Reklama

Niedziela w Warszawie

Smartfon w seminarium - rozmowa z prefektem WSD w Ołtarzewie

W seminariach uprawiamy „duchową informatykę”. Nie tyle uczymy, jak programować nowe aplikacje, ile tego, co robić z mediami, aby być bliżej człowieka i aby ludzie na nowo umieli wracać do pięknej tradycji spotkań bezpośrednich, budując zdrowe relacje. Inne wyzwanie to tak opanować smarfton, aby jeszcze lepiej służyć Bogu i ludziom w nowoczesnym świecie – powiedział KAI ks. dr hab. Krzysztof Marcyński SAC, prefekt studiów w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie, kierownik Katedry Retoryki i Języka Mediów w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW w Warszawie.

[ TEMATY ]

Warszawa

seminarium

seminarium duchowne

smartfon

WSD

prefekt

Free-Photos/pixabay.com

KAI: W tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu Franciszek pisze, że „odkąd dostępny był internet, Kościół zawsze starał się promować jego użycie w służbie spotkania między osobami i solidarności między wszystkimi”. Jak Ksiądz Profesor to rozumie w kontekście wyższych seminariów duchownych?

Ks. dr hab. Krzysztof Marcyński: Wyższe seminaria duchowne to miejsca i społeczności, w których przyszli księża uczą się Boga i człowieka, ale także uczą się świata. Sercem zostawiają świat, oddając się na służbę Boga, wchodzą w świat klauzury, ale świata absolutnie nie zostawiają. Oni właśnie są dla świata, dla spraw ludzi, więc seminaria są po to, aby kandydat lepiej poznał i pokochał Boga i z Bogiem wszedł w ten świat – do ludzi. Podobnie jak Chrystus, który nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, ale ogołocił samego siebie i stał się sługą, "kelnerem" zbawienia, uzdrowienia, ocalenia. Wyszedł z komnaty nieba i wszedł między ludzi, aby im służyć, towarzyszyć, być z nimi. Chodzi o to, aby alumn nie bał się świata, ale bardziej go rozumiał.

- I jak się mają do tego media?

- Internet, współczesne media, różne formy komunikowania są naturalnie wpisane w genotyp współczesnego świata, a zatem w seminariach temat ten jest dla nas ważny. Ojciec Święty – w tych tu słowach przywołanych – używa pięknego określenia: Kościół stara się promować użycie internetu dla spotkania. Możemy dopowiedzieć: dla komunikowania się, a ostatecznie dla komunii, czyli zjednoczenia się z Bogiem i ludźmi w Bogu. Kościół stara się także uczyć używania internetu do spotkania, do kontaktu z Bogiem i drugim człowiekiem.
W seminariach uprawiamy zatem „duchową informatykę”. Nie tyle uczymy, jak programować nowe aplikacje (choć tego też nie wykluczamy), ale co robić w mediach i z mediami, aby być bliżej człowieka i aby ludzie na nowo umieli się spotykać, rozmawiać, wracać do pięknej tradycji spotkań bezpośrednich, budując głębokie i zdrowe relacje. Zatem seminaria to kuźnie, w których szlifuje się umiejętności komunikacyjne i duchowe, potrzebne do zdrowej więzi z Bogiem i z drugim człowiekiem w świecie, w którym przyszło nam żyć.

- Dlaczego sprawy komunikacji są aż tak bardzo ważne dla alumna i księdza?

- Odpowiedź jest tylko jedna: bo Bóg jest Bogiem Komunikacji. Bóg jest Miłością, a więc tym już najwyższym stopniem zdrowej i silnej komunikacji. Warto to jak najszybciej zrozumieć. Warto o tym kandydatowi na księdza wyjaśnić już na I roku studiów seminaryjnych: „Będziesz człowiekiem od Boga, czyli od komunikacji”. Wszelkie także problemy ludzkie dotyczą komunikacji: nieporozumienia, niezrozumienia, dramat samotności, kłótnie itd. Całe zatem życie księdza przebiega w komunikacji: komunikacji z Bogiem i człowiekiem. Takie więc umiejętności, jak m.in. słuchanie, mówienie, empatia, zrozumienie, zarządzanie emocjami, ciekawość Boga, człowieka i świata są niezbędnymi do bycia chrześcijaninem, a tym bardziej księdzem.

- Jakie Ksiądz dostrzega bieżące wyzwania dotyczące mediów i wyższych seminariów duchownych?

- Wyzwań jest sporo! Zmagają się z nimi nie tylko seminaria, ale wszelkie instytucje odpowiedzialne za edukację, formację młodego człowieka. Wymienię jednak trzy. Pierwszym z nich jest potrzeba powrotu do spotkania, do rozmowy, czyli komunikacji bezpośredniej. Wielu ludzi tkwi mocno w internecie, komórkach, mediach społecznościowych. Ten trend się tylko pogłębia. Zauważmy, że zdążyli już nabyć wiele zranień w tym względzie: trudności w relacjach, izolacja, brak chęci spotkania się z innymi, brak umiejętności rozmowy. W wyższych seminariach duchownych możemy więc uczulać przyszłych księży na te problemy i co więcej, uczyć na nowo pięknej, ale nie tak prostej sztuki rozmowy, „kultury spotkania” – jak mówi Franciszek.

- Ale czy to w tym zmediatyzowanym świecie alumnowi wystarczy?

- Właśnie nie i to jest kolejne wyzwanie, o którym chciałem powiedzieć. Drugie zatem wyzwanie to potrzeba zdobywania kompetencji medialnej, tzn. opanowania wiedzy medialnej oraz wypracowania w sobie takiego podejścia do mediów, smartfona, stron społecznościowych, które pozwoli mu jeszcze lepiej służyć Bogu i ludziom w nowoczesnym świecie. Wiąże się to jednocześnie ze zdobyciem umiejętności komunikowania się językiem współczesnych mediów oraz z wprzęgnięciem ich w duszpasterstwo jako równoprawnego środka głoszenia Ewangelii. Stąd trzecie wyzwanie, które wynika z tego drugiego i jest bardzo konkretne. Można je wyrazić w pytaniach: Jak używać mediów w wyższych seminariach duchownych? Jak wpisać je w życie duchowe, ludzkie i duszpasterskie przyszłego księdza? Co zrobić, żeby alumni nie byli tylko przeciętnymi konsumentami mediów, ale wytyczali pewne trendy kultury, wiary, nowego duszpasterstwa przez media? Należałoby zatem w tym względzie zaproponować konkretne wytyczne na temat używania szeroko rozumianego smartfona przez alumnów. Smartfona, czyli wielofunkcyjnego – można powiedzieć – mini „cyfrowego kombajnu”, którego nosimy w kieszeni.

- II Forum Prefektów Studiów, za które Ksiądz Profesor odpowiada, dotyczy właśnie smartfona w wyższych seminariach duchownych. O czym dokładnie ono będzie i kto może wziąć w nim udział?

- Dokładnie, tegoroczne Forum Prefektów Studiów odbędzie się pod hasłem „Smartfon – błogosławieństwo czy przekleństwo?” Nadal jednak – tak, jak w poprzednim roku – pozostajemy w nurcie tematu głównego: „Komunikacja i edukacja w wyższych seminariach duchownych”. Celem tegorocznego Forum jest omówienie tematu używania smartfona w klasztorach, seminariach. Wraz z uczestnikami chcielibyśmy także przygotować konkretne wytyczne na ten temat.
Forum to skierowane jest przede wszystkim do osób odpowiedzialnych za edukację w seminariach: do prefektów studiów wyższych seminariów duchownych, ale także do wykładowców, pracujących w seminariach oraz alumnów. W tym roku również do sióstr, przełożonych zakonnych, a także zainteresowanych tematem smartfona za klauzurą. Chcemy spotkać się, rozmawiać, debatować, słuchać się nawzajem i z tego „forum głosów” zaproponować pewne rozwiązania do korzystania i wykorzystania smartfona w życiu alumna, siostry, księdza i brata.

- Dziękuję za rozmowę.

- Rozmawiał Michał Plewka
Krzysztof Marcyński SAC – badacz komunikacji społecznej i religijnej, natury mediów i kompetencji komunikacyjnej. Absolwent New York University w Stanach Zjednoczonych, specjalność: media ecology. Kierownik Katedry Retoryki i Języka Mediów w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz wykładowca i prefekt studiów w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Pallotynów w Ołtarzewie. Autor publikacji z obszaru komunikacji i mediów, wśród nich: „Kompetencja komunikacyjna. Studium medioznawcze” (Warszawa 2017), „Komunikacja religijna i media” (Kraków 2016), „Sztuka komunikacji według Franciszka” (Warszawa 2016), „Komunikacja społeczna według Benedykta XVI” (Kraków 2016). Pomaga ludziom ulepszać kompetencję komunikacyjną, uczy rozumienia mediów, jakości w komunikacji i wystąpieniach publicznych.

2019-09-12 16:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pójdź za mną

2020-06-17 11:09

Niedziela sosnowiecka 25/2020, str. I

[ TEMATY ]

powołanie

seminarium duchowne

księża

Archiwum

Bóg nie powołuje uzdolnionych, ale uzdalnia powołanych

Dziś szczególnie potrzeba kapłanów, by poświęcając się służbie Bożej, innych do Boga prowadzili.

Rozmaici są księża. Nieraz są księża – drągale, tak wysokiego wzrostu, że nie potrzebują wchodzić na stołek, żeby zapalić najdalszą świeczkę na choince. Czasem tak mali, że na ambonie wspinają się na palce – żeby ich było widać. Czasem są słabi, łykają proszki i ziółka, a czasem tak silni, że potrafią na wsi byka złapać za rogi i zatrzymać, kiedy się zerwie ze sznura. Niekiedy chudzi jak piszczele, a czasem – grubasy. Czasem śpiewają tak pięknie, że babcie chciałyby w kościele bić brawa, ale nie wypada, a czasem piszczą tak, że myszy uciekają. Czasem mówią piękne kazania, a czasem się jąkają. Wszyscy jednak księża – i wysokiego wzrostu, i mali, i szczupli, i grubi zakochali się w Panu Jezusie – tak kiedyś pisał o księżach ks. Jan Twardowski.

Już Chrystus w Ewangelii wskazywał, że od naszej modlitwy zależy ilość i jakoś powołań – „Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Łk 10, 2). W tak wielu miejscach trwa modlitwa o powołania do stanu kapłańskiego i zakonnego. Przykładem jest trwająca wciąż sztafeta modlitwy odbywająca się codziennie w innej wspólnocie parafialnej, jak również pierwszoczwartkowe nabożeństwa i modlitwy licznych wspólnot.

Tu docieramy do sedna sprawy. Mamy nadzieję, że i w tym roku Pan Bóg powoła młodych ludzi do tego wyjątkowego dzieła służby dla innych na drodze kapłaństwa. Co trzeba zrobić, by zgłosić się do seminarium? Należy przedstawić odpowiednie dokumenty – akt chrztu i świadectwo bierzmowania, świadectwo ukończenia szkoły średniej i zdania matury, świadectwo zdrowia, opinię proboszcza i katechety, podanie o przyjęcie, życiorys i pięć fotografii. Najlepiej przywieźć je do Częstochowy, wcześniej umawiając się na spotkanie. Będzie ono miało miejsce w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, położonym przy ul. Świętej Barbary 41 w dwóch terminach: 4 lipca (sobota) i 12 września (sobota) 2020 r. o godzinie 10. Podczas egzaminu wstępnego sprawdzana będzie znajomość języka polskiego oraz ogólna wiedza. Najważniejszą częścią jest rozmowa mająca sprawdzić motywację kandydata.

