Reklama

Niedziela Lubelska

Dojrzali chrześcijanie. Bierzmowanie w parafii Świętej Rodziny w Chełmie

Tadeusz Boniecki

W parafii pw. Świętej Rodziny w Chełmie młodzież przyjęła sakrament bierzmowania. Udzielił go abp Stanisław Budzik. Metropolita poświęcił również nowe ławki i konfesjonały w świątyni, zakupione dzięki ofiarności parafian.


Wiara w czasach pandemii

Bierzmowanie to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu każdej parafii. Tak jak wszystkie sakramenty, również i bierzmowanie przed przyjęciem wymaga stosownego przygotowania kandydatów. W znacznej mierze odbywa się ono w szkole podczas katechez. W tym roku ze względu na szczególną sytuację epidemiologiczną w kraju, młodzież była przygotowywana przez duszpasterzy i świeckich katechetów poprzez łącza internetowe - kursy online umacniające świadomość religijną. Finałem kilkumiesięcznych przygotowań było przyjęcie pod koniec czerwca przez 60 osób, w tym jedną dorosłą, sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej z rąk abp. Stanisława Budzika.

Reklama

Jako pierwsi Pasterza powitali przedstawiciele parafii. Wskazali na potrzebę dalszej troski rodziców o wychowanie w wierze dzieci oraz kontynuację formacji religijnej podczas katechezy w średniej szkole. Proboszcz parafii pw. Świętej Rodziny w Chełmie, ks. kan. Mirosław Bończoszek przypomniał, że tytuł świątyni mówi, że wszyscy jesteśmy rodziną wierzących w Jezusa Chrystusa. - Jesteśmy rodziną, bo wspólnie ciągniemy ten sam, życiowy los. Nasi rodzice przyprowadzili do świątyni młode pokolenie. Nie tak dawno jeszcze trzymali swoje dzieci do chrztu św. Dzisiaj możemy powiedzieć, że wypuszczają je w niemal dorosłe życie. Z nadzieją chcemy widzieć w nich tych, którzy przejmą po nas troskę o Kościół. Niech młodzi będą mocni krzyżem Jezusa Chrystusa - mówił Ksiądz Proboszcz.

Sakramenty skarbem w Kościele

W kazaniu abp Stanisław Budzik nawiązał do sakramentów sprawowanych w Kościele. – Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że w liturgii Kościoła mamy codziennie, w zasięgu ręki, prawdziwe skarby, o których nie zawsze pamiętamy. Są to skarby bardzo cenne, ważniejsze od złota i srebra. Są one źródłem dobra, które trwa wiecznie, nie przemija. Bo dobra duchowe trwają zawsze. Nie zagraża im upływ czasu, ani zmienność ludzkiego losu - tłumaczył abp Budzik. Arcypasterz wyjaśnił zgromadzonej młodzieży, że tymi nieprzemijającymi skarbami są sakramenty Kościoła. - Sakramenty to strumienie Bożej łaski. To źródła Bożego życia i miłości. To Boże znaki wystawione na skrzyżowaniach ludzkich dróg. Znak i słowo to widzialna strona każdego sakramentu - podkreślił. W sakramentach działa Jezus Chrystus, który je ustanowił i dał całemu Kościołowi. W dalszej części kazania Ksiądz Arcybiskup omówił znaczenie poszczególnych sakramentów. Na zakończenie zaapelował, by przez całe życie pamiętać o obecności Ducha Świętego, który umacnia wiarę, daje natchnienie i rozeznanie w trudnych sprawach.

Reklama

Bezpośrednio po wygłoszonym kazaniu abp Budzik udzielił sakramentu bierzmowania 60 osobom. Przy udzieleniu sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej Pasterzowi asystował proboszcz ks. Bończoszek wraz z ks. Karolem Mazurem, wikariuszem. Następnie bierzmowani odmówili modlitwę powszechną i przynieśli do ołtarza dary ofiarne. Na zakończenie uroczystości młodzi parafianie otrzymali krzyże poświęcone przez Księdza Arcybiskupa. Będą im przypominały o konieczności bycia dojrzałym chrześcijaninem w codzienności.

Ważnym punktem uroczystości było poświęcenie ponad 90. nowych ławek kościelnych i 5. dębowych konfesjonałów, zakupionych do kościoła pw. Świętej Rodziny dzięki ofiarności całej wspólnoty parafialnej.

2020-07-04 16:55

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Toruń: poświęcono Park Pamięci Narodowej

2020-08-08 21:27

[ TEMATY ]

Park Pamięci Narodowej

PAP/Tytus Żmijewski

Park Pamięci Narodowej został dziś poświęcony w Toruniu. Jest to inicjatywa środowiska, skupionego wokół rozgłośni Radia Maryja i jej dyrektowa o. Tadeusza Rydzyka. Nad wejściem do Parku widnieje napis "Zachowali się jak trzeba". Jest to także upamiętnienie Polaków, którzy w czasie niemieckiej okupacji ratowali Żydów mimo że groziła za to kara śmierci.

"Pamięć o niezwykłych-zwykłych Polakach ratujących Żydów w trakcie II wojny światowej jest nieusuwalną częścią polskiej tożsamości" — napisał w liście do uczestników otwarcia Parku Pamięci Narodowej w Toruniu prezydent RP Andrzej Duda. Odczytanym przez dyrektor generalną prezydenckiej kancelarii Grażyna Ignaczak-Bandych.

Prezydent RP przypomniał, że pod okupacją niemiecką, która nastąpiła w 1939 r. najeźdźcy zaczęłi realizować szeroko zakrojony plan zniewolenia całego narodu, ale dla żydowskich współobywateli miała to być całkowita zagłada.

"W Polsce, która od wieków słynęła, jako bezpieczny, wspólny dom ludzi różnych narodowości, kultur i religii, kraju, w którym wolność i wyrastająca z Dekalogu międzyludzka solidarność były wartościami najwyższymi - niemiecki okupant wprowadził swoje totalitarne, zbrodnicze rządy i stworzył przerażający +przemysł śmierci+" - napisał prezydent Duda. Przypomniał, że obozach, w aresztach, więzieniach, w gettach, podczas egzekucji, pacyfikacji i ulicznych łapanek,w wyniku chorób czy niedożywienia - śmierć poniosło 6 mln obywateli, w tym 3 miliony polskich Żydów.

"W tamtym czasie znaleźli się jednak ludzie, których postawa moralna kontrastowała z hitlerowskim barbarzyństwem w sposób szczególnie jasny. To Polacy, którzy nieśli pomoc i dawali schronienie Żydom - mimo kary śmierci, która groziła za to samym ukrywającym oraz ich bliskim. Dzięki tym cichym i często już zapomnianym bohaterom kilkadziesiąt tysięcy naszych żydowskich współobywateli, sąsiadów, bliskich przetrwało wojnę". Zaś pamięć o tych niezwykłych-zwykłych osobach jest szczególnie cenną, nieusuwalną częścią polskiej pamięci i tożsamości. Prezydent stwierdził, że poświęcony dziś Park Pamięci wraz z kaplicą pamięci w Sanktuarium pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II jest ważnym punktem na kulturalnej mapie kraju i podziękował Fundacji Lux Veritatis, ojcu dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi – za tę inicjatywę.

Mszy św. przewodnictwem abp. Sławoj Leszek Głódź. W kazaniu metropolita gdański podkreślił, że misterium nieprawości, którego doświadczyli Polacy w czasie okupacji, nie odniosło jednak zwycięstwa, a imperatyw zachowania się jak trzeba przeciwstawili zbrodniczym planom zagłady Żydów. Za pomoc współobywatelom żydowskiego pochodzenia groziła kara śmierci czego symbolem jest rodzina Ulmów. Mimo tego pomoc nie ustawała – stwierdził abp Głódź. Kaznodzieja dziękował za inicjatywę zbudowania Parku Pamięci Narodowej, za trud zebrania informacji o rodakach, którzy zachowali się jak trzeba. Podziękował też prezydentowi Dudzie za złożenie wieńca pod figurą Chrystusa przed kościołem Świętego Krzyża, sprofanowanej przez aktywistów LGBT. – My wszyscy zachowajmy się jak trzeba – zaapelował na koniec abp Głódź do uczestników Eucharystii.

We Mszy św. uczestniczyli m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremierzy Piotr Gliński, prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef MON Mariusz Błaszczak, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, Antoni Macierewicz.

Na postumencie przed wejściem do Parku Pamięci Narodowej "Zachowali się, jak trzeba" umieszczony został cytat ze św. Jana Pawła II "Naród, który nie zna swej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości".

Park powstał w kompleksie, w którym znajdują się świątynia oraz Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Naprzeciwko parku trwa budowa Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. św. Jana Pawła II, które ma być gotowe wiosną 2021 roku.

W parku, położonym z rozległej niecce, w alei tworzącej kontur Polski, umieszczono tablice z 18 457 nazwiskami Polaków, którzy w czasie drugiej wojny światowej ratowali Żydów przed śmiercią. Tablice wieczorem będą podświetlane na biało-czerwono.

Docelowo w parku będzie umieszczonych 40 tysięcy nazwisk. Mają też zostać upamiętnieni Ukraińcy, którzy zginęli za to, że ratowali Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Jest Matką ufności i zawierzenia

2020-08-09 22:30

o. F. Salezy Nowak OFM / Biuro Prasowe Sanktuarium

W niedzielę 9 sierpnia w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczął się tygodniowy odpust ku czci Wniebowzięcia NMP. Uroczystość rozpoczęła odprawiona w bazylice Eucharystia, której przewodniczył o. Gwidon Hensel OFM Wikariusz Prowincji OO. Bernardynów. Po Mszy św. wierni modlili się na dróżkach, uczestnicząc w Procesji Boleści Maryi.

Podczas celebracji ojciec Gwidon wygłosił homilię do zgromadzonych pielgrzymów. - Przychodzimy tutaj nie tylko po to, by wyrazić naszą cześć Maryi, nie tylko po to, by świętować, ale właśnie po to, by zanurzyć się w rezerwuarze łaski i miłosierdzia. Przychodzimy z całym ciężarem i bagażem naszej codzienności i grzechów, naszej niedoskonałości i słabości. Ten bagaż przynosimy tutaj, na Kalwarię, na tę szczególną górę, aby doznać i doświadczyć odnowienia łaski i mocy chrztu.

Kaznodzieja przywołał wydarzenie z życia Eliasza, o którym mowa w pierwszym czytaniu. - Prorok przychodzi w doświadczeniu swojej bezsilności, i staje wobec Boga, który nie objawia się w strasznych zjawiskach swojej mocy i potęgi, ale w swojej łagodności, w łagodnym szmerze. Bóg chce na tej górze objawić się w łagodnym szmerze Ducha Świętego, który przychodzi w naszej modlitwie, ale przede wszystkim w sakramentach.

Następnie odwołał się do fragmentu z Ewangelii: - Ewangelia pokazuje uczniów w godzinie słabości, którą w jakiś sposób prowokuje sam Mistrz, wysyłając ich wieczorem na jezioro (…) Jesteśmy tutaj po to, by jak Piotr usłyszeć na nowo słowa Jezusa: Przyjdź! Przyjdź po falach i odmętach.

Mówił, że pójście w stronę Mistrza wymaga odwagi ze strony uczniów. - Dziś wyruszymy z procesją współcierpienia. Chcemy pójść za Tą, która nigdy nie zwątpiła, chcemy pójść pod krzyż Chrystusa, przez dni i godziny samotności, przez doświadczenie zmartwychwstania, ale też doświadczenie rodzącego się Kościoła.

Ojciec Gwidon zwracał uwagę, że Maryja jest matką ufności i zawierzenia, dlatego chętnie idziemy za Nią, ponieważ nie zawahała się odpowiedzieć na wezwanie woli Bożej.

Kapłan przypomniał słowa zawierzenia Maryi, które towarzyszyły Polakom od ślubów Jana Kazimierza przez Śluby Jasnogórskie. Stwierdził, że wymagają one wierności ze strony składających przyrzeczenia. - Przypominamy sobie te słowa, bo one są drogą, którą musimy przejść, aby także dziś wobec burz i przeciwności przetrwać opierając się na ramieniu Tej, która pod krzyżem Chrystusa podtrzymywała cały Kościół w chwili zwątpienia i słabości.

Zakonnik zachęcał do bezgranicznego zaufania Maryi, która jest przewodniczką w oddaniu się Bogu. - Przychodzimy tutaj, by się modlić, by w tym modlitewnym trwaniu z Matką otworzyć się na Bożą siłę, na Jego tajemnicze, przemieniające działanie. Z prostotą i wytrwałością pielgrzyma niech nas prowadzi Ta, która tutaj króluje, uzdrawia i pociesza – zakończył kaznodzieja.

Po Mszy św. wierni modlili się w czasie Procesji Boleści NMP. Podczas drogi wysłuchali kazań opartych o nauczanie zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego, a mówiące o Eucharystii jako źródle i szczycie życia chrześcijańskiego. Procesję zakończyły nieszpory przy Domku Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję