Reklama

Wiadomości

W tym roku bilans utonięć może być tragiczny

Wszystko wskazuje, że ten rok będzie rekordowy pod względem utonięć. W czerwcu woda pochłonęła w kraju 113 osób, do 23 lipca – chociaż pogoda nie zachęcała szczególnie do kąpieli – kolejnych 46, a sezon urlopowy dopiero w połowie. WOPR zaś przyznaje, że ma kłopot z zagwarantowaniem pełnych składów zespołów ratowniczych na kąpieliskach.

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

wakacje

juliaorige/pixabay.com

Od początku czerwca, kiedy rozpoczęły się upały, odnotowano 159 utonięć. Od 1 kwietnia według danych Komendy Głównej Policji takich przypadków było aż 221. To porażające statystyki, biorąc pod uwagę, że mamy dopiero połowę wakacji. Jak wynika z danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w zeszłoroczną przerwę letnią w wodzie zginęło w sumie 188 osób.

Do tragedii dochodziło najczęściej nad jeziorem, a ginęli głównie mężczyźni. Najwięcej osób woda pochłonęła w wieku od 19 do 49 lat oraz ponad 60-letnich. Najmniej ofiar było wśród dzieci i młodzieży. W tym roku może okazać się, że woda okaże się zdecydowanie groźniejsza niż w latach ubiegłych. Dlatego RCB ostrzega, że woda, nawet gdy wygląda spokojnie, potrafi być śmiertelnie niebezpieczna.

Reklama

Centrum przestrzega, by nie skakać do wody w nieznanych miejscach. Pływać również tylko w miejscach do tego przeznaczonych. – Nie należy wypływać na materacu daleko od brzegu, ani pływać bezpośrednio po zjedzeniu posiłku. Należy stosować się do poleceń ratowników oraz pamiętać o założeniu kapoka na łódce, kajaku i rowerze wodnym – zaznacza na Twitterze RCB.

W tym roku na bezpieczeństwo na kąpieliskach nie najlepiej wpływa fakt brakującej kadry ratowników, o czym informuje nas ZG WOPR. WOPR ma kłopot z zagwarantowaniem pełnych składów zespołów ratowniczych i przez to nie może samodzielnie zabezpieczyć w danym regionie części funkcjonujących kąpielisk, chociaż nabór ratowników rozpoczęto blisko pół roku przed sezonem.

Powód? Wydatki ratowników wzrastają z roku na rok. Stawiane są im coraz większe wymagania, które nie mają odzwierciedlenia w finansowaniu. Nie lepiej wygląda kwestia sprzętu – pieniędzy brakuje nie tylko na nowy, ale również na modernizację obecnego wyposażenia.

Reklama

I tak dla przykładu w tym roku Legionowskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymało dotację od wojewody mazowieckiego na działalność związaną z bezpieczeństwem przebywających nad wodą w wysokości 85 tys. zł. Rok wcześniej było to blisko 100 tys. zł.

Natomiast z dofinansowania zadań realizowanych przez WOPR na terenie woj. śląskiego wycofał się w 2016 r. ówczesny zarząd województwa. Dopiero w tym roku obecny marszałek województwa śląskiego przywrócił dotacje dla ratowników.

Ratownicy wodni w całorocznej służbie zarabiają najniższą krajową, często robią to praktycznie charytatywnie. Jedynie w sezonie zarobki są nieco lepsze. Mimo to i tak wielu z nich wyjeżdża pracować w tym zawodzie za granicę, gdzie zarabiają kilkakrotnie więcej.

Zarząd Główny Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zwraca nam uwagę, że w obecnym stanie prawnym nie tylko jednostki WOPR, ale również prywatne podmioty (od roku 2012) mogą za zgodą MSWiA wykonywać ratownictwo wodne, w tym świadczyć usługi z zakresu zabezpieczenia kąpielisk.

Przedstawiciele Zarządu Głównego WOPR w rozmowie z Rynkiem Zdrowia zwracają uwagę, że według opinii decydentów (MSWiA – red.) gminy, OSiRy, ośrodki wypoczynkowe mogą też samodzielnie zatrudniać ratowników. – Problem w tym, że wójt (OSIR, ośrodek) nie znają się na ratownictwie wodnym, a na mocy przepisów ich działalność na tym polu pozostaje całkowicie poza kontrolą – komentuje ZG WOPR.

W efekcie takiej swobody może dochodzić do zatrudniania niekompetentnych osób do pracy jako ratowników , a stąd o krok od tragedii. – Tak jak w przypadku ośrodka wypoczynkowego w Wiśle, gdzie na basenie utonął 12-latek, a jak się okazało nad bezpieczeństwem kąpiących czuwał pracownik „nie-ratownik” – podkreśla ZG WOPR.

Nasi rozmówcy wskazują, że kwestia zabezpieczenia w potrzebny sprzęt leży po stronie ich właścicieli bądź podmiotów wykonujących ratownictwo wodne – odbywa się to w ramach umów i są na to środki. Ale już same jednostki WOPR mają niekiedy problem z wyposażeniem we właściwy sprzęt do pełnienia stałych dyżurów poza kąpieliskami i poza sezonem kąpielowym.

Wydawać się mogłoby, że służby ratownicze dotowane z budżetu państwa nie powinny mieć większych problemów finansowych. Nic bardziej mylnego. WOPR otrzymuje dotację za pośrednictwem samorządów – ta jednak często nie stanowi nawet połowy rocznego budżetu tej organizacji.

Dlatego sami ratownicy często muszą zarabiać, organizując różnego rodzaju zawody, kursy czy szkolenia, aby znaleźć brakujące środki potrzebne do tego by na końcu mogli skupić się na tym co najważniejsze, czyli na ratowaniu ludzi.

Ratownicy szkolą się sami

Problem z brakiem ratowników to także efekt tego, że uzyskanie uprawnień ratownika wodnego wiąże się z koniecznością poniesienia nakładów finansowych związanych z wymaganymi szkoleniami przez kandydatów na ratowników.

Jak informuje ZG WOPR państwo (z wyjątkiem skromnego dofinansowania przez MSWiA – ok. 100 tys. zł w skali kraju) nie szkoli w systemie oświaty czy bezpłatnego szkolenia pozaszkolnego. Często szkolenia te są dofinansowane przez miejscowe samorządy lub ze środków unijnych.

Za kurs uprawniający do tego zawodu trzeba zapłacić ok. 1300 zł. Zgodnie z przepisami, aby zyskać uprawnienia ratownika wodnego należy odbyć 63-godzinny kurs. Na rynku funkcjonuje wiele podmiotów umożliwiających takie szkolenie. Nie brakuje takich, gdzie uprawnienia można ''zrobić'' tanio i bez wysiłku. Tym samym powstała rzesza ratowników, którzy pracują ''za grosze'', bo niby za co im płacić, jak ich umiejętności są marne? Przez to sam zawód stracił na znaczeniu i dlatego traci na popularności.

Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że prowadzone przez WOPR szkolenie jest dłuższe i zawiera więcej godzin oraz wymagane są staże do ukończenia kolejnych wewnętrznych stopni, aby w końcu uzyskać uprawnienia zawodowe.

Jednak wykwalifikowani ratownicy zderzając się z prozą życia porzucają to zajęcie na rzecz bardziej intratnych. Biznesowe podejście do zawodu ratownika spowodowało zanik społeczności WOPR-owskiej, która do 2011 r. mogła stanowić siłę i jedność w rozmowach z administracją.

2019-08-05 14:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wakacje coraz bliżej

Niedziela sandomierska 22/2016, str. 1, 4-5

[ TEMATY ]

wakacje

Ks. Adam Stachowicz

Wakacje już za miesiąc. Co planujesz? Gdzie pojedziesz? Co możesz zobaczyć lub w czym uczestniczyć? Może szukasz jakichś ciekawych propozycji? Kościół przez swoje działania duszpasterskie wychodzi naprzeciw naszych oczekiwań. Bo przecież wakacje są po to, aby odpocząć i zregenerować siły. Dla wielu jest to też czas, aby naładować się duchowo poprzez udział w rekolekcjach, tych stacjonarnych, jak i tych wędrownych.

CZYTAJ DALEJ

Bocelli: film „Fatima” zawiera przesłanie, które zawsze starałem się przekazać moim śpiewem

2021-09-21 11:16

[ TEMATY ]

Fatima

Materiał prasowy

Światowej sławy tenor Andrea Bocelli użyczył swojego głosu w najnowszej produkcji opowiadającej o objawieniach maryjnych w Fatimie. Premierową pieśń „Gratia Plena” można usłyszeć na zakończeniu filmu pt. „Fatima”, który trafi do kin w całej Polsce już 1 października.

„Nie pierwszy raz współpracuję przy tworzeniu ścieżki dźwiękowej do filmu. Jednak ten projekt jest inny, ponieważ film jest bliski memu sercu i zawiera przesłanie, które zawsze starałem się przekazać moim śpiewem. Odwiedziłem to święte miejsce tylko raz, ale wywarło na mnie ogromne wrażenie, ponieważ znałem historię zdarzeń z Fatimy jeszcze z czasów dzieciństwa. Znowu się tam znalazłem tym razem śpiewając, co było dużym przeżyciem. Musimy zdać sobie sprawę, że Matka Boża przychodzi nam z pomocą. Jest przy nas, ukazuje się i przekazuje wiadomości, które powinniśmy wziąć sobie do serca” - mówił Andrea Boccelli podczas pracy nad utworem.

CZYTAJ DALEJ

Papież do Ruchu Focolari: jedność jest marzeniem Boga

2021-09-25 14:25

[ TEMATY ]

Franciszek

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej

Franciszek na modlitwie w bazylice Santa Maria Maggiore, przed ikoną Matki Bożej Salus Populi Romani

Franciszek na modlitwie w bazylice Santa Maria Maggiore, przed ikoną Matki Bożej Salus Populi Romani

Franciszek przyjął na prywatnej audiencji w Watykanie biskupów różnych wyznań chrześcijańskich związanych z Ruchem Focolari. Na spotkanie z Papieżem przybyło dziesięciu hierarchów, a ponad 170 z 45 krajów świata uczestniczyło w audiencji on-line. Spotkanie z Ojcem Świętym było ostatnim punktem programu ekumenicznej konferencji fokolarynów pod hasłem: „Odwaga jedności”.

Papież przypomniał, że Ruch Focolari od zawsze działał w służbie jedności Kościoła i wszystkich ludzi, poprzez charyzmat, który otrzymał od swojej założycielki, Chiary Lubich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję