Reklama

Kościół

„Wojtyła. Śledztwo” od 25 września w polskich kinach

Już od 25 września w polskich kinach będzie można zobaczyć przełomowy dokument o św. Janie Pawle II zatytułowany „Wojtyła. Śledztwo”, nakręcony przez hiszpańskiego reżysera José Maria Zavalę, znanego już polskiej widowni z głośnego obrazu „Tajemnica Ojca Pio”. Film pod patronatem medialnym "Niedzieli"

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Wyd. Rafael

W filmie zebrano bogaty materiał dokumentalny, reżyser rozmawiał z osobami z najbliższego otoczenia papieża Polaka, a także zebrał historie odkrywające siłę wstawiennictwa świętego papieża.

Nikt nie był fotografowany, nagrywany czy filmowany tak często jak Jan Paweł II. Nikt wcześniej nie spotkał się z przeszło miliardem ludzi... Karol Wojtyła to prawdopodobnie najbardziej publiczna postać w historii. Czy możliwe jest, by powszechnej świadomości umknęło coś, co kryje się za jego publicznym wizerunkiem? Jose Maria Zavala udowadnia, że tak.

Reklama

W swoim najnowszym filmie „Wojtyła. Śledztwo” w zaskakujący i oryginalny sposób podchodzi do postaci papieża Jana Pawła II. Autor rozmawiał z osobami z najbliższego otoczenia Jana Pawła II, a także zebrał historie odkrywające siłę wstawiennictwa świętego papieża. Tam, gdzie wszyscy biografowie kończą swoje dzieła - w momencie śmierci bohatera - Zavala rozpoczyna jeszcze ciekawszą opowieść.

Kto spodziewa się kolejnej klasycznej biografii papieża Polaka, będzie zawiedziony. Kto podda się niekonwencjonalnej, mistycznej opowieści o jednym z największych tytanów ducha, długo pozostanie pod wrażeniem.

Sam reżyser podkreśla, że ten obraz ma dla niego wielką wartość: „Chciałem uczcić św. Jana Pawła II w tym szczególnym roku, kiedy obchodzimy stulecie urodzin św. Jana Pawła II. Mam dług wdzięczności wobec waszego rodaka Karola Wojtyły. Mój ojciec ofiarował za niego życie w dniu zamachu w 1981 roku, kiedy Ali Agca na placu św. Piotra oddał strzały do papieża. Tata, nie mówiąc nic nam, swojej rodzinie, poświęcił swoje życie za Jana Pawła II. Operowani byli tego samego dnia. Mój tata zmarł. Ojciec Święty przeżył i potem przesłał mojej matce list wraz z różańcem” - mówi Jose Maria Zavala.

Reklama

Polskim dystrybutorem - na ekrany kin film wejdzie 25 września - jest Rafael Film. „Cieszymy się, że film trafi do kin w całej Polsce, również do niektórych kin sieci Helios, Multikino i Cinema City - mówi Przemysław Wręźlewicz, dyrektor Rafael Film. „To piękny i zaskakujący film. Mnie wiele razy wydawało się, że o św. Janie Pawle II napisano i powiedziano już wszystko, a film odkrywa jeszcze wiele tajemnic” - dodaje.

Film „Wojtyła. Śledztwo” miał już swoją premierę w Hiszpanii i to w czasie pandemii. Otrzymał bardzo dobre recenzje. Doceniono go ze względu na jego wartość dokumentalną, na zaangażowanie, na fakt dotarcia do materiałów archiwalnych polskich komunistycznych służb bezpieczeństwa, przedstawienie dokumentów obrazujących, w jaki sposób prześladowano Karola Wojtyłę już od 1946 roku aż do samego pontyfikatu. Bardzo ważne jest też świadectwo kard. Stanisława Dziwisza, który przez ponad 30 lat był osobistym sekretarzem Ojca Świętego; Valentiny Alazraki, korespondentki Noticieros Televisa w Watykanie, która towarzyszyła Janowi Pawłowi II w podróżach apostolskich po świecie; ks. Sławomira Odera, postulatora jego procesu kanonizacyjnego; Shawna Carneya, prezesa i założyciela ruchu przeciw aborcji 40 Dni dla Życia.

„Wojtyła. Śledztwo”, reż. Jose Maria Zavala, dystrybucja w Polsce: Rafael Film.

Lista kin, w których wyświetlany będzie film dostępna jest na: Zobacz.

2020-09-18 15:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiedeńskie uroczystości w dniu liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II

2020-10-24 18:59

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Joanna Ritter

Katedra św. Szczepana

Katedra św. Szczepana

Po raz dziewiąty, 22 października, w rocznicę inauguracji pontyfikatu obchodzone było liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II. W jubileuszowym roku setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły miało ono w stolicy Austrii szczególny charakter.

Obecne czasy nie sprzyjają organizowaniu doniosłych uroczystości, a mimo to w Wiedniu byliśmy świadkami dwóch jakże ważnych wydarzeń, upamiętniających ten wyjątkowy dzień.

Joanna Ritter

Odsłonięcie i poświęcenie relikwiarza w katedrze św. Szczepana

Uroczystość odsłonięcia relikwii św. Jana Pawła II, w nowym, specjalnie zaprojektowanym relikwiarzu, poprzedziła Msza św. o godz. 18.00 upamiętniająca 42. rocznicę rozpoczęcie pontyfikatu Papieża Polaka. Nabożeństwo, mające wiele polskich akcentów, sprawował proboszcz katedry ks. Toni Faber.

Joanna Ritter

W zeszłym roku, 5 maja 2019 r., Metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki przekazał relikwie św. Jana Pawła II wspólnocie parafialnej katedry św. Szczepana w Wiedniu. Prawie półtora roku trwały prace nad projektem i wykonaniem relikwiarza, w którym miała znaleźć się kapsułka z kosmykiem włosów Świętego. Od samego początku było wiadome, że relikwie zostaną na stałe wyeksponowane w katedrze, w miejscu związanym z Papieżem i łatwo dostępnym dla wiernych.

Joanna Ritter

Podczas swoich trzech podróży apostolskich do Austrii (1983, 1988 i 1998 r.) Jan Paweł II gościł w katedrze św. Szczepana i za każdym razem przed rozpoczęciem nabożeństwa modlił się w kaplicy św. Eligiusza przed Najświętszym Sakramentem oraz przed obrazem Matki Bożej przy ołtarzu »Maria Pócs«. Między tymi kaplicami od siedmiu lat znajduje się portret z podobizną Jana Pawła II pogrążonego w modlitwie. Jest on dziełem austriackiego artysty Bernda Faschinga. Jemu też powierzono zaprojektowanie relikwiarza, który zamontowany został poniżej portretu, przez co nadał temu miejscu szczególny charakter. Relikwiarz w kształcie klucza Piotrowego wykonany jest z brązu. Forma klucza ma symbolizować również szeroko rozumiane „otwieranie się“ – podkreślił artysta. Kapsułka z relikwiami Świetego umieszczona jest w otworze klucza. Całość znajduje się w szklanej gablocie, a w szybie na wysokości relikwii wbudowane jest szkło powiększająca, aby były one bardziej widoczne.

Dokonując odsłony i poświęcenia relikwiarza, probosczcz Faber wyraził życzenie, aby wstawiennictwo Jana Pawła II było dla nas wszystkich darem z nieba. I dodał „Nich to miejsce zachowa pamięć o wspaniałych wizytach Jana Pawła II w naszej świątyni oraz w Wiedniu. Niech pamięć o nim będzie kontynuowana i pielęgnowana na całym świecie.”

Uroczysta Msza św. na zakończenie wystawy »Jan Paweł II – Apostoł pokoju« w kościele św. Michała

W dniach od 1 do 22 października 2020 r. w wiedeńskim kościele św. Michała można było zwiedzać wystawę »Jan Paweł II – Apostoł pokoju«. Jej organizatorem był Instytut Polski w Wiedniu we współpracy z kościołem św. Michała. Zdjęcia akredytowanego w Watykanie polskiego fotografa Grzegorza Gałązki, autora portretu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Jana Pawła II, ilustrujące szeroko rozumiane pojęcie pokoju w długim pontyfikacie Ojca Świętego, spotkały się z dużym zainteresowaniem osób odwiedzających wystawę. Natomiast dołączone do zdjęć teksty i cytaty Papieża Polaka, wybrane i zredagowane przez kuratorkę wystawy Joannę Łukaszuk-Ritter, miały przedstawić osobę Jana Pawła II jako niestrudzonego głosiciela pokoju oraz uświadomić zwiedzającym, że dążenia Papieża Polaka do budowania zgody i miłości na świecie poprzez Ewangelię Chrystusa są ciągle aktualne.

W ostatnim dniu wystawy prac fotograficznych Grzegorza Gałązki odbyła się o godz.19.30 uroczysta Msza św. koncelebrowana przez grupę księży z diecezji wiedeńskiej pod przewodnictwem ks. dr Ignaza Hochholzera. Zastąpił on biskupa Klausa Künga, który z przyczyn zdrowotnych nie mógł wziąć udziału w uroczystości. Na wstępie ks. Hochholzer podziękował za inicjatywę zakończenia wystawy Mszą świętą w dniu upamiętniającym św. Jana Pawła II, cytując słowa biskupa Künga „Papież Jan Paweł II jest Papieżem, który pociesza, a my tego pocieszenia i otuchy potrzebujemy. Módlmy się za Papieża Franciszka, za Kościół w Polsce i Austrii, w Europie i na świecie. Prośmy o wstawiennictwo świętego Papieża, aby również w obecnych czasach światło Chrystusa dotarło do świata.”

Joanna Ritter

Ksiądz Ignaz Hochholzer przeczytał również przygotowaną na tę okazję przez biskupa Künga homilię, rozpoczynającą się następująco: „42 lata temu, w dniu rozpoczęcia swojego pontyfikatu, Jan Paweł II wypowiedział znamienne słowa: »Nie lękajcie się! Otwórzcie bramy Chrystusowi!«. Dobrze nam to robi, gdy przypominamy sobie jego wezwanie. Są chwile, kiedy wydaje się, że w Kościele i na świecie nastaje ciemność. Obecnie cierpimy, wszystkie kraje świata cierpią z powodu pandemii, która ukazuje nam jasno, że człowiek nie jest w stanie zapanować nad wszystkim. Ale jeszcze bardziej cierpimy w poczuciu, że wiele osób zapomina o Bogu, że negatywny rozwój wydarzeń, które Jan Paweł II wyraźnie rozpoznał i nazwał, postępuje w najwyraźniej wymykający się spod kontroli sposób.” Dalej biskup Küng stawia pytanie „Co by nam powiedział (Jan Paweł II), gdyby mógł teraz do nas przemówić?“ i odpowiada „Nietrudno zgadnąć: wskazywałby nam, że pośród ciemności istnieje też światło.

Zapewne wskazałby nam Tajemnicę Zbawiciela, który ulecza każdą chorobę, a nawet wskrzesza zmarłych i prowadzi wszystkich do Ojca i do życia wiecznego.“ Cytując motto papieskie »Totus tuus« – »Cały Twój«, odnoszące się do Maryi, biskup Küng wyjaśnia, że prawdziwą odnowę Kościoła może utorować droga poprzez modlitwę, w szczególności modlitwę do Matki Bożej, droga poprzez ofiarę i cierpienie. Jan Paweł II „uświadomiłby nam prawdopodobnie, że w naszych czasach, w obecnych okolicznościach, wszystko zależy od nas. Konieczne jest – jak to wyraził papież Franciszek w swoim liście »Gaudete et exsultate« – osobiste dążenie do świętości, do bycia prawdziwym chrześcijaninem.” – napisał w swojej homilii biskup Klaus Küng.

Podczas Euchrystii na ołtarzu wystawione były relikwie św. Jana Pawła II udostępnione przez Polskie Sanktuarium Narodowego na Kahlenbergu, którymi ks. Hochholzer udzielił wiernym błogosławieństwa na zakończenie Eucharistii.

Msza św., odprawiana w języku niemieckim z kilkoma akcentami polskimi oraz wzbogacona programem muzycznym w wykonaniu organisty Nikity Gasser z Opactwa Norbertanów w Schlägl i mezzosopranistki Aliny Mazur, transmitowana była na żywo przez polskojęzyczne wiedeńskie Radio Droga oraz na kanale YouTube.

Uroczyste nabożeństwo w kościele św. Michała, którego organizatorem była »Wspólnota Modlitewna św. Jana Pawła II« w Wiedniu, »Stowarzyszenie im. Jana Pawła II w Austrii« oraz proboszcz kościoła św. Michała, ks. Erhard Rauch SDS, było godnym upamiętnieniem dnia liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II. w roku jego jubileuszu oraz pięknym uwieńczeniem wystawy poświęconej jego osobie.

CZYTAJ DALEJ

Bp Śmigiel: Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zamyka sprawy, ale ją otwiera

2020-10-26 14:49

[ TEMATY ]

aborcja

Karol Porwich

- Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który wycofał możliwość aborcji ze względu na nieuleczalną chorobę czy niepełnosprawność poczętego dziecka, nie wystarczy się z tego cieszyć, ale trzeba zaangażować się w konkretną pomoc rodzinom mającym takie dzieci - powiedział KAI bp Wiesław Śmigiel, stojący na czele Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu. Dodał, że „teraz zarówno przed Kościołem jak i przed państwem stają znacznie większe zadania”.

Bp Śmigiel podkreślił, że „wyrok Trybunału Konstytucyjnego zmienił sytuację na płaszczyźnie prawnej, ale nie powinno być tak, że tylko cieszymy się z tego, zapominając o kobietach, które te dzieci przyjmują, a teraz mają prawo oczekiwać pomocy. - Zdajemy sobie sprawę, że ten wyrok nie zamyka sprawy, ale ją otwiera, gdyż stają przed nami jeszcze większe zadania, tzn. bycie blisko rodziców dzieci z niepełnosprawnością, w szczególności blisko kobiet - wyjaśnił.

Zauważył, że wielkie zadanie stoi teraz przed rządzącymi, aby tak po pierwsze tak zorganizować służbę zdrowia, by odpowiednio towarzyszyła od strony medycznej rodzinom wychowującym takie dzieci, a po drugie w sposób znaczący należałoby zwiększyć dla nich pomoc finansową ze strony państwa.

Biskup przypomniał, że nauczanie Kościoła, jeśli chodzi o ochronę każdego życia poczętego jest niezmienne i chodzi w nim nie tylko o ochronę życia poczętych ale i o karę śmierci czy sprzeciw wobec eutanazji. „Człowiek nie jest panem życia i śmierci, powinien to zostawić Bogu” - podkreślił.

Przypomniał też, że Kościół prowadzi wiele ośrodków i instytucji zajmujących się nieuleczalnie chorymi czy niepełnosprawnymi dziećmi, gdyż nie zawsze jest możliwość wychowywania ich w środowisku domowym. Podkreślił, że obecnej sytuacji trzeba te ośrodki tym bardziej wpierać, a także otoczyć troską kobiety wychowujące takie dzieci i jest to zadanie dla całej wspólnoty Kościoła.

- Pamiętać zresztą trzeba – podkreślił bp Śmigiel - że nie można mówić tylko o kobiecie, gdyż są to oboje rodzice. Nie można marginalizować roli mężczyzn, ojców. Oni powinni być blisko tych kobiet. Powinni być razem jako rodzice. Dodał, że w dyskusji publicznej jaka toczy się wokół tego problemu jest poważny brak. Mianowicie mowa jest niemal wyłącznie o kobietach. Wskazał, że trzeba mówić o mężczyznach, którzy nie potrafią unieść tego problemu i często opuszczają swe żony i niepełnosprawne dzieci. „Winien to być czas bohaterstwa i odwagi mężczyzn, oni także potrzebują odpowiedniej pomocy, aby sprostać tym zadaniom” - dodał.

Bp Śmigiel przypomniał również, że w swej pracy duszpasterskiej od dawna spotyka wiele kobiet, które, mimo, że aborcja była możliwa, decydowały się na przyjęcie takich dzieci, w duchu miłości i otwartości. „Dokonywały one takich trudnych wyborów nawet jeśli prawo pozwalało na aborcję. Robiły to bez rozgłosu i uważam je za bohaterki. Dają one piękne świadectwo wartości życia człowieka niepełnosprawnego czy obciążonego nieuleczalną chorobą. Pokazywały, że taka jest logika miłości” - skonstatował.

CZYTAJ DALEJ

Sami sobie zgotowaliśmy ten los

2020-10-27 19:55

Archiwum prywatne

Ks. Daniel Wachowiak

Ks. Daniel Wachowiak

O ostatnich wydarzeniach jakie mają miejsce w Polsce -  komentuje ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej w Piłce (Arch. Poznańska) w rozmowie z Jakubem Jóźwiakiem.

Jakub Jóźwiak: Proszę Księdza, od tygodnia już widzimy w Polsce liczne demonstracje po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność tzw. przesłanki eugenicznej z ustawą zasadniczą. Często dochodzi do ataków na katolików oraz zakłócania Mszy Świętej. Jaka myśl przychodzi Księdzu patrząc na te sceny?

Ks. Daniel Wachowiak: Jest obecnie potężny chaos, więc żeby się w tej całej sytuacji nie pogubić, należy wszystkie te sprawy porządkować. Po pierwsze, “ku wolności wyswobodził nas Chrystus” jak mówi Pismo Święte, to znaczy każdy ma prawo wyrażania własnych poglądów, nawet jeżeli one nie są zgodne z normami chrześcijańskimi. Dodatkowo wiemy o tym, że zarówno prawo polskie, jak i prawa międzynarodowe, umożliwiają publiczne manifestowanie swoich poglądów. Jednocześnie musimy pamiętać, że moja wolność kończy się wówczas, gdy wkracza na wolność mojego bliźniego. Każda wolność ma swoją granice. Niestety, widzimy od kilku dni, że osoby uważające się za manifestujące swoje poglądy, tę granicę swojej i bliźniego wolności przekroczyły m.in. wchodząc do kościołów i nie tylko wchodząc, ale profanując to miejsce, które jest wyłączne dla obrządków sakralnych. Czyli, nie dość, że złamały prawo cywilne to również przekroczyły prawo kanoniczne, zatem nie możemy mówić o nich jako protestujących, ale o łamiących prawo a z punktu widzenia Ewangelii o osobach bardzo zagubionych. Na nieszczęście, wśród manifestujących jest wiele osób młodych, nastolatków. Wielu duszpasterzy patrząc na to widowisko ubolewa, ponieważ rozpoznają w nim twarze osób, które uczestniczyły w rekolekcjach, różnego typu wyjazdach duszpasterskich. Znamy te młode osoby z lekcji katechezy i zadajemy sobie pytanie “co poszło nie tak?”.

JJ: Właśnie, co poszło nie tak? Przecież nie od dziś wiadomo, że poziom katechezy w szkołach, w Kościele pozostawia wiele do życzenia. Często to wygląda na klepanie pewnych formułek, pacierzy lub przygotowywanie do I Komunii Świętej bądź bierzmowania. Nie bez powodu mówi się, że bierzmowanie to jest “oficjalne rozstanie się z Kościołem Katolickim w obecności biskupa”.

Ks. DW: Ci, którzy są rzeczywiście na pierwszym froncie, sami na własnej skórze już od kilku lat doświadczają tego, o czym mówił za swojego pontyfikatu św. Jan Paweł II, czyli trwa wojna cywilizacyjna. Wojna pomiędzy dwoma światami: światem życia i miłości a cywilizacją śmierci. Dzisiaj “polski katolik” korzysta od czasu do czasu z sakramentów, szczególnie z Komunii Świętej, z możliwości wzięcia ślubu w kościele, również wzięcia bierzmowania, korzysta z obrządku pogrzebowego, ale jednocześnie widzimy, że poglądy wielu polskich katolików z miesiąca na miesiąc, z roku na rok coraz bardziej oddalają się od czystej, zdrowej nauki Ewangelii, czyli również nauki katechizmowej Kościoła Rzymskokatolickiego. Oczywiście zadajemy sobie pytanie: “Jak wyglądały nasze lekcje religii?”. Od lat apelujemy o to, żeby nasze podejście do katechezy w szkołach publicznych ewoluowało. Może kiedyś były dobre czasy na to, aby przekazywać Dobrą Nowinę w szkole, ale te czasy się już skończyły. Zadajemy również pytanie: “Co się stało z naszymi duszpasterstwami?”, ponieważ wiele razy były to spotkania jedynie rówieśnicze, koleżeńskie z takim akcentowaniem własnych emocji i odszukiwaniem jedynie własnego “ja”. To się działo nawet na tzw. uroczystościach religijnych, które wielokrotnie były jedynie uczuciowymi eventami, czyli zamiast podawania zdrowej nauki ewangelicznej, która jest bardzo wymagająca, chcąc mieć młodzież przy sobie - nie chcąc ich utracić - wiele razy tę ewangeliczną poprzeczkę potrafiliśmy obniżyć i teraz mamy tego efekt. Widzimy, że wiele z tych młodych osób nie ma korzenia w Słowie Bożym.

JJ: Czy widzi Ksiądz zatem jakąś alternatywę dla tych dusz, aby nie zostały stracone? Przecież to miało być “pokolenie JP2”, czyli “pokolenie św. Jana Pawła II” a widzimy, że rzeczywistość jest odmienna.

Ks. DW: Wydaje mi się, że większość demonstrujących nie należy do “pokolenia JP2”, ponieważ to są młodzi, którzy urodzili się albo tuż po zakończeniu pontyfikatu Jana Pawła II, czyli po jego śmierci albo po 2000 r., czyli ci młodzi byli zbyt mali, żeby cokolwiek do swoich umysłów i serc przyswoić z nauki Papieża-Polaka. Natomiast nie zapominajmy, że proces laicyzacji to jest globalna sprawa, która dotyczy nie tylko naszego kraju. Ten proces laicyzacji globalnej ma ułatwione tory, gdyż dzisiaj modernistyczna, nowoczesna kultura należy do tych, którzy określają się nawet jako ci, którzy wręcz walczą z tym co przekazuje Ewangelia, chrześcijaństwo i Kościół Katolicki. Od paru lat łatwiej popaść w tę bez jałowość intelektualną, bo ona jest łatwiejsza a jednocześnie nie wymagać od siebie tego, co wypływa z Dekalogu i Ewangelii, ponieważ pójść za Chrystusem jest rzeczą trudną. Pójść za Jego Słowem wymaga ode mnie czasami heroizmu. Pójść za Panem Bogiem to jest czasami usłyszenie od Niego: [Zostaw wszystko, a jeżeli tego nie uczynisz to zostań w tym miejscu, w którym zadałeś mi pytanie: “czy mogę iść za Tobą, Nauczycielu?”]. Tak mniej więcej mówi Jezus do bogatego młodzieńca, który odszedł zasmucony po rozmowie z Chrystusem. Zatem, odpowiadając na pytanie, my w duszpasterstwach zapomnieliśmy o tym, że pójście za Chrystusem bywa trudne, że nie możemy za wszelką cenę przyciągać młodych ludzi, ponieważ efektem będzie to, co widzimy obecnie. Po drugie, niestety, mamy takie czasy, że łatwiej sięgać po tę pustkę intelektualną niż od siebie wymagać. Myśmy młodych ludzi nie zdołali przygotować do starcia z tą wojną cywilizacyjną. Wiele młodych umysłów nie jest w stanie zobaczyć, że to co im dzisiaj laicki świat prezentuje, jest nawet dla nich samych w ostateczności niebezpieczne.

JJ: Widzimy, że ostatnio katolicy się mobilizują, formuje się m.in. Straż Narodowa, która ma bronić kościołów przed rozwścieczonym tłumem. Czy Ksiądz uważa, że przyszły takie czasy, że trzeba będzie bronić kapłanów i kościołów?

Ks. DW: Jestem bardzo wdzięcznym wszystkim tym, którzy bronią świątyń. Od lat powtarzam taką myśl, że problemem dla nas nie jest siła ludzi pogubionych, nawet złych, ale słabość ludzi dobrych, mądrych i zdrowych duchowo. Nie bójmy się być solą dla ziemi i światłem dla świata. Nie możemy być solą zwietrzałą. Wystarczy, że próbuje się bronić prawdy i przez ten sam fakt staję się już wrogiem w oczach tych, którzy mają, niestety, pobrudzone sumienia. Bogu dzięki za tych, którzy bronią wartości. Tak jak mówił bł. ks. Jerzy Popiełuszko: “Nie daj się najpierw złu - czyli sam nie bądź agresywny – ale zło dobrem zwyciężaj. Natomiast nie daj się temu złu, nie daj się mu pokonać”. Czyli masz prawo bronić siebie i młodszych przed agresją zła.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję