Dwa następujące po sobie dni - 18 i 19 marca przynoszą nam swoistą „ulgę” w przeżywaniu postnego i pokutnego czasu.
IV Niedziela Wielkiego Postu przypadająca 18 marca, zwana niedzielą „laetare”, tchnie radością, co w liturgii zaznaczone jest możliwością sprawowania Mszy św. w szatach koloru różowego. Niestety, nie we wszystkich kościołach takie szaty się znajdują, więc wielu z nas zobaczy kapłana w fioletowym ornacie, jak w inne wielkopostne dni. Radością tej niedzieli jest przede wszystkim fakt, że już połowa Wielkiego Postu za nami i Wielkanoc zbliża się milowymi krokami. Jest się z czego cieszyć.
Z kolei 19 marca przypada uroczystość św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, a - jak powszechnie wiadomo - każda uroczystość znosi post. Liturgia zaznacza to szatami białymi, w jakich sprawowana jest tego dnia Eucharystia, i śpiewem „Chwała na wysokości Bogu”. Ponieważ w zdrowo funkcjonującej chrześcijańskiej wspólnocie istnieje ścisła jedność między tym, co przeżywa się w liturgii, która jest źródłem i szczytem, i tym, co przeżywa się w ciągu całego dnia, zrozumiałe jest, że atmosfera radości i świętowania, transcendująca wielkopostny czas, stanie się naszym udziałem. Tak widzi to dobrze rozumiana katolicka tradycja.
Oto mamy dwudniową „ulgę” w Wielki Poście. Zaznaczyć jednak trzeba, że aby odczuć, że takowa ulga istnieje, trzeba Wielki Post naprawdę w duchu pokuty przeżywać. I o tym nieustannie gotów jestem przypominać i do tego ciągle gotów jestem namawiać. Taki jest duch chrześcijaństwa. Aby w pełni przeżyć radość świętowania, trzeba najpierw głęboko przeżyć okres pokutnego przygotowania. A naprawdę każdy z nas ma za co pokutować...
Wyrocznia przenosi nas na dwór jerozolimski czasów Ezechiasza. Urząd, o który chodzi - „ten, który jest nad domem” (ašer al-habbajit) - odpowiadał majordomowi pałacu: człowiek ten czuwał nad dostępem do króla, nad sprawami dworu i państwa (por. 1 Krl 4,6; 18,3). Bezpośrednio wcześniej prorok wypowiedział przeciw piastującemu go Szebnie jedną z najostrzejszych inwektyw księgi: dostojnik kuł sobie okazały grobowiec w skale i obnosił się ze wspaniałymi rydwanami - urząd stał się sceną prywatnej chwały. Ta kariera zostaje przerwana: „strącę cię z twego urzędu”. Na miejsce Szebny zostaje powołany Eliakim, syn Chilkiasza. Opis inwestytury wylicza insygnia: tunika, pas, władza przekazana w ręce - a nade wszystko „klucz domu Dawidowego, położony na jego ramieniu”: „gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy”. Klucz noszony publicznie mówi o realnej i jawnej odpowiedzialności. Nowy zarządca ma być „ojcem dla mieszkańców Jeruzalem i dla domu Judy” - władza w zamyśle Boga osłania i porządkuje, nie eksploatuje. Obraz kołka wbitego w pewnym miejscu dopowiada resztę: na takim kołku dom wieszał naczynia i sprzęty - urząd istnieje po to, by inni mieli się na czym oprzeć. Dalszy ciąg wyroczni, już poza lekcjonarzem, zawiera przestrogę: i ten kołek kiedyś się obluzuje - żaden ludzki urząd nie jest absolutny. Trwałe okaże się dopiero to, co Apokalipsa powie o Chrystusie „mającym klucz Dawida” (Ap 3,7) - i to zestawienie tłumaczy, dlaczego liturgia kładzie dziś ten tekst przed Ewangelią o kluczach powierzonych Piotrowi.
„Promowanie wolności wiąże się z obroną przestrzeni sumienia” - powiedział papież Leon XIV podczas spotkania z władzami i przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego San Marino. W ocenie Stowarzyszenia Katechetów Świeckich słowa Ojca Świętego mają szczególne znaczenie także dla Polski, gdzie trwa spór o miejsce religii i etyki w systemie edukacji.
Podczas wizyty w San Marino Leon XIV podkreślił, że „nie ma prawdziwej wolności obywatelskiej bez wolności osobistej”, rozumianej jako poszanowanie i promowanie godności osoby ludzkiej. Papież wskazał jednocześnie, że wolność oznacza również ochronę sumienia oraz przestrzeń dla osób, które pozostają wierne swoim przekonaniom mimo przeciwności.
Sformułowane 70 lat temu przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskie Śluby Narodu dla wielu współczesnych Polaków brzmią jak podniosły, ale trudny do zrozumienia historyczny dokument. W dobie kryzysu autorytetów, postępującej sekularyzacji oraz dominacji indywidualizmu pojawia się pytanie: czy zobowiązania składane w zupełnie innych realiach społeczno-politycznych mają jeszcze jakąkolwiek wartość dla dzisiejszego człowieka?
W rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim na te pytania odpowiada metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. Hierarcha sprowadza skomplikowane pojęcia do konkretu i wyjaśnia, co z jasnogórskiego dziedzictwa jest kluczowe dla nas tu i teraz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.