć. „Noc ciemna” pomoże im w oderwaniu się od rzeczy tego świata, które rozpraszają i oddalają od Stwórcy.

Bo przecież noc ułatwia zwrócenie wzroku jedynie w kierunku Boga. Paradoksalnie to bliskość i intensywność światłości sprawia, że nic nie widzimy i postrzegamy nieskończoną jasność jako nieprzeniknioną ciemność.

Natomiast każde szczere pragnienie bliskości Boga, wcześniej czy później nieodłącznie wiąże się z oczyszczeniem, odsunięciem od siebie wewnętrznych i zewnętrznych rzeczy, spraw, które rozpraszają i oddalają od Boga.

Oczyszczanie jest głównie skierowane przeciw korzeniom namiętności, pożądań. Według Ewagriusza z Pontu są nim egoizm i miłość własna. Doświadczenie „nocy” pomaga pokonywać egoizm, lenistwo, niecierpliwość, zazdrość, osądzanie bliźnich, obmowę, szukanie siebie we wszelkich praktykach pobożnych. W procesie tym dokonuje się oczyszczenie z uzależnień, wyzwolenie się z ciasnych schematów myślowych oraz różnorakich przywiązań, przyzwyczajeń, uprzedzeń.

- Czy w życiu codziennym można przeżywać „noc ciemną”?

- W jakimś stopniu ”noc ciemna” wpisuje się w życie każdego chrześcijanina, a szczególnie w życie codzienne. Dlaczego tak jest? Przede wszystkim z tego powodu, że podczas nocy sam Bóg oczyszcza nas i przemienia na głębokim poziomie naszego serca. To poziom, do którego sami nie jesteśmy w stanie dotrzeć.

To zasadnicza różnica między tzw. oczyszczeniem czynnym, (tym którego dokonujemy naszymi siłami) a biernym (którego dokonuje Bóg). Oczyszczenie bierne dotyczy głębi serca, podświadomości.

W najskrytszych zakamarkach naszego serca - jak wyjaśniał św. Jan od Krzyża - jest „tron”. A na nim wygodnie siedzi nasze „ja” i nie zamierza nikomu ustąpić miejsca. Jeśli zaprosimy tam Boga, to doświadczenie Jego miłości zintegruje nas wewnętrznie i stopniowo pozwoli zdetronizować nasze „ja”. Jeśli Bóg jest na swoim miejscu tzn. na tronie naszego serca i życia, to wszystko inne jest również na swoim miejscu.

Trzeba więc pozwolić „dać się przemieniać” przez Boga na Jego obraz. I to jest trudne bo nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Człowiek podświadomie nie chce oddać inicjatywy Bogu. Nie chce, by Bóg działał w jego wnętrzu i przemieniał go. Nasze "ja" chce wyznaczyć kierunek naszemu życiu, chce zawsze mieć inicjatywę.

Dogłębne wewnętrzne nawrócenie to proces a zarazem jedno z ważniejszych zadań „nocy ciemnej”. Wymaga on gotowości do poświęcenia, zaparcia się samego siebie, ofiary.

- W jaki sposób możemy kroczyć poprzez „noc ciemną”? Kto jest naszym przewodnikiem na tej drodze?

- Przewodnikami jest pragnienie, tęsknota za Bogiem i przede wszystkich wiara, ciągle oczyszczana w „nocy ciemnej”.

Droga pozornej ciemności, pustki i nicości jest w istocie drogą poznania Boga. Jest to droga przebóstwienia dokonującego się w życiu codziennym - tu i teraz.

Paradoksalnie noc ciemna jest jakąś formą kontemplacji Boga, można by powiedzieć „kontemplacji ciemnej”. Rozwinięta szczególnie w tradycji wschodniej teologia negatywna tzw. teologia apofatyczna, ciągle wskazuje na to, że Bóg jest nieskończoną tajemnicą, jest nieskończenie inny od nas i od tego co nas otacza. O wiele więcej o Nim nie wiemy niż wiemy. Na drogę modlitwy kontemplacyjnej wkraczamy przez zachwyt i zauroczenie się Bogiem.

- Jak rozeznać czym jest „noc ciemna” a czym nie jest?

- Doświadczeniu „nocy” towarzyszy oschłość, bezradność, brak pewności, pokusy, załamania. By przetrwać ten rodzaj biernego oczyszczenia, konieczna jest stałość, ufność, zawierzenie Bogu, cierpliwość, wytrwałość, pokorna nadzieja.

Każdy człowiek przeżywa swój rodzaj nocy. Jest ona wcześniej czy później doświadczeniem każdego, kto pragnie pójść za Bogiem i prowadzić głębokie życie duchowe. Kto szuka bliskich relacji z Bogiem i tęskni za Nim, ten jej doświadczy.

Człowieka wtedy otacza niezmierzona światłość, którą odbiera się jako nieprzenikniętą ciemność. Jest to czas, gdy trudno odczuć obecność Boga, która naznaczona jest przede wszystkim milczeniem. Mamy wówczas doświadczenie nieobecności Boga.

- Czy istnieją różnice miedzy doświadczaniem „nocy ciemnej” a doświadczeniem depresji?

- Zarówno w depresji jak i w „ciemnej nocy” ludzie doświadczają własnej bezsilności, bezbronności, samotności, opuszczenia i wyobcowania. Czują się bezwartościowi, wewnętrznie odwróceni, winni i grzeszni. Przeżycie to jest przesycone lękiem, beznadziejnością i bezsensownością. Na tym jednak kończą się podobieństwa.

Lekką depresję można często pomylić z „acedią” (duchową depresją), nie z „nocą ciemną”. Istnieje zasadnicza różnica między depresją zwłaszcza głęboką, a „nocą ciemną”.

„Noc ciemna” jest poprzedzona duchowym doświadczeniem. Jest to przede wszystkim religijne doświadczenie ludzi pragnących Boga, którzy idą w Jego kierunku. Ból i cierpienie jest spowodowane brakiem odczuwalnego doświadczenia Bożej obecności. Tam gdzie jest autentyczna „noc ciemna”, tam jest prawdziwe doświadczenia duchowe. W sytuacji tej, mimo bólu, cierpienia, człowiek stawia czoła swojemu codziennemu życiu, nie zaniedbuje swoich obowiązków. Głęboka depresja, często ze względu na swój przebieg jest w stanie tak osłabić cały organizm człowieka, że jakakolwiek aktywność zawodowa czy rodzinna jest w zasadzie wykluczona.

Doświadczenie „nocy ciemnej” może osłabiać naszą aktywność zawodową, ale jej zupełnie nie wyklucza, jest to bowiem doświadczenie duchowe a nie choroba łącząca objawy psychiczne z fizjologicznymi.

Przykładem tego zjawiska było długotrwałe przeżywanie „nocy ciemnej” św. Matki Teresy, przy jednoczesnym, mocnym zaangażowaniu w pomoc potrzebującym i niezwykłą aktywność dotyczącą akcji charytatywnych jak i kierowania zgromadzeniem zakonnym.

Duchowe doświadczenie ma psychologiczne podstawy. Depresja wpływa na ludzką psychikę, podobnie jak szereg innych chorób np. cukrzyca, niedoczynność tarczycy itp. Nie ma jednak powodu by przeakcentować jej wymiar duchowy. Na depresję mogą cierpieć osoby religijne, podobnie jak chorują na inne różne choroby w tym i choroby psychiczne.

Depresję trzeba leczyć farmakologicznie i psychoterapeutycznie, bo prowadzi do zrujnowania psychiki i ciała, wyniszcza cały organizm, uniemożliwia radzenie sobie z codziennością.

Natomiast „Noc ciemna” poddaje w wątpliwość obraz własnej osoby, obraz Boga. Oczyszcza duchowo z różnych iluzji religijnych, jednak nie eliminuje z życia codziennego i nie prowadzi do długiej hospitalizacji.

Jednym z elementów, pozwalających odróżnić czy ktoś cierpi na depresję, czy przeżywa noc ciemną jest wewnętrzna wolność. Ciężkiej depresji towarzyszy apatia i wyczerpanie organizmu, pacjent opada z sił, czuje się wewnętrznie przymuszony czy zniewolony swym psychicznym stanem do smutku i beznadziei. Najbardziej niebezpieczny moment jest przy leczeniu farmakologicznym wtedy, gdy pacjent nabiera więcej sił fizycznych – pozostawiony bez opieki może zrealizować często występujące w tej chorobie myśli samobójcze.

W „nocy ciemnej” cierpienie wiąże się z wewnętrzną pustką i brakiem doświadczenia Boga. Jest to noc próby wiary czy nawet jej okresowej utraty. Nie czuje się, że Bóg w ogóle istnieje. Z braku doświadczania Boga wynika doświadczenie małości, grzeszności i słabości. Ma ono jednak inny wymiar niż postawy depresyjne, gdzie człowiek całkowicie widzi wszystko w czarnych kolorach, jest odcięty od siebie i od obecności drugiego człowieka, pełen rozpaczy.

Nawet pośrodku ciemnej nocy, można się czuć mimo wszystko wolnym. Pragnienie i tęsknota Boga są jednocześnie powodem olbrzymiego cierpienia jak i większej miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielone światło dla Brexitu

2019-10-17 19:21

wPolityce.pl / ems/PAP

Pixabay.com
Klamka zapadła! Unijna „27” dała zielone światło dla umowy ws. brexitu. Przywódcy wezwali Komisję Europejską, Parlament Europejski i Radę UE do podjęcia koniecznych kroków, by zapewnić, że porozumienie będzie mogło wejść w życie 1 listopada 2019 roku. Rada Europejska w formacie 27 zakończona. Konkluzje przyjęte - napisał na Twitterze Preben Aamann, rzecznik prasowy szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem