Reklama

Polska

Bp Czaja: Powstanie ogólnopolskie centrum kształcące egzorcystów

- Powstanie ogólnopolskie centrum kształcące egzorcystów – zapowiedział bp Andrzej w Czaja na 383. Zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu w Wałbrzychu. Przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP dodał, że będzie miał on nawet szerszych charakter, mianowicie jego celem będzie przygotowywanie do posługi duchowej na wielu poziomach, także w różnorodnych wspólnotach religijnych.

[ TEMATY ]

egzorcyzmy

egzorcysta

bp Andrzej Czaja

BP KEP

Bp Andrzej Czaja

Bp Czaja mówił biskupom o aktualnych zagadnieniach jakimi zajmuje się Komisja Nauki Wiary KEP. Dotyczą one w dużej mierze środowiska egzorcystów. Powołany ma zostać ogólnopolski ośrodek przygotowujący egzorcystów, z siedzibą w Katowicach. Przygotowana zostanie również specjalna Nota, w której zostanie określone jakie działania nie mogą być obecne w posłudze egzorcystów. Notę tez przygotowuje zespół Komisji Nauki Wiary, złożony z teologów, psychologów i samych egzorcystów. Dokument ma być opracowany w ciągu roku.

Bp Czaja poinformował, że z kolei Komisja Teologiczna krajowego centrum koordynatorów Odnowy w Duchu Świętym ma przygotować pod nadzorem Komisji Nauki Wiary dokument, który będzie prezentował tożsamość i misję Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym w Polsce. Towarzyszyć mu będzie aneks, w którym ostrzegać się będzie przez pewnymi niepokojącymi praktykami w zakresie posługi uzdrawiania i uwalniania.

Równocześnie – jak informuje biskup - trwają prace Komisji Nauki Wiary nad dokumentem o eklezjalności poszczególnych wspólnot katolickich. Określać on będzie kryteria w tym zakresie, jakie wymagania ma spełnić ma ruch czy wspólnota, określająca się jako katolicka.

Reklama

Z kolei najmniej zaawansowane są prace nad dokumentem dotyczącym zagrożenie ze strony penteskolizacji.

Bp Czaja poinformował także, że zapleczem merytorycznym i organizacyjnym dla Komisji Nauki Wiary stanie się niebawem Instytut Tomistyczny prowadzony przez dominikanów w Warszawie.

2019-06-13 16:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię

Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 22-23

[ TEMATY ]

egzorcysta

Figli della Luce

Ks. Gabriele Amorth powiedział, że grupy praktykujące modlitwę o uwolnienie złożone ze świeckich są mile widziane. Z prawej: Angela Musolesi

Z tercjarką franciszkańską Angelą Musolesi, przez wiele lat współpracownicą ks. Gabriele Amortha, rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Mówi się ostatnio wiele o przełożonym generalnym Towarzystwa Jezusowego – o. Arturze Sosie Abascalu w związku z jego kontrowersyjnymi wypowiedziami. W sierpniu br. w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi miesięcznika „Tempi” stwierdził on, że diabeł nie istnieje. Że „nie jest osobą taką jak człowiek. To sposób, w jaki zło jest obecne w życiu ludzkim. Dobro i zło trwają nieustannie w ludzkiej świadomości, a my mamy sposoby na ich ukazywanie. (...) Symbole są częścią rzeczywistości, a diabeł istnieje jako rzeczywistość symboliczna, nie jako rzeczywistość upersonowiona”. Jednak Katechizm Kościoła Katolickiego i Magisterium mówią coś wprost przeciwnego. Nic więc dziwnego, że wypowiedź ta wywołała wiele negatywnych reakcji. Na stwierdzenia o. Sosy zareagowało przede wszystkim Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów (IEA) – wydało oświadczenie, w którym wyjaśnia, że zgodnie z doktryną Kościoła i doświadczeniem egzorcystów słowa o. Sosy są niezgodne z prawdą. Jego stwierdzenia są tym bardziej niezrozumiałe, gdy weźmiemy pod uwagę, że Franciszek, również jezuita, od początku swego pontyfikatu regularnie mówi o diable. Już w pierwszej homilii, którą wygłosił podczas Mszy św. 14 marca 2013 r. (Kaplica Sykstyńska), powiedział: „Przychodzi mi tu na myśl zdanie Léona Bloya: «Kto nie modli się do Pana, modli się do diabła» – kiedy nie wyznaje się Chrystusa, wyznaje się światowość diabła, światowość szatana”.

O diable rozmawiam z Angelą Musolesi, tercjarką franciszkańską, która przez 28 lat współpracowała z ks. Gabrielem Amorthem, zmarłym w 2016 r., jednym z najbardziej znanych egzorcystów naszych czasów. Siostra Angela specjalizuje się w misji modlitwy wyzwalającej według wskazań ks. Amortha. Napisała z nim trzy książki oraz założyła ruch „Synowie Światła” (I figli della luce).

W. R.

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Dlaczego diabeł nie jest zwykłym symbolem?

ANGELA MUSOLESI: – My, modląc się o uwolnienie – z kapłanami i bez nich – walczymy z diabłem „w terenie”, wiemy więc, że o. Sosa się myli! Zaprzeczanie istnieniu diabła jako istoty myślącej, anioła o własnym umyśle i osobowości, który na początku czasów zbuntował się przeciwko Bogu Ojcu i ciągnie za sobą tysiące demonów, oznacza negowanie doktryny Kościoła i Objawienia, które Bóg przekazał ludziom, ale przede wszystkim przeczy Ewangelii. Pamiętam, że pewnego razu ks. Amorth powiedział mi: „Kiedy zapytałem Jana Pawła II, co myśli o tych, którzy nie wierzą w diabła jako byt, Papież mi odpowiedział: «Kto nie wierzy w diabła, nie wierzy w Ewangelię»”.

– A co Ewangelie mówią o diable?

– Musimy pamiętać słowa i epizody z życia Jezusa. Do kogo Jezus powiedział „Milcz i wyjdź z niego!” (por. Łk 4, 31-37 i Mk 1, 23-26)? Do symbolu? Do koncepcji mentalnej? Jak można twierdzić, że diabeł nie był obecny w tamtym człowieku jako prawdziwa istota? Ewangelia kontynuuje, że ludzie byli bardzo zaskoczeni i mówili między sobą: „Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą”. Kolejny epizod, jeden z wielu, to uzdrowienie chłopca. Ewangelia mówi: „Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie” (Mt 17, 18). Oczywiste jest, że Jezus nie rozkazał symbolowi. Święty Jan przypomina nam, że Jezus przyszedł, aby zniszczyć dzieła diabła (por. 1 J 3, 8), a św. Paweł w Liście do Hebrajczyków pisze, że Jezus przyszedł, aby pokonać diabła (por. Hbr 2,14).

– Czy demony mówią podczas egzorcyzmów i modlitw o uwolnienie?

– W książkach, które do tej pory opublikowałam, przede wszystkim w tych trzech napisanych z ks. Amorthem, opisane są różne konkretne sytuacje, które miały miejsce podczas egzorcyzmów ks. Amortha, są także przytoczone zdania, które zostały wypowiedziane przez legiony złego. Pewnego razu podczas modlitwy o wyzwolenie legiony szatana powiedziały: „Wszyscy byliśmy pod Krzyżem”. Kolejny przypadek: podczas modlitwy o uwolnienie na słowa kapłana: „Jezus już was wszystkich pokonał”, diabeł zareagował – opuścił głowę i powiedział: „Tak, to prawda, wiemy to”. Chciałabym też przywołać zdarzenie, które miało miejsce w sanktuarium maryjnym, kiedy Lucyfer pojawił się podczas krótkiej modlitwy o uwolnienie. Kazałam mu odejść i powiedziałam zdanie, które samo w sobie nic nie znaczy: „Nie żyjesz!”. Natychmiast odpowiedział: „Jestem duchem, nigdy nie umrę!”. Byłam oszołomiona. Innym razem, gdy wzywałam Ducha Świętego, śpiewając z mocą nad kimś, demon krzyknął do mnie: „Ach, przestań, to mnie boli!”.

– Czy to prawda, że czasami z opętanych osób „wychodzą” przedmioty?

– Tak, to prawda. Podczas egzorcyzmów ks. Amortha z ust opętanych wydobywały się krzyże, kamienie, gwoździe. Nie trzeba tłumaczyć, że sami ludzie ich nie połknęli. To zrobił diabeł. Kiedyś nawet podczas modlitwy o uwolnienie z człowieka wyszły karaluchy.

– Ksiądz Amorth musiał stawić czoła podobnym problemom w okresie posoborowym, kiedy w niektórych kręgach katolickich zaprzeczano istnieniu diabła. Co by ks. Amorth powiedział teraz, kiedy o. Sosa wyraża te same wątpliwości?

– Ksiądz Amorth prawdopodobnie powiedziałby, że to wina materializmu. Straciliśmy świadomość, że istota ludzka jest osobą, która jest nieustannie kuszona przez diabła. Jeżeli chodzi o o. Sosę, można stwierdzić, że w tej dziedzinie brak mu doświadczenia i praktycznego zmysłu – gdyby przyszedł zobaczyć, co robimy, zrozumiałby, że nie są to szaleństwo ani wymysł.

– Ksiądz Amorth skrytykował nowy Rytuał dla egzorcystów, przygotowany najwyraźniej również przez ludzi bez praktycznego doświadczenia...

– W fazie przygotowywania nowego Rytuału z ks. Amorthem skontaktował się kard. Joseph Ratzinger, który dwukrotnie dzwonił do niego, by poprosić o wyjaśnienia. Ale widać, że ludzie odpowiedzialni za napisanie Rytuału nie wzięli tego pod uwagę. Ksiądz Amorth stwierdził, że nowy Rytuał nie jest skuteczny, i z tego powodu zawsze używał starego Rytuału, napisanego po łacinie.

– A propos łaciny. W starej Mszy św. po łacinie była modlitwa do św. Michała Archanioła – modlitwę tę usunięto z nowej Mszy. Co ks. Amorth myślał o modlitwie do św. Michała Archanioła?

– Ksiądz Amorth zawsze radził, by ją odmawiać, nawet każdego dnia. Inną rzeczą, którą doradzał, jest poświęcenie dzieci Niepokalanemu Sercu Maryi, gdy kobieta jeszcze jest w ciąży. Czynił tak, ponieważ przydarzyło mu się, że kiedy rozmawiał z diabłem, usłyszał słowa: „Dali mi to dziecko, zanim się urodziło”. Są ludzie, którzy poświęcają dzieci szatanowi jeszcze przed narodzinami.

– Ksiądz Amorth doceniał także świeckich w walce z diabłem...

– Był otwarty na świeckich. W ostatnich latach przed śmiercią, biorąc pod uwagę fakt, że brakowało egzorcystów, mówił, że grupy praktykujące modlitwę o uwolnienie złożone ze świeckich są mile widziane. Nasz ruch „Synowie Światła” (www.ifiglidellaluce.it) jest właśnie przykładem tego zaangażowania świeckich.

* * *

Powiedzieli...

„W obliczu sytuacji Kościoła współczesnego odnosimy wrażenie, że dym szatana przedostał się pewnymi szczelinami do świątyni Boga. Widzimy zwątpienie, niepewność, relatywizm, niepokój, niezadowolenie i kwestionowanie. Nie mamy już zaufania do Kościoła, ufamy natomiast pierwszemu lepszemu prorokowi świeckiemu, który przemawia do nas ze szpalt któregoś z dzienników czy jako rzecznik jednego z ruchów społecznych (...), nie zastanawiając się nad tym, że jesteśmy już przecież w posiadaniu (...) prawdziwego Życia, że jesteśmy jego panami. Zwątpienie zakradło się do naszych sumień przez okna, które powinny być otwarte na światło. Krytyka i zwątpienie zrodziły się z nauki, powołanej przecież po to, by dostarczać nam prawd, które nie tylko nie oddalają nas od Boga, lecz skłaniają do gorliwego poszukiwania Go i oddawania Mu większej czci. (...) Nauczanie stało się źródłem zamętu i sprzeczności, niekiedy absurdalnych. (...) Sądzono, że po soborze słońce zaświeci nad dziejami Kościoła, ale zamiast słońca mamy chmury, burze, ciemności, szukanie i niepewność. Głosimy ekumenizm, ale coraz bardziej oddzielamy się od siebie. Pogłębiamy przepaść zamiast ją zasypywać. Jak mogło dojść do tego? Wmieszała się w to przeciwstawna moc, której na imię diabeł: ów tajemniczy byt, o którym wspomina w swym Liście św. Piotr (1 P 5, 8-9)”.
Paweł VI, fragment homilii z 29 czerwca 1972 r.

„Istnienie diabła nie jest opinią, czymś, w co można wierzyć lub nie wierzyć. Każdy, kto twierdzi, że diabeł nie istnieje, nie posiada pełni wiary katolickiej. (...) Obecność diabła (...) wyjaśnia dramatyczny stan, w jakim znalazł się świat, usychający pod władzą Złego”.
Kard. Medina Estévez, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: wkrótce otwarcie kaplicy relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2020-06-03 17:00

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

ks. Jerzy Popiełuszko

Prywatne archiwum Marka Popiełuszki

Na traktorze w rodzinnym gospodarstwie w Okopach, 6 czerwca 1975 r.

Z okazji 10. rocznicy beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu zostanie zainstalowana gablota z przedmiotami, które miał ze sobą ks. Jerzy w dniu swojej męczeńskiej śmierci. Wydarzenie odbędzie się 6 czerwca o godz. 10.00 w kaplicy relikwii, która tego dnia zostanie ponownie otwarta dla wiernych.

W pancernej gablocie zobaczyć będzie można m.in. różaniec ks. Jerzego, złoty medalik, honorową legitymację odznaki Akcji „Burza”, wezwanie na przesłuchanie do prokuratury, metalowy obrazek Matki Bożej z Dzieciątkiem pochylającą się nad żołnierzem AK, zapalniczkę z napisem “Solidarność”, orzełka czy zdjęcie z Mszy św. za Ojczyznę.

W pierwszej, wcześniej udostępnionej gablocie, eksponowana jest sutanna, w której zginął ksiądz Popiełuszko, uprowadzony i zabity przez funkcjonariuszy SB 19 października 1984 roku. Legendarny kaznodzieja Mszy w intencji Ojczyzny, które sprawował w latach 80. ub. wieku w kościele św. Stanisława Kostki, przy tej świątyni został też pochowany.

W salach dolnego kościoła, mieści się Muzeum Księdza Jerzego Popiełuszki. Założył je ówczesny proboszcz, ksiądz prałat Teofil Bogucki niedługo po męczeńskiej śmierci kapłana W 2004 roku, staraniem kolejnego proboszcza, księdza Zygmunta Malackiego, Muzeum otrzymało nowoczesną, multimedialną formę.

W dziewięciu salach muzealnych znajduje się kilka tysięcy eksponatów, w tym przedmioty osobiste księdza Jerzego, przedmioty związane z jego męczeńską śmiercią, zdjęcia, prezentacje filmowe i dźwiękowe.

Autorzy ekspozycji przedstawiają Błogosławionego jako kapłana, który odpowiedział na otrzymane znaki Boga i przez lata dojrzewał do męczeństwa. Pragnął być księdzem w określonych warunkach historycznych, dla ludzi, których Pan Bóg postawił na Jego drodze. Był świadkiem Chrystusa w trudnych czasach i wielu doprowadził do Boga swoim przykładem.

Dwie gabloty umieszczone w kaplicy relikwii ks. Jerzego Popiełuszki przechowują cenne przedmioty związane z Jego męczeńską śmiercią są odporne na wszelkie naruszenia fizyczne, ognioodporne, z regulowaną wilgotnością i temperaturą, podświetlane.

Takie zabezpieczenie śladów pozwoli im przetrwać, by dalej świadczyć o męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki i umożliwi ich ekspozycję.

Przedmioty, które są świadkami męczeństwa i śmierci duchownego noszą ślady dramatycznych wydarzeń sprzed blisko 36 lat. Są poszarpane, pobrudzone, pełne błota. Dzięki wsparciu MKiDN, żoliborskiemu muzeum udało się przeprowadzić ich podstawową konserwację, tak, żeby ochronić tkaniny i zachować wszelkie ślady dramatu.

Od 1984 roku do grobu błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, znajdującego się przy kościele św. Stanisława Kostki obok muzeum, przybyły 23 miliony pielgrzymów. Spośród pielgrzymów i turystów z zagranicy najliczniejszą nację stanowią Amerykanie, następnie Francuzi i Hiszpanie - poinformował KAI Paweł Kęska z Muzeum i Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu Księdza Jerzego Popiełuszki.

Kapłan-męczennik wciąż cieszy się niezmiennym kultem. W Polsce jego relikwie są przechowywane w około 990 miejscach, m.in., w kaplicy sejmowej i prezydenckiej oraz w różnych kaplicach więziennych.

Kult kapelana "Solidarności" rozprzestrzenia się także za granicą - Jego relikwie obecne są w 460 kościołach i kaplicach w 61 krajach, m.in. w Wietnamie, Korei Południowej czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Od 1984 roku czyli daty śmierci ks. Popiełuszki, do żoliborskiego ośrodka dokumentacji zgłoszono 570 świadectw, także ze świata, dotyczących łask otrzymanych za wstawiennictwem ks. Jerzego Jerzego. 20 z nich posiada dokumentację medyczną.

W Polsce są już 52 szkoły którym patronuje kapłan z Żoliborza. Jego imię nosi już 219 ulic, placów, z czego 5 za granicą, m.in. w Nowym Jorku i Budapeszcie.

Paweł Kęska zwraca uwagę, że polski męczennik pozostaje dla ludzi z całego świata postacią wciąż ważną i uniwersalną, a nie kimś z dawno minionej historii Polski. "Przed rokiem oprowadzałem pielgrzymów z Palestyny, którzy przejęci biografią ks. Jerzego powiedzieli: tak, to będzie nasz patron, patron prześladowanych chrześcijan, bardzo takiego potrzebujemy" - wspomina Paweł Kęska.

Zdaniem badacza, ks. Popiełuszki jest wciąż do odkrycia, m.in. dlatego, że nie przeprowadzono kwerend w różnych archiwach, które mogą zawierać cenne materiały dotyczące jego działalności oraz tego, jak była na bieżąco oceniana.

Kęska wskazuje, że nie było mocnej kwerendy w archiwach Solidarności, Radia Wolna Europa czy archiwach poszczególnych biskupów, np. ówczesnego sekretarza Episkopatu, Bronisława Dąbrowskiego. "Nie było też ogólnopolskiej kwerendy w IPN. Pierwsza została zrobiona, na nasza prośbę, przed rokiem" - powiedział KAI Paweł Kęska. Wyraził przy tym nadzieję na rychłe rozpoczęcie prac z wykorzystaniem nieznanych dotąd źródeł.

***

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się w 1947 r. w wiosce Okopy na Białostocczyźnie, był kapelanem związanym z "Solidarnością" i robotnikami. Podczas Mszy za Ojczyznę sprawowanych w kościele św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu publicznie krytykował nadużycia władzy komunistycznej. Równocześnie - zgodnie z przytaczaną przez siebie ewangeliczną zasadą "zło dobrem zwyciężaj" - przestrzegał przed nienawiścią do funkcjonariuszy systemu.

19 października 1984 r. został porwany przez oficerów Służby Bezpieczeństwa z IV Departamentu MSW. Po brutalnym pobiciu, oprawcy wrzucili księdza do Wisły na tamie koło Włocławka. Został pochowany na placu przed kościołem św. Stanisława Kostki, gdzie był duszpasterzem. W pogrzebie ks. Popiełuszki uczestniczyły tysiące ludzi.

Ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. podczas Mszy św. na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Obecnie trwa jego proces kanonizacyjny.

CZYTAJ DALEJ

Ks. prof. Ryszard Czekalski nowym rektorem UKSW

2020-06-04 20:59

[ TEMATY ]

rektor

UKSW

Collegium Medicum UKSW

youtube.com

Kolegium elektorów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie wybrało nowego rektora uczelni na kadencję 2020-2024. Został nim ks. prof. dr hab. Ryszard Czekalski.

Ośmioletnia kadencja obecnego rektora UKSW ks. prof. Stanisława Dziekońskiego upłynie 31 sierpnia. Na to stanowisko na kadencję 2020-2024 zdecydowało się kandydować dwóch wykładowców uczelni: ks. prof. dr hab. Ryszard Czekalski i ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz.

Ostatecznie Kolegium elektorów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego wybrało na to stanowisko ks. prof. Czekalskiego.

Ks. Piotr Czekalski (ur. 1962) ukończył biologię na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1989 r., w tym samym roku uzyskując tytuł magistra teologii na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W 1996 r. obronił doktora z teologii na ATK, a następnie (1997-1998) odbył studia z katechetyki w Instytucie Katolickim w Paryżu. W 2006 r. obronił habilitację z teologii w zakresie katechetyki. Osiem lat później uzyskał tytuł profesora nauk teologicznych.

Od początku kariery naukowej związany jest z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego poprzedniczką była Akademia Teologii Katolickiej. W latach 2010-2016 pełnił funkcję prodziekana ds. naukowych i finansowych Wydziału Teologicznego UKSW, w latach 2016-2020 - prorektorem ds. nauki i współpracy międzynarodowej. Od ośmiu lat wchodzi w skład Senatu UKSW.

Ponadto w macierzystej diecezji siedleckiej odpowiadał za sprawy związane z katechezą dzieci i młodzieży. Wykładał też w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku. Przez wiele lat współpracował też z Ministerstwem Edukacji Narodowej jako ekspert oraz z Komisją Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski m.in. jako członek zespołu ds. przygotowania i realizacji matury z religii rzymskokatolickiej oraz zespołu przygotowującego podstawy programowe katechezy.

W swoim programie wyborczym na stanowisko rektora UKSW ks. prof. Czekalski zwracał uwagę na potrzebę nowoczesnej organizacji i zarządzania uczelnią jako wspólnotą badaczy, nauczycieli, doktorantów i studentów oraz pracowników administracji.

Jego zdaniem, konieczne jest unowocześnienie, w tym cyfryzacja, organizacji prowadzenia badań naukowych, przy jednoczesnym wprowadzeniu przejrzystych procedur ich finansowania i upowszechniania oraz systemowym wsparciu pozyskiwania projektów badawczych.

Potrzeba także czytelnych organizacyjnych i finansowych ram dla wspierania badań, zwłaszcza innowacyjnych oraz interdyscyplinarnych; wprowadzenia przyjaznych dla użytkownika systemów komercjalizacji wyników badań i wiedzy; efektywnego wsparcia organizacyjnego w nawiązywaniu kontaktów z jednostkami z otoczenia społeczno-gospodarczego.

Nowoczesne kształcenie powinno być powiązane z popularyzacją wiedzy i nauki oraz promocją dorobku wszystkich badaczy. Nie bez znaczenia jest dbałość o podnoszenie jakości kadr naukowo-badawczych i dydaktycznych.

Nowy rektor będzie także chciał wykorzystania kapitału intelektualnego, jakim dysponuje UKSW, w tym także promowania i wspieranie przedsiębiorczości i pomysłowości: pracowników, studentów, doktorantów oraz absolwentów. Chodzi zwłaszcza o utworzenie platformy wsparcia przedsiębiorczości (inkubator przedsiębiorczości) i przestrzeni dla rozwoju projektów innowacyjnych ( start-up).

Ks. Czekalski opowiada się ponadto za dalszym rozwijaniem umiędzynarodowienia UKSW poprzez wzmocnienie dotychczasowych kontaktów międzynarodowych w Europie i w świecie, ale też z większym otwarciem na kraje afrykańskie i azjatyckie.

Jego zdaniem, ważne byłoby też podjęcie misji UKSW na rzecz Polonii, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy z naukowcami i badaczami pochodzenia polskiego oraz dążenie do założenia Akademii Polonijnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję