Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Abp Dzięga apeluje po profanacji obrazu o modlitwę

Metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga prosi wiernych o modlitwę wynagradzającą za grzechy profanacji wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej w Polsce w ostatnich tygodniach.

2019-05-12 12:12

[ TEMATY ]

apel

abp Andrzej Dzięga

Bożena Sztajner/Niedziela

"Drodzy Księża, osoby życia konsekrowanego, członkowie wspólnot duszpasterskich, stowarzyszeń i ruchów katolickich wraz z rodzinami katolickimi i całym Ludem Bożym naszej Archidiecezji, proszę o włączenie odpowiednio do codziennych Waszych osobistych modlitw do końca miesiąca maja intencji przebłagalnej zarówno wobec Osoby Najświętszej Maryi Panny oraz wobec Osoby naszego Pana Jezusa Chrystusa" - czytamy w komunikacie.

Modlitwa wynagradzająca, o którą apeluje abp Dzięga to w tym przypadku m.in. dziesiątek różańca po nabożeństwach majowych w niedzielę 12 maja i w poniedziałek 13 maja w rocznicę fatimskich objawień.

- Dziewięć dni od 17 do 25 maja w nabożeństwach majowych będziemy dodatkowo odmawiać suplikację oraz dziesiątek Różańca Świętego, tajemnicę ukoronowania Najświętszej Maryi Panny. Będzie także Akt Poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi. Nowenna zakończy się procesją maryjną wokół naszych kościołów - powiedział ks. dr Sławomir Zyga.

Reklama

Kanclerz Kurii Metropolitalnej w Szczecinie cytuje również słowa Arcybiskupa. - Mając świadomość, że ataki na chrześcijaństwo, w Polsce szczególnie na katolicyzm, nie są dziełem przypadku, ani - co do zasady - nie są spontaniczne ksiądz arcybiskup metropolita zaprasza wszystkich do modlitwy, zwłaszcza modlitwy wynagradzającej za te akty profanacji - mówi ks. dr Sławomir Zyga. Zachęca także do osobistej modlitwy, jeśli obowiązki nie pozwolą nam w tym czasie być w kościele. Może to być dziesiątek różańca – Tajemnica ukoronowania Najświętszej Maryi Panny odmawiany przez dziewięć dni podczas naszych indywidualnych modlitw w tej intencji.

W komunikacie metropolity czytamy też m.in., że "Jeśli w jakimś miejscu naszej Ojczyzny lub wobec określonej osoby dokonywane są czyny naruszające prawo polskie, przysługuje nam ochrona i obrona według odpowiednich przepisów prawa polskiego". Jednocześnie abp Andrzej Dzięga dodaje, że "Niezależnie jednak od tego wszyscy musimy stawić się wobec naszego Pana Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki, z miłością przepraszając za grzech dokonanych profanacji i zawierzając na nowo nasze pokolenie oraz tych, którzy przyjdą po nas, opiece Świętych Patronów Ojczyzny, z Królową Korony Polskiej na czele".

W nocy z 26 na 27 kwietnia na terenie jednej z płockich parafii sprofanowano wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej. Budynki, kosze na śmieci oraz przenośne toalety zostały oklejone obrazkami, na których aureole Maryi i Dzieciątka Jezus były w tęczowych barwach, które są m.in. znakiem rozpoznawczym środowisk LGBT. Policja zatrzymała 51-letnią kobietę podejrzaną o rozklejanie w Płocku plakatów z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą. Przedstawiono jej zarzut profanacji.

Z kolei z 6 na 7 maja na murach Sanktuarium św. Faustyny i klasztoru Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie rozlepiono papierowe plakaty z tęczowymi aureolami wokół figury Matki Bożej Częstochowskiej.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Australijscy biskupi apelują o modlitwę i pomoc ofiarom suszy i pożarów

2020-01-05 14:12

[ TEMATY ]

apel

Canciones para etiquetar/facebook.com

"Proszę, dołączcie do mnie w modlitwie w intencji naszych dzielnych strażaków, narażających własne życie, aby zapobiec dalszym utratom życia w wyniku pożarów buszu w wielu australijskich stanach.

Zjednoczmy się w modlitwie do patronki naszego narodu, Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, aby dotrzeć do wszystkich pokrzywdzonych w tym trudnym czasie" - zaapelował za pośrednictwem mediów społecznościowych metropolita Sydney abp Antony Fisher OP.

W poście opublikowanym na jednym z portali społecznościowych, abp Fisher przypomina o tragedii strażaków, którzy zginęli, ratując ofiary pożarów, trawiących Australię. Zaapelował też o modlitwę za wstawiennictwem patronki Australii, Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Także inni biskupi ponawiają w internecie apele o modlitwę i pomoc ofiarom kataklizmu.

"Kościół w całej Australii, świeccy, duchowni, księża i biskupi, musi solidaryzować się z najbardziej cierpiącymi, ofiarowując modlitwy i praktyczne wsparcie najbardziej potrzebującym. Deszcz jest darem od Boga. Kiedy tego daru brakuje, zdajemy sobie sprawę jak jest cenny. Mieszkańcy tutejszych obszarów buszu, doceniają ten dar deszczu. Dlatego, kiedy modlimy się o deszcz, nie próbujemy dyktować Bogu, co ma robić, ale uznajemy z pokorą, że nie mamy nad wszystkim kontroli" - mówi bp Columba Macbeth-Green, z diecezji Wilcannia-Forbes, znajdującej się w stanie Nowa Południowa Walia, który najbardziej cierpi wskutek trwających pożarów. Z podobnymi apelami zwracają się do wiernych biskupi innych diecezji.

Tragiczne pożary trwające od września i trawiące tereny czterech australijskich stanów, to m.in. efekt susz, panujących na tym kontynencie od wielu miesięcy. W związku z tym, australijscy biskupi ogłosili listopad ubiegłego roku miesiącem modlitw o deszcz, a także w intencji poszkodowanych wskutek susz. Wspierają i zachęcają lokalne wspólnoty do pomocy rodzinom ofiar, osobom zmuszonym do przesiedlenia i wszystkim, którzy włączają się w walkę ze śmiercionośnym żywiołem.

Do wspólnej modlitwy i pomocy włączają się także przedstawiciele innych wspólnot chrześcijańskich, zainspirowani m.in. listem pasterskim sekretarza generalnego Światowej Rady Kościołów, luterański pastor dr Olav Fykse Tveit.

"Wspólnie z wami, kościoły należące do Światowej Rady Kościołów na całym świecie modlą się o wytchnienie od żaru i płomieni, o ochronę i wsparcie tych wszystkich, którzy walczą z postępującymi pożarami, aby ocalić ludzkie życie i dobytek, oraz unikalną dziką przyrodę i środowisko, zagrożone zniszczeniem. Razem z wami opłakujemy niewyobrażalne straty, które już zostały wycierpiane: cennego ludzkiego życia, domostw i dobytku, tak wielu zwierząt i terenów buszu i lasów" - pisze. Podkreśla też, że bezprecedensowa skala tego kataklizmu musi wzbudzić refleksję na temat czynników, które do niego doprowadziły i podkreślał, że także wspólnoty chrześcijańskie powinny włączyć się w tę dyskusję.

Wskutek pożarów, trawiących Australię zginęło już 25 osób i ok. 0,5 mld zwierząt. Szacuje się, że teren zajęty ogniem jest sześciokrotnie większy, niż pogorzelisko w Amazonii z 2019 r. i zajmuje powierzchnię ok. 6,3 mln hektarów.

CZYTAJ DALEJ

Magia w reklamie – niewinna zabawa czy niebezpieczna formuła?

2020-01-18 15:57

[ TEMATY ]

reklama

magia

seanmcgrath / Foter.com / CC BY

- Narcyzm jest słowem-kluczem do rozpoznania rzeczywistego sensu wielu reklam. W internetowych kampaniach reklamowych lansuje się dobrą zabawę, a nawet zabawę bez przerwy, czyli czysty hedonizm, jak i zaspokajanie własnych rozbudzonych potrzeb i samouwielbienie – pisze dla KAI dr Klaudia Cymanow-Sosin, z-ca dyrektora Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, specjalista w media relations, komunikacji wizerunkowej i public relations.

Badanie reklam, najbardziej niechcianych komunikatów w mediach, bywa fascynujące. Szczególnie interesującej jest w nich to, co ukryte pod powierzchnią kolorowego obrazka i mniej lub bardziej zgrabnego sloganu. O co tak naprawdę chodzi w komunikacji perswazyjnej? Przecież wiadomo, że nie tylko o produkt.

Reklama zmienia nas w homo magicus

Nie ma wątpliwości, że reklama wywiera na każdego z nas wpływ – czy tego chcemy, czy nie. I nie chodzi o jej oddziaływanie na decyzje zakupowe, ale dalekosiężne skutki. Zmiany, jakie komunikacja perswazyjna poczyniła w ludzkiej mentalności i całej kulturze są niezaprzeczalne. Konsumizm, to tylko widzialny czubek góry lodowej. Zresztą z tego, że lepiej być, niż mieć zdajemy sobie sprawę. Byliśmy o tym niejednokrotnie przestrzegani, by przypomnieć Jana Pawła II, który pisał: „Pragnienie, aby lepiej żyć nie jest czymś złym, ale błędem jest styl życia, który wyżej stawia dążenie do tego, by mieć, aniżeli być, i chce więcej mieć nie po to, aby bardziej być, lecz by doznać w życiu jak najwięcej przyjemności" (Jan Paweł II, Redemptor hominis). Moda na postkonsumpcjonizm – często ten deklaratywny – trwa.

Ci, do których reklama „należy”, to współcześni ideolodzy, którzy – tak jak dawniej pisarze i poeci – pod pozorem atrakcyjnej historii mogą za pomocą „ukłucia podskórnego” wywoływać zaplanowane i oczekiwane reakcje. Obcując z reklamą na co dzień warto zadać sobie pytania: Jak i po co naprawdę tworzona jest reklama? Co powoduje, że jej ulegamy? Czy perswazja dotyczy jedynie produktu, czy też i innych aspektów naszego życia?

We współczesnej reklamie lansowana jest przede wszystkim idea zwyciężania i samowystarczalności, narcyzmu i tzw. selfizmu. To nie może dziwić. Nieco trudniej dostrzec, że z wielkim impetem wkracza do naszej codzienności za pośrednictwem mediów idea… magiczności? Oto kilka przykładów.

W internetowych kampaniach reklamowych lansuje się dobrą zabawę, a nawet zabawę bez przerwy, czyli czysty hedonizm. Po drugie, zaspokajanie własnych rozbudzonych potrzeb i samouwielbienie. Narcyzm jest słowem-kluczem do rozpoznania rzeczywistego sensu wielu reklam. Moda na dążenie do sukcesu i bycia najlepszym, zdobywanie laurów, to klasyczne objawy narcyzmu, który nie tylko jest nieobojętny moralnie, ale także jest po prostu chorobą. Magiczność, która od kilku co najmniej lat zadomowiła się w reklamie, nie jest już tak łatwa do uchwycenia.

Aby uświadomić sobie skalę i siłę oddziaływania tego zjawiska warto posłużyć się liczbami. Tylko jedna reklama, która przypominała, że zbliżają się święta, zanotowała ponad 4,5 miliona odtworzeń na swoim kanale.

I wcale nie jest wyjątkiem. Dodajmy - reklama oparta na motywie świąt Bożego Narodzenia, które na wskroś ani z białą, ani tym bardziej czarną magią nie powinny się nam kojarzyć. Wydaje się, że istnieje realne niebezpieczeństwo trywializacji symboliki religijnej istotnej dla wyznawców.

W mediach zapanowała moda na tzw. narracje storytellingowe, a więc takie opowiadanie zdarzeń, które w naturalny sposób poruszają w nas emocje, wywołują choćby wzruszenie. Kiedy zatem mamy w rzeczywistości do czynienia z reklamą sklepu internetowego, to w storytellingu będzie wykorzystywany np. motyw talizmanu. To właśnie amulet zawieszany na piersi dziecka, powoduje, że życie staje się lepsze.

Reklama pozornie tylko posługuje np. argumentacją logiczną. W rzeczywistości oddziałuje na nasze emocje. Siła ich oddziaływania na zmysły za pomocą obrazów, dźwięków i słów jest bezsprzeczna. Psychologowie zgodnie twierdzą, iż bez emocji właściwie nie jesteśmy w stanie podjąć decyzji.

Oddziaływanie emocjonalne ma też związek z wartościami, które są dla nas istotne. Do takich z pewnością należy sfera wartości wyższych, czyli metafizyka. Jeszcze w epoce pozytywizmu August Comte zapowiadał, że ludzie będą decydować w oparciu o dowody naukowe, a religia i magia zostaną wyrugowane lub co najmniej zredukowane. Idea ta nie ziściła się jednak do dziś. Magia, czyli wierzenia i czynności oparte na przekonaniu o działaniu sił nadprzyrodzonych wkraczają – co ciekawe – nawet do tych reklam, które istotowo powinny wiązać się z kulturą judeochrześcijańską, do której należmy. Dlaczego?

Dzisiejsze reklamy tworzy się w oparciu o algorytmy. Nie oryginalne pomysł copywrittera, ale właśnie statystyki decydują o wyborze głównego motywu. Magia jest wprowadzana tam, gdzie jest miejsce przynależne religii, bo jest traktowana jako łatwe wytłumaczenie różnych zjawisk przyrody, żywiołów i przez to odniesienie do duchowości (świata idei i wartości).

Jakie są dwa główne powody? Pierwszy, zupełnie niegroźny – sfera magii łączy się ze światem niezwykłości, bo celem twórców reklam jest wytworzenie specyficznego nastroju. Drugi, bardziej złożony – wykorzystywanie i tym samym popularyzacja irracjonalnych sposobów tłumaczeniem zjawisk, stają się niebezpieczne. Wykorzystanie magii powoduje, że reklamowana marka i niesakralny przecież przedmiotu nabiera – pod wpływem takiej właśnie magicznej narracji – cech przedmiotu niezwykłego, wręcz mieszczącego się w sferze tabu.

W „magicznych” reklamach mieszają się motywy religijne oraz świat mocy pozaziemskich – najczęściej w postaci różnych wersji wróżek i magów. Motyw magii jest np. ważnym elementem spotu, opartego na sloganie „Podziel się tym, co masz cennego”, w którym historia miłości do drugiego człowieka jest pokazana przez pryzmat obdarowywania siebie talizmanem, który przecież jest przedmiotem ze sfery magii.

Magiczność z impetem wkracza do mediów pod pozorem magii dla rozrywki. Magiczne są zabawki, posiłki, stroje. Pełne magii są gry komputerowe. Ale wiemy przecież, że nie ma magii dla rozrywki. Kontakt z magią, to zapraszanie złych sił nie tylko wprost, ale także za pomocą znaków, symboli czy gestów. Czy można zniewolić się oglądając reklamy?! Z pewnością nie. Ale fascynacja magią, moda na nią, jest zaproszeniem do schodzenia ze ścieżki światła na bezdroża ciemności. To właśnie od niewinnych flirtów z magią zaczynają się zniewolenia, jak twierdzą egzorcyści. Media zalane są magicznymi obrazkami. Powoli oswajamy się z nimi, przyzwyczajamy i nie kwestionujemy sensu ich lansowania w mediach. Remedium jest świadomość, w tym także świadomość medialna.

Jesteśmy „zanurzeni” w medialnej rzeczywistości i stoi przed nami nowe zadanie. Nauczyć się z nimi obcować i oceniać to, czym media nas karmią. Jest to nie tylko wyzwanie, ale właściwie wymóg naszych czasów. Od kiedy znaczną część dnia spędzamy w Sieci i tam przeniosła się nasza podstawowa aktywność ważne, by po podłączeniu się do internetu, nie odczepić się od prawdziwego świata. Media tworzone są przez ludzi i dla ludzi. Media nie są ani dobre ani złe. Bo dobro i zło nie są przynależne do sfery materii. Media to tylko i aż narzędzia, którymi człowiek posługuje się w sposób mądry lub nieodpowiedzialny. Oby nasz rozsądek uchronił nas od magicznych wpływów. Życie jest piękne i kolorowe także bez białej i czarnej magii.

Klaudia Cymanow-Sosin
Dr Klaudia Cymanow-Sosin, zastępca Dyrektora Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, specjalista w media relations, komunikacji wizerunkowej i public relations. Wydawca, współautorka programów telewizyjnych i radiowych, doradca ds. mediów, autorka książek, (m.in. „Metafory we współczesnej reklamie”), publikacji naukowych i publicystycznych, wiceprzewodnicząca rady programowej Radia Kraków, członek Komisji Medioznawczej PAU. KONTAKT: klaudia.cymanow_sosin@upjp2.edu.pl

CZYTAJ DALEJ

Bp Śmigiel: Polacy cierpliwie wykuwali drogę do wolności

2020-01-18 20:42

[ TEMATY ]

Toruń

Bp Wiesław Śmigiel

BP KEP

Bp Wiesław Śmigiel

Polacy cierpliwie wykuwali drogę do wolności – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. w katedrze Świętych Janów. W Toruniu trwają obchody powrotu Torunia do wolnej Polski – W 1920 r. nikt z torunian nie urodził się w wolnej Polsce, a mimo to nie stracili nadziei i nadal byli Polakami.

Główne uroczystości rozpoczęły się 18 stycznia od złożenia kwiatów pod pomnikiem gen. Hallera oraz inscenizacji wkroczenia wojsk polskich pod dowództwem żołnierzy płk. Stanisława Skrzyńskiego do miasta, powitanych m.in. przez Ottona Steinborna, późniejszego burmistrza komisarycznego oraz ks. Stanisława Pełkę, najstarszego toruńskiego kapłana.

Następnie korowód torunian z władzami miasta na czele przeszedł historyczną trasą na Rynek Staromiejski, gdzie miały miejsce uroczystości patriotyczne. Nie zabrakło również rekonstrukcji przekazania kluczy polskim władzom miasta oraz przemówienia wygłoszonego przez generała 21 stycznia 1920 r. ze słynnym zdaniem: „Serdeczne dzięki wam od wojska polskiego za świetne powitanie, które wskazuje, że tu była, jest i będzie tylko Polska, że jesteście gotowi do spełnienia wszystkich obowiązków narodowych i do ofiar dla dobra odrodzonej Polski”.

O godz. 16.00 w katedrze Świętych Janów miała miejsce Msza św. dziękczynna pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla. Hierarcha zwrócił uwagę, że w historii ewangelicznego Łazarza z Betanii można odczytać dzieje Polski i naszego regionu. „Jednak żałoba narodowa nie ograniczała się do łez. Modlono się, prosząc o cud wskrzeszenia ojczyzny, zabiegano o zachowanie tożsamości narodowej, pielęgnowano historię, a nawet zbierano siły do walki zbrojnej” - powiedział.

Przypomniał również walkę o zachowanie języka i kultury oraz przywołał postaci patriotów związanych z regionem. „Tamte wydarzenia to dla nas lekcja na dziś i na jutro”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję