Sztuka sakralna zawsze odnosiła do innej rzeczywistości. Dla ludzi nieumiejących czytać w średniowieczu była to obrazowa katecheza. I dziś warto przez sztukę sakralną weryfikować swoje życie i zbliżyć się do Boga.
We wnętrzu bazyliki św. Andrzeja Ap. w Olkuszu na uwagę zasługują m.in. fragmenty gotyckiej polichromii z II połowy XIV w., z moralizatorskim cyklem Uczynków Miłosierdzia i Grzechów Głównych. Kompozycja o wymiarach 2,33 × 5,80 m została odsłonięta i konserwowana w latach 1959-1964 przez zespół konserwatorów pod kierunkiem Józefa E. Dutkiewicza. Malowidło podzielone jest poziomym pasem ramy na dwa pasma po osiem scen, oddzielonych od siebie pionowymi czerwonymi i szarymi ramami. W pasie górnym mieści się Siedem Uczynków Miłosierdzia, a ósmy obraz przedstawia budowlę ze stojącą u jej wrót postacią Chrystusa, oczekującą na tych, którzy dobrze czynią. Sceny przedstawione są na tle szczelnie nakładającej się architektury, rysowanej według odwróconej lub izometrycznej perspektywy.
Dolne pasmo scen przedstawia Siedem Grzechów Głównych: pierwsza mężczyznę i kobietę ze zwierciadłami w rękach na lwie – pycha; druga parę z sakiewkami (prawdopodobnie) w rękach na żabie – chciwość; trzecia wyobraża obejmującą się parę siedzącą na świni – nieczystość; czwarta mężczyznę zajętego jedzeniem i pijącą z flaszki kobietę jadących na lisie lub na wilku, być może trzymającym w pysku gęś – nieumiarkowanie; piata to podnosząca do góry para siedząca na grzbiecie hieny lub psa trzymającego w pysku kość – zazdrość; szósta to przebijający się mieczem mężczyzna i zabijająca dziecko kobieta jadący na niedźwiedziu – gniew; siódma wyobraża parę jadącą na ośle – lenistwo. Ósmy obraz to symboliczna paszcza Lewiatana – wrota piekieł, ku którym zdążają jeźdźcy dosiadający zwierząt – symboli grzechów.
Przypomnienie tego przedstawienia Siedmiu Grzechów Głównych może być nie tylko ilustracją Ewangelii, ale przypomnieniem o ciągłym nawracaniu się z grzechu do miłości.
Na ceglanych czy kamiennych ścianach wielu średniowiecznych (ale i nowszych) kościołów możemy zaobserwować dziwne ślady w formie owalnych i podłużnych otworów. Legend, które narosły wokół wyżłobień w murach kościołów, jest sporo. Zagłębiając się w ich historię, można odbyć nietuzinkową podróż w czasie.
Ślady – „blizny” – liczą sobie różnie, od kilku dekad aż po nawet kilka wieków. – Mury kościoła są księgą wielu autorów, pragnących pozostawić cząsteczkę swojego jestestwa tu, na ziemi. Na murach można odnaleźć wyryte napisy o różnej treści. Uważam, że to nie jest wandalizm, tylko pragnienie pozostawienia dla przyszłych pokoleń informacji o sobie. Nie boję się stwierdzić, że dla mnie jest to coś pięknego. Nie przypominam sobie, żebym widziała tekst niemoralny, brzydki – mówi Niedzieli plastyczka i graficzka Małgorzata Pierchała, parafianka w Skalbmierzu.
W kaplicy św. Jana Pawła II w klinice Gemelli w Rzymie rozpoczęła się modlitwa różańcowa w intencji Leona XIV, który jest tam poddawany operacji usunięcia guza w płucu. Modlitwie przewodniczy kard. Baldo Reina, wikariusz generalny diecezji rzymskiej, której papież jest biskupem. Odmawiane są tajemnice bolesne różańca.
„W tej kaplicy, gdzie co dzień modlitewna cisza przyjmuje łzy, przechowuje oczekiwania i ożywia nadzieję, wspólnie wznieśmy nasze błagalne modlitwy, aby Pan wspierał naszego biskupa, papieża Leona i pocieszał tych, którzy są tu leczeni. Rozważając tajemnice bolesne świętego różańca, zwracamy się ku Chrystusowi, który - podobny nam we wszystkim oprócz grzechu - przeszedł przez cierpienie, przemieniając je w źródło życia. Niech Maryja, Uzdrowienie Chorych i Matka Kościoła, towarzyszy naszej modlitwie i uczy nas trwania w miłości” - powiedział kard. Reina w krótkim wprowadzeniu do modlitwy.
W sporze o Trybunał Konstytucyjny nie chodzi tylko o sam jego skład i kto jest legalnym sędzią, a kto nie. W grę wchodzi coś dużo bardziej poważnego: czy jako Polacy pilnować będziemy, by spory w kraju rozwiązywały odpowiednie instytucje państwa polskiego i po prostu my sami ze sobą, czy będziemy w klimacie okołorozbiorowym — szukać rozkazów i „rozwiązań” zagranicą.
Gdy Donald Tusk dochodził do władzy, Klaus Bachmann napisał: „Nad Wisłą rozpoczyna się dość unikalny na skalę światową eksperyment, który może być nauką dla wielu innych krajów: demokratycznie wybrana koalicja partii demokratycznych próbuje uczynić kraj ponownie demokratycznym przy użyciu metod niedemokratycznych.” Ten eksperyment trwa. Jego istotą jest przekonanie, że cel — „przywrócenie praworządności” — usprawiedliwia środki, które w innych okolicznościach same byłyby uznane za naruszenie zasad państwa prawa. W tym schemacie opinie organów doradczych, selektywne raporty i milczenie wobec jednych działań przy głośnym potępianiu innych stają się narzędziami, a nie neutralnymi standardami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.