CZYTAJ DALEJ

Już jest w dobrych rękach. Śp. ks. Wojciech Szlachetka

2020-07-06 13:30

Paweł Wysoki

Nagła i przedwczesna śmierć ks. Wojciecha Szlachetki, proboszcza parafii pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Abramowie, okryła żałobą Rodzinę Zmarłego, duchownych i wiernych, którym gorliwie służył.

Uroczystości pogrzebowe z licznym udziałem kapłanów i świeckich miały dwie stacje: 3 lipca Mszy św. żałobnej w kościele parafialnym w Abramowie przewodniczył bp Mieczysław Cisło, a 4 lipca Mszy św. pogrzebowej w rodzinnej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kraczewicach przewodniczył bp Adam Bab. Ciało Zmarłego spoczęło na miejscowym cmentarzu parafialnym.

- Módlmy się o to, by Pan przyjął do siebie śp. ks. Wojciecha. Niech jego kapłańska służba zostanie zwieńczona radością życia wiecznego - mówił bp Adam Bab, zachęcając zgromadzonych do modlitwy za Zmarłego, a także za pogrążoną w żalu rodzinę, zwłaszcza Rodziców i Brata z Rodziną. - Tak, jak przez ponad 32 lata ks. Wojciech sprawował Eucharystię, tak my chcemy mu służyć modlitwą i ofiarą Mszy św. Przed Bogiem chcemy dziękować za wszelkie dobro, które uczynił jako kapłan - mówił biskup. Zwracając się do Rodziców Zmarłego, bp Bab podziękował im za to, że swojego syna podarowali Bogu, za wiarę przekazaną dzieciom i za stworzenie dobrych warunków do odczytania woli Bożej i jej wypełniania. - Chcemy Was pocieszyć nadzieją życia wiecznego. Nie martwcie się, ks. Wojciech jest w dobrych, ojcowskich, kochających, Bożych rękach. Nie został powołany po to, by na wieki spocząć w grobie, ale by żyć życiem wiecznym w szczęściu, które nie będzie zagrożone żadnym cierpieniem - zapewniał. Pasterz podziękował Zmarłemu za to, co najcenniejszego podarował ludziom jako ksiądz: za sprawowane Msze św. - Dziś prosimy dla Niego o nagrodę życia wiecznego, w które wierzył i o którym tyle razy nauczał - mówił bp Bab. Zachęcał również do modlitwy za śp. ks. Wojciecha i podkreślał, że i On na pewno modli się u Boga za nami i czeka na nas w niebie. - Za śp. ks. Wojciechem idźmy do domu Ojca, już tu na ziemi, troszcząc się o nasze życie wieczne - apelował pasterz.

Przed złożeniem ciała Zmarłego do grobu przyszedł czas na podziękowania i świadectwa. Za posługę dobrego i gorliwego kapłana, którego Pan w tak nieoczekiwany sposób zabrał do siebie, dziękował ks. Piotr Petryk, dziekan dekanatu opolskiego. Marek Kowalski, wójt gminy Abramów, z wdzięcznością wspominał 8 lat kapłańskiej pracy śp. ks. Szlachetki w Abramowie. - Był niezwykle lubianym i cenionym kapłanem, świetnym duszpasterzem i dobrym gospodarzem. Tyle razem przeżyliśmy, tyle dobrego na płaszczyźnie duchowej i materialnej udało nam się osiągnąć - dzielił się wójt. Jak zapewniał, za dar słowa i sakramentów mieszkańcy Abramowa będą mu zawsze wdzięczni.

Ks. Janusz Zań, dziekan z Bełżyc i kolega z roku, z żalem wyliczył, że śp. ks. Wojciech jest już 6 kapłanem spośród 38 z roku święceń, który przeszedł do domu Ojca. - Mimo tego, że chorował, a nawet bardzo cierpiał, nie sądziliśmy, że tak szybko Go pożegnamy. On kochał kapłaństwo, kochał drugiego człowieka. Należał do tych osób, które z dystansem podchodzą do wielu spraw. Miał doskonałe poczucie humoru, był pełen wewnętrznej pogody ducha. Był bardzo lubiany. Będzie nam go brakowało - podkreślał. Ks. Jan Brodziak, dziekan dekanatu michowskiego, podziękował za 8 lat pięknej kapłańskiej pracy w Abramowie i dekanacie. Zapewnił o duchowej łączności i trwałej pamięci.

Śp. ks. Wojciech Szlachetka przez kilka lat był archidiecezjalnym moderatorem Ruchu Światło-Życie. - Ważnym rysem jego kapłańskiej służby było zaangażowanie w sprawy ewangelizacji. Ci, który znali go najlepiej i najbliżej, podkreślali, że jego serce było pochłonięte dziełem ewangelizacji - powiedział ks. Jerzy Krawczyk, obecny moderator Ruchu. - Bardzo troszczył się o formację oazowych kapłanów, zachęcał ich do udziału w rekolekcjach w sercu oazy w Krościenku; dla dzieci i młodzieży stwarzał jak najlepsze warunki na wakacyjne oazy w Bychawce, Słodyczkach k. Zakopanego, a nawet w Rzymie. Z jego inicjatywy przy archikatedrze lubelskiej powstało Centrum Ruchu Światło-Życie. Kochał św. Jana Pawła II i troszczył się, by jak najwięcej młodych osób mogło poznać Ojca Świętego m.in. poprzez udział w papieskich pielgrzymkach i Światowych Dniach Młodzieży - wyliczał moderator. Jak podkreślał, chociaż śp. ks. Wojciech podejmował nowe odpowiedzialności w Kościele w Lublinie i nie był ostatnio bezpośrednio zaangażowany w oazę, zawsze pytał o kondycję ruchu i starał się, by dzieci i młodzież z parafii, w których pracował, mogła kształtować wiarę i charakter w oparciu o ponadczasowy program sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

Niezwykłe świadectwo o wierze i odwadze śp. ks. Szlachetki dał ks. prał. Józef Dziduch, jego katecheta z czasów szkolnych. Gdy był wikarym w Kraczewicach, wówczas Poniatowa nie miała jeszcze swojej parafii, młody Wojciech był uczniem w miejscowym liceum. To były czasy, gdy w szkołach nie było religii, ani krzyży. - Wojtek zainicjował powieszenie krzyża w klasie. Sam go wykonał, wystrugał figurkę Pana Jezusa i w tajemnicy przyniósł do mnie, abym poświęcił. Krzyż zabrał ze sobą do szkoły i przy akceptacji wszystkich kolegów powiesił w klasie. Tej akcji towarzyszył niepokój ze strony nauczycieli i dyrekcji, ale ostatecznie uczniowie obronili krzyż. Watro o tym pamiętać, że to za sprawą Wojtka w liceum w Poniatowej pojawił się pierwszy krzyż - wspominał ksiądz prałat. - To wydarzenie już wówczas wskazywało, jakim człowiekiem jest i będzie Wojtek - podkreślał.

Ks. Jerzy Wesołowski, proboszcz z Kraczewic, przywołując artystyczne zainteresowania śp. ks. Wojciecha, przypomniał, że przed laty to właśnie on z ekipą konserwatorów odnowił kościół w rodzinnej parafii. - Śp. ks. Szlachetka był z tą ziemią mocno związany. Często głosił tu słowo Boże, udzielał sakramentów, interesował się parafią. Bardzo cieszył się z obchodzonego w tym roku 100-lecia parafii w Kraczewicach i wyrażał pragnienie uczestnictwa w jubileuszowych uroczystościach - dzielił się proboszcz. - Nosiłeś nazwisko Szlachetka i byłeś szlachetnym człowiekiem, kapłanem według Bożego serca - podkreślał ks. Wesołowski. Proboszcz zaprosił wiernych do udziału w Mszy św. w intencji śp. ks. Wojciecha, która będzie sprawowana w kościele Kraczewicach 30 lipca o godz. 17.30.

Śp. ks. Wojciech Szlachetka, kanonik honorowy Kapituły Lubelskiej, urodził się 20 kwietnia 1963 r. w Poniatowej. Święcenia prezbiteratu przyjął 12 grudnia 1987 r. w Lublinie. Podczas niespełna 33-letniej kapłańskiej służby pracował w Markuszowie, Lublinie, Sernikach, Wólce i Abramowie. Był m.in. archidiecezjalnym moderatorem Ruchu Światło-Życie, dyrektorem Muzeum Archidiecezjalnego i Ośrodka Renowacji Dzieł Sztuki, kapelanem szpitala PSK 1 w Lublinie i domów pomocy społecznej oraz duszpasterzem rolników i mieszkańców wsi. Zmarł 30 czerwca 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Początki łacińskiej liturgii w diecezji. Powstaje Kronika

2020-07-10 21:06

[ TEMATY ]

kronika

łacińska liturgia

MJscreen, M. Procyk

Fragment kroniki w wersji elektronicznej.

Niedawno pisaliśmy na łamach „Niedzieli” o jubileuszu 10-lecia celebracji Mszy Świętych w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego i duszpasterstwa wiernych związanych z tradycyjną liturgią w diecezji bielsko-żywieckiej, które zostały zwieńczone Mszą św. 20 czerwca w kościele św. Barbary w Mikuszowicach Krakowskich. A jak wyglądały początki? Zostały one przedstawione w wersji elektronicznej „Kroniki Duszpasterstwa’’, która wkrótce zostanie przeniesiona do wersji książkowej.

W Kronice zanotowano między innymi, że w kwietniu 2010 r. biskup Tadeusz Rakoczy – ówczesny ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej wyraził zgodę na celebrację Mszy św. według Mszału papieża bł. Jana XXIII. Długo wyczekiwane wydarzenie w diecezji – pierwsza Msza św. w nadzwyczajnej formie obrządku rzymskiego odbyła się w niedzielę 20 czerwca w kaplicy domu katechetycznego przy parafii św. Maksymiliana w Bielsku-Białej Aleksandrowicach o godz. 15.15.

W ten sposób opisano tę pierwszą Mszę św: „Uroczystość została poprzedzona serią wykładów naszego księdza celebransa i zarazem opiekuna ks. dr. Grzegorza Klai, które poruszały kilka istotnych kwestii pomocnych w odpowiednim przygotowaniu się do przeżywania tej formy rzymskiej Liturgii. Po spotkaniach osoby, które wyraziły taką chęć, miały okazję nauczyć się ministrantury. Msza św. została odprawiona w kaplicy kościoła pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Bielsku-Białej o godzinie 15.15. We Mszy św. uczestniczyło ok. 60 wiernych, co dobrze rokowało na przyszłość duszpasterstwa. W czasie kazania nasz duszpasterz przyrównał Liturgię do sieci, w którą Kościół na polecenie Chrystusa łowi tysiące dusz. Wezwał nas także, aby wierni pozwolili porwać się Bogu. Po Mszy odbyło się spotkanie na którym można było wymienić myśli, a także lepiej się poznać”.

W Kronice zanotowano również, że przygotowanie wiernych do żywego uczestnictwa we Mszach św. odbywało się przez setki godzin wykładów. Zaprezentowano miejsca celebracji Mszy św. w NFRR w kolejnych latach. Pisano również o pielgrzymkach i wyjazdach duszpasterstwach oraz o innych zagadnieniach związanych z Mszą św. w NFRR.

Materiały i zdjęcia zebrane przez jedną z uczestniczek duszpasterstwa, Marię Procyk, będą wykorzystane do Wielkiej Księgi – Kroniki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję